Dodaj do ulubionych

Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008

03.01.08, 10:08
Jesli weszlam, to wyjsc musialam, jesli wychodze to musialam wejsc.
Z ta zlota mysla na pierwszej stronie nowej ksiegi uniwersalnej W/W
zostawiam Was, Kolektywie. Kawa w dzbanku pod czapka na stole w Pomsocu. I
kasztany pieczone na zakouske. A, jak ogolnie wiadomo, najlepsze kasztany sa...;)
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 03.01.08, 16:48

      Zuzanne mozna tam spotkac jesienia?
      A u mie byly dobre kasztany w koncu roku. Mysle sobie rozne
      roznosci,gdy nacinam je na krzyz przed wlozeniem do pieca;-)
      • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 08:50
        Pan im krzyzyk na droge, tym kasztanom? Fakt, rozrywkowe dania.
        Wnosze kawe uprzejmie informujac, ze ciemno, deszcz, mgla i wsciekli
        Galowie za oknem leza na klaksonach.
        • kanuk Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 09:13
          Hellas,te klaksony to w zwiazku z nasileniem strajkowym na
          linii "B" ?
          • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 09:50
            A na Polnocy wyszlo slonce. Amazing.
            Ddybry.
            • lira_korbowa Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 10:10
              Ddbbrrr-brrr-brrry! Minus dziesięć za oknem, za które trza będzie
              drzwiami wyjść zaraz.
              • kanuk Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 10:28
                Ubierze sie pani Lira warstwowo.
                • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 10:35
                  I korbe koniecznie niech pani koniecznie antymrozowo zabezpieczy, Pani Liro!
                  • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 10:36
                    Ach, te koniecznosci ;)
                    • kanuk Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 10:42
                      Sa po prostu konieczne ;-)
                      • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 04.01.08, 10:50
                        Jak muzyka i rzezba;)
                        • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 05.01.08, 09:03
                          Kawa i tak dalej. W ramach takdaleja cienko. Moze pani Zielona co znajdziei i
                          przyniesie.
                          • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 05.01.08, 10:43
                            Ziewnie witam, od poniedzialku zieje Fabryka czarna dziura i znow beda majl o
                            7.30 :-)
                            • czajnik40 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 05.01.08, 11:02
                              super ! :)
                              • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 05.01.08, 11:04
                                Co super, Czajniczku?
                                Ze do roboty trza? Pewnie tak, bo by czlowiek troche zgnusnial:-(
                                • zielonamysz Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 05.01.08, 13:15
                                  Bry. To przynaszam salatke owocowo co kolezanka zobila bym do niej nie
                                  kichala.Niech tam wam.O! I mleczko mam ptasie. Ide dalej patrzec co popisali...
                                  • zielonamysz Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 05.01.08, 13:21
                                    wrocila by wam tu podrzucic com dostala
                                    pl.youtube.com/watch?v=kbew9vlx1uI
                                    • kanuk Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 06.01.08, 12:55
                                      Pani Zielona ! Jest siem czym felizowac;-)
                                      Obrigado !
                                      • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 07.01.08, 07:39
                                        Wchodze z kawa i resztka placka cytrynowego z bezou. Beza ciut skapcaniala, ale
                                        calosc dobra jeszcze jest, tylko wczorajsza.
                                        Pani Zielona, te miske po paninej salatce, co jou kolezanka siekala, zeby pani
                                        nie kichala do, umylam i wstawilam pani do szafki, zeby kto w celach zdroznych
                                        np. do farby mieszania, nie zuzyl.
                                        A, snilo mi sie, a propos farby, ze sie na rudo zrobilam. Ciekawe, pewnie to
                                        jakas boczna projekcja po wizycie u Willego w piatek.
                                        Willy bowiem mial jet lag jak stad na Filipiny, wiec cokolwiek za krotko mnie
                                        ostrzygl. Nic to, odrosno.
                                        • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 07.01.08, 07:52
                                          Zapomnialam powiedziec, ze z ciemnosci jeszcze pisze, a na niebosklonie tylko
                                          gwiazda zaranna swieci. Mokro, cieplawo, wiatr duje tak, ze budynek jeczy jak
                                          czysciec pelen dusz pokutujacych, a rzeka plynie w druga strone, a Galowie
                                          powoli zblizaja sie do sformowania tradycyjnego korka na rondzie ( wg.
                                          obowiazujacej lokalnie reguly prawej reki, tzn. pierwszenstwo maja wjezdzajacy
                                          na rondo) i rytualnego polozenia sie na klaksonach. Mniej wiecej jakby zanosilo
                                          sie na koniec swiata.
                                          • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 07.01.08, 10:05
                                            Njapierw bylo ciemno. O 7.45. Potem odmowil wspolpracy rower. Potem
                                            serwer-perwer-gazwybowiec.
                                            Ech...
                                            Ddydbry pracownicze.
                                            • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 07.01.08, 10:19
                                              Bry, Brez. Właśnie obejrzałam film o piastowskim Wrocławiu podrzucony przea Abextra. Zaraz poślę dalej:)
                                              K.
                                              • zielonamysz Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 07.01.08, 13:07
                                                Dzien dobry. Wlasnie sie rozbudzilam za belami.Ach.Pospalo by sie znow.
                                                U mnie tylko karetki latajo w te i tamte. A KOSCIOL PIEKNY ZSYPANY SNIEGIEM NA
                                                DACHU. I drzewa jak z Wyspanskiego.
                                                Podjelam powaznom decyzjom.Wezme sie za dzierganie.
                                                Tylko zajrze co na innych watkach.. i juz.
                                                Zostawiam pomaranczowke na rozgrzewke com ja przywlokla z podrozy Pic nie moge
                                                bo gardlo mam zdarte Straszne. Tylko pracowac.
                                                • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 07.01.08, 17:53
                                                  Wychod. Jak pierwotniak. Za jedzeniem.
                                                  Do jutra.
                                                  • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 07.01.08, 19:49
                                                    No i jade jednak jutro z rana, sie wlasnie okazalo. To przepraszam Pani
                                                    Immanuelo, ze z zastepstwa za Pania na ten tydzien nici wyszli.
                                                    Vismajory, znaczy i znow bezplatny urlop brac przyszlo.
                                                    Na czas nieobecnosci w rece Pan Brezlego dzbanek z czapka i zapasy kawy perswaduje.
                                                  • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 06:58
                                                    Dzien dobry, reke zakonczona dzbankiem ze swieza kawa w czapce wtykam przez
                                                    lufcik, przechodzac. Nie ma to jak duze, solidne Poczucie Obowiazku, wyhodowane
                                                    pieczolowicie przez lata, prawda?
                                                    Podanie w kadrach, karta podstemplowana; na razie, przynajmniej do soboty, pa!
                                                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 07:38
                                                    To ja tu zastajlem pani Poczucie Obowiazku, podbilem mu akrte i lece z duzym
                                                    dzabnkiem nr II. I obok jeszcze jeden z herbata.
                                                  • around_the_sun Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 07:47
                                                    to ja poprosze te kawe bo bendem rozplontywac te przendze com sie w niom
                                                    zaplontala. W tym tygodniu wszystko musi byc udziane na perfekt.
                                                    Dzien bry Państwu :)
                                                  • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 09:35
                                                    Zwabiona zapachem kafffki wpadłam. W zasadzie nie powinnam się zasiadywać bo
                                                    obowiązki wzywają...
                                                    Kran
                                                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 09:37
                                                    Niech sie drom, co tam!
                                                  • cordatatilia Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 09:42
                                                    nieśmiało w ukłonach się zbliżam..i kubeczek z błagalnym spojrzeniem ku kawie
                                                    podsuwam..
                                                    czy aby coś skapnie..?

                                                    szeptem mufię "cień..bry.." yyyhhy ;)
                                                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 10:18
                                                    Wszelki Duch Dziania, apni Cordatatiliowa!
                                                    zywa! Prosiemy, prosiemy, alez jak najbardziej. Skad Bogi prowadza, te rezczy?
                                                  • cordatatilia Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 10:32
                                                    onieśmielonam Twym radosnym uniesieniem Juliuszu, że aż takie literówy zgrabne
                                                    tworzysz;)
                                                    Witam witam, a stolyczna ja nadal, choć w innej ]nieco hali przędę bo się
                                                    przeniesłam na ine piętro;)
                                                    Powoli się w tryby dziewiarskie wkręcam, nie wiem tylko czy mi się to uda, bo z
                                                    początkiem roku zarobionam, a i wogóle zawirowana jestem ostatnio.
                                                    smoczyska :*

                                                    to ja poprosię tej kawy...
                                                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 10:34
                                                    Tak, tak, ilosc literowek swiadczy o mojem stanie emocjonalnem. Im wiekszy
                                                    entuzjazm, tym wiecej, no co?
                                                  • cordatatilia Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 10:42
                                                    lowe chopie:)
                                                  • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 11:12
                                                    Ech,to literówki pospolite
                                                    a nie osobisty styl?
                                                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 11:13
                                                    Tak, banalna prawda :-)
                                                  • kate-1979 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 11:15
                                                    Jakby na to nie patrzec, zawsze się wywinie.. jak nie zachwyty nad
                                                    wyjątków ością, to po-cieszenie wymusi ;P;P

                                                    bry.. i zaraz wypad:)
                                                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 11:18
                                                    Ale literowki w koncu i dobre skutki miec moga, no co? :-)

                                                    schroniskodlaslow.pl/
                                                  • kate-1979 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 11:22
                                                    Po litrrówce, to końcówka może nie mieć zadnych skutków;) Ale to są
                                                    ponoć własnie owe dobre skutki:)
                                                  • kate-1979 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 11:38
                                                    Dobra, poparzyłam sobie gardzieło kawką wrząca, pora biec dalej..
                                                    może swoją 'szybkozdaniozmienną nawzajemnie' pod ochronę dać
                                                    powinnam?;)))

                                                    Jeszcze Ci po(d)l(a)ukruję ino:)

                                                    Zima, zima! Śnieżek prószy. Biały puch otulił sioła.
                                                    Przy kominku Brezly zaległ, wokół niewiast tuzin zgoła
                                                    Raczej z goła, gdyż ciepełko i palonych bierwion trzaski
                                                    Klimat tworzą sprzyjający aby zrzucić fatałaszki.

                                                    Więc abażur ze stanika, obrus ze spódniczek kusych,
                                                    Sześć pończoszek miast firany, wszędzie stringi i desusy.
                                                    To nie Brezly zdzierał ciuszki, choć go zdziercą zwą okrutnym!
                                                    Nie rozrzucał również łaszków, bo jak Szkot - nie jest rozrzutny.

                                                    Fakt, że szastać lubi wielce, i to nieszkodliwie całkiem -
                                                    Wszak stworkami z ogonkami i chromosomowym ciałkiem.
                                                    Ale przy tym jest warunek: sine qua non! Radzę: wierzcie!
                                                    Siłą sprawczą być tu mogą jeno starania niewieście.

                                                    By nie odbiec od tematu - tuzin zgoła ów przedstawię:
                                                    Tu panienka, tam rozwódka (chwilkę dłużej tu zabawi),
                                                    Ciepła wdówka, trzy mężatki, dwie znajome - damy prawie
                                                    Oraz cztery feministki o dość jednoznacznej sławie.

                                                    Wszystkie niezbyt są płochliwe, ba, rozkoszna ich odwaga
                                                    Sprawia, że Brezego organ - każdy organ - się domaga:
                                                    A to pieszczot, a to buzi, czasem zaś dobrego słowa
                                                    Przy tym quasiintelektualnie puchnie każda jego głowa.

                                                    Równocześnie bezpieczeństwo na uwadze mieć należy,
                                                    By uszczerbku czyjaś córa nie poniosła, więc Bre leży
                                                    grzecznie tudzież spolegliwie. Czuwa przy tym i uważa:
                                                    - nie zbrzuchacić - by teściowej nie doniosła siła wraża!

                                                    W międzyczasie bezrobotne, czy nie wykorzystywane,
                                                    Dla wygody bez futerek, smakowite, rozbrykane
                                                    Brezemu przyjazne panie, na całości nastrój baczą
                                                    i przy dźwiękach Zeppelinów, wszystkich pigwóweczką raczą.

                                                    Dla niektórych winko słodkie, jednej nawet porto w dzbanie,
                                                    Innym piwo w szklany leją, boć to dobre na sikanie.
                                                    Pewna harda sztuka śląska (jeszcze niezdecydowana)
                                                    Podsuwa michę pierogów - sama je lepiła z rana.

                                                    Dobrze wie owa niecnota, tańcząc przed Brezem z półmiskiem,
                                                    Że lubieżny, stary satyr pierogi uwielbia wszystkie.
                                                    Brezly wszak był hedonistą, romantykiem zaś ukradkiem,
                                                    Lubo mrucząc patrzył na śnieg, który sypał gęstym płatkiem.

                                                    Pogrążony w tych czułościach gdy w rozkoszy się rozpływał
                                                    Pośród niewiast brodząc w rui, jakby w głowę cios otrzymał:
                                                    Wstawaj stary! Do roboty! I spod kołdry wyjmij ręce!
                                                    Pożytek z ciebie nijaki, nie zatrudnię ciebie więcej!

                                                    Jeszcze chwilę Brezly bredził, coś o majtkach i pierogach,
                                                    Lecz niebawem stał na baczność, na - no prawie równych - nogach.
                                                    To głos szefa wkur..zonego smagnął Brezego jak batem
                                                    Ów się zerwał odzian jeno w śliniak flanelowy w kratę.


                                                    (za przyzwoleniem.. a i dopisać przyzwolono, jakby co;))

                                                    No to do wypicia :)
                                                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 11:53
                                                    Dobra juz sie biore do roboty :-)
                                                    Ale najpierw ide cos zjesc:-9
                                                  • cordatatilia O Katie! 08.01.08, 12:23
                                                    kajam się przed potęgą Twego słowa!!!
                                                    cudne:)

                                                    jeszcze, jeszcze;)
                                                  • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 12:27
                                                    Ciągłym zachwytom muszę wyraz dawać.
                                                    A w kościach aż czuję, że to nie wypada.

                                                    > Po litrrówce,?

                                                    tylko jednej?
                                                  • zielonamysz Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 15:39
                                                    Cudne. Jachowicz w grobie sie przewraca z zadrosci.
                                                    Przynaszam torcik wedlowski moze kolezenstwo dopomoze bo to swiateczne sa pre
                                                    zen ta.I czas z tym skonczyc.Ha!
    • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 12:24
      Powoli odchodzę...
      • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 18:47
        Tez z wolna...
        • ewakurz Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 08.01.08, 20:33
          Wdeptywam na zmiane nocna ponoworoczna.
          Bezwstydnie wyznam: siedze w naszej klasie, ktora pracuje tak samo
          entuzjastycznie jak rok przed matura - wymarzona okazja na dziergi nocne.
          • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 07:28
            Dddybry. Nocna zmiana Kurza? :-)
            • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 09:06
              Weszłam właśnie i już mi się dzień dobrze zaczął , mam ulubione fora.
              Za oknem ciemno , jednak w PL dni dłuższe ...
              Trudno , za to ja mam prawie białe noce.
              Kran Optymista
              • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 09:15
                Kranie, ja jestem prawie w Alzacji i Lotaryngii (no co?) i tez ciemno rano.
                • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 09:17
                  Ale u mnie ciemniej:o)

                  A jak tam Alzacja ( i Lotaryngia ) ?
                  • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 09:20
                    ICE mam do Paryza 2 godziny:-)
                    Ale tak po pysku to slabo idzie ta integracja przez granice. Chyba w Gubinie
                    nawet lepiej:-)
                    • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 09:43
                      Nic się nie może udać dzisiaj przykro,
                      bo właśnie słońce piknie zaświtło.
                      • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 09:47
                        Cos w tym jest:-)

                        A tak w przyblizeniu to kolo pani, to gdzie? Tak z dokladnoscia do 200 km
                        chociaz :-)
                        • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 10:12
                          Gdyby tylko koło mnie, nie byłoby tak rozwojowo. Ale i nade mną też
                          z dokladnością 100m takie poznańskie Platinum Towers & Parks.
                          • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 10:21
                            Aha, nie moge sobie teraz przypomniec. Ten utwor "Tower to the people" to byl
                            Lennona czy Lenina?
                            • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 10:45
                              ajm sory.
                              Ja nie pamiętam jak chronologicznie to było w tej Tower.
                              Wiem, że były tam głowy koronowane i niektóra spadła.
    • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 12:41
      Zmykam, pa !!!
    • kate-1979 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 13:44
      Mała czarna i przed siebie..
      • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 18:22
        Ide sobie bo mnie nie stac umyslowo nawet na bierki :-(
    • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 09.01.08, 22:53
      Tylko jeszcze pozamiatam.......
      • brezly Wesjcie pracownicze 10.01.08, 07:35
        Wchodze w charakterze pani Fiorci z termodzbankiem z kawo. Pracodawca wydal
        okolnik zeby nie trzymac dzbankow na podgrzewanych automatycznie kafemaszynach,
        bo to zzera za duzo pradu. Poleca uzywac termosow, zaznaczajac na koncu
        okolinika ze i smak kawy bedzie lepszy, Ojciec Nasz Spolegliwy.

        PS. Aha, literowka mi sie zrobil jakis tremodzbanek, czego to przypadek nie wymysli.
        • jan.kran Re: Wesjcie pracownicze 10.01.08, 07:55
          Witaj Brez ! To prawda z tą kawą , taka odstała jest ohidna.

          A swoją drogą to Pan się pojawia porannie z taką dokładnością że można zegarki
          regulowaćwedług Pana.
          --
          Erudituli omnium terrarum coniungimini !
          • brezly Re: Wesjcie pracownicze 10.01.08, 07:58
            Odpowiem, te puntkualnosc wyjasnie tym samym zdaniem co ten baca z dowcipu,
            pytany o to jak to robi ze w kazdej wsi w giminie ma dziecko:

            -Ano, mom rower.
            • jan.kran Re: Wesjcie pracownicze 10.01.08, 08:20
              Yhyhy !!!!
    • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 10.01.08, 08:29
      Lecę czytać , wpadnę po południu pewnie.
      K.
    • kate-1979 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 10.01.08, 09:43
      Popiję rozgrzewającą cynamonową, nim się utlenię ponownie, jako jej
      opar:)
      • zielonamysz Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 10.01.08, 11:16
        Przyszlam przestarszajac myszy bynajmniej nie zielone. Kot by sie nam zdal na
        hali Dzieki za kawe banie BR.(O! Literowka. Pytanie czy to zkutek kataru czy
        podkorza.)Kolejna.Wyglada na katar.Um u mnie nie umyty i niepraktyczny.
        Katarakta. Widze zesmy obie siegly do laciny z sygnaturkami pani Kran. Moja ma
        oznaczac ze sie biere i zrobie co sie da.Ale sie nie biore bom okorowana.Znaczy
        ide sie z magac. Noz moze jeden wountek jeszcze. NO. I ide, przeznaczenie jest
        nieublagane.Wzielam urlop by dziergac Mamy juz 10 dni i nadal nic
        Tylko kaszlam. Ech
        • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 10.01.08, 11:23
          Dzien dobry, pani Myszko i Gwiazdki obie tez :-)

          Ja donosze ze Stroz z Palaczem przywlekli do Kotlowni stary peerelowski piec
          akumulacyjny (wyszlo mi dzis gdzies miast "perelki" - "peerelki").
          Bardzo sie natrudzili, bo ten piec to z czasow kiedy Zjednoczesnie Przemyslu
          Piecowego bylo przez Ministerstwo Urzadzen Grzejniczych rozliczane z produkcji
          od wagi sprzedanych/wyprodukowanych, a akurat kable byly waskim gardlem i pieta
          achillesowa, a nie szamotowka, wiec robili ciezkie i z duzo cegly ale z malym
          okablowaniem. To ten piec strasznie ciezki byl, nie? Tak sie utrudzili ze juz im
          sie nie chce palic, przez co strasznie zimno sie robi.
          Przyjaciel/Przyjaciolka Palacza znikl. Podobno zapadl w sen zimowy.
    • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 01:10
      Nie będę oszczędzała.
      Zostawiam i światło i coś dla zgłodniałych przechodniów.
      • zielonamysz Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 07:25
        Witam Przynaszam herbate z cardamonem cobysmy sie rozgrzali bo zimno jak w
        studni i dziac sie nie da albowiem marznom paluszki.Hu Ha!
        Moze poprowadzimy jakie zajecia sportowe.Podskoki i skoki nawet wyskoki O
        Skaczem!! I skaczem !
        Pa pa ide do derekcji i im skocze za te temperature no...
        • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 07:27
          Dzien dobry. Wchodze przebrany za pania Fiorcie z dzbankiem kawy.
          Ciemno wszedzie glucho wszedzie.
          • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 07:43
            Bry , Brezly o Ty chodząca punktualności !!!

            Pomysły Pani Myszy mnie mocno zniesmaczyły. Tylko tyle powiem:o)
            Kran
            • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 07:45
              Nie chodzacy, tylko jezdzaca na rowerze, no!

              Kran-antyfizkulturnik?
              • kate-1979 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 09:31
                Jedna szybka i wymeldowanie na jakiś tydzień..
                • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 09:46
                  Nie rób tego.
                  Ja też muszę się poruszać szybko.
                  Czteroślady zakładam więc i głowę daję, że do wieczora się uporam.
                  • kate-1979 Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 09:48
                    Nie ma bata, muszę zostać laboratoryjnym szczyrem (myszą??) na kilka
                    dni.. może po powrocie będę fluorescencyjna?;) Jak to gwiazdy..;)

                    Na razie w tył zwrot! ..i do zdziergania Państwu ;D
                    • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 09:51
                      Nie wierzę. Ty do SPA?
                      Patrząc na fotkę, daleko Ci jeszcze do tego.
                    • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 09:51
                      Czesc, Gwiazdki (2):-)
          • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 13.01.08, 13:18
            brezly napisał:

            > Dzien dobry. Wchodze przebrany za pania Fiorcie z dzbankiem kawy.

            Tu zapytam, Panie Brezly, o pana wrazenia z chwilowego zostania blondynką i
            biegania na szpilowych obcasach;-)
    • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 11.01.08, 20:31
      Czy znacie to uczucie pustki, które mówi o małej wartości istnienia, gdy jest
      gwarno, ciasno, głośno, chce się gdzieś czmychnąć, ale na balkonie zakochane
      pary i mówią ci, że ewentualnie możesz sobie pójść na podwórko, a potem......
      wszyscy się wynieśli, głucha cisza, pustka, nawet nie pamiętasz, jak sobie
      marzyłeś o tej chwili rozkoszy.
      Ale ja się też już zbieram, więc uczucie to powoli, jak odsłaniany pomnik, ze
      mnie spływa.
      • millefiori Wrocilam i sprawdzilam 11.01.08, 21:42
        stan zastany. Wieża jest na miejscu.
        • brezly Re: Wrocilam i sprawdzilam 13.01.08, 14:27
          OK, wracam na Mamutowiska Dalekiego Poludnia.
          Do jutra, powyzej 60 000 :-)
          • millefiori Re: Wrocilam i sprawdzilam 13.01.08, 14:31
            A Wiezy pilnuja, uzbrojeni po zeby. Wieza ma sie dobrze.
          • hizsna Re: Wrocilam i sprawdzilam 13.01.08, 14:41
            Jak się ma farta i jeleń nie medytuje na środku drogi, to nocą można i 280/h,
            teoretycznie, rzecz oczywista.
            • millefiori Re: Wrocilam i sprawdzilam 13.01.08, 15:08
              Wyrob 60000 odmeldowujac, znikam.
              • hizsna Re: Wrocilam i sprawdzilam 13.01.08, 15:10
                To ja aż tak nie kumam?
    • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 13.01.08, 15:23
      To teraz sjesta?
      • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 13.01.08, 16:10
        Zmykam do fabryki , papatki !!!
        • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 13.01.08, 16:22
          to przygotuj mi, milutka motki wielokolorowe.
          Chciałabym siebie wydziergać na kolorowo wreszcie.
    • hizsna Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 13.01.08, 18:03
      gadu, gadu, a tu proszę, szalik zdążyłam wydziać.
      No to się w niego teraz ubiorę.
      • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 13.01.08, 21:37
        Ide, zanim zdrowie strace przez dostawce uslug internetowych, oranz kolorem jego!
        • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 14.01.08, 00:35
          Pani Fiori nadal Panią ignorują ?
          Możebyśmy wspolnie udziergały jakiś protokół postępowania z
          dostawcami ?
          Ja jutro wytaczam najcięższe działa i kombinuję jak się przez tlf posunąc do
          rękoczynów...
          K.
          • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 14.01.08, 07:42
            Przyszlem i sie troche oganiam juz rozynch robotoke co kly na mnie szczerza jak
            diabel tasmanski z tego kryminalu o borsukach.
            • jan.kran Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 14.01.08, 10:03
              Ja też przyszłam żeby się odreagować.
              Kontakt z norweskim lekarzem i norweskim dostawcą tlf netowego dziś.
              Proszę o kciuki...

              Ostatnio moja polska kuzynka zamieszkała w Szwecji na stałe miała w PL stan
              przedzawałowy. Mało zawału nie dostała kiedy zobaczyła jak działa ta opluwana
              ogólnie polska służba zdrowia w łykend.
              Na szczęście skonczyło się na strachu ale powiedziała że jakby miała jakiś
              poważny problem toby została się leczyć w PL a nie wróciła do Azji ... pardon
              Skandynawi...
              K.
              • immanuela Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 14.01.08, 10:07
                no, a ja z mamą jeździłam po lekarzach w czasie strajków, i mi mamę wyleczyli, i
                to szybko i skutecznie!
                • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 14.01.08, 10:31
                  Mam chyba deja vu, albo oranz nie sle, albo forum nie lyka. Noz weszlam tu z
                  kawa i zapomnianym panetone okolo 8 rano, i sladu ni popiolu nie ma. jakby po
                  kawie i panetone nie bylo, to bym sie nie dziwila, bo dobre. Ale gdzie one
                  znikly, tak a propos? Po mnie nie ma. To znaczy wpisie kolejnym wyslanym, co
                  grono postowych aniolkow powiekszyl. Czas sie zbierac, znaczy.
          • millefiori Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 14.01.08, 10:37
            jan.kran napisała:

            > Pani Fiori nadal Panią ignorują ?
            > Możebyśmy wspolnie udziergały jakiś protokół postępowania z
            > dostawcami ?
            Pani Kranowa, ja juz ignoruje ich ignorowanie mnie, jako coraz mniej
            zainteresowana problemem w skali dlugofalowej, z racji przeprowadzki za trzy
            tygodnie w objecia innego Dostarczyciela (uslug internetowych, zeby nie bylo
            nieporozumien). Doczesnie, ze sie tak wyraze, utrudnia mi to tylko nieco zycie i
            tyle. Jesli nowy bedzie sie tez biesil, to ruszymy w boj, ze skrzydel lopotem.
            Choc zawsze dobrze miec w zanadrzu plan awaryjny i procedury postepowania na
            wypadek, wiec moze lepiej ucupnac i przysposobic?
            • brezly Re: Księga Wchodkow i Wychodkow I/2008 14.01.08, 10:43
              Ja tez sobie znikne w odmecie pracowniczym :-((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka