Dodaj do ulubionych

Kolo Macieju

27.01.08, 20:34
Dzie pan jest panie Brezley'u?
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 20:41
      Jezde jezde, pani Wutko.
      "Nad gorami lece, le-ece z nio
      Srube trzymam w dloni"

      Ddybry pani :-)
      • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 20:43
        Bedzie pan to kolko przykrencywau?
        • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 20:47
          Wlasnie przykrecam. Za 15 minut bede panowal i z panio przepisywal. OK?
          • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:05
            Bedzie pan panowal jak krol Macius?
            • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:11
              Panowal nad sytuacja. 'panowanie Brytanii to Kanada', zna pani to?
              • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:14
                I co tam u pani? Dalej tak buszno?
                • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:24
                  Dalej buszno. Nie jest hillarnie, bo wszyscy do barackuff.
                  • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:25
                    To sie moze interesujaco skonczyc :-))
                    • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:33
                      Ja nie wiem. Moze on powinien w Kenii kandydowac? Akurat majo tam
                      klopoty, a to jego Kraj Ojcow wszak
                      • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:36
                        Pani stresci co on, bo tutejsza prasa nieobiektywna...

                        Ide na chwile, bo trzeba tego, no dobrze, zaraz wracam. 10 minut.
                        • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:48
                          A tam go lubio, czy nie?

                          Tu tak:
                          gostek obiecuje CHANGE. Brzmi to troche, jakby obiecywal drobne.
                          Bilon, znaczy. Nie wiadomo, co chce zmienac i na co, mianowicie.
                          Pare razy byl dosc niezreczny: nie znal geografii, systemow
                          politycznych sasiadow ( Kanada ma prezydenta, jego zdaniem),
                          zapomnial wspomniec, ze jego ojciec jest muzulmaninem ( mowi, och ja
                          nie praktykuje, ale i nich mie ma takiej opcji: Za apostazje jest
                          kamien w glowke...badz nozyk w szyjke, nie?)
                          Wlasciwie nie wiadomo co pryzrzeka i komu. Boi sie zwracac tylko do
                          murzynow, zeby sobie nie zawezac grona wyborcow, a co sie NIE zwroci
                          do murzynow, to oni krzycza, ze zdrajca, albo nie dosc czarny.
                          • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 21:53
                            Miejscowi to by woleli Hilarowke, bo przynajmniej by wiedzieli na czym stoja,
                            tak mi sie zdaje. A Obamiaczka sie boja bo jest "Risiko faktor". Ale po Debilju
                            to kazden bedzie dobry, tu sie analogie z Oj. nasuwaja.
                            Przynamnije takie zludzenie.
                            Naprawde to jednak w gaciach maja ze siadzie usacka koniunktura. Panuje dogmat
                            ze wtedy sie beda jakies apokalpityczne rzeczy dzialy. Ja sie nie znam. A co
                            mowi pan V?
                            • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 22:23
                              Pan V. kupuje Baraki z calym dobrodziejstwem inwentarza. Latwo sie
                              emocjonuje nowym i innym. Mowi, ze Clintonowej zbyt wielu nie lubi.
                              • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 22:30
                                No, bo ona jest wyksztalciuch i establiszmentarka. Ponadto ma ciag na wladze. W
                                pl. to ona by raczej nie ten teges :-)
                                • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 22:39
                                  Taaa... a pozostali nie chcom, ale muszom. :-)
                                  • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 22:40
                                    No, rzeczywiscie, cierpienie na twarzach sie maluje, az zal sledzione sciska :-)
                                    • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 22:53
                                      hyhy
                                      • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 23:02
                                        No bo wie pani, czlowiek sie, powiedzmy sobie, poswieca. Za wlasne sie stara, a
                                        tu tylko geby skrzywione i niechec. Aniola by zniechecilo.
                                        Ide na kwadrans do jamy, zaraz wracam.
                                        • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 23:20
                                          Te geby to w Ojczyznie, nie?
                                          • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 23:24
                                            Tez, ale tu sie to odrobine przelewa przez Odre, ten "mentalität".
                                            Miejscowe sobie lubia pojeczec, swojsko sie czuje, pani powiem :-)
                                            • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 23:39
                                              Myslalam ze tam dziarsko do przodu! Jekoly? No co pan powie...
                                              • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 23:43
                                                Jak ktory. Ale duzo tego. I taki, wie pani, ciekawy brak fascynacji tymi co
                                                wysoko zaszli, chyba ze w paru branzach. To jeszcze tak. Ale takie przekonanie
                                                ze tam u gory to dranstwo, pani wie. I ze tylko kombinuja jak tu sobie i jak tu
                                                szarych ludzich pognebic. Nie rozumieja ze tam u gory nikt nie planuje, pani
                                                wie, nie, celowego gnebienia szarych ludzi, bo nitk tam o nich nie mysli. Samo
                                                tak wychodzi, jakos skutek uboczny Racjonalnych Dzialan, no nie? :-)
                                                • vaud Re: Kolo Macieju 27.01.08, 23:52
                                                  Teoria spisku. Yhy, jak im sie udalo, to na pewno zlodzieje. cos
                                                  bylo o tym w Gazecie. Sycko prowda. O mentalnosci, nie o spisku. ;-)
                                                  • brezly Re: Kolo Macieju 27.01.08, 23:55
                                                    No, a to nie zaden spisek, tylko Nieuniknione Konsekwencje. Nie wszedzie mozna
                                                    byc Chinczykami w sensie gospodarczym.

                                                    Ale o Joziu Ackermannie mysmy juz mowili, szefie Deutsche Banku, Schwizerze
                                                    sprytnem?
                                                  • vaud Re: Kolo Macieju 28.01.08, 00:05
                                                    Nec nie wiem o Joziu, co mi sie Mickiewiczem tylko kojarzy.
                                                  • brezly Re: Kolo Macieju 28.01.08, 00:19
                                                    Aaaa, to tys nieswiadoma jednego z najglebszych Konfliktow co to Teutonie
                                                    rozdziera, choci ostatnio jakby ucichl.

                                                    Owoz, Jozio od Ackermannow, z poboznej szwicerskiej rodziny zostal ongi szeem
                                                    Deutsche Banku. Tego co jego oddzial w Katowicach obslugiwal finansowo KL
                                                    Auschwitz, ale to tak nawiasem, jak mowi pan Fasola, "to taki dowcip, zwasze go
                                                    opowiadam w tym miejscu".

                                                    No i zabral sie za te prace, jak szwajcarska tradycja bankowa zobowiazuje a
                                                    akcjonariusze z Wall Street kochaja. I tak sie porobilo ze za co Jozia
                                                    najbardziej miedzynarodowy swiat (no co?) shareholderow valuy kochal, to
                                                    dokladnie za to prasa i tzw. opinia publiczna piany dostawala i Jozia, jak te
                                                    Marie Magdalene kamieniami chciala. Jozio cos kupil, rozdzieli na trzy kawalki,
                                                    jeden zliwkwidowal, drugi splantowal, grunt sprzedal, trzeci zrestrukturyzowal,
                                                    ze tylko jek potepiencze zatrudnionych (pozostalych) szly pod niebiosa i zarobil
                                                    na czysto miliard czy pol - to zaraz go od szaranczy zaczeli wyzywac. A szczyt
                                                    wszystkiego byl jak Jozie zameldowaly ze maja rekordowy zysk i na jednym oddechu
                                                    ze same zwolnia pare tysiecy wlasnych. Jek sie poniosl, jakby tam sam wdowy i
                                                    sieroty pracowaly, co poprzednio inne Joziowe plany realizowaly. Ci mowie, ze
                                                    smiechu mozna skonac. A teraz jesycze ta Nokia, uhaahahaha :-))
                                                  • vaud Re: Kolo Macieju 28.01.08, 00:24
                                                    Czyli nam sie nalezy. Roszczeniowcy i rewizjonisci. Taa na laurach
                                                    to mozna w Montrealu.
                                                  • brezly Re: Kolo Macieju 28.01.08, 00:38
                                                    Aha, po Nokii (zamykaja fabryke w Bochum, do Rumunii przenosza, wyssali i
                                                    porzcuili, pomoc panstwowa skonsumowawszy, elity polityczne wzywaja do bojkotu
                                                    tych telefonow, do klopa beda chodzil SMSy wysylac) na skutek zamsowanego ataku
                                                    medialnego postanowilem przeczytac co pisza Anglicy. A ci rechoca, ze Niemcy
                                                    jako kraj najbardziej skorzystali na tzw. globalizacji (znaczy niemieckie firmy,
                                                    co w czasie globalizacji NIE ozancza Niemcy i tu jest, IMHO, pies pogrzebany) a
                                                    jak ich ona dotknie to placz. Uzywali (ta gazeta UK) "polskiego hydraulika" do
                                                    porownan.

                                                    OK, ostatni skok do jamy :-)
                                                  • vaud Re: Kolo Macieju 28.01.08, 00:52
                                                    Wie entsetzlich! Oburzjace. Uwiedli i porzucili. Wszyscy bojkotujacy
                                                    beda teraz pisac listy na prawdziwym papierze, albo sygnaly dymne
                                                    wysylac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka