Dodaj do ulubionych

Weekendowa inspekcja leśna

04.02.08, 09:52
Odbyłem z dziećmi i małżonką terenową inspekcję w oltulinie Puszczy
Kampinoskiej. Poszukiwanie śladów wiosny przyniosło co następuje:
- odgłosy nawoływania sikor i innego drobiazgu - ilość: znaczna
- pąki na drzewach: brak - ilość: nie dotyczy
- świeża trawa: brak - ilość: j.w.
- woda w strumieniu - bystra, stan: wysoki
- powietrze - rześkie, wiosennych zapachów brak

Wychodzi na to, że na wiosnę jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać.
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Weekendowa inspekcja leśna 04.02.08, 11:46
      ralston napisał:

      > Odbyłem z dziećmi i małżonką terenową inspekcję w oltulinie Puszczy
      > Kampinoskiej. Poszukiwanie śladów wiosny przyniosło co następuje:
      > - odgłosy nawoływania sikor i innego drobiazgu - ilość: znaczna
      > - pąki na drzewach: brak - ilość: nie dotyczy
      > - świeża trawa: brak - ilość: j.w.
      > - woda w strumieniu - bystra, stan: wysoki
      > - powietrze - rześkie, wiosennych zapachów brak
      >

      A na partyzantow sie nie natknal?
      • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 04.02.08, 12:18
        Tym razem tylko puste okopy zastali. Widno leśniczy przepędził...
        • anka1 Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 08:46
          widzialam bazie. bazie w lutym w surowym klimacie Podlasia !
          niech jeszcze bedzie zima, bo jak przyjdzie w kwietniu po
          styczniowej wiosnie, to znow jablka beda po cenach niebotycznych.
          • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 10:20
            A bazie w lutym to i ja pamiętam jak zbierałem lata świetlne temu
            nad rzeką Ełk...
            • anka1 Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 13:21
              Rals zbierales lata swietlne ? znaczy bedziesz mogl np. na Vege
              poleciec ? nie badz wisnia i podziel sie wiedza, gdzie onez rosna,
              jak zbierac i magazynowac ?
              • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 13:56
                No przecież napisałem gdzie. Ale teraz nie pamiętam gdzie je
                zachomikowałem. Chomika pytaj...
                • anka1 Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 15:06
                  Ełk to nie krociutka rzeczka (((
                  a pamietasz gdzie chomika zachomikowales ?
                  • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 15:32
                    Bazie rosły na odcinku między mostem a dawną jednostką wojskową
                    2456, w której służył Ogabignac. Może spotkał chomika w trakcie
                    ćwiczeń terenowych?
                    • ogabignac Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 16:33
                      Cwiczenia terenowe trenowałem na odcinku rzeki Ełk między jednostką wojskową a
                      szpitalem garnizonowym - melduję.
                      Z tego miejsca miałem jeszcze 0,5km marszobiegu do m. st. zakwaterowania.
                      • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.02.08, 17:31
                        Znaczy się w górę rzeki od bazi.
                        • anka1 Re: Weekendowa inspekcja leśna 06.02.08, 08:45
                          dobra, a co z chomikiem ?
                          • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 06.02.08, 08:51
                            Hamster M.I.A.?
                            • anka1 Re: Weekendowa inspekcja leśna 07.02.08, 16:57
                              przepraszam Rals, ale to mi sie z szynka kojarzy ...
                              • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 07.02.08, 17:55
                                To byłoby Hamster K.I.A. A w dodatku, ktoby tam szynkę z chomika
                                chciał jeść... Chińczyki chyba.
                        • ogabignac Re: Weekendowa inspekcja leśna 06.02.08, 22:25
                          Ośmielam się przypomnieć że rzeka Ełk płynie w drugą stronę tzn. wypływa z
                          jeziora w tym miejscu. Chyba.
                          • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 07.02.08, 10:21
                            Oj chyba nie... Wypływa w okolicy Baranek - tak mi się zdaje.
    • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 11.02.08, 10:15
      Tym razem inspekcja z racji na niezachęcającą pogodę ograniczyła się
      do bezpośredniego sąsiedztwa. Ptaki jakby cichsze niż tydzień temu,
      za to na drzewach jakby zarysy pąków się pojawiły...
    • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 18.02.08, 11:51
      Kolejna inspekcja wykazała, że śladów wiosny stwierdzić się nie da,
      bo wszystkie przykryła kilkucentymetrowa warstwa śniegu.
    • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 25.02.08, 09:46
      W tym tygodniu wyniki inspekcji bardzo niejednoznaczne. Z jednej
      strony - wierzba obsypana baziami tak, że wieczorem w świetle
      reflektorów samochodu wyglada jak kwitnąca jabłoń - z drugiej dwa
      jeziora całkowicie pokryte lodem. Inspekcję przeprowadzano przy
      granicy z Obwodem Kaliningradzkim.
      • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 26.02.08, 21:53
        przedwiosnie lezie, bo wirusy szaleja na pelnych obrotach i cala rodzina pokotem
        legla.
        jeziora skutem lodem przy w/w obwodzie to nie dziwota, w koncu jak mawia czasem
        Krecik-pogodynek syberyjska lodowka i tam siega, matuszka Rossija zazdrosnie
        strzeze swoich terytoriow.
        • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 26.02.08, 22:23
          Jakich swoich? Jakich swoich? Ja w Prusiech Królewskich byłem nie w
          Rassiji.
          • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 26.02.08, 22:30
            ruskie, pruskie -jedna zaraza :)
            • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 26.02.08, 22:36
              O nie. Stokroć bardziej wolę pruską od ruskiej. Moja ś.p. prababcia
              za pierwszego i za drugiego sowieta mogła się o tym na własnej
              skórze przekonać, czym się jedna zaraza od drugiej różni.
              • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 26.02.08, 22:43
                jedyna roznica to, ze pruska "Ordnung muss sein" przynosila.
                • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 26.02.08, 22:57
                  Prababci przynosiła też czasem czekoladę.
                  • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 27.02.08, 09:36
                    nawet wsrod prusakow czasem czlowiek sie trafi :) co nie zmienia mojego zdania,
                    ze ogolnie to zarazy byly.
                    • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 27.02.08, 09:55
                      Ależ nawet nie próbuję z tą tezą dyskutować. Mówię tylko o tym, że
                      jednak jedną wolę od innej. Ciekawą zresztą ostatnio publikację
                      czytałem autorstwa Kurta Obitza, który do Niemców ma pretensje o
                      dławienie "mazurskości" w Prusach (zresztą za uporczywe wpisywanie w
                      rubryce narodowość słowa "mazurska" Niemcy wyrzucili go z uczelni w
                      Berlinie, zaś do Polski ma pretensje, że historycznie zawsze
                      bardziej na wschód patrzyła i też o interesy Mazurów nie dbała.
                      Ogólnie dość ciekawe spojrzenie na pruskość.
                      • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 28.02.08, 11:24
                        pamietasz moze kiedy ja wydano ?
                        • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 28.02.08, 11:34
                          Tak. W ubiegłym roku. Na podstawie maszynopisu autora napisanego
                          przed wojną. Wydane nakładem Mojej Biblioteki Mazurskiej. Można
                          zamówić przez internet. Ci, którzy się Mazurami interesują znajdą
                          tam zresztą więcej ciekawych pozycji. Ja mam już na swoich półkach,
                          oprócz książki Obitza również dwa zbiorki mazurskich podań ludowych
                          (Tragarz Duchów i W cieniu zamkowej góry) oraz coś w rodzaju książki
                          kucharskiej "Smak Mazur" - naprawdę bardzo ładnie wydana. A w
                          planach wydawniczych dwie kolejne pozycje, na które już czekam.
                          Zresztą z cichą nadzieją na to, że znajdzie się tam również coś mego
                          autorstwa.
                          • ogabignac Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 28.02.08, 15:31
                            Jak Gruzini mówią?
                            Kto dom zbudował, drzewo zasadził i książkę napisał nie zmarnował życia.
                            A inni z kolei polecają: wino, kobieta i śpiew.
                            • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 28.02.08, 16:20
                              Jam książki nie napisał. Może zdjęcie moje tam będzie. Jak dobrze
                              pójdzie to może nawet dwa?
                          • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 05.03.08, 08:41
                            Przedwojenny maszynopis ?
                            Autor musial byc niezwyklym czlowiekiem, ze sie odwazyl cos takiego
                            pisac w mrocznych czasach ...
                            • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 05.03.08, 10:24
                              Był niezwykły. Wyrzucono go z Instytutu Parazytologii na Wydziale
                              Weterynarii Uniwersytetu Berlińskiego, bo uporczywie podawał
                              narodowość mazurską. Wyjechał do Polski, ożenił się z Polką i
                              pracował dalej naukowo tutaj. Ale że również często stawał w obronie
                              praw mniejszości mazurskiej na działdowszczyźnie, władze polskie też
                              patrzyły na niego podejrzliwie. Książka jest pełna zawiedzionych
                              nadziei i goryczy z jednej strony ale też i dumy z bycia Mazurem.
                              Część stawianych tez w świetle współczesnych badań dokumentów wydaje
                              się dziś naciągana nieco, ale czyta się w sumie z zainteresowaniem.
                              • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 05.03.08, 13:26
                                pokrecone ludzkie losy, pokrecona historia i pamiec. w koncu taki
                                ktos o wiele bardziej zasluguje zeby o nim pamietano niz jakis
                                hitler,a popatrz co sie dzieje ...
                                • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 05.03.08, 14:06
                                  Hehe - świat zawsze lepiej będzie pamiętał spektakularnego
                                  zbrodniarza niż najbardziej nawet zasłużonego parazytologa ;)
                                  • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 06.03.08, 16:35
                                    akurat ten parazytolog to okaz szczegolny ...
                                    • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 06.03.08, 16:44
                                      I co z tego? Świat i tak lepiej pamięta dwóch nieszczególnych
                                      zbrodniarzy, żyjących w tym samym okresie...
                                      • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 07.03.08, 08:30
                                        kolejny dowod ze ten swiat postawilismy na glowie.
                                        • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 07.03.08, 09:32
                                          To znaczy, że teraz w Australii jest normalnie?
                                          • anka1 Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 07.03.08, 13:32
                                            niekoniecznie, vide Aborygeni i "stracone pokolenie"...
                                            dobrze wiesz , ze chodzi o wymiar etyczny roznych dzialan
                                            • ralston Re: nieweekendowa inspekcja zdrowotna 07.03.08, 13:36
                                              Ale jak u nas jest do góry nogami, to tam musi być do góry głową.
                                              Chyba, że Ziema jest znowu płaska...
    • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 03.03.08, 13:19
      Miniony weekend wykazał coś na kształt świeżych przyrostów mchów i
      sosen (ale to złudzenie chyba, podobnie jak odgłosy gęsi - czyżby
      już?). Na lisciastych nieśmiało zarysowują się pączki. I w ogóle
      wiosną jakby zaczynało pachnieć.
      • ormond Re: Weekendowa inspekcja leśna 03.03.08, 14:00
        ralston napisał:

        > Miniony weekend wykazał coś na kształt świeżych przyrostów mchów i
        > sosen (ale to złudzenie chyba, podobnie jak odgłosy gęsi - czyżby
        > już?). Na lisciastych nieśmiało zarysowują się pączki. I w ogóle
        > wiosną jakby zaczynało pachnieć.

        No i chyba kleszczy jeszcze nie ma?
        • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 03.03.08, 14:36
          Spodziewam się, że liczba kleszczy będzie spadać. I to za sprawą
          przystąpienia do Unii. Pierwsze oznaki już obserwuję. Jak wiecie od
          lat jeżdżę w wakacje na Pogórze Przemyskie. Przez jakichś ostatnich
          osiem lat grupa z którą jeżdżę łapała mnóstwo kleszczy. Praktycznie
          nie zdarzał się dzień, w którym ktoś z grupy nie złapałby kleszcza.
          Rekordzista miał wyciągane osiem jednego tylko dnia! Sytuacja
          zmieniła się w ostatnich dwóch latach. Przez ponad dwa tygodnie
          pobytu kilkunastoosobowej grupy trafiły się może trzy kleszcze, może
          cztery. A teraz co ma do tego Unia? Wydaje mi się, że za spadek
          ilości kleszczy odpowiada olbrzymie zmniejszenie nie koszonych łąk.
          Dzisiaj, żeby otrzymać dopłaty chłopi wrócili do uprawy dawno nie
          używanych łąk i efekty widać gołym okiem. Kleszcze wbrew pozorom czy
          obiegowym opiniom łatwiej złapać na łące niż w leszczynowym
          zagajniku. Teraz może na powrót łatwiej będzie w leszczynie. Bo łąki
          są wykoszone.
          • ormond Re: Weekendowa inspekcja leśna 03.03.08, 14:40
            ralston napisał:

            > Spodziewam się, że liczba kleszczy będzie spadać. I to za sprawą
            > przystąpienia do Unii.

            Co bysm bez tej Unii zrobili, jej przeciwnicy tez gdzies wygineli jak te kleszcze.
      • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 04.03.08, 16:16
        A dziś na to wszystko spadł świeży śnieg.
        • ormond Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.03.08, 14:11
          ralston napisał:

          > A dziś na to wszystko spadł świeży śnieg.

          Kiedys sie mawialo:

          Zaje*%o na biało,
          Padu-padu-padu-padu-padu-pa.
          • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 05.03.08, 14:22
            Dziś w nocy dopadało (nie mylić z dupy dało), ale w tej chwili już
            wszystko stopniało.
    • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 09.03.08, 22:13
      Mili Państwo,
      niechybnie wiosna nadciąga. Zakwitły leszczyny, jakieś młode
      jednoroczne pokazało się pod świerkami, pąki na drzewach widoczne.
      Zaobserwowano żurawi sztuk trzy i dzikich gęsi sztuk około 60 w
      dwócg zgrabnych wcale kluczach. Na wieczór znad pobliskich rozlewisk
      klangor taki się ciągnął, że tych żurawi daleko więcej niż sztuk
      trzy być musiało. Dwa pięknej urody łabędzie nieme, garść kaczek
      krzyżówek ale też i samica kaczki rożeńca i dwie łyski dopełniają
      obserwacji ornitologicznych. A przy okazji młody Antonio odbył
      blisko półtorakilometrowy spacer na własnych odnóżach. Nie licząc
      paru kolejnych zaliczonych w wózku. Piękne popołudnie! Jak cudnie
      jest mieszkać w puszczy!
      • ralston Re: Weekendowa inspekcja leśna 10.03.08, 10:45
        A wieczorami taki słychać klangor...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka