brezly
11.02.08, 16:54
Bylo tak. Ide do stolowki pracowniczej i mam jeden banknot.
Wisza tam takie maszynki ze sie wsadza Karte Stolowkowa, potem wsuwa banknot i
tak laduje Karte Stolowkowa, ktora sie potem macha.
Z przyczyn rachunku ekonomicznego nie moglem wsadzic tego jednego banknotu,
wiec postanowilem go rozmienic. U pani, ktora specjalnie do tego celu tam ma
kantorek. Znaczy nie tylko do tego, bo ona tym Zawiaduje Calym.
Ale pani nie bylo w kantorku. To sobie pomyslalem, pojde do bankofoodomatu.
Znaczy do czegos takiego ze sie laduje Karte Stolowkowa, wsadzajac sowja karte
do bankomatu (tam potem PIN i tak dalej). Przed tym stala kolejka czekajaca az
Pani Zarzadzajaca z Serwisantem naprawia Bankofoodomat. No, klasyczna sytuacja
Przyduszenia. Zanczy moglem isc do Drugiego Poziom Stolowki i tam tez zaplacic
gotowka. Ale chcialem na poziom I bo tam dawali Cos Co Lubie. A tam sie placi
machajac przy bramce Karta Stolowkowa.
No to poszedlem do Ksiegarni Obok z kartka z napisem "Nie rozmieniamy
pieniadze" zeby zobaczyc czy jest ksiazka co pani Vaud obiecalem.
I byla. Tak ze bylo jak w tytule watku.