aleksandrynka
29.02.08, 14:38
Piszę "znowu", ponieważ wiem, że o oksydowaniu srebra powiedziano
już wiele. Ja jednak po przekopaniu forum (może niezbyt dokładnie?)
nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Najpierw o sobie - w kolczyki i inne takie bawię się od jakichś 4
miesięcy i coś nie chce mi przejść :) Kolejny etap rozwoju rzucił
mnie w objęcia oksydy :) Zakupiłam już oksydę na zimno (allegro,
ponoć do srebra), włókninę szarą i bordową, i kiedy to wszystko już
sobie w domu leży i na mnie patrzy mam milion wątpliwości:
1 - czy powinnam jakoś ochronić ręce? I mój warsztat pracy, czyli
stół?
2 - czy powinnam specjalnie wietrzyć pomieszczenie? Chronić oczy,
drogi oddechowe? Czy to nie szkodliwe, jakieś opary, nie wiem... Mam
małe dziecko no i śpię tam, gdzie "dłubię"
3 - czy do nakładania oksydy potrzebuję pędzelka, szmatki, czegoś
innego?
4 - wiem, że powinnam przelać odrobię oksydy do innego naczynka, ale
czy później wylać to, czy jeszcze się nada i po prostu zamknąć w
innym słoiczku?
5 - włókniny używać w całości czy odciąć kawałek?
6 - na ile starcza jeden "arkusz" włókniny? (mam takie 20x15 cm)
7 - czy oksyda nie zniszczy kamieni?
8 - a jeśli tak, to oksydować przed połączeniem elementów? Nie
zawsze się przecież da...
9 - więcej pytań nie pamiętam, ale pewnie się jeszcze pojawią.
Z góry bardzo dziękuję za podpowiedzi i wsparcie. Pewnie niektóre
pytania są dla starych wyjadaczy zabawne, ale co tam, kto nie
pyta... Itd :)
Pozdrawiam serdecznie!
Aleksandra