05.05.08, 23:28
mogę czytać co chcę
i już.
Serwer jedynie może mi przeszkodzi.
Czyli, w tej chwili, jestem w serwera niewoli.
Obserwuj wątek
    • immanuela Re: ale luz 05.05.08, 23:49
      nie jesteś tu sama ;-)
      • greta.garbon Re: ale luz 05.05.08, 23:51
        Nie śpisz Immanuela, czy to są tylko moje złudzenia?
        • immanuela Re: ale luz 05.05.08, 23:52
          lubię nie spać, ale spać też lubię.
          • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:00
            Ja spać uwielbiam.
            Lecz najczęściej nie mogę.
            Rozważałam nawet jakąś hipnozę.
            Ale nie oddałabym się w ręce żadnego szarlatana.
            Niczego się tak nie boję, jak w moim mózgu jakiegoś grzebania.
            Zaraz przestanę do rymu gadać.
            To tak jak samochodem nie staniesz w miejscu. Ma swój odcinek hamowania.
            • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 00:10
              taaa, nie wyobrażam sobie życia bez samochodu.
      • greta.garbon Re: ale luz 05.05.08, 23:54
        Zgoda. Nie jestem sama.
        I Ty nie jesteś sama.
        Ale obie jesteśmy same.
        Mogę zatem popełnić stwierdzenie, bo przecież nie będzie to pytanie?
        • immanuela Re: ale luz 05.05.08, 23:57
          Greto polubiłaś Halę?
          • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:04
            Urok rzuciła na mnie cała załoga, ale mankament tego jest taki, że muszę się
            mocno pilnować, by nikogo do siebie nie zrazić.

            • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 00:09
              a masz predyspozycje do zrażania? Bo widzisz, niektórzy np. maja takie poczucie
              humoru, że zrażają, a potem im głupio, bo nie chcieli.
              • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:26
                Mam. Przykład: "teściowa" miała gościa, swoją najlepszą przyjaciółkę.
                Ja wpadłam nieoczekiwanie.
                - teściowa: wy się chyba nie znacie
                - ja (chcąc być grzeczniejsza, niż to potrafię) "nie miałam jeszcze przyjemności
                panią poznać"
                TA pani bardzo zmieniła się na twarzy a teściowa nie zaproponowała, bym została.
                Po długim czasie dowiedziałam się, że powiedziałam:
                "nie mam przyjemności panią znać".

                Że tak długo, to umykające niebieskie światełko.
                • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:29
                  ps.
                  ale minęły czasy, gdy kopałam odjeżdżający tramwaj.
                  • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 00:37
                    macie tramwaje? ;-). Ale wiesz, każdy o zdrowych zmysłach powinien pojąć, ze to
                    było tylko przejęzyczenie. Ja bym taką sytuację obróciła w żart. Szczególnie
                    jakbym była teściową.
                    • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:49
                      Imm! Ty mnie nie denerwuj szczególnie o tak wczesnej porze.
                      Ja powiedziałam tak, one usłyszały siak. Ja wiem, co powiedziałam a one wiedzą,
                      co usłyszały.
                      Od dziecka nie wierzę w prawdziwość oświadczeń świadków.
                      Codziennie widzę, że inaczej jak szklanka spada widzę.
                    • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:51
                      "Acha" tramwaje.
                      Mamy. Mieszkam w dużym mieście.
                      W Ameryce nie ma tramwai, w Australii chyba też nie:)
                      • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 00:53
                        no dobra, a lubicie sie z teściową?
                    • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:53
                      Wycofuję!!!!!
                      W San Francisco jeździ tramwaj. Byłam tam jeden dzień.
          • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:09
            A w czyjej głowie ten pomysł zakwitł, by w takim zgrzebnym miejscu tak bujne
            życie towarzyskie uprawiać?
            • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 00:12
              To już sie musisz Breza zapytać, historia powstania Hali ginie w mrokach...
              • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:32
                "Hyhyhyhyhy"
                Ja tylko udaję, że rozumiem, co Twój przyjaciel mówi. Domyślam się tylko.
                • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 00:35
                  znaczy czego nie rozumiesz? Brezu mówi jasnym, prostym językiem. Jak każdy facet
                  :-D. No nie przesadziłam, nie każdy umie tak pisać :-D
                  • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 00:42
                    "Hyhyhyhyhyhy"
                    Ale wyczuwa się ciepło w jego głosie, jednakowoż czasem zniecierpliwienie a
                    nierzadko kpinę.
                    • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 00:45
                      kurczę, ja to samo ciepło wyczuwam w jego głosie, nigdy zniecierpliwienia, a
                      kpiny to już w ogóle :-)
                      • greta.garbon Re: ale luz 06.05.08, 01:11
                        A kto by sobie pozwolił kpić z Ciebie?
                        To chyba godzina szczytu dla tych z kartą, bo na coraz dłużej znika mi możliwość
                        połączenia się, nawet z google.
                        • immanuela Re: ale luz 06.05.08, 01:13
                          na to wygląda, że najwyższa pora iść spać. Dobranoc Greto, miło było :-)
    • greta.garbon Re: ale luz 05.05.08, 23:49
      Nie taka późna znowu godzina.
      U niektórych życie dopiero się zaczyna.
      A więc przespaceruję się po Manhattanie.
      Zobaczymy co się wydarzy, czy coś się stanie.

      pl.youtube.com/watch?v=_irJshtQsF4
      • immanuela aha i masz zaległości 06.05.08, 00:16
        odpowiedziowe. Np. tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=79105529&a=79112895

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka