Dodaj do ulubionych

Xiega Wchodkow i Wychodkow X

22.05.08, 11:35
Ide z kawa okolopoludniowa. Wygnalo mnie o switaniu za granice celem nabycia
tych nieszczesnych pozawymiarowych brakujacych półek na ksiazki i papiery.
Pan M znad porannej kawy zeznal, ze idzie do pracy, Kurt za plotem ruszyl
dziarsko z przytupem i przyswistem o 7, ja tez. W strone opuszczanego wlasnie
kraju stal korek, wiec uznalam, ze swieta nie ma na pewno. Swieto okazalo sie
w pelnej krasie za granica. Miasto wymarle i wszystko zamkniete. Tu mi sie
przypomnialo, dlaczego pan Brezly ma wolne. Na swoje usporawiedliwienie mam
to, ze od 10 lat przebywam w krajach uznanych za laickie. Dzwonie wiec do pana
M, ze półek dzis nie bedzie bo wszystko zawarte na glucho. Pan M. na to, ze
o, wlasnie tak myslal, nadgorliwosc gorsza od faszyzmu i udzielil mi dobrych
rad, dokad jeszcze moge pojechac w poszukiwaniu, na co uslyszal cichy
ostrzegawczy warkot i na wszelki wypadek czym predzej sie rozlaczyl. Jade
wiec z powrotem germanskimi oplotkami. Az tu nagle, przy szosie, patrze -
wielki targ staroci, w pelnym rozkwicie. To smyrg tam. Poranna gorliwosc
zostala nagrodzona przywiezieniem wymarzonego od dawna, pieknego XIX wiecznego
fotela a la Ludwik XV, recznie rzezbionego w orzechu, w bardzo dobrym stanie i
w cenie krzesla z Ikei. Zaraz ide pucowac i woskowac drewno i doczyscic
tapicerke. Sama radosc!
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 13:38
      Wychodzstwa ,Wchodzstwa i ich obyczaje.
      • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 13:41
        Wosk, wosk, wosk na mych rekach... w kolorze tzw.antycznym.
        Schodze do garazu polerowac mebel.
        • kanuk Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 13:50
          ma obicie ? Cekinami?
          • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 13:54
            Tapicerke, bez cer. Aksamitna. Cekiny nie sa pozadane na obiciowce, drapia!
            • kanuk Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 14:05
              Aaach,M. Wszystkowiedzaca ;-))
              • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 14:06
                Jesli chodzi o szmaty, to trafil pan w sedno...;)
                • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 15:35
                  Za , do garazu i na tapicerke! Magiczny proszek galijski juz odlezal, wtarty w
                  obiciowke, swoje. Mam nadzieje uzyskac olsniewajace wyniki...
                  • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 15:36
                    Za odkurzacz, mialo byc...
                    • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 22.05.08, 15:37
                      O, wzielam ten sliczny numer postu 67777:)
                      • millefiori Rezultaty prac nad Ludwikiem:) 22.05.08, 17:59
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1220506,2,1.html
                        • immanuela Re: Rezultaty prac nad Ludwikiem:) 22.05.08, 20:23
                          o matko, Pani Fiorciu!!!
                          • millefiori Re: Rezultaty prac nad Ludwikiem:) 23.05.08, 07:38
                            Ze salon samochodowy, tzn ze w garazu mieszkam, pani Immanuelo? Nie, tylko
                            dlubie. A dywan ma zostac uprany, jak sie zrobi sloneczniej.

                            Dobry dzien wszystkim, kawe zostawiam i ide dalej.
                            • greta.garbon Re: Rezultaty prac nad Ludwikiem:) 23.05.08, 08:22
                              Mnie nie "ten sztylet, co błyszczy z dala", lecz ta felga, Hondy trzaśniętej? -
                              zainteresowała.
                              • greta.garbon Re: Rezultaty prac nad Ludwikiem:) 23.05.08, 08:26
                                Dzień dobry, Pani Fioro.
                                Dzisiaj ja robię kawę, pozwoli Pani?
    • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 23.05.08, 08:39
      Porażenie lubię - pogoda obliguje i jeśli wlazłeś między... itd
    • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 23.05.08, 09:04
      Dzień z pieśniom na ustach trzeba zaczynać, dlatego wróciłam,

      pl.youtube.com/watch?v=We8t_dsot8g
      • olo53 Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 23.05.08, 09:37
        To krzeslo da sie jakos sfotografowac i przeslac na forum albo chociaz napriwe??
        • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 23.05.08, 13:11
          olo53 napisał:

          > To krzeslo da sie jakos sfotografowac i przeslac na forum albo chociaz napriwe?
          > ?
          Jest, jest panie Olo, wklejone wyzej w tym watku. pt.: rezultaty prac nad Ludwikiem
      • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 23.05.08, 11:41
        Ddybry wszemu Dziewiarstwu. No, bylem w jaksini Smoka Skarbowego, wyzsedlem caly
        i niezjedzony.

        Powiem panstwu ze ladna jest wiosna na polnocy. Nawet juz sie truskawki sie
        pojawily.

        Pani Fiorciu, ja bardzu dziekuje za. Ja poprosze o panine namiary, bo to jakos
        tak, co?

        Pani Greto, zamiatam gentlemana pod szafe i z niewybrednym cisne sie dowcipem ze
        piesn co pani na Jutubie podala to ongis interpretowano jako Swiatowy Hymn
        Onanistow, no naparawde ludzie to ale so, co?
        • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 23.05.08, 13:09
          Poszly @.
          • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 24.05.08, 15:21
            Pustki na hali, ale coz, nawykiem wieloletnim ide z kawa pod czapka.
            Przelotne deszcze mza, zimnawo i wietrznie. To kawe raz, dwa i lece do fryzjera,
            bom dziko zarosla i spod pukli niewiele co widze. Zobaczymy, w jakim stanie
            wroce. Na wszelki wypadek, jako ze z fryzjerstwem czlek nie zna dnia, godziny,
            ani rezultatu, pocieszam sie mysla, ze i tak odrosna...
            • millefiori Pani Greto! 24.05.08, 15:30
              Poszedl @ na adres gazetowy.
              • brezly Re: Pani Greto! 26.05.08, 08:31
                Co tu duzo mowic, wpelzam. Ni tak, ni siak, ni to deszczowo, ni to sucho, cos
                wisi, ale nie wiadomo co.
                Atmosferka jakby stad:

                mloda7.wrzuta.pl/audio/nPMI2wMBa2/grzegorz_turnau_-_leniwa_glowa
                • millefiori Re: Pani Greto! 26.05.08, 09:13
                  Dobiegam z kawa. Dzien dobry, zdazylam miedzy opadami niezdecydowanej mzawki. Po
                  drodze - pelno slimakow, ktore to, niewinne winniczki i rozne ogrodowe
                  bezskorupiate, z drogi zbieralam i ekspediowalam na zielona trawke. Gdybym byla
                  przezorna Galijka, wrocilabym z pelnym koszykiem eskargotow na pojutrzejsza
                  kolacje, ale mam sentyment do tych stworzen i ich nie jadam...
                  • brezly Re: Pani Greto! 26.05.08, 09:22
                    Dzien dobry paniom.
                    Nuda okrutna, majl fabryczny znow nie funkcjonuje, zabieram sie jak pies do jeza
                    do czegos co mam "ulepszyc", do tego zimno sie robi.
                    • millefiori Re: Pani Greto! 26.05.08, 09:49
                      a, W/W (warto wiedziec o @). To przeciupasuje na drugi adres wrzutke.
                      • brezly Re: Pani Greto! 26.05.08, 09:53
                        Pieklilem sie u Mateusza na ten temat pare dni temu, rzucajac, co tu duzo
                        ukrywac, miesem.
                        • millefiori Re: Pani Greto! 26.05.08, 09:56
                          Malo bywam ostatnio, panie Brezly, wiec w pradzie nie jestem:(
                          • brezly Re: Pani Greto! 26.05.08, 10:07
                            No moiwe, rzucalem miesem. Bez uprzedniego grilowania.
    • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 09:52
      Dzień dobry tym, którzy już są i tym, którzy przyjdą.
      Moja ciotka każdego ślimaka natychmiast żywcem zjada. Ale jak będąc w
      restauracji znalazła włos w zupie, to z właściwym jej temperamentem, całość
      zastawy wraz z obrusem, niczym muleta na posadzce wylądowała.
      To jest trzecia ciotka i do niej się w ostateczności przyznaję.

      Wybieram się dzisiaj na rozmowę o podwyżkę, bo nie mam już co marnotrawić.
      Układam sobie właśnie scenariusz mojego dyktatu. Potem, to myślę, pójdzie jak po
      maśle.
      • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 09:58
        Goraca krew, o'le!
        To do przodu, pani Greto!
        • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:03
          Zapotrzebowanie na półki trwa. Chyba sie skonczy na spoziomowanym modelu z Ikei...:(
          www.mikesacks.com/wp/wp-content/uploads/esqure_ikea.jpg
          • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:06
            Przedzierżguje sie ze stroju biegowego w szate miejska i zmykam na czas jakis, z
            nastepujaca piesnia na ustach:
            www.youtube.com/watch?v=8GVE7lRZuFM
            • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:12
              millefiori napisała:


              > z
              > nastepujaca piesnia na ustach:

              Interesujacy uklad choreograficzny meskeigo baletu na poczatku. Taki pra-Jozin z
              Bazin.

              Ale typ kobiecego emploi z tego czasu, to dech w piersi zapiera.
              Jak np. porownac z tym co 10 lat pozniej.

              • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:30
                Meski corps de ballet corpsem, a PC slicznosci:)
                • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:32
                  Otoz otoz to wlasnie!
          • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:08
            Oj tak, tak.
            • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:09
              Prawdaz?
              • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:18
                Aha, zakupilem mechaniczny wkretak do srub celem.

                Ladny ten jutub norweski:-)
                • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:28
                  Czy elektryczny nie bylby lepszy, ze sie zatroszcze?
                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:32
                    No mechaniczny elektryczny, w sumie :-)
                    Przeciwbablowy w kazdym razie.
                    • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:34
                      Biorac pod uwage przewidywany przerob to jedyna sluszna decyzja. Ze szwagierka
                      przerobilam 3 miesiace temu skrecanie synchroniczne.
                      • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:36
                        No wychodze, wychodze i wyjsc nie moge, bo poniedzialkowa aktywizacja buchla
                        skoncentrowala na duzej liczbie natychmiastow @/tel...
                      • lira_korbowa Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:37
                        Zaprawdę, dobrze jest mieć zsynchronizowaną szwagierkę.
                        Dziędobry.
                        • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:38
                          Dzien dobry, pani Liro, szwagierka skarbem prawdziwym zaiste jest:)
                        • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:38
                          Czesc, czolem Liro :-9
                          A przy skrecaniu srub to szwagra nawet lepiej. To moze byc kiedys dyscyplina
                          olimpijska, skrecanie synchroniczne.
                          • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:41
                            Swagier tez jest znakomity. A ze szwagierka doszlysmy przy drugiej komodzie Malm
                            do 1 szuflady na minute, przepowiadajac sobie glosno i choralnie kolejne
                            czynnosci z uzyciem opracowanej ad hoc nomenklatury. Tak np. specjalne sruby
                            chwytakowo-mocujace dostaly nazwe hakenkrojcow.
                            • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:43
                              Ale kota wsadze do kaltki chyba, bo bydle ma zamilowanie do chwytania elementow
                              mechnicznych i uciekanie z nimi w pysku przez cale mieszkanie.
                              • lira_korbowa Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:44
                                Tak. Kota albowiem zsynchronizować się nie da.
                              • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:47
                                Aportowac nauczyc kota trza. Wtedy i pomocnym sie moze okazac.
                          • lira_korbowa Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:42
                            Może być - trzeba jednakowoż rozróżnić deble i mixty.
                            • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:46
                              I brac pod uwage efekty koncowe, lacznie z odniesionymi ranami, liczba rzuconych
                              inwektyw i wybuchlych klotni w trakcie, posprzataniem, ulozeniem narzedzi w
                              skrzynce i selekcja odpadow wg klucza recyklingowego.
                              • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:51
                                Jakby jednak w tym wzgledzie preferuje samotne regaty dookola swiata.
                                Podobno jestem "dosc dziwny psychologicznie i komunikacyjnie nieoczekiwany"
                                kiedy wglebiam sie w instrukcje rysunkowe skladania ze srubunkiem.
                                • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 10:56
                                  Synchronizacyjne skrecanie w stadle zdechlo smiercia naturalna juz dawno, z
                                  powodu roznic w tempie i poszlo w kierunku, jesli trzeba, zmianowego podzialu
                                  zadan.
                                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 11:00
                                    Offtopicznie, pani Fiorciu, ma pani majle taka nadmorska.

                                    W sumie skladanie mebli ma cos wspolnego z ta piesnia, ale to
                                    basunbeache.wrzuta.pl/audio/j2cX7TL23Q/strachy_na_lachy_-_autor_-_07_-_szklana_gorardzo
                                    subiektywnie:

    • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 11:54
      Tu jest taka jedna Odrej. Podoba mi się.
      A ja jeszcze w swojej żywotnej sprawie nie mam nic do powiedzenia.
      • millefiori Jadę się zdeklarować 26.05.08, 13:40
        celnie. Jeszcze chwile odczekam do zakonczenia swietej pory żerowania. Prosze za
        mnie trzymac kciuki, zeby mnie szlag nie trafil w kolejce. Biore: sterte
        papierow, lekture i termos z kawa,jako atrybut emancypacji. Wzielam na wszelki
        wypadek (juz) dwie slynne zielone ziolowe piguly rekomendacji mej przyjaciolki.
        Nie usypiaja, a wspolczynnik olimpijskiego spokoju i tolerancji bliznich w
        wersji biurokracji wzrasta w blyskawicznym tempie.
      • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 13:43
        Pani Greto (ze sie wetne z domoroslym poradnictwem i pijaryzmem): jasno i
        klarownie wyznaczyc granice. I bronic swego jak Kmicic Czestochowy. Glowa do
        gory, piers do przodu, 3 glebokie wdechy i wpieriod!
        PS.@ porannym golebiem wyslalam.
        • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 13:45
          A po osiagniecu wrazych linii natychmiasta odwracac kierunke ichnich dzial i
          palba w nich. A takoz dusba i kosba.
          • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 13:56
            I torebka, w razie czego, ze po babsku cicho doradze.
            • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 14:16
              Wlasnie mi zaswital plus dwoch ostatnich wjazdow w Hondzie. Jak ja zaprezentuje
              do oclenia w obecnym (choc umytym) stanie, to powinni mi ja nizej wycenic na
              cle;))))
              • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 18:05
                No i strzaslam sie frontalnie z miejscowa biurokracja. Odeslano mnie z urzedu
                celnego na glebokiej perferii po kwitek zaswiadczajacy, ze tu mieszkam. Sama
                miejscowy dowod nie starczyl. To do biura w centrum, po kwitek. Po drodze
                przypomnialam sobie, ze auto imiennie na pana M zarejestrowane, choc moje. Wiec
                od razu za jednym zamachem, dysponujac papierem, ze ja pelnoprawnie i we
                wspolnocie, usilowalam wydrzec kwitek za siebie, i za pana M. Za siebie ok, za
                pana M nie, mimo ze papiery w porzadku. Pan M ma sie stawic osobiscie do urzedu.
                Pan M dyspozycyjny pod koniec tygodnia. Sprawa odprawy celnej odplywa w sina
                dal, bo pan M musi zostac przewleczony przez oba urzedy w moim towarzystwie...
                • zielonamysz Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 26.05.08, 21:33
                  Pani siem nie przejmuje i tak u nas gorzej ; dzis wysluchalam krwawej opowiesci
                  jak zezwolenie na rozbudowe ktos zalatwial Dlugosc narracji -dziela wszystkie
                  Kraszewski JI
                  Ide spac bo czas wielki..Milo wrocic do dom u i na hale.A kot jaki zadowolony
                  -caly czas mi gagatek przeszkadza...
                  Dobranoc...
                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 07:25
                    Wpelzam w nieco lepszym jak w poniedzialek humorze, boc to juz tydzien
                    zaawansowany i koniec mu widac.
                    • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:13
                      Wjezdzam ze swiezo zaparzona kawa; wlasnie przeskakuje z etatu woznicy na
                      urobkowy, tylko jeszcze pobiegne sie przewietrzyc i do stanu uzytecznosci
                      umyslowej doprowadzic, ale przedtem z pelnym poswieceniem dopije resztke zimnej
                      kawy przedswitowej.
                      Lalo jak z cebra przez cala noc, do wschodu slonca. Zielen umyta i nawet cos tam
                      zza chmur przeswituje, na ksztalt blekitu.
                      • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:19
                        A tu dalej jaks taks nijakosc. Ide kawy zrobic wiec. Ddybry, pani Fiorciu.
                        Piosenczke skoczna?
                        • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:23
                          A posluchalam, dzin dobry, panie Brezly, radia Saarland, ktore o switaniu
                          rzucilo mi w uszy tym, co spowodowalo kolejne przekroczenie predkosci:
                          www.youtube.com/watch?v=XkIG9bcNAYc
                          (Chyba nie powinnam zmieniac narodowosci prawa jazdy)
                          • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:29
                            Tu ma pani uosobienie skocznosci:
                            www.youtube.com/watch?v=bjbI_8yrOzc
                            • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:34
                              Ja tego, przepraszam, panie Brezly, sluchac nie moge: traume mam w ucho wbita.
                              Rok 80, koniec czerwca/ pocz lipca rejs Omega po Mazurach. Na co wiekszych
                              jeziorach - biala flota. A z pokladow bialej floty - to, po wodzie jak uchem
                              siegnac, ryczalo i straszylo ...:(
                              • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:47
                                Tak mylsalem. A osiem lat pozniej "Lambada", a jeszcze osiem lat pozniej
                                "Macarena"... Aaaaa....

                                Ale a propos bialej floty. Idziem kiedys z pra-NO walem nadodrzanskim we
                                Wroclawiu w kierunku Jazu Redzinskiego. Zblizamy sie do Mostu Warszawskiego.
                                Listopada poczatek, i tak ogolnie ogolnie jest w powietrzu. Stoi pod mostem
                                przycumowany statek bialej floty, zmarnowany sezonem ze hej. A ze statku na caly
                                glos, z hukiem pierwszomajowych okrzykow leci to z glosnikow (spod mostu, jak
                                rzeklem):
                                www.youtube.com/watch?v=qFruKvAq8PQ
                                • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:48
                                  Tfu, tfu, tfu, gdzie Jaz Redzinski. Na Sluze Bartoszewicka my szli.
                                  • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:53
                                    tak bym chciała
                                    z rana
                                    z Wami być, ach z Wami być, ach z Wami być,
                                    i poranną kawę z Wami pić, ach z Wami pić, ach z Wami pić,
                                    przy rozmowach Waszych być, ach Waszych być, ach Waszych być
                                    a wieczorkiem zdrowie Wasze pić, ach Wasze pić, na zdrowie pić.
                                    • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 08:57
                                      Aha i nawzajem. To ugoszcze pania widokiem Jazu Redzinskiego, pani Greto, dzien
                                      dobry.

                                      pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:JazRedzin.jpg
                                      • zielonamysz Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 09:39
                                        Ladny ten jazz.
                                        U nas slicznie,az mi sie kompa nie chccialo otwierac tylko gdzies jakis wypelz w
                                        plein air zrobic. I zaraz zrobie acz po powrocie mam multum zajec domowych
                                        szalenie atrakcyjnych typu pranie raz,pranie dwa pranie trzy- sprzatanie
                                        razdwatrzy.
                                        A my z Szu pogode mialysmy w pana brezlowych miemcach bezbledną. I tuu
                                        dalej.Moze nas lubiom. Na gorze.
                                        A poza tym pije herbatke i sie zastanawiam co i w jakiej kolejnosci bo nie
                                        wykluczone ze mam desant gosci jutro zagranicznych w ilosci ponadnormatywnej a
                                        dom nie sprzatany tyg trzy i jak jest kot to sie brudzi i nic do jescia i wegle
                                        - trzeba sie krecic a czlek by pospacerowal uroda zycia sie cieszac dalej a
                                        goscie przez te wojaze nie sa dogadani acz bankiet z okazji przewidujem w
                                        czwartek wiec jesli nie dojada to sami bedziemy bankiecic sie. Ach..LUbie cie
                                        zycie.Powazka.


                                        Quantum in me fuit
                                        • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 10:16
                                          Hmm, przeczytalem koniec inaczej.

                                          "Lubie cie zycie. Powazaki" :-)
                                          Ddybry pani Myszko.
                                          • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 12:40
                                            Pani Myszo wrocona! To herbaty powitalnej, z kwiatem wisni, kubek dla pani, a i
                                            kawa okolopoludniowa byc musi, wiec tez niose.
                                            PS. "Powazki", mi sie przeczytaly, ale ze znow siedze w mojej sluzbowej dzialce,
                                            wiec kojarzy sie co w danym momencie blizsze...
                                            • zielonamysz Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 13:23
                                              Lepsze poki co podwiazki. Dziekuje za herbatke, wlasnie przerwe poobiednia z
                                              herbatka celebruje. Okazuje sie ze goscie gdzie indziej ta raza zabawia a mnie
                                              tylko nawiedza co , no coz, ulgą pewna. Na razie jeden pokoj prawie sprzatnelam,
                                              pranie jedno wisi, obiad polski pt schabowy zjedzon i zaniedlugo kloszard z
                                              wizyta Troszke sie martwie, bo jak powiedzial on: sie martwi,ze ma klopoty z
                                              glowa.Dam mu schobowego ale pewnie mu sie nie poprawi od tego..
                                              Moze mu przypomne ,ze go zaklad w KOnstancinie chcial wziac a on nie chcial bo
                                              mu nie chcieli dac jednynki.Moze dojrzal...
                                              • zielonamysz Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 13:25
                                                A! Te powazki to poważka..takie tam powiedzonko na łonie oj. funkcjonuje czasem..
                                                • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 27.05.08, 13:30
                                                  Pani Myszko, zwizualizowala mi sie Aleja Zasluzonych na Podwiazkach! :-)
                                                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 07:04
                                                    Wpelz srodowy. Co to jest w tej pracowniczosci, jak sie juz siadzie i popatrzy
                                                    na to to calkiem ochota na to przechodzi
                                                  • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 07:48
                                                    Dzień dobry panie Brezly i zostawiam pozdrowienia tym, co niebawem nadejdą.
                                                    Mysza chyba powinna już dzisiaj. Kawę Panu stawiam na te papióry gotykiem pisane.
                                                    A u mnie wskazówki chodzą w przeciwną stronę. Myśl o czekającej pracy ochotę
                                                    przepędza, ale gdy się do niej zabiorę, to nie ma siły, by mnie od niej oderwać.
                                                    Środę zaczęłam nie lubić jak dawniej lubiłam. Tak się składa, że w tym dniu mam
                                                    największe zaległości.
                                                    Trening już odbyłam. 45 minut mi to zabiera. A 3h muszę mieć, by zdążyć do pracy.
                                                    Darz Dziew.
                                                  • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 07:53
                                                    Klusuje delikatnie, zeby nie rozlac, z kolejna kawa, rozpedem po porannej
                                                    przebiezce w geztym zapachu swiezo rozkwitlych akacji. Goscie w dom, co zjechali
                                                    wieczorem, nakawieni o swicie i odmachani, wroca o zmierzchu. Delfina dopieram
                                                    przedwyjazdowo, dziecina dzis smiga z powrotem do siebie, stanac oko w oko z
                                                    sesja. Wypadaloby sie wziac do roboty...
                                                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 07:54
                                                    Dziendobry paniom obu.

                                                    Opus Minorum koncze :-)
                                                  • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 07:55
                                                    Uomatko! Co za blad! Gestym, ssssssssssssssssssssssssss. Ide sie powstydzic w
                                                    kącie:/
                                                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 07:58
                                                    Sie pani przejmuje. Juz bym se dawno musial w leb strzelic.

                                                    Nawiasem mowiac pamieta pani porucznika Czartogromskiego? jak to jest w
                                                    przypadku smokow wieloglowych z tym strzelaniem sobie w leb, powiedzmy, z
                                                    milosci nawet?
                                                  • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 08:02
                                                    No oczywiscie, pamietam, dzien dobry, panie Brezly. A czyja to tesciowa chodzila
                                                    z kula w glowie? - nie jako pamiatka czasow wojny, tylko przedwojennego
                                                    zakochanego porucznika, ktory z uczucia palnal najpierw jej, a potem sobie w
                                                    leb. I oboje przezyli. Kula utkwila tesciowej w czaszce tak fortunnie, ze
                                                    niczego witalnego nie uszkodzila, ale okazala sie nieusuwalna, i co jakis czas
                                                    na zmiane pogody dawala znac o sobie migrena.
                                                  • zielonamysz Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 10:45
                                                    Witam ! Wjezdzam na rolkach, bo mam,bo musze i zaraz i szybko i tyle.
                                                    Ale porucz Cz pamnietam, co do tesciowej to nie.
                                                    Pani Brezelku pan majorum pisze bo nawet wspomnialam o panu w czasie rozmow na szczeblu. Poważka. Sa ciekawi.
                                                    Temat rzekli dobry.Znaczy ja nie wiem jaki ale domniemam i epoka dobra a ja powiedzialm ze haft tez dobry choc tylko w czesci obejrzawszy.Mnie kazali zmienic tyt. i sie morduje sprzatajac. Znaczy zostala mi kuchnia i lazienka i tytul.
                                                    Moze watek zalozyc, co panstwo na to??
                                                    Czy sa jakieks moce przerobowe?
                                                    Znaczy ja do fryzjera teraz musze, bo jutro impra bankiecik goscie itd ale jak pozwolenie dostane to zaloze i moze idac dalej wespol w zespol i cos dobrego uhaftujem?
                                                    Na razie jest - Wojna, Rembrandt i dziewczyna z kabaretu.
                                                    Uwazam ze mocnotakie sobie.
                                                    Ja idac tym troppem mam mysl: i panienka z wariete ale to tylko ciut lepiej..
                                                    Pilch ma dobre tytuly, gagatek. Wlasnie go skonczylam i pozazdroscilam. Tytulow.Ha.
                                                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 10:51
                                                    Aha, aha, ojej,oejejejej : .-:)

                                                    Pani Myszko, a z tego by tej "wojny" nie usunac? Boc wojny stricte nie ma,
                                                    okupancja jest
                                                  • lira_korbowa Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 13:15
                                                    Uff! Wbiegam zdyszana, lecz syta chwały - błękitna strzała wymyta i
                                                    zarejestrowana, a to wszystko łącznie z dojazdem w 45 minut :-)
                                                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 18:54
                                                    Odpad wieczorny.
                                                    Pa :-)
    • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 22:15
      O nie, szefie.
      Odrejkia puszcza muzykę, ja jej przesłuchać nie mogę, bo znowu mi prędkość
      obcięli, to ja już wolę jutro na 7-mą za Wojtka do Śremu i za Krzysia do NT.
      Potem moje priorytety, no to muszę listę podpisać już.
      I ewidentnie wolę to, niż tamto, tj, co mają na głowie p.Fiori i Mysza.
      Przywiozę katalogi wzornictwa nowego i pewnie pakiet zamówień, tak że chyba
      trzeba postarać się o nowe, kadry dodatkowe.
      Darz Dziew Szefie. Melduję się w poniedziałek.
      • audrey.h Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 28.05.08, 22:47
        e niedobrze, że nie słychać.
        a mnie tu analogi się piętrzą, ale zmieniarka nie nadąża, więc chyba trochę zwolnię.
        • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 29.05.08, 07:02
          Napelz czwartkowy. Znowu slucham, U.F.O.
          • zielonamysz Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 29.05.08, 07:42
            Dołaczam sie do nadpelzu jako ze łeb mnie boli i to za nic.
            O 12 zlot a ja wczoraj z powodu gosci sie nie wyrobiwszy wiec kuchnie i lazienke
            dzis musze i jeszcze leciec po slodkie i wino jakowes.Dobrze, ze bankiet w
            restauracji kolo mnie to chociaz gotowac nie musze.
            Okupacja panie BR nie jest dobrym slowem. Ach-pomysle o tym jutro .Dzis z ta
            glowa obolala i tak nic.A!! Wnaszam nowa calkiem herbate zniakomita wczoraj
            nabyta -rooibos z trawami cytrynowymi.No naprawde godna uwagi. A droga cholera.
            Ale to dla gosci- dla gosci wszystko.
            • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 29.05.08, 07:44
              Oczywiscie ze nie jest. Ale zostawic tylko Rembr. i dziewczyne?
              • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 29.05.08, 07:44
                Ddybry, w gole. Precelka pani?
                • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 29.05.08, 17:57
                  Znikam albowiem z dala grzmi.
                  Do jutra wiec.
                  • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 30.05.08, 08:03
                    Okrutnie grzmailo w nocy i walilo, a takoz huczalo. Sie uspokoilo i teraz jest
                    zimnawo i odrobine beznadziejnie, jak to w piatek rano.
                    Budze wszystkch rzeskim kawalkiem:

                    www.youtube.com/watch?v=bpV5InLw52U
                    • lira_korbowa Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 30.05.08, 08:24
                      Biorę cichcem stóweczkę, witając się głośno.
                      • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 30.05.08, 08:28
                        Szanowanko, lirycznie.
                        • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 30.05.08, 09:08
                          Dzien dobry, truchtam z kawa, sila rozpedu. Tropiki!
                          Doszlo do pana, panie Brezly to, co bylo u mnie wczoraj nad ranem.
                          Dom zagosciowiony, upal, padlismy z nog kolo 2 w nocy. Przed switem obudzilo
                          mnie wrazenie ze cos jest nie tak, jak powinno byc. Pioruny walily i urwanie
                          chmury - w porzadku, ale dzwiek jakis niepokojacy do podswiadomosci docieral. To
                          wypelzlam z poscieli i stlumilam w zarodku glosny okrzyk, bo stanelam obunoz w
                          wodzie. Z obu otwartych Veluxow chlustalo obficie, a chlusnelo jeszcze bardziej,
                          gdy zaczelam je zamykac. Oblot lazienek, w ktorych rowniez potop, gosci tez na
                          nogi postawilo, wiec szmaty, wiadra i zebralismy sie odetchnac w kuchni. Wielka
                          pompa trwala do 9 rano. Potem zrobil sie mlaskaty tropik i tak zostalo. Dywany,
                          nasaczone woda jak gabki, schna od wczoraj na podlozonych deskach, w pomruku
                          dmuchaw. Goscie, odmachani, pojechali. Czas sie wziac za robote.
                          Millefiori Popotopowa.
                          • brezly Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 30.05.08, 10:43
                            A Protopotopowa to byla taka antycypacyjna?

                            :-)

                            No, to ja juz sobie myk, myk.
                            pa:-)
                          • greta.garbon Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 30.05.08, 10:49
                            :((((((
                            a dywany do wymiany
                            :)))))
                            a podłogi z czerwonej laki
                            • millefiori Re: Xiega Wchodkow i Wychodkow X 30.05.08, 12:41
                              Nie, pani Greto, nie jest zle, tylko jeszcze schna... dywany stare, recznie
                              wiazane, w barwnikach naturalnych welna barwiona, to i farby nie puszczaja:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka