Gość: kinga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.08.08, 16:41
Powiedział mi,że nie wychodzimy na taneczne imprezy bo ja nie umię
tańczyc:( Mamy już staż 20 letni, dzieci odchowane właściwie jest
czas dla siebie, a tu nuda nawet nie chce nam sie rozmawiac i nie
tylko.
Postanowiłam cos robić niestety jedno co sie udało to wyjazdy na
dobre jedzonko, ale ile można jeść! Kino odpada bo ma słaby wzrok i
się męczy, spacery odpadaja bo jest działka, wycieczki zbyt
kosztowne są ważniejsze sprawy, a zabawy gdzieś ze znajomymi to
niestety nie bo ja podobno nie lubię, nie umię!
Najgorsze, że chyba ma racje bo przez całe nasze małżeństwo to może
z 2 razy byłam na balu, zapomnialam już jak się tańczy .Jak tu
nauczyć się tańczyć bez partnera, nie mam ochoty przytulac się do
obcego faceta, a mojemu muszę dac po nosie i co tu zrobic? Jaki
taniec na poczatek, żeby złapac rytm? Może mi poradzicie:)