Dodaj do ulubionych

Zaraz wychodzę...

09.10.03, 08:20
... i udaję się do przyjemnych obowiązków, gdyż albowiem kocham swą pracę.
Kiedy wrócę oczekiwam wielu wpisów na temat Waszej pracy, wskaźnika
zadowolenia z niej i motywów, które Was skłoniły do zostania tym kim
jesteście lub kim się macie stać. Mam zamiar stworzyć dzieło "Tea Time w
liczbach" i liczę na dyscyplinę oraz wszechstronną pomoc. ( ;-) )
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 09:25
      No to może zacznę. Dziewiąty rok i... ta sama firma. To może oznaczać że:
      a) jestem z pracy zadowolony i dobrze mi tu, gdzie jestem
      b) boję się podejmować duże zmiany w życiu
      c) nie mam wyjścia, bo bezrobocie duże a konkurencja na rynku silna
      niewłasciwe należy skreślić

      Wskaźniki zadowolenia z pracy:
      - krótkoterminowy: kiedy lista rzeczy do zrobienia spada w okolice pół strony
      A4 wydruku 'Tasks' z Outlooka a lista maili zawodowych w Inboxie nie przekracza
      setki
      - średnioterminowy: można mierzyć wysokością rocznej premii ;)
      - długoterminowy: mniej mierzalny bo związany z tym, czego udało się nauczyć i
      czego udało mi się nauczyć moich ludzi. W pewnym sensie - poziom zadowolenia w
      tej chwili dość wysoki, bo następca przygotowany i w mojej ocenie gotowy do
      objęcia mojego stanowiska.

      Co skłoniło do zostania tym kim jestem? A to chyba bedę musiał jeszcze
      przemyśleć, bo w tej chwili nic sensownego nie przychodzi mi do głowy.
      Prawdopodobnie był to przypadek ;)
      • freewolf Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 11:17
        ralston napisał:

        > W pewnym sensie - poziom zadowolenia w tej chwili dość wysoki, bo następca
        > przygotowany i w mojej ocenie gotowy do objęcia mojego stanowiska.

        Czyżby awans się szykował? No to moje gratulacje!
        • ralston Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 11:23
          No aż tak wysokiego poziomu zadowolenia jeszcze nie osiągnąłem :))) Na razie to
          się robi pewien problem. Bo jak tu motywować człowieka, kiedy jest rzeczywiście
          gotowy, wie i zna swoją wartość a tu na razie nie ma jak go awansować? Boję się
          trochę, żeby mi gdzieś nie uciekł...
    • ogabignac Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 09:30
      1.Też kocham swoją pracę - wsk.10 pkt.
      2.Dochody z niej oceniam na - 7 pkt.
      3.Atmosfera w pracy - jak w pkt.1.
      4.Zgodność wyk. pracy z zaineresowaniami oscyluje 7-9pkt.
      5.Droga do pracy - normalnie ok. 7pkt.
      -dzisiaj ok. 2pkt. ale to zwykłe lenistwo no i za oknem brrr zimno.
      • ashanti5 Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 14:32
        która pracę mam oceniać? Mam dwie, z których czerpię dochody i dwie non-profit.
        jesli chodzi o dwie ostatnie - nota maksymalna. W innym przypadku nie
        zgodziłabym się za darmo pracować.
        Średnia ocen dwóch prac pierwszej kategorii:

        > 1.Też kocham swoją pracę - 5pkt.
        > 2.Dochody z niej oceniam na - 5pkt.
        > 3.Atmosfera w pracy - 10 pkt.
        > 4.Zgodność wyk. pracy z zaineresowaniami oscyluje 5 pkt. (ścisłe powiązanie z
        punktem pierwszym ankiety)
        > 5.Droga do pracy - 9 pkt.

        Obie prace nie są związane z moim zawodem, dlatego oceny są dość niskie.
        Byłabym w pełni usatysfakcjonowana gdybym mogła pracować w tej branzy, której
        sie wyuczyłam.
        Dlaczego pracuję, tu gdzie pracuję?
        - przypadek/szczęscie
        - nie było lepszego wyboru
        • chatka_ Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 18:47
          Lubie swoje trzy prace, a wlasciwie cztery bo niedawno doszla mi jeszcze jedna
          funkacja - wychowawcy klasy. Pracuje od rana do wieczora, jak nie ucze to sama
          sie ucze i naprawde nia mam nic przeciwko dopoki nie zajrze na Forum i nie
          zobacze jak sobie fikacie, wtedy mi troche zal...
          • habitus Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 18:51
            Przynajmniej robisz coś pożytecznego, o fikaniu nie sposób tego powiedzieć.
            • chatka_ Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 19:00
              habitus napisała:

              > Przynajmniej robisz coś pożytecznego, o fikaniu nie sposób tego powiedzieć.

              Wlasne fikanie rzeczywiscie nie przynosi wielkiego pozytku, ale czyjes jak
              najbardziej!! :))) (Jak ja lubie Was czytac! :)))
              • habitus Re: Zaraz wychodzę... 09.10.03, 19:09
                Ktoś fika, aby czytać mógł ktoś.

                Niech z bolu ryczy ranny łoś
                i zwierz przebiega knieje.
                Ktoś fika aby read mógł ktoś,
                to są zwyczajne dzieje...
      • freewolf Re: Zaraz wychodzę... 10.10.03, 23:22
        A czy mozna ocenić swoją uczelnię?
        Wtedy to będzie tak:

        1.Też kocham Polibudę - 10 pkt.
        2.Atmosfera na Polibudzie - 10 pkt.
        3.Zgodność z zaineresowaniami - 0 pkt. (słownie - zero)
        4.Droga na Polibudę - 10 pkt. (choć jest to ściśle proporcjonalne do stopnia
        urody dziewcząt w WKD :D ).
      • awee "Ankieta" 11.10.03, 00:32


        Uczucie do pracy :
        Nie wiem czy kocham swoją pracę - na razie to zauroczenie...

        Dochody :
        Czasem myślę sobie że to "praca charytatywna" , ale tylko czasem

        Atmosfera w pracy :
        jak w punkcie o uczuciu

        Zgodność pracy :
        z wykształceniem

        Droga do pracy :
        skala wybitnie zmienna : od -1 do +11
    • habitus Re: Zaraz wychodzę... 10.10.03, 16:28
      I przyszedł weekend. I całe szczęście. Wyjeżdżam do Helu. Pomacham Wam z
      pólnocnego koniuszka Polski.
      • ralston Re: Zaraz wychodzę... 10.10.03, 16:29
        habitus napisała:

        > I przyszedł weekend. I całe szczęście. Wyjeżdżam do Helu. Pomacham Wam z
        > pólnocnego koniuszka Polski.

        Tylko uważaj jak będziesz machać z tego koniuszka, żebyś za granicę nie
        wypadła :)
        • habitus Re: Zaraz wychodzę... 10.10.03, 16:42
          Albo mocniejszy podmuch wiatru usunie mi ten skrawek gruntu spod nóżek?
          Będę się trzymać falochronu.
          • ralston Re: Zaraz wychodzę... 10.10.03, 16:59
            habitus napisała:

            > Albo mocniejszy podmuch wiatru usunie mi ten skrawek gruntu spod nóżek?
            > Będę się trzymać falochronu.


            Ja tam się trzymam swoich zasad. To pewniejsze ;)
            • habitus Re: Zaraz wychodzę... 10.10.03, 17:28
              To łatwe dla kogoś, kto ma żelazne zasady. :))) Też wykorzystam ten pomysł i
              będę się trzymać Twoich zasad. Mogę?
              • ralston Re: Zaraz wychodzę... 10.10.03, 17:37
                habitus napisała:

                > To łatwe dla kogoś, kto ma żelazne zasady. :))) Też wykorzystam ten pomysł i
                > będę się trzymać Twoich zasad. Mogę?

                Nie wiem, czy udźwigną dwie osoby. Nie studiowałem architektury, na
                wytrzymałości materiałów się nie znam :)))
    • habitus Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 08:12
      Nad morzem pusto i pięknie. W jesiennym niskim słońcu piasek wydaje się
      olśniewająco biały. Plaża w Pucku to cmentarzysko meduz. Wyglądają jak szklany
      bruk. Dwa metry od linii wody nie można znaleźć miejsca na postawienie stopy.
      Z okien stojącej na molo w Pucku rotundy Bursztynia widać całą Zatokę Pucką.
      Deszcz na zmianę z ostrym słońcem daje w efekcie tęczę. Tęcza nad zatoką -
      lanszaft, że słabo się robi. Oczywiście z wrażenia. :) W Pucku domy z
      holenderskimi szczytami, biedniutkie, na zmianę z chatami rybackimi z muru
      pruskiego. Niektóre z chat staną w skansenie, inne właściciele zastąpią
      murowanymi domami. Mam nadzieję, że architekt gminny nie pozwoli na profanację
      miejsca. W Helu spokojnie, chociaż niedzielny poranek był tak piękny, że z
      okien stacji morskiej widać było przez Zatokę Pucką panoramę Gdyni ze
      szczegółami. Na zatoce 4,5 stopni w skali Beauforta, fale z białymi grzywkami i
      trzymasztowy okręt żaglowy zdążający do portu gdyńskiego. Z wieży widokowej
      dawnego kościoła zamienionego w muzeum rybołówstwa widać i zatokę, i pełne
      morze. Kreska horyzontu biegnie tuż nad drzewami więc statki przesuwają się nad
      linią lasu jak latające holendry floty handlowej :)). Pojawiają się pierwsi,
      nieliczni o tej porze roku turyści w fokarium. Z wysoka naprawdę nie wiadomo
      kto kogo ogląda. Zainteresowanie jest obopólne. Foki są towarzyskie i lubią się
      popisywać, obecność widowni jest im na płetwę. Ale żal wyjeżdżać!!!! Piękną
      mamy jesień w tym roku.
    • waldek58 Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 10:53
      habitus napisała:

      > ... i udaję się do przyjemnych obowiązków, gdyż albowiem kocham swą pracę.
      > Kiedy wrócę oczekiwam wielu wpisów na temat Waszej pracy, wskaźnika
      > zadowolenia z niej i motywów, które Was skłoniły do zostania tym kim
      > jesteście lub kim się macie stać. Mam zamiar stworzyć dzieło "Tea Time w
      > liczbach" i liczę na dyscyplinę oraz wszechstronną pomoc. ( ;-) )

      "gdyż albowiem" "oczekiwam"??????

      • all2 Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 11:05
        waldek58 napisał:

        > "gdyż albowiem" "oczekiwam"??????

        ooo, purytanin językowy? ;)
        • waldek58 Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 11:22
          all2 napisała:

          > waldek58 napisał:
          >
          > > "gdyż albowiem" "oczekiwam"??????
          >
          > ooo, purytanin językowy? ;)

          Od człowieka z wyższym wykształceniem powinno się wymagać minimalnej
          poprawnosci jezykowej
          • all2 Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 11:44
            Oj, chyba nie będzie chomika na powitanie...
            • divis Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 11:53
              Albowiem witamy naszego starego znajomego Huberta z Poznania, samozwanczo
              zwacego sie Oszolomem...
              • ralston Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 12:01
                divis napisał:

                > Albowiem witamy naszego starego znajomego Huberta z Poznania, samozwanczo
                > zwacego sie Oszolomem...

                Divisie a skąd ta hipoteza?
            • ralston Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 11:58
              all2 napisała:

              > Oj, chyba nie będzie chomika na powitanie...

              Nie ma poczucia humoru - nie ma chomika... ;)))
      • ogabignac Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 11:06
        waldek58 napisał:

        > habitus napisała:
        >
        > > ... i udaję się do przyjemnych obowiązków, gdyż albowiem kocham swą pracę
        > .
        > > Kiedy wrócę oczekiwam wielu wpisów na temat Waszej pracy, wskaźnika
        > > zadowolenia z niej i motywów, które Was skłoniły do zostania tym kim
        > > jesteście lub kim się macie stać. Mam zamiar stworzyć dzieło "Tea Time w
        > > liczbach" i liczę na dyscyplinę oraz wszechstronną pomoc. ( ;-) )
        >
        > "gdyż albowiem" "oczekiwam"??????

        No i "(;-))" napisała:)
        • awee Zaraz wychodzę... 13.10.03, 11:24

          O ile pamiętam, to Ralston szukał ostatnio na forum językoznawcy.... ;)
          • habitus Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 15:02
            I potwierdza się słuszność mojego ulubionego przysłowia: "Kto szuka ten
            znajduje" :)) Przysłowie to istnieje we wszystkich językach świata.

            Bo jest bardzo mądre.

            Do Waldka: zdemaskowałeś mnie!!! Jestem kryptotępakiem, ukończyłam zawodówkę
            gastronomiczną z wynikiem dostatecznym minus, a tu na forum strugam
            intelektualistkę. Sądziłam, że to się nigdy nie wyda!!!! O boszszsze!
            • hmc1 Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 15:28
              habitus napisała:

              >
              > Do Waldka: zdemaskowałeś mnie!!! Jestem kryptotępakiem, ukończyłam zawodówkę
              > gastronomiczną z wynikiem dostatecznym minus, a tu na forum strugam
              > intelektualistkę. Sądziłam, że to się nigdy nie wyda!!!! O boszszsze!


              Habi jesteś świetna, dawno tak się nie śmiałem.
    • habitus Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 23:51
      Chciałam napisać, że wybieram się jutro do Białegostoku i uświadomiłam sobie,
      że nie kupiłam Zuzi cukierków do szkoły. Jutro są Zuzki urodziny! Rany, co ze
      mnie za matka! Chyba pojadę do całonocnego Tesco... Albo wstanę o świcie i
      upiekę ciasto. Jak mogłam zapomnieć....
      • ralston Re: Zaraz wychodzę... 13.10.03, 23:53
        A jutro już za sześć minut...
      • awee Re: Zaraz wychodzę... 14.10.03, 00:00
        habitus napisała:

        > Chciałam napisać, że wybieram się jutro do Białegostoku i uświadomiłam sobie,
        > że nie kupiłam Zuzi cukierków do szkoły. Jutro są Zuzki urodziny! Rany, co ze
        > mnie za matka! Chyba pojadę do całonocnego Tesco... Albo wstanę o świcie i
        > upiekę ciasto. Jak mogłam zapomnieć....


        a w dzień nauczyciela nie ma dnia wolnego od szkoły ?
        • ralston Re: Zaraz wychodzę... 14.10.03, 00:03
          Mój syn jutro idzie normalnie do szkoły. Nie ma wolnego.
        • habitus Re: Zaraz wychodzę... 14.10.03, 00:03
          Nic mi o tym nie wiadomo :((( Powiedziałaby, wozimy ją samochodem do szkoły i
          uprzedziłaby o takiej zmianie.
    • habitus Re: Zaraz wychodzę... 14.10.03, 00:05
      Dobranoc, kochani! Idę sobie palnąć w łeb z czarnej gumy....
      • ralston Re: Zaraz wychodzę... 14.10.03, 00:06
        habitus napisała:

        > Dobranoc, kochani! Idę sobie palnąć w łeb z czarnej gumy....

        Oszczędź gumę. Dobrej nocy! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka