greta.garbon
22.09.08, 11:04
no, nie umiem wyjaśnić jak to się stało, ale dzień myślą taką oto zaczynam:
- niech Pani Myszce podróże po Kraju się zawsze udają,
- niech Pani Immcia dziś ubierze te czerwone korale,
- niech Pani Fiori błyszczące felgi się nie obłociły,
- niech Koralikowi melancholijne myśli po głowie nie spacerowały,
- niech Odrejce weny nigdy nie zabraknie,
- niech Kanuk i Brezly, to zawsze dwie dusze bratnie,
- niech się Olo do hucznych imienin sposobi,
- niech Szu zawsze, zawsze, każdy wątek ozdobi,
- niech Lira wygrywa w Totka kadryle i menuety,
- niech Roma to, co po gruzińsku nagryzmoliła, nam przetłumaczy
i Poeta, który do nas z rana zawitał, niech moją niecierpliwość by wiersz
wreszcie przeczytać, wybaczy ...;)
Gdy już tę modlitwę poranną odmówię, to z kłopotami dnia wczorajszego, z
którymi się budzę, tak sobie radzę, że się zapodziewają. Najczęściej bywa, że
mnie już nie dopadną.
Jednym palcem wystukałam. Cały czas kciuki trzymam i trzymałam.