Dodaj do ulubionych

Markowe dialogi

24.09.08, 14:42
Mer Cedesu postanowił podjąć swojego starego przyjaciela Pana
Asonika uroczytą kolacją. Przy swojej krótkowzroczności nie
zauważył stojącej pod merostwem limuzyny. Na szczęście usłyszał
okrzyki „Ya tu Macham i macham...” . Czym prędzej więc wydał
polecenie wiernej odźwiernej o imieniu Ruhla: „hOpla, Ruhla, niech
Ruhla nie chla, drzwi niech otwiera! Ino Shipko! A potem zejdź mi S
łoczu, dodał gwarą góralską”.
Pan Asonic, zderzył się w wejściu z wybiegającą odźwierną, przy
czym stłukł impetem szklane skrzydło eleganckich drzwi.
„Nic się nie stało, To Shiba tylko. Niezdara z tej Ruhli ale dobrze
robi Lloyda” – powiedział gospodarz.
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Markowe dialogi 24.09.08, 17:07
      -Phillips, to toyota! -odrzekła urażona
      -STAR łam się z nim nie raz.
      RUHLAć sie chciał ale mu się OPALłam i powiedziałam:-A VON!
    • modliszka61 Re: Markowe dialogi 24.09.08, 18:05
      Enerdowski zegarek Ruhla dobrze robi Lloyda?
      Nonsens?
      Nie !
      Metalowa bransoleta pasuje jak ulał...
      • lira_korbowa Re: Markowe dialogi 24.09.08, 18:10
        Jestem niezmiernie wzruSony, mogąc powitać wśród nas mera Zelmera,
        Pioneera współpracy między naszymi miastami. Skoda, że zabrakło
        naszego burmistrza, PanAm Luft Hansa, który skręcił kark w wyniku
        nagłego Sharpnięcia. Cześć jego pamięci!
        • greta.garbon Re: Markowe dialogi 24.09.08, 20:00
          Ar mami przyjaciółkę Coco,
          Trampki Towar, to dziś złoto.
          One-Gapią się na Foul,
          a ty Bar linem nakryj jak stół.
          Burdż w al Arab, Wallnij Stred
          niech se myślą, że Ford need.
          Trzy bez atu, as z rękawa,
          Emi ratuj Pałace, bo
          ramol stale się powtarza.
          • szubad Re: Markowe dialogi 24.09.08, 23:25
            bardzo uadane Gretu! :-)


            nie rób kichy i kup Vichy
            tak się sprzecza Piotr z Piotrową
            wreszcie poszli po markową
    • immanuela Re: Markowe dialogi 24.09.08, 23:32
      Zbyfauchu! No, no! :-)
      • zbyfauch Re: Markowe dialogi 25.09.08, 00:03
        immanuela napisała:
        > (...) No, no! :-)

        A tej marki nie znam. ;)
        • immanuela Re: Markowe dialogi 25.09.08, 01:22
          jakże to? No... no... kia! - jjakby popowiedział jąjąkała ;-)
    • zbyfauch Re: Markowe dialogi 25.09.08, 00:02
      Po chwili do salonu weszła ponętna Renaulta Pudło i powłóczywszy wzrokiem po
      zamarłych twarzach rzekła pełną wondrebrą: „To yo ta se siędę kajś”
      • immanuela Re: Markowe dialogi 25.09.08, 01:24
        Zbyfauchu! Zdajesie, że zaczynasz mieć fankę, Real-ly. :-DDD
        • zielonamysz Re: Markowe dialogi 25.09.08, 06:36
          Rewelka cholerka Zbyfauchu!A ja Zara musze (prawdopodobnie) w Rzeszowskie. Re
          served jak kto nie przyjdzie..No, kia i Sam sung!
          • zbyfauch Re: Markowe dialogi 25.09.08, 16:06
            zielonamysz napisała:
            > Rewelka cholerka Zbyfauchu!A ja Zara musze (prawdopodobnie) w
            > Rzeszowskie. Reserved jak kto nie przyjdzie..No, kia i Sam sung!

            Miałem, szczenięciem licealnym będąc, dwóch kolegów głoszących
            aksjomat, że "największe jaja to pojechać do Rzeszowa a największy
            wstyd, pochodzić z Wrocławia".
            Czy zamierzasz Greciu nabyć większą ilość nabiału na Scianie
            Wschodniej? ;)
            • greta.garbon Re: Markowe dialogi 25.09.08, 20:43
              Zbyfu,
              muszę chiba mieć to w genach,
              bo na tę ścianę wschodnią, ciągnie mnie jak cholera.
              • zbyfauch Re: Markowe dialogi 25.09.08, 20:49
                greta.garbon napisała:
                > Zbyfu,
                > muszę chiba mieć to w genach,
                > bo na tę ścianę wschodnią, ciągnie mnie jak cholera.

                A może to tylko złoty ząb, którego ciągnie do swoich? ;)
        • zbyfauch Re: Markowe dialogi 25.09.08, 12:19
          immanuela napisała:
          > Zbyfauchu! Zdajesie, że zaczynasz mieć fankę, Real-ly. :-DDD

          I mmam w to uwierzyć? Ja, padAllach nikczemny? ;)
          • greta.garbon Re: Markowe dialogi 25.09.08, 12:39
            Bo Ona, znaczy Imm, jak ten pastuch, kowbojem zwany, co to na rękojeści
            pistoletu nacinał ile pióropuszy indiańskich odstrzelił,
            wielbicieli swych kolekcjonuje.
            Tak od niechcenia uwodzicielką jest.
    • brezly Re: Markowe dialogi 25.09.08, 08:44
      He he he :-) Dobre.

      Z tymi ZREMBami, Prodrynami, ZUTami, WPHWami i Mostostalami Polnoc, Wschod,
      Zachod, Poludnie, jak rowniez Zakladami Przemyslu Ponczoszniczego im. Roza
      Luxemburg, to gorzej by szlo :-)
      • zbyfauch Re: Markowe dialogi 25.09.08, 11:51
        „A teraz przejdziemy do części artystycznej”, zaWołał kościom
        gospodarz.
        „Ja rzębolę Wyborowego Poloneza, na filecie, i to niezdorsza”,
        wyrwało się dziewSzynce(córce sIndyka).
    • greta.garbon Re: Markowe dialogi 25.09.08, 20:46
      Proszę, oto Kawa.Saki już nalewam, mówi Dawid,son pierworodny Harleya.
      Jawam, powtarzam, Ya maham wam ręką na pożegnanie, bo Harta fart Dukatii tyle,
      ile zmieści siodło na jego tyłek.
      Gas Gas do dechy, krzyczy suka, dla niepoznaki o nazwie Suzuka.
      Gdy będą pierwsi, Triumph im zagra w piersi.
      A wtedy, Ho,Ho,On Da naparstek calvadosa.
      Bo zawsze myśli, że to krople do nosa.
      • zbyfauch Re: Markowe dialogi 25.09.08, 20:52
        greta.garbon napisała:

        > Proszę, oto Kawa.Saki już nalew...(...)

        No i proszę, jak się pięknie historia rozwija.
        Jak już wszystkim pomysłów braknie może ktoś z Was skleci to w sensowną całość.
        • greta.garbon Re: Markowe dialogi 26.09.08, 00:00
          Pewnie stare, bo podsłuchane.

          Przy stoliku pan do pani
          - Curvasie?
          - Nie tylko zje, ale wypije.
          • zielonamysz Re: Markowe dialogi 26.09.08, 07:28
            Szam pan widzi w jakim to idzie kierunku. Rum or robio o byleco.
            Gadajom jak dziny co wyszly z butelki i potym tylko przonta nie z rana na tej
            hali, wszendzie sie poniewierajo absoluty i fin landie.
            • greta.garbon Re: Markowe dialogi 26.09.08, 08:31
              Poszedł Marek na jarmarek
              kupił sobie coś,
              założył był mi to na palec
              bo jarmarków on bywalec
              pomyślał by ktoś,
              że ze niego jest figlarek
              przedtem wypił se browarek,
              on powiedział: noś

              Markowe jarmarki,
              blaszane zegarki,
              obietnice bujane
              złotym pudrem posypane....

              Poszedł Marek na jarmarek.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka