Dodaj do ulubionych

czytam "hańbę"...

17.10.03, 19:02
...noblisty tegorocznego.
jakbym z lodem obcowała (moim zdaniem sam autor na zdjęciach wygląda dość
lodowato), z lodem na poziomie fabuły i składni.
czytam i wiem, że nie lubię ani tej książki (język), ani żadnego z bohaterów
(arktyczne chłody).
czytam dalej...
opis gwałtu przede mną...
trochę pokatuję swoją wyobraźnię.
lodem.
pa!
Obserwuj wątek
    • yuna Re: czytam "hańbę"... 18.10.03, 20:05
      czytam.
      jest coraz gorzej.
      qrna, za co nobel, no qrna, za co? [pytanie raczej retoryczne].
      • all2 Re: czytam 'hańbę'... 18.10.03, 21:14
        dalej tak lodowato?
        • yuna Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 08:40
          all2 napisała:

          > dalej tak lodowato?

          zmarzłam, ale skończyłam czytać.
          było mocno i lodowato.
          z pytaniami o motywację bohaterów, a raczej bohaterki, pozostałam sobie w
          środku nocy.
      • beemka1 Re: czytam "hańbę"... 18.10.03, 22:25
        Hmm, to proponuje Sienkiewicza, Dickensa, George Eliot czy Hardy'ego. Tam jest
        duzo opisow, uczuc, skladnia skomplikowana, slownictwo bogate. Tylko ze od 100
        lat w barokowe opisy bawia sie juz tylko Harlequiny.
        • yuna Re: czytam "hańbę"... 19.10.03, 08:38
          nieprawda, że barokowe opisy przypisane są wyłącznie harlequinom.
          to jednak nie jest miejsce na wykład z literatury współczesnej i na rozważania
          o konceptualizmach postmodernistycznych. bo sam postmodernizm jest konceptem.
          • aand Re: czytam "hańbę"... 19.10.03, 18:28
          • aand Re: czytam "hańbę"... 19.10.03, 18:28
          • aand Re: czytam "hańbę"... 19.10.03, 18:34
            yuna napisała:

            > nieprawda, że barokowe opisy przypisane są wyłącznie harlequinom.
            > to jednak nie jest miejsce na wykład z literatury współczesnej i na
            rozważania o konceptualizmach postmodernistycznych. bo sam postmodernizm jest
            konceptem.

            Jakie to forum wyrywne ;)) Dopiero za trzecim razem sie udalo... ;)
            A dlaczego to nie miejsce na wyklad z l. wspólczesnej? Ja to ciemniak jestem i
            chetnie poslucham :) "Barokowe" opisy to i w gotyckich powiesciach grozy sa, i
            E.T.A Hoffman jest i insze... :) A dla odstresowania od aktualnego noblisty
            proponuje Lope de Vege i Pedra Calderon de la Barca - piekne figury
            konceptualizmu... :)
            • yuna Re: czytam "hańbę"... 19.10.03, 19:35
              aand napisał:

              > proponuje Lope de Vege i Pedra Calderon de la Barca - piekne figury
              > konceptualizmu... :)

              jeśli zacznę po raz kolejny "życie snem", nie obudzę się.
              a tu, panie, żyć trzeba ;-)
              • aand Re: a od czego... 19.10.03, 19:36
                ...mamy zakladki do ksiazek? Wkladam, zamykam i chwacit... :)
    • all2 Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 19:45

      Bardzo proszę na przyszłość o oznaczanie wątków, w których pojawiają się słowa
      takie jak "konceptualizm postmodernistyczny", znaczkiem "X" w temacie. Człowiek
      chciałby wiedzieć, na co może trafić w niedzielę po południu. Uprzejmie
      dziękuję za pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby.
      • aand Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 19:48
        all2 napisała:

        >
        > Bardzo proszę na przyszłość o oznaczanie wątków, w których pojawiają się
        słowa takie jak "konceptualizm postmodernistyczny", znaczkiem "X" w temacie.
        Człowiek chciałby wiedzieć, na co może trafić w niedzielę po południu.
        Uprzejmie dziękuję za pozytywne ustosunkowanie się do mojej prośby.
        >
        Wydaje mi sie ze ten "konceptualizm postmodernistyczny" to musial byc przed
        drugim daniem ale po rosole...

        PS.
        All, chcesz postawic krzyzyk na konceptualizmie...? ;)
        • yuna Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 19:51
          proszę państwa, hm, ha, ekhem, że tam powiem, nie zaczęłam o konceptach, choć
          zostałam zmuszona, by o nich wspomnieć.
          zatem, ekhem, spróbuję jak swój do swego.

          pokornie przepraszam tych, którzy pluli do rosołu, lub tych, którym apetyt jak
          mowę niemym odjęło.
          paskudny konceptualizm.
          ;-)
          • yuna Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 19:53
            ps. "hańba" nie jest konceptualna.
            ps.1 "hańba" ma jeden dobry pomysł [koncept? ;-)] kompozycyjny. i to wszystko.
            miłych wrażeń przy kolacji, proszę państwa ;-)))
            • aand Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 19:57
              yuna napisała:

              > ps. "hańba" nie jest konceptualna.
              > ps.1 "hańba" ma jeden dobry pomysł [koncept? ;-)] kompozycyjny. i to
              wszystko.
              > miłych wrażeń przy kolacji, proszę państwa ;-)))

              A jaka jest "hanba"? (Prosze pamietac o "x" ;)

              A co bedzie na kolacje? Naturalizm w teatrze rapsodycznym? ;) X
              • yuna Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 20:02
                aand napisał:

                > A co bedzie na kolacje? Naturalizm w teatrze rapsodycznym? ;) X

                naleśniki z serem w konwencji naturalistycznej.
                z teatralnym wznoszeniem widelca między brzeg ust a koniec języka.
                z rapsodem żałobnym "czemu cieniu [naleśnika] odjeżdżasz ręce złożywszy na
                pancerz [patelni].

                eee, a może lepiej w konwencji naturystycznej. (X?)
                ;-)
                • aand Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 20:06
                  yuna napisała:

                  > aand napisał:
                  >
                  > > A co bedzie na kolacje? Naturalizm w teatrze rapsodycznym? ;) X
                  >
                  > naleśniki z serem w konwencji naturalistycznej.
                  > z teatralnym wznoszeniem widelca między brzeg ust a koniec języka.
                  > z rapsodem żałobnym "czemu cieniu [naleśnika] odjeżdżasz ręce złożywszy na
                  > pancerz [patelni].
                  >
                  > eee, a może lepiej w konwencji naturystycznej. (X?)
                  > ;-)

                  ...no tak, nalezalo sie spodziewac ze ten X sie skojarzy: X-rated... ;)
        • all2 Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 20:07
          aand napisał:

          > All, chcesz postawic krzyzyk na konceptualizmie...? ;)

          Zaraz krzyżyk :) Ja tak tylko, dla porządku. Bo u mnie była dziś pomidorowa
          zamiast rosołu, więc mi się paradygmat konceptualny wykrzywił i teraz muszę
          prostować.


          --
          Im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka, tym bardziej Puchatka tam nie było.
          • aand Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 20:14
            all2 napisała:

            > Zaraz krzyżyk :) Ja tak tylko, dla porządku. Bo u mnie była dziś pomidorowa
            > zamiast rosołu, więc mi się paradygmat konceptualny wykrzywił i teraz muszę
            > prostować.

            W imadlo go! - jak sie go scisnie moze sie sparafrazuje... ;)
            • ralston Re: czytam 'hańbę'... 19.10.03, 23:49
              Pozwolą Państwo, że pójdę sobie wpaść w kompleksy, bo mnie konceptualizm
              jedynie z antykoncepcją się kojarzy. A z czytania to ostatnio tylko Grisham...
              któremu nobla raczej nie dadzą...
              Dobranoc.
              • all2 Re: czytam 'hańbę'... 20.10.03, 01:55

                Ralston, bo to prawie to samo - jedno i drugie ogranicza (pro)kreatywność...
                więc podchodź do tego Grishama bez kompleksów ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka