habitus
25.10.03, 09:42
Przeszłam już dwa razy przez problem bałaganu w jaskiniach nastolatków.
Obecnie przechodzę trzeci raz. Ponieważ nie chce mi się wrzeszczeć i coś
kazać, próbuję innymi sposobami skłonić córkę do posprzątania pokoju.
Mama: - Ale masz bałagan. Ludzie nie mogą tak żyć. U kogo może jeszcze być
taki bałagan?
Córka: - U innych nastolatków.
Mama: - Może u jakiegoś kloszarda?
Córka: - Oni nie mają domów.
Mama: - To może w melinie pijackiej...
Córka: - Tam się walają butelki, a nie książki.
Mama niewychowawczo parska śmiechem i wybiega z pokoju córki.
Córka mamrocze pod nosem: - Po co to całe sprzątanie, i tak się nabrudzi...