piter_tarnopol 01.07.09, 00:07 i jak się mówi; jestem na Hali, czy, jestem w Hali? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piter_tarnopol Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 00:16 Jednakże kłopot pewien jest. Lubi dominować. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_tarnopol Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 00:38 To może zaintonuję. Od świtu bowiem czeka mnie nawałnica, эгей, голабецзко ты моя... tiny.pl/3bjn Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 10:01 Nie winszujemy.Z Januszem dziedzicem kręciła,ale on Sofiu za żonę wolał. Skoku do rzeki w tych kręgach nie winszuje się. Panie Pitrze,mówi się : pod halą.Skoro utrzymuje Pan,że lubi dominowac. ;] Odpowiedz Link Zgłoś
piter_tarnopol Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 14:37 Skoku na główkę do wiaderka też bym nie winszował. Atoli widziałem ja skoki z atoli i zachwycały mnie. Tu Pani popisy młodzików pod nos podtykam i dodam, też biustonosza nie zakładałem, gdy tak w grupie skakałem. www.youtube.com/watch?v=i7Wr4pIkfRI pod halą, tego jednakowoż udowodnić nie mogę, bo na zicher zamurowane wejście doń jest, ale z doświadczenia wiem: plątanina kabli połatanych, tak na żywca poskręcanych tam pewnie jest. Mówię to jako niegdysiejszy Piter elektryk. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 20:03 Wrodzony takt i delikatna psychika nie pozwoliły mi zapytac jak tam u Pana z dessous.Skoro sam Pan się zwizualizował,robię perskie oko i traktuję pańskie zagajenia o fatałaszkach jako zapowiedź barwnej współpracy. Nie Pan jedyny lubi tu o ciuszkach rozprawiac. ;] Odpowiedz Link Zgłoś
piter_tarnopol Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 20:29 Pani Modliszko, czy Pani się do mnie zaleca? Odpowiedź twierdząca o tyle ma znaczenie, że ja nie musiałbym już tego robić i natychmiast mógłbym Panią zaprosić na przegląd mojej garderoby. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 21:16 Panie Piotru,ja się nie zalecam.Ja jestem zalecana . Ku ozdrowieniu moralnemu. To nie ja byłam ciekawa co Pan zdejmuje przed skokiem do wody.Pan sam się tu na hali obnażył.Ale doceniam,że sprawa została postawiona jasno i zrozumiale. W sprawach garderobianych pośpiech nie jest raczej wskazany,bo gdy ktoś się spieszy tak na gwałt,najczęściej traci dla mnie głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_tarnopol Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 21:37 Nie było przesady w tym, co Pani o sobie napisała. Ma Pani oko. Lubię się spieszyć. Ale ad rem. Było czy świętuje Hali na grani, bo Jontek się był przypętał? Było o skakaniu do rzeki? I co? Miałem oczekiwać pytania, gdzie się część górna odziewku podziała? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 21:58 Pan sam oznajmił,że w grupowym skakaniu do wody,Pan nie zakłada. Poufnie zdradzę,że słyszałam o rutynowym kręceniu młynka nad głową sfatygowanym biusthaltrem i wyrzuceniu go w stronę publiczności chwilę przed tym spektakularnym wyskokiem.W pańskim wykonaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_tarnopol Re: Hali nie winszujemy? 01.07.09, 22:21 Pani Modliszko, Pani Modliszko, ja mam coś sfatygowanego....?! Ale wiem, gdzie Pani to widziała. Na wykładach za mną Pani siedziała gdy Gośka wpół na krzesłach dwóch na boku leżąc, na łokciu wsparta, głowę prawą ręką podpierała a lewą, ową część garderoby wokół palca okręcała. Nie wiedziałem doprawdy gdzie patrzeć. Na spąsowiałego, już niestety leciwego wykładowcę, czy na Gośkę. Dłużej już dzisiaj Pani męczyć opowiadaniami nie będę. Liczyłem na bankiet na Hali, lecz by zaśpiewać "góralu, czy ci nie żal", gdzieś indziej miejsce zdobędę. Odpowiedz Link Zgłoś