Dodaj do ulubionych

Doznalem oswiecenia

IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:02
i doszedlem do wniosku, ze nigdy nie bylo, nie ma i nie bedzie zadnego boga.
Coz to za ojciec, ktory chowa sie przede mna i mowi ustami swych "
wizjonerow" ? Coz to za ojciec, ktorego musze sie domyslac ? czy ja tak
traktuje swoje dzieciny ? Wiem, wiem, wolna wola jest tego powodem, on nie
chce ingerowac w nasze zycie. Co za bzdura kosmiczna. Mesjasze, polbogowie,
biskupi i wszyscy swieci to banda oszolomow, z powykrecanymi zwojami nie w
ta strone, w ktora potrzeba. Dosyc tej maskarady i zbrodni na nas samych.
Zmeczylo mnie to. Dosc mam bycia oszukiwanym, zwodzonym. Dosc obietnic
zlotych gor, gdzies tam. Dosc plecenia andronow o pieknie stworzenia i ojcu
przygladajacym sie nam skads tam.
Zycze dobrej nocy.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • cossa Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 02:04
      kto sie, Imagine chowa?
      Bog sie chowa za wizjonerami?
      pokickalo Ci sie zupelnie :)

      spij dobrze ;)

      pozdr.cossa
      • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:10
        a tak, masz racje, cholera, widzialem go wczoraj na skrzyzowaniu jana pawla
        z lutrem. sorry cos mi sie pomylilo.
        • cossa Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 02:12
          z tym odpoczynkiem to zupelnie niezly pomysl ;)

          pozdr.cossa
          • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:16
            jesli ktos ma tu odpoczac to chyba wy, bracia i siostry. ja jestem o 7 godzin
            mlodszy, buahahahahahahahahaha
            • cossa Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 02:22
              i najwazniejsze, ze dobrze Ci z tym, Chrabaszczyq ;)

              po co Ci mistycy? po co nauczyciele?
              Bog jest w Tobie - odkryjesz go sam, ktos tez moze Ci pomoc
              albo bedziesz zyl bez nadziei i kompletnie sam

              pozdr.cossa

              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > jesli ktos ma tu odpoczac to chyba wy, bracia i siostry. ja jestem o 7 godzin
              > mlodszy, buahahahahahahahahaha
    • nocny_marek1 Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 02:06
      ale chyba jeszcze żyjesz...

      puk puk puk

      odpowiedz proszę
      • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:11
        chyba ... puk puk, oto odpowiedz.
        • nocny_marek1 Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 02:13
          jąąąąąkkkkam się
          puk pukiiii cooooo spaaaadammm sssstąd



          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > chyba ... puk puk, oto odpowiedz.
          • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:16
            i przestan pic, prosze.
    • jmx Oświecenie kolejne 14.01.04, 02:06

      ...jest jeszcze przed Tobą. A mianowicie - kiedy nie będziesz utożsamiał
      Boga/boga z biskupami i tym podobnymi osobami. Czego Ci życzę :-)
      • Gość: Imagine Re: Oświecenie kolejne IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:12
        to juz tez przerabialem i jakos nie udalo mi sie oddestylowac taty od
        posrednikow.
        • jmx Re: Oświecenie kolejne 14.01.04, 02:24

          Przyjdzie, w swoim czasie :-)
    • Gość: az Re: Doznalem oswiecenia IP: *.magtel.net.pl 14.01.04, 02:07
      Lepiej późno niż wcale.
      • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:12
        no, nareszcie ktos trzezwy. dzieki.
    • Gość: ryb Re: Doznalem oswiecenia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 02:18
      Po co sie tak w tym wszystkim miotasz? Jesus, Budda czy inni. Ktory lepszy? No
      wlasnie ktory...W czym Ci to pomoze, biorac pod uwage zycie na naszej
      ukochanej ziemi...? Najpiekniejszym elementem i kulminacyjnym punktem naszego
      zycia jest smierc, ale wtedy za pozno zeby komus o tym powiedziec...
      • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.adsl.navix.net 14.01.04, 02:20
        no wlasnie, ty sie nie boisz smierci, bo ci sie tata pokazal. a co z nami ?
        • Gość: ryb Re: Doznalem oswiecenia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 02:31
          Nie, nie boje sie smierci, malo tego jest ona moim celem ale w odpowiednim
          czasie. Ten czas jeszcze nie przyszedl, jak przyjdzie napewno nie bede
          rozpaczal. Moze to nawet byc dzisiaj, jestem gotowy od 20 lat, dzien w dzien.
          Podswiadomie czekam na to. Czasami z utesknieniem. Ale, jak sam kiedys
          zauwazyles, jestesmy tutaj aby zaznac nowych doswiadczen...Wiec nad czy
          ubolewasz?
          • jmx Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 02:34

            To tak jak przy przeprowadzce - żal zostawiać stare kąty... :-)
            • Gość: ryb Re: Doznalem oswiecenia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 02:35
              Hmmmmmmm, no wlasnie ze nie zostawiasz :))))
              • r.richelieu Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 02:49
                hmmmm, to znaczy, że wtedy po raz pierwzsy ma się okazję zrobić kochanej
                osobie to czego z powodu jej niechęci zrobić nie mieliśmy śmiałości. W jej
                dechu będąc uświadomić możemy co straciła, albo pozwolimy się jej przetrawić
                zalegnąwszy w czerwonych krwinkach do jej zaśnięcia na amen
                • Gość: ryb Re: Doznalem oswiecenia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 03:01
                  Nie ma smialosci, nie ma uczuc, jestes Ty, sam/a i...nie, nie powiem Ci bo nie
                  zasniesz...grzesznico jedna:)
                  • r.richelieu Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 03:12
                    śmiałość ducha, który przenika nie tylko na paręnaście centymetrów, ale na 160
                    170 180. A ona czuje, że jej śledziona w tango poszła z nerkami, i zastanawia
                    się jak te procesy nazwać, tęsknotą czy wdowim welonem
                    grzesznica? broń boże, dziś mam do towarzystwa misia tylko, pluszowego. co
                    miałabym z tym fantem zrobić dziś?
                    bo zwykle jest tak u mnie
                    że na bezrybiu i rak ryba
                    ;))))

                    grzesznica... to mnie zobowiązuje ;))))
                    • Gość: ryb Re: Doznalem oswiecenia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.01.04, 03:18
                      AAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaa:))) a mialem spac isc :))) I ide.:))) RR odjazd
                      jestes :))) Dobranoc :)))
                      • r.richelieu Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 03:25
                        odjazd? wykluczone, przy Tobie trzeba być żebyś się nie powiesił ;))))

                        Dobranoc Ryb
              • jmx jedno pytanie ;-) 17.01.04, 02:04

                Sugerujesz, że wszyscy będą odczuwali tak samo?
    • Gość: Richelieu* Re: Doznalem oswiecenia IP: *.localdomain / 213.77.25.* 14.01.04, 02:23
      aj
      bóg to miłość i prawda, miłość i prawda to takie dwa robaczki w delikwentach,
      więc bóg jest w delikwentach. Gdzie Twoje mowy o szukaniu prawdy w sobie?
      Wyobraźco!?
      Jędrusiu
    • kwieto Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 08:23
      Trzymam kciuki, nieodmiennie :")
    • Gość: OIeńka Re: Doznalem oswiecenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 14:41
      Boga nie ma, ale jest coś fajniejszego ;)
      • fan_gazety Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 17:36
        Skąd wiesz?
        • Gość: OIeńka Re: Doznalem oswiecenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 18:39
          fan_gazety napisał:

          > Skąd wiesz?

          że Boga nie ma?
          a bo to można wiedzieć napewno? ;)

          tak mi intuicja podpowiada :))
          • fan_gazety Znaczy... w i e r z y s z, że nie ma?? 15.01.04, 08:05
            • Gość: OIeńka mniej więcej ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 16:27
              Przy czym pragnę dodać, że jest to wiara mocna i głęboka - gdzieś z poziomu
              najgłębszych instynktów :)
              • fan_gazety Re: mniej więcej ;) 15.01.04, 23:34
                Yhm - jasna, wyrazista deklaracja "końcowa". No,
                bo co tu dalej klawiaturę męczyć. A swoją drogą,
                od jakiegoś już czasu uderza mnie to, że w
                sposobie rozumienia, interpretacji i
                argumentacji (o to, szczególnie to!) osób
                wierzących w Boga i niewierzących jest tak mało
                wspólnego. To tak jakby - no, niech tam, sięgnę
                aż tak - elektrony w światach tych ludzi o
                odmiennych światopoglądach miały różny spin.
                Kompletna odmienność i kompletna niemożność
                podjęcia dyskusji. Inne alfabety.
                • Gość: OIeńka ale przecież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:40
                  jak dyskutować, w sensie posługiwania się argumentami, o wierze???

                  co ma wiara do ewentualnych dowodów? to inne porządki :)
                  • fan_gazety Re: ale przecież 16.01.04, 07:22
                    No, właśnie - to właśnie starałem się napisać. Dokładnie to :-) . Nie ma jak
                    argumentować o wierze. To "wewnętrznie" sprzeczne... :-)
      • procesor Re: Doznalem oswiecenia 14.01.04, 22:23
        Gość portalu: OIeńka napisał(a):
        > Boga nie ma, ale jest coś fajniejszego ;)

        Ja tak z ciekawości - napisz: co?
        Lubie fajne "cosie".
        • Gość: OIeńka Re: Doznalem oswiecenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 17:16
          > Ja tak z ciekawości - napisz: co?
          > Lubie fajne "cosie".

          chcenie ma małą siłę sprawczą :)
          • procesor Re: Doznalem oswiecenia 15.01.04, 18:44
            Gość portalu: OIeńka napisał(a):
            > > Ja tak z ciekawości - napisz: co?
            > > Lubie fajne "cosie".
            >
            > chcenie ma małą siłę sprawczą :)

            Eeee tam, znowu tylko tak napisałaś żeby sobie statystyke podbić! ;P
            Takie strzępienie klawiatury..
            Po prostu niczego nie miałaś na myśli..
            :)
            • Gość: OIeńka Re: Doznalem oswiecenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 18:48
              Zauważ, że ten post był nie do Ciebie, hihihihihi ;))))))))))
    • fan_gazety Re: Doznalem oswiecenia 15.01.04, 08:17
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > i doszedlem do wniosku, ze nigdy nie bylo, nie ma i nie bedzie zadnego boga.

      A można faktycznie dojść do "wniosku" w sprawach wiary-niewiary? Wnioski to
      zjakichś weryfikowalnych przesłanek chyba można wysnuwać. A są takie w kwestii
      Boga?

      A co "wizjonerów" i religii w sensie obyczajów, to przekonująco pisał o tym
      E.O. Wilson w swojej "O naturze ludzkie": religie stworzył człowiek, po to
      lepiej sie żyło w trudnych warunkach. Bo jest mechanizmem spajającym grupy
      ludzi. A dziś... skoro życie jest łatwiejsze (w sensie bilogicznych podstaw) to
      może dlatego religie w sensie obrządków przeżywają kryzys? Może Wilson miał
      rację? W kwestii obrządków, nie Boga - w jego przypadku chyba nie można mieć
      lub nie mieć racji. Wszak to wiara decyduje o tej odpowiedzi, a nie "racja".
      • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.unl.edu 15.01.04, 17:13
        ani wiara ani racja. personalne doswiadczenie, flash of intuition, shaking
        of superconscious mind, sudden glimps of insight into within. do wniosku mozna
        dojsc posilkujac sie powyzszymi "atakami", ktore moga wskazywac tylko jedno:
        istnienie boga. jest to w oczywistej opozycji do mojej wypowiedzi, ale kto
        powiedzial, ze nie mozemy porozmawiac o bialosci czerni ?
        • fan_gazety Re: Doznalem oswiecenia 15.01.04, 23:35
          Ufff, a co tu jest bielą a co białą czernią?
          Personalne doświadczenie to tylko źródło danych
          lub emocji, które powodują te - jak napisałeś -
          błyski, wstrząsy itp. I tak potem nie pozostaje
          nic innego, jak uwierzyć, że On jest, lub
          uwierzyć, że Go nie ma, albo uznać, że taki
          sposób rozstrzygania o istnieniu Boga jest nie
          do zaakceptowania i dać sobie w ogóle spokój z
          wiarą lub nie-wiarą :-)
    • Gość: Dorota Re: Doznalem oswiecenia IP: 192.168.1.* / *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.01.04, 09:23
      Wiesz co,też nie jestem specjalista od Pana Boga, ale wierzę temu co działo sie
      w moim zyciu , gdy miałam problemy, nawet jeśli upłynęło troche czasu i chcę
      temu zaprzeczać, to jednak wiem ,że nie był to przypadek, a tylko ingerencja
      Boga- i to Boga , który mnie kocha. Tyle o moich z grubsza doświadczenia- bo to
      nie ma nic do rzeczy - i nie po to pisze by przekonywac kogokolwiek o miłści
      Boga, Bóg jest czy chcemy czy nie, i to nie stanowi dla mnie żadnej wątpliwej
      kwestii, może dlatego,ze .-1 mam jakieś tam moje doświadczenia ( ale nie
      wątpię ,że każdy takie ma- pod warunkiem ,ze im nie zaprzecza), 2. mnie
      osobiscie przekonuja wszelkie udokumentowane przekazy osób, które zostały
      uznane Świętymi, ojciec Pio czy św Faustyna- ta ostatnia napisała DZIENNICZEK -
      można go zakupić w niemal każdej księgarni "religijnej', no i wiesz co jeszce -
      można się modlić np nowenną- bo to faktycznie działa i cos zaczyna sie zmieniac
      w zyciu człowieka, co do mnie to zamierzam się wybrać też na rekolekcje 3
      dniowe tzw KURS FILIP- podobnież nikt po ich odbyciu nie potrafi zyc tak jak
      zył dotąd- brzmi grożnie, ale może warto zaryzykować. Przeczytałam też taka
      porade ojca PIO,zeby zastanowić sie ( w kontekście tego,ze nasze życie nie
      kończy się tylko tu i teraz) czy jesteśmy na dobrej drodze- tj czy w WIECZNIŚCI
      znajdę się tam gdzie chciałabym być ,zreszta - WIECZNOOŚC zaczyna się juz teraz-
      nawet jeśli o tym zapominam- to na tyle - pozdrawiam Dorota
      • fan_gazety Re: Doznalem oswiecenia 16.01.04, 10:33
        > ... nie jestem specjalista od Pana Boga,
        ** A sa tacy? Można być? ;-)

        > ... Bóg jest czy chcemy czy nie, i to nie stanowi dla mnie żadnej wątpliwej
        > kwestii

        ** No, właśnie - dla Ciebie nie. Ale, sęk w tym, że te jednostkowe, osobiste,
        wewnętrzne doświadczenia, przekonania, w żaden sposób nie są "przekładalne" na
        kategoryczne stwierdzenia, że "On jest" lub "Go nie ma". Oba te stwierdzenia
        wiary na "tak" lub na "nie" są kompletnie równoprawne. Bo są oparte na wierze,
        a nie "twardym" weryfikowaniu prawdy.

        >( ale nie wątpię ,że każdy takie ma- pod warunkiem ,ze im nie zaprzecza)

        *** Z góry zakładasz, że Twój pogląd, tj. że Bóg jest, MUSI być prawdziwy. A
        wcale mie musi, wbrew Twoim najgłębszym przekonaniom. Wierzysz w to - OK.
        Świetnie. Ale inni nie - bo doświadczenia, o których wspomniałaś, sa
        interepretowane jako doświadczenie Boga, jeśli się w niego uwierzy.

        > osobiscie przekonuja wszelkie udokumentowane przekazy osób, które zostały
        > uznane Świętymi, ojciec Pio czy św Faustyna- ta ostatnia napisała
        DZIENNICZEK -
        > można go zakupić w niemal każdej księgarni "religijnej', no i wiesz co
        jeszce -

        *** Gdyby to było takie proste, to ludzie nie "wierzyli" by w Niego,
        tylko ":wiedzieliby", że On jest. A Ty? Mogę zapytać? Wolisz "wierzyć",
        czy "wiedzieć" ? Ale wiedzieć w miarę ;-) obiektywnie, tak jak np. wiemy, że
        Ziemia nie jest płaska, a nie wierzymy, że jest taka. A gdyby udało się d o w i
        e d z i e ć, ze jest Bóg? Nie stracił by wtedy stosunek do Boga na wartości? To
        w ogóle jakieś "zapętlone" jest. Coś mi się widzi, że jeśli już szukać relacji
        z Bogiem - to musi ona być oparta na wierze, a nie "suchej" wiedzy, przesłanek,
        że On jest. W tym drugim przypadku jakiś straszny trywiał się zaczyna... Czyż
        nie?
        • Gość: OIeńka Re: Doznalem oswiecenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 13:36
          > > ... nie jestem specjalista od Pana Boga,
          > ** A sa tacy? Można być? ;-)

          o rozliczni...
          księża, popi, pastorzy, mułłowie & Co ;D
          • fan_gazety Eee, to raczej od 'technicznej" strony wiary, tj. 16.01.04, 14:44
            od obrządków, przepisów :-), prawa, itp. organizacyjnych spraw.

            • Gość: OIeńka Re: Eee, to raczej od 'technicznej" strony wiary, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 14:45
              widzę, że nie pokładasz w nich specjalnej wiary ;D
    • Gość: la Re: Doznalem oswiecenia IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 13:35
      a ja wierze w swoja sile, intuicje, i nie chce nikomu oddawac swojej mocy i
      czekac az ktos cos za mnie zalatwi, zesle itp.
      • Gość: Imagine Re: Doznalem oswiecenia IP: *.unl.edu 16.01.04, 15:16
        to o czym mowisz jest swego rodzaju oswieceniem. moze wiecej. jest jedynym
        oswieceniem. zdanie sobie sprawy, ze nie instynkt, nie emocje, nie intelekt,
        a wlasnie intuicja, jako narzedzie nadswiadomosci jest brama do niebios, to
        wielka sprawa w zyciu czlowieka. szkoda, ze tak wielu z nas woli tylko
        podmuchac i radia posluchac.
        Imagine.
        • Gość: la Re: Doznalem oswiecenia IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 23:43
          nie mialam potrzeby nazywania tego okreslonym slowem, zreszta radio nie jest
          takie zle...jak za duzo nnie gadaja
    • j_ar [...] 16.01.04, 15:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: OIeńka ale jaja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 23:46
        pamietam co tu było - coś śmiesznego :DDDDDDDD
        • j_ar [...] 19.01.04, 08:11
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka