Dodaj do ulubionych

Syndrom Psa Ogrodnika

11.01.18, 19:57
Zrozumialem ze to stoi na mojej drodze do oswiecenia. Przedmiotem zlosci jest cos co mnie nie zlosci w glebi serca. Tylko przez empatie do ogrodnika przyjalem jego punkt widzenia, zamiast odgryzsc lancuch . Nie twierdze ze ogrodnik nie ma swoich racji, ale to nie moje racje.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Syndrom Psa Ogrodnika 11.01.18, 20:06
      Swiat sie robi coraz bardziej elektryczny i wiem ze moze byc dobrze. Po czym czasem wybucha zlosc. Czuje sie ze zostalem potraktowany nie tak jak zasluzylem. Ale wiem ze ludzie maja syf i czemu niby mialbym byc w tej lepszej polowie. Moze majac pewne atrybuty mam duzo szczescia jak na osobe z gorszej polowy. Ale wiem tez ze to kwestia zlej tożsamości. Utozsamilem sie z ogrodnikiem nie swojego sadu. Albo raczej tak mnie utozsamiono. Gdybym umial to zerwac moze wskoczylbym choc raz do lepszej polowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka