Dodaj do ulubionych

*** głupia wieża ***

19.01.04, 14:55

czyli wiersz z podzbioru wierszy pod tytułem "głupie rzeczy".
Nie muszę dodawać (chyba)
że podzbiór ów nigdy się nie ukazał drukiem.
w ogóle się niczym nie ukazał :-)

***

kiedy budowaliśmy nową wieżę Babel
z plastiku i stali
wedle najlepszych wytycznych architektów
przyszedł Bóg i naprawił nam języki

następne stulecia
spędzimy bezowocnie
na próbach wytłumaczenia sobie samym
o co nam właściwie chodziło
z tą głupią wieżą

ps,
YH
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: *** głupia wieża *** IP: *.localdomain / 213.77.25.* 19.01.04, 15:28
      kiedy budowaliśmy nowe wierze
      z serc i umysłów
      wedle najlepszych wytycznych historii
      przyszła kiesa i zawiązała nam kokardkę na oczach

      następne stulecia
      spędzimy bezowocnie
      na próbach odwiązywania kokardki i zawiązywaniu jej na inną modę



      witaj Yukka, jak widzisz, bez Ciebie FPsy jakieś takie mało zielone
      • yukka Re: *** głupia wieża *** 19.01.04, 15:46

        może:
        "kiedy bydowaliśmy w dobrej wierze
        budowle z serc i umysłów" :-P
        unikniemy wówczas błędu ortograficznego :-)

        Nie wiem czemu mało zielone?
        Czy sugerujesz tym samym, że ja jestem zielony
        i wplatam swoją niedojrzałość w osnowy forum? :-)

        ps,
        YH
        • r.richelieu Re: *** głupia wieża *** 19.01.04, 15:52
          tak, jesteś bardzo zielony, z długimi ramionami zielonymi, stoisz w doniczce
          zakopany po kolana i oczyszczasz atmosferę forumową z toksyn. Twoja zieloność
          jest ciemnopluszowa, taka do zrobienia pokrowców na fotele przykominkowe.
          Niedojrzała zieleń jest trawki na wiosnę.

          a z serc i umysłów buduje się wierzę, z fałszywej skromności nie dopisałam
          ogonka
          • yukka Re: *** głupia wieża *** 26.01.04, 23:37

            szukałem w archiwum, czy czasem nie zamieszczałem wiersza pod prostym
            tytułem "serce". Jeszcze nie wiem, czy umieszczałem, wiem, że nie odpisałem,
            Ci Kardynałowo. Nadrabiam to.

            Przypomniałaś mi coś, co kiedyś napisałem jako ydorius. Zobacz:
            "Rosnę. Jestem coraz większy. Teraz każdy mnie widzi i każdy może mnie
            skrzywdzić. Ale gdy urosnę jeszcze większy, to nikt się nie odważy. Na razie
            wybijam się po prostu z otoczenia. Jestem wysoki i piękny. Wiem, że gdy
            nadejdzie lato będę jeszcze trochę wyższy i jeszcze piękniejszy, bo lato
            sprawia, że wszyscy są piękniejsi. Ale na razie jest zima i w związku z tym
            jest mi zimno. Nie przejmuję się tym, bo wiem, że będzie cieplej. Mam piękną
            białą skórę. Ciepłą. Pod nią pulsuje moje życie, pod nią przepływają wszystkie
            moje soki. Czuję jak wiatr dmie z całą siłą, zasypując mnie śniegiem. Ale nie
            uda mu się to i znowu przyjdą dni, gdy zatriumfuję nad wiatrem i wodą. I
            ziemią, choć ona źle mi nie życzy. Ziemia jest moją matką.
            Nie pytam nikogo, jaki jest mój sens, bo wiem jaki. Jestem tu po to,
            by tu być i niczego więcej mi nie potrzeba do wyjaśniania. Próbuję się
            cieszyć, ale jest to równie niedobre jak próbowanie się smucić. Nie ma dobrego
            wyjścia. Trzeba po prostu być. Czy to oznacza, że trzeba nie myśleć. Nie,
            chyba nie. Można wierzyć w to, że przyjdzie lato i zatriumfuje się nad
            światem, pokaże się wszystkim jak pięknym może się być.
            Bo latem mam piękną skórę, i latem czuję jak pod piękną skórą wirują
            me soki. Latem wszystko wydaje się być piękniejsze z tego prostego powodu, że
            piękniejszym jest.
            Wiatr, teraz zimny i śnieżny, kołysze mą koroną. Jeszcze teraz nie
            jest tak rozłożysta, jak będzie kiedyś, tak jak moja kora nie jest jeszcze tak
            biała. Choć, zakryta śniegiem, może taką udawać. Zapuściłem głęboko korzenie,
            gdyby przyszli będą musieli się namęczyć, by mnie skrzywdzić. Ludzie całkiem
            nie rozumieją drzew."

            :-)

            ps,
            YH
            • Gość: Richelieu* Re: *** głupia wieża *** IP: 213.77.25.* 27.01.04, 18:25
              bardzo to.. zachowawczo-bojaźliwe. Mogłabym tak o sobie napisać też, kiedyś.
              Jestem mała to będą mnie ochraniać, będę duża będą przede mną klękać. ;)
              Zima.
              Co jest lepsze dla drzewa. Zima czy bezzimie? Gdy nie ma zimy i drzewa rosną
              cały czas, nie mają słojów, nie wiedzą ile mają lat, nie doceniają tego, że
              rosną, upsyrzone są kwiatami, owocami, pąkami jednocześnie, a wielość
              kolorystyczno-zapachowa nie pozwala na właściwy osąd z powodu nadmiaru i
              skołowacenia oceniającego. Zima jest tym dla drzewa czym post dla człowieka.
              Karnawał letni, symfonia wiosenna nie miałaby miejsca gdyby nie zima.
              Jednocześnie wybucha, pulsuje w jednakowym tempie, cieszy się z jednakową
              siłą. Fontanna radości.
              A zimą, bezkolorowy, bezkształtny, zakopany, ale za to noszący futra z lisów,
              norek i soboli żeby zimno w konary nie było. I już nie wiadomo co piękniejsze,
              czy kolorowatość letnia czy futra zimowe.
              A co z listopadem. Czy drzewa wtedy nie są najbardziej z całego roku femme-
              fatalne? Nagie, ale wykształcone w przeciwneiństwie do wiosennych nimfetek.
              Nagie, rozczapierzone, kuszące, kołyszące się w listopadowych wiatrach, osnute
              woalkami z mgły i szepczące w świetle latarń zachęty. Pociągające a
              jednocześnie straszne. I piękne z tego powodu skomplikowaniem bardziej niż
              kolorowe i widoczne jak na widelcu letnie kobietki.
              • yukka Re: *** głupia wieża *** 28.01.04, 11:30

                Drzewa są mi po prostu bardzo bliskie. Myślę, że spośród wszystkich stworzeń
                Yavanny, właśnie drzewa są tymi, które darzę największą sympatią :-)

                Dla mnie zimą wszystko zamiera. Nawet nie odpoczywa, tylko bierze głęboki
                oddech przed nadejściem wiosny, kiedy znów wszystko pięknieje. Tak to sobie
                wyobrażam.

                Ale ta listopadowa nagość jest drżeniem w tężejącym powietrzu! Owszem, można
                dopatrywać się tiulów mgieł i deszczu spływającego kroplami wilgoci po nagiej
                skórze drzewa... Ale zważ, że rozbierają się nie dlatego, ze chcą, tylko
                dlatego, że muszą. To już jakaś drzewna perwersja. :-)

                ps,
                YH

                P.S. Znasz piosenkę, w której mały chłopczyk śpiewa: "when I grow on, there
                will be a day, when everybody has to do what I say"?
                • r.richelieu Re: *** głupia wieża *** 30.01.04, 17:04
                  tym Twoim zamarciu najdziwniejsze są dziecinne strumyki. Dostojne damy w
                  futrach z lisów a pod nogami, hyc, takie małe coś ćwierka jak wróbel na
                  wiosnę. I choć zima próbuje je zakuć nic to nie daje, wymykają się wszelkim
                  więzom i grając na nosie zimie, ha. I to ma być zamarcie? Zawsze są takie co
                  to wymkną się wszelkim układankom robiąc z zimy policjanta, który nie potrafi
                  upilnować ;)
                  Zakuwanie w ryzy postu bo zima każe, zrzucanie odzienia z gołymi sękami na
                  wierchu i rozczapierzonymi konarami bo natura wzywa, a alfons zima obiecał
                  wspomniane futra. Czy drzewa chcą czy muszą się rozbierać to już ich drzewna
                  moralność, lipa na ten przykład jest strasznie chętna, ledwo słowo powie zima
                  o rozbieraniu się, lipa już goła. Za to wierzba płacząca wstydliwa jak
                  dziewczynka, zżółknie, połaskocze ją w pięty przymrozek, nic. W końcu zima i
                  tak daje jej futro choć jej własne odzienie jeszcze nie zrzucone.

                  Czy listopad jest drżeniem ze strachu a nie z rozkoszy. Zależy. Jeśli widzi
                  się w śmierci koniec wtedy przeraża drzewa ostateczność, jakby nie wiedziały o
                  wiośnie. Jeśli brak pozwolenia na hulanie z wiatrem w swoich konarach wtedy
                  szum jest płaczliwy. Jeśli koniec jest początkiem wtedy przygotowanie
                  listopadowe do końca, jako dojrzałe drzewo może być wielce wyrafinowane.
                  Czasem nawet i kolei z brylantów się dostaje od porannej szadzi.

                  A drzewa, choć uwielbiane przez romantyków są przecież typowo
                  pozytywistycznymi pracownikami. Kiedy odpoczywają po całorocznej harówce mówi
                  się, że śpią, ba, są w śpiączce, nieledwie umarły. A cała ich radość to wtedy
                  gdy pracują, gdy wytwarzają pączki, kwiaty, owoce i jeszcze na koniec bal w
                  żółciach i czerwieniach. Romantyk powinien właśnie widzieć piękno w zamyślonej
                  z lisami, a nie w rozochoconej z kłosami we włosach. Rozochoceniu daleko do
                  idealizmu.

                  chłopczyk, no, ss, che sera sera, whatever will be will be?
                  • summa do miłośników drzew 30.01.04, 18:47
                    i okazuje się, że jeszcze mówią!!!

                    serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,1890996.html
        • Gość: dzwoneczek Re: *** głupia wieża *** IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 23:39
          Yukko, dziekuję!!
    • empeka Re: *** głupia wieża *** 19.01.04, 18:03
      Bardzo ładny wierszyk dostajemy, dziękuję.
      Zwarty, z sensem i metaforą.
      Dlaczego ma być oczywiste, że nie był publikowany?
      Jakie masz jeszcze "głupie rzeczy"?

      Marta
      • yukka Re: *** głupia wieża *** 20.01.04, 11:06

        proszę bardzo.
        bo najpierw wolę potestować na ludziach
        czyli Was.
        jak wydam (jeśli wydam), umieszczę ostrzeżenie
        "uwaga, zbiorek był testowany na ludziach"

        jeszcze trochę głupich rzeczy mam.
        może nie tak regularnie jak niegdyś,
        ale pewnie będę Was częstował.

        ps,
        YH
      • Gość: Oleńka Re: *** głupia wieża *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 14:18
        Poproś Yukkę, żeby Ci rysunki przysłał :)

        pozdrawiam :))
        • Gość: Richelieu* rysunki??? IP: *.localdomain / 213.77.25.* 20.01.04, 15:56
          • Gość: Oleńka ano :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 16:02
            z dziewczynką z ogonkiem w roli głównej na przykład :)))
          • yukka Re: rysunki??? 20.01.04, 16:26

            ano.
            jako twórczy kombajn obstawiłem większość znanych ludzkości gałęzi sztuki :-)
            Choć, trzeba przyznać, większość pozostaje u mnie w stanie utajonym lub
            niedorozwiniętym :-)

            ps,
            YH
            • Gość: Richelieu* Re: rysunki??? IP: 213.77.25.* 27.01.04, 18:29
              Jeśli każdy przejaw Twoje artyzmu jest równie doskonały co twórczość Yukki,
              choć nie wiem teraz co bardziej czy Yukka czy Ydorius jeśli proza bardziej mi
              serce zadziera, to
              zastukaj do mojej skrzynki r.richelieu. pliiiz
              kiedy stwierdzę, że mam na tyle przyjazny nastrój żeby otworzyć załącznik,
              otworzę, wcześniej nie. Bo mój wewnętrzny diabeł jest często niesforny, dziad
              jeden. Ale anioł też ma swoje do powiedzenia.
              • jmx no wiecie??? 28.01.04, 03:16

                I wy takie cudności tylko dla siebie chowacie?
                Maupy jedne... :-(
                • yukka jmx... 28.01.04, 10:54

                  może pomożesz założyć i stronę internetową, albo ktokolwiek mi pomoże...
                  Wrzucę swoje wiersze różnorakie i rysunki i w ogóle :-)
                  Będę ogólnodostępnym Yukką Hakkinenem :-)

                  ps,
                  YH
                  • jmx Yukka :-) 29.01.04, 02:51

                    Bardzo chętnie bym pomogła ale nie umiem... ;-(
                    Ale być może znam takich co umieją to jakby co się odezwę ;-)

                    Bo naprawdę TAKIE rzeczy nie powinny być chowane do szuflady. A te parę osób z
                    forum to nie cały świat :-)))
                    • yukka Re: Yukka :-) 29.01.04, 09:31

                      Ale ja lubię te parę osób z forum. A całego świata to już nie bardzo :-)

                      Dorze, to poszperaj wśród znajomych cudotwórców komputerowych :-)

                      ps,
                      YH
              • yukka Re: rysunki??? 28.01.04, 10:57

                Moge Ci podesłać cośtam :-)
                Zaznaczę, że pisząc sobie prozą od dłuższego czasu, zarówno ja, jak i całe moje
                najbliższe otoczenie było przekonane, że nie potrafię w zasadzie robić dwu
                rzeczy: rysować i pisać wierszy. Reszta jeszcze jakoś mi wychodziła...

                ps,
                YH

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka