Dodaj do ulubionych

Zjawiska nadprzyrodzone

02.12.09, 23:38
Jak wytłumaczyć występowanie zjawisk nadprzyrodzonych?
Są przypadki, że ludzie dowiadują się o czyjejś śmierci informowani, w
przeróżny sposób, przez osobę umierającą.
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Re: Zjawiska nadprzyrodzone 07.12.09, 13:44
      moonlight_easy napisał:
      > Jak wytłumaczyć występowanie zjawisk nadprzyrodzonych?
      > Są przypadki, że ludzie dowiadują się o czyjejś śmierci informowani, w
      > przeróżny sposób, przez osobę umierającą.

      Urojenia?
      Wypieranie niepasujących faktów i przyjmowanie do wiadomości tylko tych, które pasują do obranej wersji wydarzeń?
      Zwykła konfabulacja?
      • sun_of_the_beach Re: Zjawiska nadprzyrodzone 07.12.09, 23:21
        Konfabulacja - ale rozumiana właściwie jako wypełnianie luk w pamięci, a nie jako "bardziej eleganckie" określenie na zmyślanie. Wyrównywanie dysonansu poznawczego. Nadinterpretacja pewnych zjawisk pod wpływen stanu emocjonalnego.
    • to.niemozliwe Re: Zjawiska nadprzyrodzone 07.12.09, 14:32
      Niektórych zjawisk, tzw. nadprzyrodzonych - nie da się wytłumaczyć.
      Żadnego nie daje się powtórzyć w kontrolowalnych warunkach (w sensie
      naukowym). Snuje się przeróżne hipotezy, szukając dla nich
      uprawdopodobnienia - i kierując sie zdrowym rozsądkiem przyjmuje się
      za najbardziej prawdopodobną tę, za którą przemawia najwięcej
      argumentów. Np. wspomniane przez Ciebie "dowiadywanie się o czyjejś
      śmierci bezpośrednio od duszy zmarłego" uznałbym za projekcję w
      jaźni po wiadomości o czyjejś śmierci nieuświadomionych wcześniej
      (ukrytych w podświadomości) lęków o życie tej osoby, na przykład w
      oparciu o wiedzę o jej chorobie, dalekiej podróży, lub podeszłym
      wieku.
      • sun_of_the_beach Re: Zjawiska nadprzyrodzone 07.12.09, 23:18
        Projekcja jaźni jako najbardziej prwadopodobna hipoteza i objaw zdrowego rozsądku... No, no... Ciekaaaaawe.....
        • to.niemozliwe Re: Zjawiska nadprzyrodzone 08.12.09, 12:37
          Projekcja w jaźni
          • masaladosa Re: Projekcja [b]w[/b] jaźni 13.12.09, 01:45
            nie bardzo rozumiem mechanizm 'projekcji w jazni'
            jazn obejmuje przeciez zarowno nieswiadome jak przedswiadome i swiadome i jest
            ex definitione niepodzielna-bzdura jest np termin rozdwojenie jazni-wiec
            projekcja skad? i dokad?
            ja bylbym ewentualnie sklonny widziec w tym zjawisku uswiadomienie-pod wplywem
            przeciwstawiajacego sie zaprzeczeniu wyparciu lub odszczepieniu leku
            separacyjnego-nieswiadomej/przedswiadomej fantazji o czyjejs smierci
            idac dalej moznaby pospekulowac ze fantazja owa jest efektem oddzialywania
            ukrytych impulsow agresywnych do zintrojektowanej reprezentacji obiektu ktore to
            oddzialywanie generuje naturalnie lek separacyjny
            innymi slowy nie bardzo widze tu miejsce dla mechanizmow projekcyjnych-chyba ze
            masz na mysli projekcje pomiedzy wewnetrznymi reprezentacjami self i
            obiektu-tylko jak to powiazac z objawem czyli agresywna w istocie fantazja o
            czyjejs smierci?

            mdosa
            • to.niemozliwe Re: Projekcja [b]w[/b] jaźni 14.12.09, 08:57
              Przepraszam, nieprecyzyjnie się wypowiedziałem chodziło mi własnie o
              uświadomienie wypartej fantazji. Ciekawe to, co piszesz o ukrytych
              impulsach agresywych, to by tłumaczyło dlaczego pos factum wywołuje
              to żal i współczucie - zniknął powód agresji ;). Myślisz, że moga
              się za tym kryć az tak pierwotne, wręcz zwierzęce instynkty?
      • anbale Re: Zjawiska nadprzyrodzone 08.12.09, 08:32
        Mogłabym podobnie tłumaczyć to zjawisko, gdybym sama nie przeżyła
        czegoś, co zaprzecza tej teorii. Ktoś, o kogo nie miałam nawet
        cienia powodu się martwić, uporczywie "zawiadamiał" mnie o swej
        tragicznej śmierci. Mniejsza o szczegóły, to dość osobista sprawa-
        trwało to parę miesięcy; wtedy się dziwiłam tym "znakom" i nawet
        mnie chwilami rozśmieszały; gdyby dowiedziałam się o śmierci
        poczułam, że "dotkneła mnie wielka tajemnica"...W żaden sposób nie
        da się tego wyjaśnic i tak juz pozostanie.
        • to.niemozliwe Re: Zjawiska nadprzyrodzone 08.12.09, 12:35
          Co to były za "znaki" ?
          • monwin11 Re: Zjawiska nadprzyrodzone 13.12.09, 02:45
            "- Gdy ktoś umiera, nagle jest zaskoczony faktem, że wcale nie jest martwy. Nadal żyje. Nie rozumie jednak tego, bo nie był przygotowany na śmierć. Wraca zatem do miejsc, które zna najlepiej – na swój fotel, do pokoju i tak siada. Następnie chce przekazać ludziom, że wciąż „żyje”. Dopuszcza się zatem takich rzeczy, jak poruszanie przedmiotów, pojawianie się krewnym i tak dalej."

            źródło Infra
      • sapalka1 Re: Zjawiska nadprzyrodzone 13.12.09, 12:14
        Ok, a co w wypadku, jeśli osoba, która dowiedziała się o śmierci bliskiej osoby
        nie mając kompletnie podstaw by sądzić, że była w możliwym niebezpieczeństwie?
        Tzn: wiedziała, że bliska osoba jest zdrowa, spędza czas w domu ze sowją
        rodzina, nie ma powodów do zmartwień (co wyklucza stres prowadzący np. do
        nadciśnienia czy zawału) itd.? Jeśli nie ma powodu do najmniejszego lęku o daną
        osobę, mało tego jeśli "dowiadujący się" jest zajęty zupełnie inną sferą życia
        nie mającą związku z osobą, która umiera.
    • aries-sf Re: Zjawiska nadprzyrodzone 08.12.09, 12:41
      "projekcja w
      jaźni po wiadomości o czyjejś śmierci nieuświadomionych wcześniej
      (ukrytych w podświadomości) lęków o życie tej osoby, na przykład w
      oparciu o wiedzę o jej chorobie, dalekiej podróży, lub podeszłym
      wieku"

      Oto klasyczny przykład redukcjonistycznego sposobu myślenia. Ze
      względu na fakt że jest to forum psychologia użyte zostały takie a
      nie inne "argumenty" wyuczone a czasem wręcz wytresowane i wpojone
      podczas lat nauki. nauki która jednak ewouluje. Ktoś z innej
      dziedziny np: fizyk mógłby podpiąć to pod fizykę kwantową (swoją
      drogą wiele bardziej prawdopodobne). Abstrahując od samego
      zagadnienie "zjawisk paranormalnych" często przeraża ten automatyzm
      w myśleniu podświadomnie wysuwający na czoło argumenty 'spod ręki"
      czyli dziedziny przez lata nauki 'pompowanej" do mózgu i nie
      biorącej innych czynników pod uwagę. A przecież jest ich mnóstwo a
      najwięcej tych októrych nie mamy zielonego pojęcia bo to już nie z
      naszej działki. Tę analogię ws. sposobu myślenia można zastosować
      również do wielu innych aspektów także tych bardziej poznanych
      dotyczących życia codziennego.
      • to.niemozliwe Re: Zjawiska nadprzyrodzone 08.12.09, 14:04
        To zaproponuj inną, bardziej prawdopodobną wersje wytłumaczenia,
        może być na gruncie fizyki kwantowej :D.
        mamy już wersje:
        - duch zmarłego
        - przypomnienie sobie treści leku wypchniętego w podświadomosci po
        otrzymaniu wiadomości o śmierci
        - fizyka kwantowa?
        • aries-sf Re: Zjawiska nadprzyrodzone 11.12.09, 21:47
          to.niemozliwe napisał:

          > To zaproponuj inną, bardziej prawdopodobną wersje wytłumaczenia,
          > może być na gruncie fizyki kwantowej :D.
          > mamy już wersje:
          > - duch zmarłego
          > - przypomnienie sobie treści leku wypchniętego w podświadomosci po
          > otrzymaniu wiadomości o śmierci
          > - fizyka kwantowa?


          Zauważ, że nic nowego nie wniosłeś tym postem poza powtórzeniem
          wyuczonych schematów.
    • lily26 Re: Zjawiska nadprzyrodzone 08.12.09, 17:19
      Zjawiska nadprzyrodzone, jak z samej nazwy wynika maja to do siebie,ze nie da
      sie ich wytłumaczyc.Nie rozumiem nad czym ta dyskusja?
      • easyblue Re: Zjawiska nadprzyrodzone 11.12.09, 22:37
        Wiele rzeczy/zjawisk uznawano kiedyś za "nadprzyrodzone", a potemo
        kazywało się, że całkiem zgrabnie mozna je wytłumaczyć:)

        Bardzo podoba mi sie stwierdzenie /nie pamiętam autora/, że "cuda
        nie dzieją się wbrew naturze, ale wbrew temu, co wiemy o naturze
        ":)
        • maya_w Moze nie ma zjawisk nadprzyrodzonych:=) 11.12.09, 22:44
          Ale nadal niewyjasnione w sposob naukowy. W koncu zyjemy posrod
          ciagle nieznanych nam energii, ktore uczymy sie odkrywac.
    • to.niemozliwe Re: Zjawiska nadprzyrodzone 12.12.09, 10:20
      A czym jest dusza? Czym jest akt twórczy, kreatywny - właściwy
      rodzajowi ludzkiemu? Może to też zjawisko nadprzyrodzone, choć
      powszechnie spotykamy jego efekty, to nie potrafimy go zmierzyć,
      zważyć, wyznaczyć jego czestotliwości rezonansowej.
      Czy to jest przykład cudu, który dzieje sie na codzień, ale nie
      potrafimy go sztucznie wychodowac lub wywołac biorąc codziennie rano
      dwie tabletki talentu i popijając ciepłą herbatą. :)
    • babushka Re: Zjawiska nadprzyrodzone 12.12.09, 20:03
      Są rzeczy na ziemi, o których nie śniło się filozofom, jak ktoś orzekł - daaawno
      temu. ;)
      Czy słoń zrozumie motyla?
      ;)
      • turbo_wesz Re: Zjawiska nadprzyrodzone 13.12.09, 00:04
        www.youtube.com/watch?v=RiI_75PrN1w
    • anaisanais96 Re: Zjawiska nadprzyrodzone 13.12.09, 13:04
      Może to trochę nie na temat, ale moja znajoma kiedyś przeżyła taką właśnie
      sytuację. To było ok 8 rano. Właśnie szykowała sie do pracy, gdy nagle
      usłyszała na korytarzu przeraźliwy wrzask, ale taki którego nigdy wcześniej nie
      słyszała. Wyjrzała ze strachem na korytarz, ale oczywiście wiedziała, że nikogo
      nie zobaczy ponieważ w domu była sama. Powiedziała że nigdy wcześniej tak się
      nie bała.
      Dwie godziny później zadzwoniła policja informując, że kilka godzin wcześniej
      zginęła w wypadku samochodowym jej siostra z rodziną. Ona jest przekonana, że
      ten wrzask był jej siostry. Nie ma innego wytłumaczenia na taki hałas w pustym domu
      • bloopsar Re: Zjawiska nadprzyrodzone 13.12.09, 19:25
        > Ona jest przekonana, że ten wrzask był jej siostry. Nie ma
        > innego wytłumaczenia na taki hałas w pustym domu

        A znajoma nie ma przypadkiem kota? Te zwierzaki potrafia wydawac z siebie
        niesamowite odglosy ;)
        • easyblue Re: Zjawiska nadprzyrodzone 13.12.09, 19:56
          To może być prawdą:) No a kot niekoniecznie musi byćjej:)

          A poważniej. Pracuję w firmie, której siedziba mieści się w zamku.
          Moja znajoma z biura - osoba wiarygodna - szła kiedyś pustym
          korytarzem. Cisza, jedynie odgłos jej kroków. Nagle słyszy - ktoś
          gra na fortepianie. Trochę ją to zdziwiło, bo wszyscy byli na
          zebraniu. Z ciekawości weszła do sali - juz nie było słychać
          fortepianu. Przekonana, że "sprawca" skrył się za filarem poszła
          wgłąb sali - nikogo. Wyszła drugimi drzwiami na korytarz - a tam
          nikogo. Dopiero po chwili zrozumiała, ze tam po prostu nikogo nie ma
          i nie było. Tylko że fortepian sam by nie grał:)
    • the_rapist Nie ma takich zjawisk!!! 13.12.09, 13:41
      Jesli czegos nie potrafimy wytlumaczyc w 100 procentach, nie znaczy to wcale, ze
      tak pozostanie na zawsze. Jeszcze nie tak dawno nie znano natury piorunow, zorzy
      polarnej, trzesien ziemi. Zjawiska towarzyszace nam na codzien utozsamiano z
      ingerencja bostw, duchow. Ludzki mozg kryje wciaz wiele tajemnic, poza tym
      niektorzy ludzie maja pewne niezwykle cechy np. podwyzszony poziom empatii i
      reaguja inaczej na pewne sytuacje.
      • roterro Re: Nie ma takich zjawisk!!! 13.12.09, 16:54
        za 'nadprzyrodzone' uwazane jest to co nie miesci sie w obecnej wersji
        swiata, co nie oznacza ze za 100 czy 200 lat nie bedzie to calkowicie
        'normalne'
        czy czasem nie palono kiedys na stosie twierdzacych ze Ziemia nie jest
        centrum wszechswiata? Ziemia byla tym centrum i juz, a ci ktorzy sie
        nie zgadzali byli heretykami. Nauka idzie do przodu dzieki tym, ktorzy
        maja odwage wykraczac poza to co znane, zazwyczaj ich teorie sa na
        poczatku wykpiwane i odrzucane.
        • georgeb Re: Nie ma takich zjawisk!!! 13.12.09, 19:58
          Niestety, ale to są naprawdę normalne zjawiska, które nie mają nic wspólnego z wiarą czy inteligencją. Są nierozłącznymi elementami naszej biologicznej egzystencji. U jednych objawiają się silniej a u drugich słabiej lub wogóle. Powiadomienie osoby bliskiej o swojej śmierci działa z automatu i zajmują się tym samoczynnie elementy wplecione w łańcuch emocjonalnych powiązań rodzinnych bez względu na istniejącą odległość. Czasami osoba czuje że zbliża się jej koniec życia i mówi czasami komuś bliskiemu że np. ostatni raz się widzimy. Zachęcam do przeczytanie na ten temat książki "Zaświaty równoległe" autora George Bugdal. Książkę można zamówić pisząc do autora: georgebugdal@inmail.pl
    • larutan ..coś łączy tych ludzi.. 14.12.09, 04:27
      ...w jednej z książek o odmiennej pozornie tematyce napotkałem na pojęcie
      filoty. Jest to wg autora więź pomiędzy dwoma ciałami bliźniaczymi, również
      ludźmi, ciało które reaguje na zmianę stanu swego bliźniaka. Bliźniaki nie
      koniecznie kiedyś musiały "się spotkać". Fizycy znali już tę teorię i próbują
      do tej pory podporządkować ją sobie mówiąc o materii - antymaterii, cząstkach
      - antycząstkach, nie udało się to jeszcze nikomu. Możliwe, że coś w tym jest.
      Pomyślmy, bo jeżeli tak, to taka więź może istnieć pomiędzy ludźmi, wtedy
      impuls wywołany nagłym potężnym szokiem może przez filotę dotrzeć do drugiej
      osoby, z którą jesteśmy związani emocjonalnie, żony, męża, siostry, matki,
      przyjaciela, kurcze, może nawet psa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka