Dodaj do ulubionych

problemy emocjonalne

IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 15:33
Z czego się biorą? Jak sobie z nimi radzić? Czym według was charakteryzuje
się osoba, która ma problemy emocjonalne sama z sobą???
?
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: problemy emocjonalne IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 15:41
      to proste, skad sie biora. ze schowanej glowy w PRZESZLOSCI i z zagladania
      do PRZYSZLOSCI. Jedno jest historia a drugie planem i kazde z nich jest
      fikcja. Trzymanie sie kurczowo tych dwoch "epok" wytwarza poczucie pustki,
      niespelnienia, co w zyciu codziennym odbieramy jako emocje.
      Imagine.
      • kwieto Re: problemy emocjonalne 27.01.04, 23:12
        A czy emocje to tylko pustka i niespelnienie?
        I co ma do tego przeszlosc i przyszlosc?

        Jesli spadam skads glowa w dol (powiedzmy ze uprawiam base jumping) jestem tylko ja i moj
        strach. Ani przyszlosci, ani przeszlosci. A strach jest niewatpliwie emocja.
        Albo: widze cos, co sprawia ze wpadam w gniew. Gniew jest prosta reakcja na to co widze, co
        dzieje sie TERAZ. Gdzie przeszlosc i przyszlosc?
        • Gość: Imagine Re: problemy emocjonalne IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 23:16
          ze mna nie uda ci sie uproscic zycia. widok czegokolwiek, bez zmagazynowanego
          w pamieci doswiadczenia, nie wywola zadnego strachu. przyjrzyj sie dziecku:
          to malenstwo spokojnie bedzie maszerowac pod kola pociagu, na skraj przepasci,
          czy popijac kurare. a pamiec to PRZESZLOSC mosci kwieto, ha.
          Imagine.
          • kwieto Re: problemy emocjonalne 27.01.04, 23:26
            To dlaczego piskleta chowaja sie (z przestrachem) nawolywane przez matke dzwiekami ktore
            slysza pierwszy raz w zyciu?
            Dlaczego niemowlaki placza? (placz jest wyrazem emocji, nieprawdaz?)

            Innymi slowy - albo z ta przeszloscia jest cos nie tego, albo nie da sie od niej nigdy oddzielic,
            skoro juz jako noworodki jej podlegamy.
            W obu przypadkach kombinowanie z odrzucaniem przeszlosci (czy przyszlosci) jest bez sensu, bo
            nie da sie tego zrobic.
            • Gość: Imagine Re: problemy emocjonalne IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 23:35
              placz niemowlecia nie jest wyrazem emocji, jest sygnalem, podobnie jak
              wieczorny spiew ptakow nie jest po to by nas ululac od snu, ale zeby
              wyznaczyc zasieg swego terytorium (agresorom).
              Nie odrzucisz przeszlosci i przyszlosci ze swego repertuaru. mozesz tylko
              zmienic swoj stosunek do tych kategorii z niewolniczego przywiazania do
              kontemplacyjnego dystansu.
              Imagine.
              • kwieto Re: problemy emocjonalne 27.01.04, 23:42
                Co do placzu - nie zgodzilbym sie. Jest sygnalem, zgoda. Ale ten sygnal wyplywa z czegos - z tego
                ze owo niemowle po prostu czuje sie zle. A tu juz wchodzimy w sfere emocji.

                > Nie odrzucisz przeszlosci i przyszlosci ze swego repertuaru. mozesz tylko
                > zmienic swoj stosunek do tych kategorii z niewolniczego przywiazania do
                > kontemplacyjnego dystansu.

                I myslisz ze wplynie to na emocje?
                W jaki sposob?
                • Gość: Imagine Re: problemy emocjonalne IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 23:49
                  nieprawda. czucie sie zle czy dobrze nie ma nic wspolnego z emocjami.
                  stary czlowiek moze przejsc obojetnie obok kolki, dziecko nie ma innego wyjscia
                  i musi cie o tym zawiadomic. ale czy to sa emocje ? watpie. mowienie, ze mnie
                  cos boli nie jest emocja. dziecko nie umie mowic i placz jest jedna z niewielu
                  drog komunikacji.
                  oczywiscie ze separacja od wydarzen zewnetrznych wplynie na nasz poziom emocji.
                  na pogrzebie znajomego moge plakac, histeryzowac, ale moge tez powiedziec sobie:
                  ok, takie koleje losu, zycie sie na tym nie konczy, moj przyjaciel jest teraz w
                  lepszym swiecie etc.... moze nawet sie usmiechne. I co ? Nie ma wplywu na
                  emocje ?
                  • Gość: Oleńka dobrze gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 23:53
                    jak zwykle zresztą :)

                    pisz, pisz - rano poczytam

                    dobranoc :)
                  • kwieto Re: problemy emocjonalne 28.01.04, 00:12
                    Czy dziecko placze tylko gdy cos je boli, zsiusialo sie albo mu niedobrze?
                    Dlaczego dzieci placza, zostawione samotnie bez rodzicow (a glownie matki)?
                    Poczucie osamotnienia jest jak najbardziej emocja.
                    Ewentualny strach ("nie ma rodzicow ktorzy mogliby mnie obronic") rowniez.

                    Wiec jeszcze raz - jak z tymi emocjami?

                    > oczywiscie ze separacja od wydarzen zewnetrznych wplynie na nasz poziom emocji.
                    > na pogrzebie znajomego moge plakac, histeryzowac, ale moge tez powiedziec sobie
                    > :
                    > ok, takie koleje losu, zycie sie na tym nie konczy, moj przyjaciel jest teraz w
                    > lepszym swiecie etc.... moze nawet sie usmiechne. I co ? Nie ma wplywu na
                    > emocje ?

                    Przywolalem czlowieka spadajacego w dol. Za chwile sie roztrzaska o ziemie. Myslisz ze jest w
                    stanie w tym momencie kontrolowac swoje emocje?

                    Zastanawiam sie tez, czy nie nalezaloby tu podciagnac czesci odruchow bezwarunkowych.
                    Zwlaszcza u zwierzat.
                    Zreszta zwierzeta tez sa tu bardzo ciekawym tematem - raczej nie zyja przeszloscia i przyszloscia,
                    sa doskonale w terazniejszosci. A emocje maja. Skad?
                  • jmx Re: problemy emocjonalne 28.01.04, 01:11
                    Gość portalu: Imagine napisał(a):

                    > na pogrzebie znajomego moge plakac, histeryzowac, ale moge tez powiedziec
                    sobie
                    > :
                    > ok, takie koleje losu, zycie sie na tym nie konczy, moj przyjaciel jest
                    teraz w
                    >
                    > lepszym swiecie etc.... moze nawet sie usmiechne. I co ? Nie ma wplywu na
                    > emocje ?

                    To o czym piszesz to racjonalizacja, "wytłumaczenie sobie" niekorzystnych czy
                    bolesnych dla nas wydarzeń. Ale przez to nie pozbędziemy się do końca poczucia
                    smutku czy żalu przy odejściu kogoś bliskiego, nawet gdy wierzymy, że odszedł
                    do lepszego świata. Tak więc emocje do końca nie znikną pod wpływem rozumu.
              • gaba_2003 Re: problemy emocjonalne 27.01.04, 23:51
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > placz niemowlecia nie jest wyrazem emocji, jest sygnalem, podobnie jak
                > wieczorny spiew ptakow nie jest po to by nas ululac od snu, ale zeby
                > wyznaczyc zasieg swego terytorium (agresorom).

                Masz dzieci? To nie pisz, że płacz to tylko sygnał. Dziecko płacze nie tylko bo
                głodno i mokro ale np. dlatego, że boi się i czuje sie samotne. A to juz emocje.
                • Gość: Imagine Re: problemy emocjonalne IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 23:57
                  mam dzieci wykarmione przez moja zone do 1,5 roku zycia piersia, bez placzu,
                  bez zatwardzen, strachu i samotnosci. to tak na marginesie.
                  masz duzo racji w tym co piszesz. ale biorac za przyklad moje dzieci nawet mi
                  do glowy nie wpadlo, ze dziecko moze sie bac czy czuc samotne.
                  Imagine.
                  • gaba_2003 Re: problemy emocjonalne 28.01.04, 00:02
                    Gość portalu: Imagine napisał(a):

                    > mam dzieci wykarmione przez moja zone do 1,5 roku zycia piersia, bez placzu,
                    > bez zatwardzen, strachu i samotnosci. to tak na marginesie.
                    > masz duzo racji w tym co piszesz. ale biorac za przyklad moje dzieci nawet mi
                    > do glowy nie wpadlo, ze dziecko moze sie bac czy czuc samotne.
                    > Imagine.

                    Przez zone. A tobie do głowy nie przyszło. Ładnie.
                    • Gość: Oleńka Re: problemy emocjonalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 00:06
                      jego dzieci mają fajnego ojca, pragnę zauważyć!
                      • m.malone Re: problemy emocjonalne 28.01.04, 00:09
                        Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                        > jego dzieci mają fajnego ojca, pragnę zauważyć!

                        "Zeznało dziecko":DDD
                        • Gość: Oleńka :))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 00:15
                          Teoretycznie jest to możliwe ;))))
                          Zależy co i gdzie robił 30 lat temu... :DDDDDD
                          • m.malone Re: :))))))))) 28.01.04, 00:17
                            CO? To TY jesteś taka STARA?
                            wow i fiu fiu;))))))
                            • Gość: Oleńka Re: :))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 00:19
                              Aż taka nie :))))
                              29 ;DDDDDDD

                              a co myślałeś, ze ile? :)))))))
                              15? ;DDDDDD
                              • m.malone Re: :))))))))) 28.01.04, 00:21
                                Cytuję (zeznało... to był tez cytat):
                                "Dla mnie może mieć 13 lat, byle młodo wygladała":)))))
                                • Gość: Oleńka niewątpię ;DDDDDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 00:23
                                  dobranoc do diaska, bo zaraz świt ;)))))
                                  • m.malone Dobranoc, Spij szybko:)))nt 28.01.04, 00:26

                          • Gość: Richelieu* teoretycznie jest niemożliwe, praktycznie też IP: 213.77.25.* 28.01.04, 00:33
                            jeśli Andrzej w latach 60. biegał berbeciem będąc wołając po osiedlu "pobite
                            gary" ;))))
                            • Gość: Oleńka owszem możliwe :DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 12:15
                              odkąd to 20-latek nie może być ojcem? ;DDD
    • Gość: Oleńka nieobliczalnością... n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 16:01
    • Gość: Richelieu* Re: problemy emocjonalne IP: 213.77.25.* 27.01.04, 23:18
      brak równowagi ciśnień pomiędzy wewnętrznymi emocjami, ambicjami,
      pragnieniami, a zewnętrznymi wydarzeniami, okazjami, sytuacjami. Tyle, że
      bardzo mało jest takich ludzi, którzy są sharmonizowani z otoczeniem we
      wszystkich punktach. Najczęściej braki w jednym rekompensuje nadwyżką w drugim
      i nazywa to harmonią. A to jest guzik prawda.
      jak radzić, otoczenie dopasować do emocji albo nauczyć się emocji odpowiednich
      do otoczenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka