iwo7676
10.01.10, 17:59
Nie umiem sobie poradzić z moim problemem. Wiem, że każdy z Was
poradzi mi wizytę u psychologa , a może nawet gorzej psychiatry. ta
FURIA rujnuje mi życie. Sprawia, że nic mnie nie cieszy... Myślę, że
zawsze tak miałam - kiedy byłam dzieckiem moi rodzice ciągle się
kłócili.. Ojciec wpadał w szał, a mama była ofiarą. W sumie
pamiętam, że jak wracał do domu to każdy z nas zastanawiał się jak
dziś będzie? Jego humor i samopoczucie wypełniało, każdy milimetr
mieszkania. I jak on był wesoły, my wszyscy byliśmy weseli, jak on
był zły - my byliśmy wystraszeni. Po jego napadach był spokój i
poczucie winy, każdy je miał - ja, bo może go czymyś sprowokowałam,
moja siostra, bo akurat wyszła z pokoju , mój brat bo się
uśmiechnął, mama bo obiad nie taki.... Koszmar jakiś! W sumie każdy
z nas wyrósł na porządnego człowieka - może ze strachu. Moja siostra
ma rodzinę, nigdy nie kłamała , nie piła , nie zdradzała...
Wykształcony Anioł, z dwójką dzieci, mąż, dom, praca. Mój brat
podobnie - nie pije, nie bije, dwoje dzieci ,super żona (czasami się
kłócą), dobra praca itd. Ja najstarsza z rodzeństwa - wykształcona,
rodzina, dwoje dzieci, dom, praca... ale potrafię się martwić każdym
drobiazgiem, nie wierzę, że jestem w czymś dobra, nie przyjmuję
krytyki w ogóle. Nie wierzę, że jestm dobrą matką, żoną,
pracownikiem itd. I nie wiem nawet kiedy stałam się taka jak mój
ojciec - furiatka. Wrzeszczę! W sumie nie mam pojęcia dlaczego i o
co? W pracy jestem w sumie cicha, spokojana, nie wadzę niekomu. W
domu jestem diabłem. Już nie pamiętam ile razy wyrzucałam męża w
nocy z domu, ile razy go popchnęłam lub uderzyłam. Nie pamiętam ile
rzeczy zniszczyłam! Po każdym takim zdarzeniu zamykam się w pokoju i
płaczę, nie mogę na siebie patrzeć, brzydzę się siebie, boję się
wyjść na ulicę z obawy, że moją furię we mnie widać...Nie mogę się
jej pozbyć. Próbowałam chyba wszystkiego - psychologa, psychiatry,
pływania, spacerów, tańca, kościoła, rozmowy.... Teraz piszę.
POMOCY! Boję się, że moje dzieci będą takie same jak ja. Boję się,
że kiedyś wpadnę w furię i kogoś zabiję! Albo po prostu skończę z
sobą. Nie mam siły.