powsa676
14.01.10, 16:08
znamy sie 15lat jestesmy sasiadami -2 ulice dalej, ta sama klasa - przez
pewien czas kontakt byl intensywny-obustronny.
wyjechal na rok i wrocil.nie dal znaku, ze jest juz w polsce, spotkany na
ulicy zaprosil do siebie sam, ale tylko na godzine-zastrzegl.spotkalismy sie
ponownie w autobusie -musimy w weekend sie zobaczyc,zadzwonie -nie odezwal
sie.na swieta, sylwestra rowniez nie dal znaku.
czy sobie darowac juz te znajomosc, czy spotkac sie i pogadac o tym( czy sie
nie osmiesze?).wspominal, ze ma duzo pracy, ale to jest wytlumaczenie nawet
dla napisania smsa co u ciebie, jestem zajety ale dam znac...