14.01.10, 16:08
znamy sie 15lat jestesmy sasiadami -2 ulice dalej, ta sama klasa - przez
pewien czas kontakt byl intensywny-obustronny.
wyjechal na rok i wrocil.nie dal znaku, ze jest juz w polsce, spotkany na
ulicy zaprosil do siebie sam, ale tylko na godzine-zastrzegl.spotkalismy sie
ponownie w autobusie -musimy w weekend sie zobaczyc,zadzwonie -nie odezwal
sie.na swieta, sylwestra rowniez nie dal znaku.
czy sobie darowac juz te znajomosc, czy spotkac sie i pogadac o tym( czy sie
nie osmiesze?).wspominal, ze ma duzo pracy, ale to jest wytlumaczenie nawet
dla napisania smsa co u ciebie, jestem zajety ale dam znac...
Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: kolega... 14.01.10, 16:22
      darowac sobie
      takie watki pisz lepiej na Forum Kobieta.
    • terekam Re: kolega... 14.01.10, 16:59
      jezeli Ciebie to frapuje to pewie, ze wyjasnic. Zapytac po prostu o co
      chodzi bo pewnie o cos chodzi skoro tak sie zachowuje...
    • buzkashi kolega? 14.01.10, 17:59
      nie wiem,czy to problem na takie forum, ale mysle,ze przyjrzal ci
      sie dokladniej na tym spotkaniu i zrezygnowal.
    • klosowski333 Re: kolega... 20.01.10, 09:44
      Absolutnie sobie daruj. Skoro on nie wykazuje inicjatywy, nie narzucaj mu sie,
      bo naprawde mogloby to zostac zle odebrane. Nic miedzy Wami nie zaszlo, spotkal
      sie z Toba przypadkowo, potraktowal jak stara znajoma. Nie oczekuj od takiej
      znajomosci niczego wiecej. Gdyby mialo byc cos wiecej z jego strony, na pewno by
      to wyraznie okazal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka