Dodaj do ulubionych

strasznie nudno

IP: *.home.cgocable.net 12.02.02, 13:08
No ...nie wiem jak to powiedziec, ale forum stracilo kolory. Stalo sie szare, a
te watki , co to ich bez liku powstalo teraz ,sa jakby autorstwa jednej lub
moze i dwoch osob uzywajacych roznych nickow. Wydaje mi sie, ze te watki
sa "cheap" , dobre na trzeciej kategorii magazyn dla nastolatek.Zaraz tu sie
odezwie jedynie sluszny nick,ze...moge sie przeniesc gdzie indziej.I wlasnie to
robie :))))
Obserwuj wątek
    • Gość: różna Re: strasznie nudno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 13:12
      A może nie przenoś się, tylko napisz, o czym chciałabyś poczytać, Pani
      Malkontentko.
      • Gość: Emma Re: strasznie nudno IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.02.02, 17:57
        Tak Renka, masz absolutna racje. Nie tylko ja to zauwazylam. Pamietasz czasy,
        jak toczyly sie swietne rozmowy. tyle bylo wspanialych, madrych osob. Bardzo mi
        sie podobalo, a teraz to poziom troche opadl.Szkoda, ale to chyba taka cisza
        przed burza.Trzeba przeczekac.Pozdrawiam.
    • Gość: Sławek Re: strasznie nudno IP: 213.186.93.* 12.02.02, 18:33
      Ponieważ w dużej części wątki zakładają tu ludzie mający jakiś problem czy
      wątpliwości więc może lepiej że jest ich coraz mniej (ludzi, problemów i
      wątków).
      • Gość: emma Re: strasznie nudno IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.02.02, 20:47
        Problemy zawsze istnieja i beda istniec, ale chodzi o to, ze tu nie ma nad czym
        dyskutowac.Te problemy sa jakies oczywiste, przyziemne,nie ma nad czym sie
        rozwodzic. Przeciez wiele osob przestalo pisac.Przyszly nowe, mysle, ze mlodsze
        osoby.Dlatego dla nas jest nudno.
        • Gość: roseanne watek odpowiedni do wieku :) IP: *.sympatico.ca 12.02.02, 21:46
          Siedze i czytam, co tu madre glowy nastukaly.
          tez mam wrazenie, ze powoli zagubia sie "psychologia" watku. coraz bardziej tu
          sie robi kacik zlamanych serc.
          Nie wysmiewam rzadnego z problemow i nie mowie, ze jest to nudne ,wyssane z
          palca, nie godne rozmowy itd.
          Ale w tym wszystkim zabubilismy za przeproszeniem "jaja".
          jak to ostatnio wyczytalam w gazetce parafialnej postanowienia na Post:
          cieszyc sie zyciem
          nie marudzic nadaremno
          byc serdecznym i milym
          nie zamartwiac sie itd
          Od jutra wiec, mocne postanowienie poprawy.
          trzymajcie sie cieplo i byle do wiosny.


          i co bym tyle literowej nie robi;la

          • Gość: A27 Re: watek odpowiedni do wieku :) IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 00:44
            Ja tam wole czytac impresjoniczna renke niz naszego eksperta od spraw
            wszelkich. Renka wroc i obalmy jedynego slusznego eksperta, bo faktycznie
            nudno.
            • Gość: mariposa masoneria IP: *.biz.mindspring.com 13.02.02, 01:09

              a moze by tak gdzies na bezdrozach inetu stworzyc forum dla wtajemniczonych ;-)

              rytualy, obrzedy, inicjacja tylko za rekomendacja... czarne klawiatury,
              kaptury, kadzidla, powidla... magia slowa, milczaca rozmowa, mysli spirytualne,
              spotkania wirtualne... homeopatia, telepatia...
              gmnastyka, ezoteryka, yoga...
              wymiana mysli, tai chi, origami...orgiami...organizmami...orga... or... not to
              be
              • Gość: Sławek Re: masoneria IP: 172.16.3.* 13.02.02, 01:20
                Czarną klawiaturę mam (od brudu), powidła też a i spirytualia się znajdą. Oto
                więc moja składka członkowska za cały rok z góry i poproszę o legitymację.
                Jeśli to zabezpiecza przed nudą to chcę być masonem.
                :-)
                • Gość: emma Re: masoneria IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.02, 01:33
                  No i ten watek mi sie podoba, znowu zaczyna byc uroczo.
    • Gość: mizeria Re: slawek, no, nie IP: 168.143.112.* 13.02.02, 01:55
      Mizeria postowa zwiazana z postem? Mniej spraw, mniej
      konfliktow, mniej zycia?
    • Gość: mizeria Re: slawek, no, nie IP: 168.143.112.* 13.02.02, 01:55
      Mizeria postowa zwiazana z postem? Mniej spraw, mniej
      konfliktow, mniej zycia?
    • Gość: mizeria Re: slawek, no, nie IP: 168.143.112.* 13.02.02, 01:55
      Mizeria postowa zwiazana z postem? Mniej spraw, mniej
      konfliktow, mniej zycia?
    • Gość: mizeria Re: slawek, no, nie IP: 168.143.112.* 13.02.02, 01:56
      Mizeria postowa zwiazana z postem? Mniej spraw, mniej
      konfliktow, mniej zycia?
    • Gość: Otryt Renka,kwieto i inni - jesteście nałogowcami IP: 195.117.141.* 13.02.02, 12:00
      Czy uważacie, że aby ambitnie walczyć o swoją pozycję zawodową i jednocześnie z
      uwagą oraz aktywnie uczestniczyć w życiu rodziny, dbać o swoją sprawność
      fizyczną i intelektualną, pielęgnować swoje kontakty towarzyskie i rodzinne
      można aktywnie uczestniczyć w tym forum. Jestem pewien, że te ważne sprawy
      doznają szkody u Ciebie Renka i u Ciebie kwieto i u Was wszystkich , którzy
      codziennie i po wiele godzin tu przesiadujecie. Widzę na tej stronie wielu
      nałogowców, którzy zarywają noce, a w dzień swoje obowiązki wypełniają na pół
      gwizdka, marnotrawią mnóstwo czasu w domu i w pracy, aby.....
      • Gość: Renka Re: Renka,kwieto i inni - jesteście nałogowcami IP: *.home.cgocable.net 13.02.02, 12:15
        Wiesz, Otryt, akurat ten rodzaj aktywnosci sprawia mi przyjemnosc. Tu robie, co
        lubie naprawde.Czy to juz nalog, ROBIC TO, CO SIE LUBI? Jezeli tak, to jestem
        szczesliwym czlowiekiem :)
        czego i tobie zycze :)
        • Gość: Otryt Czyżby brak ambicji? IP: 195.117.141.* 13.02.02, 12:45
          A co byś powiedziała, gdyby ten mąż z wątku "Brak ambicji" zamiast zarabiać
          więcej na potrzeby swojej rodziny, podnosić swoje kwalifikacje, szukać pracy
          lepiej płatnej, szukać kontaktów , dbać o swój wygląd i zdrowie trawił czas na
          pobieżne zajmowanie psychologią w internecie?
          Pzdr
          • Gość: m Re: Czyżby brak ambicji? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 13:11
            a moze to jest tzw. podzielnosc uwagi i umiejetnosc zorganizowania sobie czasu -
            co jedno i drugie jest b.cenne i b.poszukiwane
            a Ty rowniez musiales poswiecic tutaj sporo czasu,zeby sie tego wszystkiego
            doszukac i moc tak teraz rzucac argumentami...
            hmmm...

            Pozdr i serdecznie witam wsrod "nalogowcow" :)
            • Gość: Otryt Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 13.02.02, 13:46
              choć jeszcze się tutaj na dobre nie zadomowiłem
              Czuję tę niebezpieczną siłę.
              Pzdr
              • Gość: m Re: Już myślę o odejściu IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 13:53
                mozna ja obrocic w tworcza ;)

                przesylam Slonecznosci
            • Gość: Otryt Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 13.02.02, 13:52
              i szkoda mi trochę tych miłych i ciekawych ludzi czyli Was. Trafiłem tu
              przypadkiem "dzięki" łódzkiemu pogotowiu i tak mnie wciągnęło.
              Pozdrawiam wszystkich
              • kwieto Re: Już myślę o odejściu 13.02.02, 14:00
                Gość portalu: Otryt napisał(a):

                > i szkoda mi trochę tych miłych i ciekawych ludzi czyli Was.

                Dlaczego wlasciwie?
                • Gość: Otryt Re: Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 13.02.02, 14:06
                  Na innych portalach dużo chamstwa, prymitywne małolaty. żadna sensowna
                  wypowiedź nie może się przebić, a tu niektóre wątki cymes., np " odmawianie
                  seksu" i wypowiedź alki_xx o proszeniu o seks. Dowcip o tabletkach super.
                  Wszyscy się śmiali.
                  Pzdr
                  • kwieto Re: Już myślę o odejściu 13.02.02, 14:23
                    No ale dlaczego szkoda???
                    Szkoda ze nie bedziesz wracal, czy szkoda nas, ze tu przesiadujemy?
                    • Gość: Otryt Re: Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 14.02.02, 08:53
                      Oczywiście, szkoda, że będę Was musił opuścić, jest tu tak miło, ciepło i
                      właściwie każdy głos coś wnosi do dyskusji. Wiele osób inspiruje mnie.
              • Gość: m Re: Już myślę o odejściu IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 14:03
                to tak jak kazdy z nas - ale nigdy nic nie dzieje sie przypadkiem :)

                i wcale nie jest nudno,wiosna nadciaga a za oknem robi sie juz przepieknie
                namawiam na spacer :)
                • Gość: Otryt Re: Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 13.02.02, 14:26
                  Na spacer pójdę, ale rozmawianie tutaj grzeszy pewną jałowością i stąd nuda.Aby
                  przedstawić jakiś problem opis musi być długi i szczegółowy, co z braku czasu
                  jest niemożliwe. Tylko wtedy można choć trochę zrozumieć człowieka i problem,
                  sięgnąć głębi, zauważyć niepowtarzalność każdego z nas i jego życia. Jeśli się
                  tego nie zrobi operuje się tylko ogólnikami, zaszufladkowuje się poszczególne
                  sprawy i ludzi, jak to niestety często robią nawet zawodowi psychologowie.
                  Chciałbym poruszyć parę spraw, ale przygotowanie tego zajęłoby mi z tydzień,
                  musiałbym przespać się z danym problemem, przemyśleć..., aby pokazać wszystkie
                  niuanse. Piękny temat o wrażliwości , a wszyscy się tak po nim ślizgają, nie
                  sięgając sedna. Czytałem kiedyś piękny wiersz o nadwrażliwych, chciałbym go Wam
                  pokazać, muszę go znaleźć w swoich papierach. A może go znacie?
                • claudel1 Re: Już myślę o odejściu 13.02.02, 14:28
                  A może ci najlepsi znależli pracę.Tylko życzyć im powodzenia.Ja jak tak dalej
                  pójdzie to ją stracę.Ale kocham Was wszystkich.Nałogowiec
                  P.S.A może zróbmy listę osób pożądanych na tym forum,i niepożądanych.
                  • Gość: frisky2 Re: Już myślę o odejściu IP: *.man.axelspringer.com.pl 13.02.02, 14:30
                    Zrobcie
                  • Gość: alka_xx Re: Już myślę o odejściu IP: 10.10.10.* 13.02.02, 14:41
                    claudel1 napisał(a):

                    > A może ci najlepsi znależli pracę.Tylko życzyć im powodzenia.Ja jak tak dalej
                    > pójdzie to ją stracę.Ale kocham Was wszystkich.Nałogowiec
                    > P.S.A może zróbmy listę osób pożądanych na tym forum,i niepożądanych.


                    A kryteria wybierzemy demokratycznie, czy Wacpan /i proponuje zastosowanie
                    dawno sprawdzonych metod...!?
                    • Gość: Otryt Re: Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 13.02.02, 16:45
                      Bliżej mi raczej do nadwrażliwych niż do smutnych panów z wiadomego resortu. A
                      w papierach mam piękny wiersz, a nie kartotekę.
                      Pozdrawiam
                  • kwieto Re: Już myślę o odejściu 13.02.02, 15:04
                    claudel1 napisał(a):


                    > P.S.A może zróbmy listę osób pożądanych na tym forum,i niepożądanych.

                    Nie!
                    Bo co bedzie z tymi, ktorzy zostana zaszeregowani jako "niepozadani"? Po co
                    dzielic wszystkich na rownych i rowniejszych?

                • Gość: Otryt Re: Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 13.02.02, 14:34
                  cd.. Oczywiście równie przemyślana i obszerna musi być odpowiedź na dany
                  problem, aby móc się podzielić swoim niepowtarzalnym doświadczeniem. Wtedy
                  dopiero może powstać nowa wartość, myśl która coś wnosi do sprawy. Inaczej nie
                  uciekniemy od banału i ogólników. Aby tak pisać trzeba czasu, a nie można go
                  tracić kosztem pracy, rodziny, itd.. Tu jest sprzeczność.
                  • kwieto Re: Już myślę o odejściu 13.02.02, 15:05
                    Mozna stosowac "krotkie formy"... Mysl mozesz strescic w kilku zdaniach, a
                    uzasadnianie jej... coz, czasem sie przydaje, czasem jest zbedne, a czasem nic
                    nie da, bo mysl opierasz na wrazeniach nieprzekazywalnych
                    • Gość: Otryt Re: Już myślę o odejściu IP: 195.117.141.* 13.02.02, 15:44
                      ale wtedy treba na okrągło siedzieć w sieci i normalnie rozmawiać, mnie by
                      bardziej pasowało raz na dzień, albo tydzień
                      Pzdr
                      • Gość: m Re: Już myślę o odejściu IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 16:17
                        Gość portalu: Otryt napisał(a):

                        > ale wtedy treba na okrągło siedzieć w sieci i normalnie rozmawiać, mnie by
                        > bardziej pasowało raz na dzień, albo tydzień
                        > Pzdr

                        jezeli masz taka mozliwosc i chec,to podaj swojego maila ? chetnie porozmawiam :)
                        i troche podzielam Twoje stanowisko,tematy b.szybko sie zmieniaja,sila rzeczy sa
                        zdawkowe i ogolnikowe i niejednokrotnie ida w innym kierunku niz tego chcial autor

                        Pozdr



                        • kwieto Re: Już myślę o odejściu 13.02.02, 16:34
                          Czy nie przesadzacie? Czy MUSICIE czytac wszystkie tematy? Nie wystarczy tylko
                          te interesujace? Wtedy mniej czasu potrzeba... Sa tacy, ktorzy bywaja tu raz na
                          tydzien, miesiac - i tez jest dobrze.
                          • alka_xx Re: Już myślę o odejściu 13.02.02, 16:58
                            kwieto napisał(a):

                            > Czy nie przesadzacie? Czy MUSICIE czytac wszystkie tematy? Nie wystarczy tylko
                            > te interesujace? Wtedy mniej czasu potrzeba... Sa tacy, ktorzy bywaja tu raz na
                            tydzien, miesiac - i tez jest dobrze.




                            Nie do konca sie zgadzam, przeciez sam wiesz, ze czesto temat, ktory na oko
                            niezbyt dobrze sie zapowiada nagle, za sprawa jednej wypowiedzi przeksztalcia
                            sie w prawdziwe pole walki badz po prostu w miejsce niesamowitej TFU-rczej
                            dyskusji.I pochlania bez reszty!
                            Jesli takich tematow jest 2 - 3 dziennie, to przyklejamy sie wprost do klawiatury
                            kosztem calego realnego swiata!
                            Nigdy nie da sie przewidziec, ktory temat bedzie interesujacy!

                            • Gość: alka_xx Re: dopowiedz... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 18:35

                              Stopien zainteresowania jakims tematem zalezy tez od osoby popelniajacego go
                              autora.
                              Zauwazylam , ze na posty niektorych autorow , chocby nawet na pierwszy rzut
                              oka " wygladaly " nieciekawie po prostu " nie wypada " nie odpowiedziec ,
                              natomiast "do dobrego tonu" nalezy takze pomijanie milczeniem postow innych
                              autorow , mimo ze mowia / pisza / z sensem !

                              Nie odkrylam jeszcze, jak dziala ten system! Widac jeszcze jestem tu za krotko
                              badz bywam za rzadko.

                              A za pobyt tu tez zaplacilam juz swoja cene!
                              Pomijajac bezsenne noce, to takze,wstyd przyznac,ale w pracy aby
                              wygospodarowac czas na bycie na forum zrezygnowalam z wielu szczegolowych
                              zestawien czy tabel, ktorych tworzenie dotad uwazalam za niezbedne!

        • Gość: Otryt Kto mnie przekona, że jestem w błędzie IP: 195.117.141.* 13.02.02, 17:00
          Dla Renki godziny tutaj to przyjemność, a co powiedzą inne osoby. Jestem bardzo
          ciekawy. Wg mnie prawdziwe życie toczy się w realu, a tu ucieka między palcami.
          Kto mnie przekona ,że jestem w błędzie. Czy nie lepiej porozmawiać z własnym
          dzieckiem, pójść z nim na lodowisko, napisać list do rodziców lub przyjaciela.
          Jakoś wszystkie osoby unikają odpowiedzi na to pytanie. Gdy po latach się
          ockniecie może będzie już za późno na zrobienie tego czego nie zrobiliście
          dzisiaj. Gdy dziecko będzie miało 15 lat nie przeczytacie mu już bajki
          o "Czerwonym Kapturku".
          • roseanne Re: Kto mnie przekona, że jestem w błędzie 13.02.02, 17:04
            a kto powiedzial, ze nie czytam
            Teraz, to dzieciatka w szkole siedza. od 9 do 3. A ja mam czas dla siebie.
            i na lodowisko tez chodze, w soboty i nawet pierwszy raz w zyciu sama zalozylam
            lyzwy i wywalilam sie tylko raz. O!!
            taka jestem wspaniala :o)
          • alka_xx Re: Kto mnie przekona, że jestem w błędzie 13.02.02, 17:18
            Nie ma sie o co spierac, prawda jest taka , ze dzieje sie to na pewno kosztem
            innych spraw z realu, chocby naszego snu.! Zawsze jest cos za cos!
            W realu tez musisz czesto dokonywac wyborow!
            A prawda tez jest to, ze sa tu tylko Ci co to lubia , ktorym sprawia to
            przyjemnosc!
          • kwieto Re: Kto mnie przekona, że jestem w błędzie 13.02.02, 17:19
            Eeeee... ja sobie siedze w domu, robie rozne dziwne rzeczy, w miedzyczasie
            zagladam na forum. Jesli dzieje sie cos ciekawego za oknem, to nie tesknie
            zbytnio za komputerem w tym czasie. Ale gdy siedze sobie sam w domu - to
            zamiast sie nudzic zagladam sobie tutaj
            • Gość: alka_xx Re: Kto mnie przekona, że jestem w błędzie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 18:47

              Biorac pod uwage czestotliwosc z jaka odpowiadasz na posty to raczej niewiele
              czasu zostaje Ci na robienie czegokolwiek w tym domu , wiec moze rzeczywiscie
              pozostaja tylko " dziwne rzeczy" :)))



          • Gość: fnoll Re: Kto mnie przekona, że jestem w błędzie IP: *.bydgoska.krakow.pl 13.02.02, 19:04
            musze przyznac, ze podzielam twoj punkt widzenia :)

            ale - okresowo - to forum, przynajmniej dla mnie, moze byc calkiem
            inspirujace, gdy daje okazje do wymiany mysli w temacie, w ktorym trudno
            akurat znalezc rownie zainteresowanego wsrod ludzi z najblizszego otoczenia

            choc, z drugiej strony, forum dziala troche jak zaczarowane lustro - znajduje
            sie tu glownie odbicie samego siebie, i w tym oczarowaniu mozna faktycznie
            zszarzec i sie zestarzec, jak w bajce, jak w historii o narcyzie

            jednak wyrzucanie wszystkich luster - to tez nie jest sposob, raczej
            wykorzenienie pewnych zgubnych potrzeb moze nas zabezpieczyc przed urokiem
            wirtualnego swiata - gdy pozostaje tylko i wylacznie dodatkiem, narzedziem
            reala

            ta, viva la real!

            pzdr

            fnoll
            • Gość: mariposa SKAD SIE BIERZE NUDA IP: *.biz.mindspring.com 13.02.02, 21:35
              jedyne od czego mnie odciaga to sporzadzenie siedemdziesiatego dziewiatego
              konosamentu (i tak go sporzadze).

              a jak tak sobie stukam, az iskry ida to wyglada na to, ze zapracowana jestem,
              ze hej! ;-)))

              a co do nudy, to mysle, ze spowodowana jest wlasnie przejsciem z poziomu
              ogolnego, na szczegolowy i rozdrabnianie sie nad kolejnymi, w sumie bardzo
              podobnymi przypadkami.
              w tej sytuacji, jedyny rozsadny wniosek, jaki mozemy wyciagnac to "WSZYSTKO
              ZALEZY OD: a) sytuacji, b)faceta/kobiety c)bylej zony d)aktywnosci plam na
              sloncu (niepotrzebne skreslic"

              a o to, przynajmniej mi, niezupelnie chodzi i to mnie nuzy, choc rozumiem
              zaangazowanie osob bezposrednio zainteresowanych.

              niektorzy potrzebyja po prostu wyzszego poziomu abstrakcji / atrakcji ;-)
              • Gość: Otryt Wszystko już było IP: 195.117.141.* 14.02.02, 10:18
                Krzysztof Zanussi powiedział kiedyś, że dziś szalenie trudno, dużo trudniej niż
                dawniej napisać dobry scenariusz, bo tak naprawdę wszystkie historie zostały
                już w kinie powiedziane, wszystkie wątki wyeksploatowane i aby zainteresować
                widza pozostaje zabawa formą. Dziś zewsząd słychać muzykę, także tych
                najlepszych wykonawców. Trudno się dziś wzruszyć muzyką czy filmem bo jest
                przesyt. 100 lat temu dziadek reżysera mocno spóźnił się na obiad i dostał od
                babci po uszach. A wszystko dlatego bo idąc ulicą usłyszał z jakiegoś okna
                muzykę , ktoś grał bardzo pięknie na fortepianie. Stanął i tak stał przez
                godzinę. Dziś nie do pomyślenia. Podobnie, tak myślę, na tym forum już wszystko
                było. Nie czekacie chyba na prowokatorów czy skandalistów, którzy ożywiliby
                forum. Ja wolę prawdziwe i szczere historie. Mniej mnie interesuje forma,
                czarne klawisze , itd...
                Pzdr
                • kwieto Re: Wszystko już było 14.02.02, 10:26
                  Ale mozna sie zachwycic muzyka tysiac razy odtworzona. Pytanie czemu dzis
                  niewielu sie zachwyca na ulicy? Nie chca przystanac? Nikt nie gra przy otwartym
                  oknie?
                  • Gość: Otryt Re: Wszystko już było IP: 195.117.141.* 14.02.02, 10:33
                    Ogolone głowy wypróbowują moc swojego sprzętu i cała dzielnica się trzęsie od
                    tej mocy.
                    • kwieto Re: Wszystko już było 14.02.02, 10:37
                      Dlatego ja mam sprzet mocniejszy :"))))))))

                      Ale na powaznie - probowalem namowic znajomych na swietny teatr uliczny (zwal
                      sie "Titanic"), przedstawienie bylo poznawo (kolo 22-giej) i wracac przez pol
                      warszawy trzeba bylo nocnym (w sumie zaden problem, kolo polnocy bylibysmy w
                      domach). No i... ciezko bylo, w koncu zrezygnowali w polowie drogi, bo "sie nie
                      wyspia" :(((
                      • Gość: Otryt Re: Wszystko już było IP: 195.117.141.* 14.02.02, 10:55
                        Uwielbiam teatry uliczne, staram się żadnej okazji nie przegapić. Nie rozumiem
                        dlaczego ten teatr mnie bardziej porusza niż ten klasyczny na scenie.
                        Pozdrawiam rannego ptaszka
                        • kwieto Re: Wszystko już było 14.02.02, 11:10
                          Bo jest bardziej "multimedialny"? Pantomima polaczona z dobrze dopasowana
                          muzyka? Spektakle wieczorne sa widowiskami "dzwiek i swiatlo"?

                          No ale masz tu zarysowany problem - nie chodzi o to, ze wszystko juz bylo,
                          tylko, ze jakis czas temu czlowiek jechal te 100, 200 km by to zobaczyc, a
                          teraz nie chce mu sie przebyc kilometra... Moze to jest prawdziwy problem?
                          • kwieto Dopisek 14.02.02, 11:13
                            kwieto napisał(a):


                            > No ale masz tu zarysowany problem - nie chodzi o to, ze wszystko juz bylo,
                            > tylko, ze jakis czas temu czlowiek jechal te 100, 200 km by to zobaczyc, a
                            > teraz nie chce mu sie przebyc kilometra... Moze to jest prawdziwy problem?

                            I mysle, ze tu nie chodzi o lenistwo (umyslowe) a raczej o brak ciekawosci
                            swiata, brak pewnego ryzyka. Ze coraz mniej ludzi dziala na zaszadzie "ciekawe co
                            to bedzie, sprawdze" - a wiekszosc zaklada "na pewno bedzie nuda, nie warto".
                • Gość: Renka Re: Wszystko już było, ale ciebie nie bylo otryt IP: *.home.cgocable.net 14.02.02, 12:21
                  Otryt, wiesz wysmiano mnie na forum , jak powiedzialam, ze w ostatnich
                  kilkunastu latach nic ciekawego nie napisano, "same odgrzewane
                  kotlety".Chodzilo o temat ksiazek. Teraz z satysfakcja czytam, ze taka slawa
                  jak p. Zanussi TEZ to zauwazyl,co prawda w kontekscie scenariuszy,a wiec
                  rowniez SPISANYCH MYSLI LUDZKICH.
                  • Gość: fnoll zanudzi powiedzial, otryt powtorzyl, renka poparla IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.02.02, 15:00
                    a ja sie nie zgadzam :))))))))))

                    chocby dlatego, ze kupilem sobie ostatnio na taniej ksiazce "Opowiadac dalej"
                    (On with the Story) John'a Barth'a, pozycje z 1996-go, a wiec calkiem swieza
                    (oczywiscie mozna zalozyc, ze po niej nie powstalo juz nic, co by mnie rownie
                    zaciekawilo, heh) - ktora to ksiazka, paradoksalnie, bo jest to postmodernizm
                    w formie czystej, wydala mi sie calkiem nowa, apetyczna i niezwykla

                    co wiecej - jestem przekonany, ze takie niezwykle opowiadania pisza sie teraz
                    w niezliczonych miejscach swiata

                    jak dla mnie ;)

                    pzdr

                    fnoll
            • Gość: Renka Re: karuzela IP: *.home.cgocable.net 14.02.02, 00:02
              Na przyjemnosc zawsze jest czas.Ja nie moge narzekac na brak wrazen, i w domu i
              w pracy.Np dzisiaj wykonalam sporo pracy fizycznej,ktora uwielbiam, jak
              przycinanie galezi drzew i krzewowo w mim ogrodzie, sprzatanie calego domu, za
              ktore musialabym zaplacic sporo, (gdybym na to miala), no i inne sprawy
              uslugowe wokol mojej rodziny. Poza tym wybieram sie na zakupy i tez jeszcze do
              pracy. W koncu mam ten swoj biznes, ktory ciagne juz ponad siedem lat w tej
              Kanadzie. Ciezko jest, ale w moim zawodzie niestety, nic sie nie dzieje
              ciekawego, a zaczynac jak 20 latka, to ja juz za stara jestem. I tak sie kreci
              moja karuzela, raz mnie wyrznie obuchem lancucha w morde, a raz sie zatrzyma,
              ni stad ni zowad, na wysokosci niebezpiecznej dla skoku. Ide wiec na internet,
              bo tam sie nie kreci tylko jest.Karuzela forum :)
    • Gość: klik Re: strasznie nudno IP: *.pppool.de 13.02.02, 19:29
      słyszałem, że nieustająca nuda to jedna z oznak przechodzenia na wyższy stopień
      świadomości..., hm
      :))
      • claudel1 Re: strasznie nudno 14.02.02, 09:24
        Cześć tu Claudel (to ona)
        Wybaczcie pomysł z listą osób mile i niemile widzianych.Wpadłam na niego
        czytając pierwsze listy tego wątku.Ktoś powiedział że niektóre osoby powinny
        się z forum wyprowadzić.Zaciekawiło mnie któż to taki ,stąd ten pomysł.Sama
        osobiście czytam z zainteresowaniem wszystkie listy na interesujący mnie wątek
        i każda wypowiedz jest dla mnie cenna i ciekawa ,nie lubię tylko wulgaryzmów i
        błedów ortograficznych (choc i mi się zdarzają).Alko xx czuję że jedziemy na
        tym samym wózku jeśli chodzi o pracę ,ale nie ma dnia abym choć na chwilę nie
        weszła na forum (często ta chwila trwa godzinami).
        A czy jest to czas stracony ? dla mnie nie,w pierwszym zetknięciu z forum byłam
        zszokowana o jakich głębokich i intymnych sprawach można napisać.Ktos wcześniej
        napisał że to forum jest jak lustro w którym widzi się siebie -to prawda.Ja
        bardzo rzadko w życiu trafiałam na osoby z którymi było się tak otwartym,jeśli
        już ktoś taki mi się przytrafił uważałam to za wielkie szczęście ,a tutaj jest
        bardzo ciekawie.A że czasami przytrafiają sie tematy nużące -to z pewnością dla
        osób niezainteresowanych.Powiem Wam jeszcze że forum jest dla mnie częstym
        tematem rozmów z moim mężem,jest on osobą raczej skrytą,ale to właśnie forum
        spowodowało że staliśmy się dla siebie jeszcze bardziej otwarci,mówimy o
        rzeczach które wcześniej nie przeszły by nam przez gardło .Więc na razie same
        plusy.Pozdrawiam wszystkich i przesyłam gorące uściski.
    • Gość: charlie Re: strasznie nudno IP: 217.11.133.* 14.02.02, 11:48
      witaj Renka !

      Ludzie piszą o tym o czym chcą, a sądząc po ilości odpowiedzi na ich tematy,
      można wywnioskować że wielu osobom to odpowiada, więc ....??

      Może zaproponuj moze TY jakis temacik ??

      pozdrawiam i życzę miłego dnia
      • Gość: Renka Re: strasznie nudno, charlie IP: *.home.cgocable.net 14.02.02, 12:29
        Wlasnie jestes w temacie,ktory proponuje, charlie:)
        Czy nasze mysli kraza jak muchy kolo tej samej 'lampy' ? Moze dlatego jest tak
        nudno?
        Dajcie ludzie, troche czadu z tych swoich zasklepionych, skrywanych wstydliwie
        podswiadomosci, otworzcie sie troche :)
        • Gość: charlie Re: strasznie nudno, charlie IP: 217.11.133.* 14.02.02, 13:20
          Ale przecież wszyscy tu otwierają sie jak najbardziej mogą i potrafia , czyż
          nie ?? Niestety większość tematów to miłość i strata bliskiej osoby. Nie mówmy
          może, że to nudne ponieważ możemy kogos bardzo zranić. To nie wina tego kogoś
          że np. stracił drugą osobą i chce to wyrzucić z siebie. Zapewniam Cie Renak że
          gdyby wszyscy byli szczęśliwi to pisali by o wesołych sprawach, a
          tak .....pozostaje tylko ich "wysłuchać " i ewentualnie pomóc.
          Może te "nudy" są spowodowane tym że mam teraz taki okres...niedawno były
          święta, karnawał..ludzie czują się samotni ...daj szansę tym którzy sie tu
          wypowiadaja...idzie wiosna napewno tchnie to we wszystkich nowe pomysły

          serdecznie pozdrawiam :-))
    • Gość: alka_xx Re:Renka - odwolaj to!! IP: 10.10.10.* 14.02.02, 14:06
      Prosze, bo musze wreszcie wziac sie do roboty w " tej robocie"!
      Juz chyba nie jest nudno, no nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka