Dodaj do ulubionych

"nie zostawiaj mnie"

29.01.10, 18:58
mam chłopaka.ma 24 lata.jest ciepłym i dobrym człowiekiem.wiem,że bardzo mnie
kocha.przytula mnie.kiedy sie spotykamy wciąż wtula się we mnie.nawet kiedy
inni są wokół nas.często mówi,że cieszy sie ze mnie,ze jestem,śmieje się
często.ale kiedy pojawi się jakiś problem wpada w panikę ,że go zostawię bez
słowa.że po prostu odejdę.
nie rozumiem tego.uwielbiam go za ciepło za spokój,za pogodę,za wszystkie
radosne chwile po prostu wygłupy.
skąd u niego taki lek?
jaki jest mechanizm?
zaznaczam,że nie znam jego rodziny-jest pełna,mówi,ze normalna.
poprzednia dziewczyna zdradzała go,nie wyszło im.znam ją jest infantylna i
wykorzystująca ludzi może więc ten lęk stąd?
powiedział mi kiedyś ,że bywa zazdrosny-nie odczuwam tego,nie daję powodów.nie
wiem .
kilka razy przejrzał mi tel na moich oczach ze śmiechem "wiesz ,ze jestem
chorobliwie zazdrosny".przegląda też aparat foto ,ale i tam nic nie ma.
skąd ten lęk i słowa "nie zostawiaj mnie".w mojej głowie jest zdanie ,ze
problemy się rozwiązuje ,a nie stawia spraw na ostrzu noża.
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 19:04
      Nie wiem z jakiej racji przegląda Ci telefon a nawet aparat?? Nie
      pozwalaj na to, zobacz jak zareaguje. Porozmawiaj z nim skąd u niego
      taka postawa, uraz po zdradzie?
    • gadagad Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 20:40
      Psychol.Natychmiast rzucaj, choć już pewnie będzie trudne.Ale jak chcesz się
      wtulać w byle psychola.
    • ka.rro Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 20:58
      zły znak :( za chwilę może mieć urojenia, że go zdradzasz z kolegą.
      • latarenka18 Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 21:30
        dlaczego się boi ,ze go zostawię?
        nie jest agresywny
        nigdy nie podnosi głosu,nigdy się nie bił z kolegami .no w podstawówce.zawsze
        był cichym ,grzecznym chłopcem.
        ale wiem,ze czasem - i to mnie wystraszyło włamuje się na pocztę lub
        komunikatory ludzi ,których zna.robi to ,"bo sie nudzi" lub "bo mnie wkurzył".
        • gadagad Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 21:38
          Nie rozpatruj, tylko uciekaj.
          • latarenka18 Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 21:41
            musze wiedzieć dlaczego
            mam 18 lat.nigdy nie zrobił żadnej sceny zazdrości.tylko takie zdania padły.
        • ka.rro Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 21:44
          latarenka18 napisała:
          > ale wiem,ze czasem - i to mnie wystraszyło włamuje się na pocztę lub
          > komunikatory ludzi ,których zna.robi to ,"bo sie nudzi" lub "bo mnie wkurzył".

          I uważasz, że to jest normalne?
          • latarenka18 Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 21:47
            nie jest
            ale w środowisku informatyków z tego co zdążyłam się zorientować jest jakieś
            dziwne przyzwolenie na takie zachowania.
            a on jest informatykiem.
            jego koledzy też tak robią.forma wygłupu.dla mnie nie do przyjęcia.
            • ka.rro Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 21:50
              Wiesz co, mnie już chyba ludzka inwencja w tym względzie nie zdziwi :/
              To może oznaczać po prostu, że boi się, że go zostawisz, a on się zaangażował lub boi się zaangażować, bo się boi że go zostawisz.
              Albo może oznaczać, że jest psycholem, który będzie Cię prześladował, jak będziesz chciała się z nim rozstać.
              Albo 150 tysięcy innych rzeczy. Skąd my mamy to wiedzieć???
            • gadagad Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 21:51
              On ci to powiedział?
              • latarenka18 Re: "nie zostawiaj mnie" 29.01.10, 22:24
                o przyzwoleniu w środowisku inf powiedział mi inny inf
                • gadagad Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 10:13
                  Dziewczyno, nie szukaj uzasadnień.Tak ogólnie, to nie prawda, jak nie ma
                  psychopatycznego uzasadnienia to się tego nie robi.Już chyba jest problem jak tę
                  kreaturę rzucić.Masz osiemnastkę i już się tak wrąbałaś?Byleby tylko rok do tyłu.
    • jan_stereo Nigdy Cie nie zostawie n/t 29.01.10, 22:27
    • s.p.7 Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 00:37
      on mowi ze jego rodzina jest "normalna" ponieaz nie ma zadnej skali
      porownawczej. Czlowiek zwyzajnie nei jest w stanie bedac dzieckiem rozroznic
      ktore zahcowania prezentowane przez rodzicow sa dobre a ktroe zle czy fatalne a
      co jest patologią, dziecko ma tnedencje do przyjowania wsyzstkiego jako wzor.

      Wiec moze juz zapomnial o czym co bylo w jego zyciu.
      A podejrzewam ze było.

      Byc moze mialo to miejsce gdy mial 3 lata, a byc moze gdy mial 9. czy dzialo sie
      latami.

      Jesi np rodzicie, matka jego np:
      mobilizowala za wyniki w szkole tekstami w stylu: jesli dostaniesz 5 bede cie
      kochac, ale nie bede kochac głupka.

      Czy: NIe kocham cie, znowu przyniosles 4, marsz do pokoju.

      to sąnajbardziej banalne przylady jamie moglem wymyslec,
      JEsli cos takeigo dzieje sie przez 15 lat jego zycia owocowac moze to takimi
      rreakcjami...

      Tzn NIEPEWNOSC SIEBIE
      i to dosc spora, boi sie ze nei ejst dosc dobry dla ciebie, ze go zostawisz.
      Prawdopodobnie rodzina pracowala na to obnizone poczucie wartosci wiele lat,
      on moze czuc ze NIE ZASLUGUJE NA MILOSC
      itp

      byc moze byl opuszczony kiedys lub czlul sie samotny itp

      generalnie na 95% to jest z okresu dziecinstwo-mlodosc
      Wiec najlepiej by bylo jak by Ci opiwiedzial dokladnie jak wygladała relacja z
      jego rodzicami, czy hak sie czul w domu jak wygladalo jego zycie.

      To mily i wrazliwy czlowiek, eni masz sie czego obawiac, prawdopodobnie w
      pewnych aspektach jego zycie bylo dosc trudne.

      Czy da sie z tego wyleczyc? oczywiscie wystarczy popracowac nad zrodlem strachu
      i nad jego kontrolą.
      • tralalala.3 zostawiaj mnie sp 04.02.10, 14:09
        s.p.7 napisał:

        > Jmatka np:
        > mobilizowala za wyniki w szkole tekstami w stylu: jesli
        dostaniesz 5 bede ci
        > e
        > kochac, ale nie bede kochac głupka.

        > Czy: [b]NIe kocham cie, znowu przyniosles 4, marsz do pokoju

        NAjwienkszym wrogiem tfojim morze byc tfoja matka
        MZOe trudno zrozumiec, ale tfoja matka rodzac cie bardziej poczula
        ze robi kupe
        niz rodzi swojego Potomkina
        Choc byc byl najwspanialsz na swicie, caly czas jestez dla niej
        kupa. To
        totalny brak szacunku i wypaczenie. To kym jestes i jakim jestez, a
        to widac, slyhadz i czudz
        eni masz mysli - wszytko nalezy do niej.
    • yja Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 13:14
      Czytając pierwszą część tego postu pomyślałam sobie że strasznie ci
      zazdroszczę.Potem pomyślałam ,że może on aranżuje takie sceny paniki.Myślę,że
      reakcja"nie zostawiaj mnie" to nie jest duży powód do zmartwienia ,ale nigdy nie
      pozwalaj żeby przeglądał twoje osobiste rzeczy.Bez względu na reakcje.To musi
      uszanować,a ty musisz od początku pewne sprawy postawić jasno,bo zrobi z ciebie
      niewolnice.
    • fredzia_ltd Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 13:51
      Nie wiem skąd jego lęk, ale dla mnie przejrzenie telefonu jest nadużyciem zaufania. Sama tego nie robię i tego samego oczekuję.
      On w innych kwestiach też może mieć inne granice tego, co można robić. Zabroń mu szperania w swoich rzeczach i zobacz jak zareaguje.
    • ka.rro Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 14:01
      Ja bym mogła tak powiedzieć o sobie, jeśli nie jestem kogoś pewna, to go sprawdzam...Ale bez przesady. Jeśli zaufam, to już napewno nie.
      Może on Ci po prostu nie ufa? Ile jesteście ze sobą?
      • latarenka18 Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 15:23
        jesteśmy pół roku ze sobą.znamy się dłużej.ponad dwa lata.
        tel przejrzał ze dwa-trzy razy
        • hipnozaur Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 17:42
          To potrzebna mu terapia, jakies spotkania z psychologiem. Itd.
          Kopa w dupę? Hmm... Nastepny może być podobny i następny, każdy z
          nich gdzieś po drodze kopnięty i tak od drzwi do drzwi. Efekt domina.
          Jeśli jesteśmy społeczeństwem o małym stopniu zaufania to na skutek
          nakręcania wzajemnych spirali nieufności.

          W która stronę pójdziesz? Twoja sprawa.

          Czy ma jakieś wybuchy niekontrolowanej złości? Nienawiści?
        • s.p.7 Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 18:19
          latarenka18 napisała:

          > jesteśmy pół roku ze sobą.znamy się dłużej.ponad dwa lata.
          > tel przejrzał ze dwa-trzy razy

          kilka razy przejrzał mi tel na moich oczach ze śmiechem "wiesz ,ze jestem
          chorobliwie zazdrosny"



          haha nie sadzisz ze w zasadzie to byl niewinny zart? tym bardzej ze zrobil to na
          twoich oczach a wynikal z niepewnosci/

          Jesli Ty czuejsz sie pewna to chyba nie powinno Ci to tez przeszkadzac ejsli eni
          ma to formy np chorobliwej zadrosci tak ze Cie szpieguej codziennie, zrywaz
          toba raz na dwa tygodnie, analizuje komputer i podsluchje telefon.

          to raczje forma jakeijs nieprewnosci wynikajaca z niepelnego pcoucia wlasnej
          artosci.

          Na pewno eni ma to jeszcze charakteru zaburzenia ale jest jakims tam drobnym
          obaiwem sporej NIEPEWNOSCI SIEBIE

          ja kpoczucje sie silny, moze kilak sukcesow, czy lepsza praca i powinno mu to
          przejsc, warto tez przeanzliwaoc relacje z rodzicami


          • latarenka18 Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 18:29
            s.p.7 chyba jesteś najbliżej sedna sprawy.o rodzinie nic nie wiem.nie znam nie
            widziałam.dzięki
            • hipnozaur Re: "nie zostawiaj mnie" 30.01.10, 18:51
              "o rodzinie nic nie wiem.nie znam nie
              widziałam.dzięki"

              Oj ludzie. Spotykać się z kimś i nie wiedzieć o nim podstawowych
              rzeczy.
              Szwankująca komunikacja jest także przyczyną niepewności.
              Osobiście rozmawiając z dziewczyną, która mnie interesuje, nie
              zaniedbuję tak ważnych tematów jak jej dom rodzinny i relacje z
              bliskimi. Jestem ciekawy kontekstu w jakim urodziła się osoba co do
              której mam uczuciowe plany i której istnienie jest dla mnie większą
              ciekawostką niż pobyt na tym świecie Pana Józka z czwartego pietra.
              To oczywiste.

              O czym wy do kurki wodnej ze sobą rozmawiacie?
              O promocjach w Tesco?
        • leda16 Re: "nie zostawiaj mnie" 04.02.10, 23:44
          latarenka18 napisała:

          > jesteśmy pół roku ze sobą.znamy się dłużej.ponad dwa lata.

          Czyli jak go poznałaś, miałaś 16 lat a on...22! Zainteresował się ledwo opierzoną, głupiutką srajdą, bo z dorosłymi kobietami nic mu nie wychodziło (może penisomastia?). Więc już wiadomo kto to jest - sfrustrowany PEDOFIL. Jeżeli już w tym wieku zaczął Cię obracać w wyrze, nic dziwnego, że wobec Twojego ojca czuje się niepewnie :).
          • yja Re: "nie zostawiaj mnie" 05.02.10, 08:33
            leda16 napisała
            > Czyli jak go poznałaś, miałaś 16 lat.Więc już wiadomo kto to jest -
            sfrustrowany PEDOFIL.
            Ostre słowa ale tu niewłaściwe.
            Pedofil to osoba która interesuje się dziećmi przed okresem dojrzewania.
    • jedenon Re: "nie zostawiaj mnie" 03.02.10, 14:28
      witaj . powiem Ci tak po pierwsze bądź ostrożna. To co się dzieje to takie
      czerwone światełko a jak wiadomo czerwone światełka to światełka ostrzegawcze.
      Na Twoim miejscu zrobiłbym dwie rzeczy po pierwsze porozmawiał z chłopakiem o co
      mu chodzi dla czego tak się boi czemu nie ma do Ciebie zaufania. Musisz mu
      powiedzieć że nie życzysz sobie przeglądania Twoich wiadomości i on musi to
      uszanować. Musi Ci obiecać że nie będzie więcej o tym wspominał i zacznie
      walczyć ze swoją zazdrością. drugi kierunek dowiedz się jak najwięcej o jego
      rodzicach poznajcie się zobacz jak to wszystko działa nie na darmo powstało
      powiedzenie niedaleko pada jabłko od jabłoni. Tak czy inaczej bądź ostrożna
      pamiętaj że z czasem takie rzeczy narastają . Teraz jest kłopocik kiedyś może
      być kłopot
      Bądź ostrożna
    • skarpetka_szara Re: "nie zostawiaj mnie" 03.02.10, 16:53
      "chorobliwa zazdrosc" jak sama nazwa wskazuje to choroba i powinnas
      kazac mu sie leczyc.
    • gadagad Re: "nie zostawiaj mnie" 04.02.10, 14:57
      A jaki masz problem, że mając 18 lat nie umiesz rzucić, pognać w ch*** chłopaka?
      • latarenka18 Re: "nie zostawiaj mnie" 04.02.10, 19:08
        taki,że po raz pierwszy się zakochałam
        małżeństwo moich rodziców jest szczęśliwe.nauczyłam się od nich,ze problemy sie
        rozwiązuje .zawsze starają sie zgłębic problem i go rozwiązać.rozmawiam z mamą o
        nim.chciałam jednak przeczytac /usłyszeć zdanie osób postronnych.
        mama też powiedziała mi,ze kluczem jest poznanie jego rodziców oraz to,że jeśli
        on ma jakiś problem ze soba to nie ja mam byc jego terapeutką-zgadzam się z tym.
        ciężko jest skreślić człowieka na podstawie poszlak.dostaje od niego dużo
        ciepła,ale zauważam jego słabości,brak pewności siebie...
        prawda jest też taka,ze nie wytrzymuje on konfrontacji ze wzorem mojego
        taty/wyjątkowo silnego człowieka/.
        początki czyli pozory były inne.cóż uczę się
        • leda16 Re: "nie zostawiaj mnie" 04.02.10, 23:31
          latarenka18 napisała:

          > taki,że po raz pierwszy się zakochałam
          > małżeństwo moich rodziców jest szczęśliwe.nauczyłam się od nich,ze problemy sie
          > rozwiązuje .


          No wybacz, ale jeśli 18-to letnia siks ama "problem w związku" to od takich problemów powinna wiać jak najdalej do związku, który nie stwarza żadnych problemów.


          > mama też powiedziała mi,ze kluczem jest poznanie jego rodziców


          Ale nie dla Ciebie, bo Ty masz za mało doświadczenia żeby nawet samą siebie poznać dokładnie, cóż dopiero wiekowych, doświadczonych ludzi. Jego też nie znasz, bo koncentrujesz się na cechach drugorzednych w okresie gdy ten samiec tokuje, więc siłą rzeczy jest DLA CIEBIE "ciepły, dobry" i się śmieje. A człowieka poznaje się tylko wtedy, jeśli bacznie obserwować, jaki jest DLA INNYCH LUDZI i zwierząt.


          wciąż wtula się we mnie nawet kiedy
          inni są wokół nas


          Och, pewnie i publicznie kopulować by z Tobą zaczął, nie bacząc na innych :). Ale nie dowodzi to ani miłości ani znajomości dobrych manier. Pewnie "informatyk" co najwyżej po technikum, bo facet po studiach wyższych pobudzałby się seksualnie w sposób dyskretny, mniej demonstracyjny. Nie jest to też zapewne więź intelektualnie głęboka, bo czymże może zaimponować 18-to letnia siksa przed maturą dojrzałemu psychicznie i zawodowo mężczyźnie? A może on ma kompleks Lolitki? Lubi, gdy tam jesteś wygolona?


          poprzednia dziewczyna zdradzała go,nie wyszło im.znam ją jest infantylna i
          wykorzystująca ludzi


          Pewnie była jeszcze w gimnazjum. No cóż, dzisiejsze bachory są szalenie rozwydrzone, wszystko brać, nic dawać ;)


          włamuje się na pocztę lub
          komunikatory ludzi ,których zna.robi to ,"bo sie nudzi" lub "bo mnie wkurzył".


          Co by potwierdzało moją tezę, że to łom po technikum, bo czynny zawodowo mężczyzna po politechnice ma głębsze zainteresowania niż gadu-gadu, nasza klasa, itp. a uczucie nudy z reguły jest mu obce. Na wszelki wypadek obejrzyj dokładnie jego indeks.



          > ciężko jest skreślić człowieka na podstawie poszlak.


          A kto Ci go każe skreślać/ Poznasz lepszego kandydata na męza i ojca swoich dzieci, to odejdziesz. Ślubu przecież z nim jeszcze nie brałaś.


          dostaje od niego dużo
          > ciepła,


          Co Ty tak obsesyjnie o tym cieple nawijasz? Niedogrzana jesteś? On robi u Ciebie za piecyk elektryczny czy jak? No widzisz mała, zimny to jest tylko trup, a człowiek żywy zawsze jest ciepły. Kochać za to że ciepły to dopiero szczyt infantylizmu :)))


          ale zauważam jego brak pewności siebie...



          To taka poza mała, biednego, skrzywdzonego przez kobiety misia, żebyś się nad nim rozczulała i dopieszczała goerotycznie. Prawdopodobne jest też, że po prosty nie ma z Tobą o czym rozmawiać a myśli tylko o jednym...



          > prawda jest też taka,ze nie wytrzymuje on konfrontacji ze wzorem mojego
          > taty/wyjątkowo silnego człowieka/.


          A w czym szanowny tatunio taki silny, w rozumie, w gębie czy w pięściach?
          • hipnozaur Leda 16 04.02.10, 23:55
            Doprawdy nie wiem, jakie trzeba mieć doświadczenia życiowe z
            facetami i jakie podejście do ludzkich intencji by w każdym facecie
            widzieć przebiegłego, jurnego koguta.

            Notabene dobre pieprzenie i udany seks nie powinien wykluczać tego
            że osobnik płci męskiej posiada głębsze pokłady emocjonalne.

            No chyba że kopulacja tylko w celach reprodukcyjnych, a tak poza
            tym chodząca dobroć połączona z siłą sprawczą super samca.

          • hipnozaur Samiec Twój Wróg! 05.02.10, 00:02
            Przypomina mi sie Seksmisja.
            www.youtube.com/watch?v=dnC2XyuMLJg
            :)
            • hipnozaur Sekcja Specjalna Zawsze Lojalna :) 05.02.10, 00:06

    • elago2 Re: "nie zostawiaj mnie" 05.02.10, 07:39
      Ty jeszcze nie wiesz na co taką osobę stać, ale jak z nim będziesz
      to się dowiesz. On ma problemy ze sobą i powinien się leczyć. W
      przeciwnym wypadku związek ten nie przetrwa, bo po prostu Ty z nim
      nie wytrzymasz. W miarę upływu czasu coraz bardziej Cię zniewoli,
      będziesz musiała się ze wszystkiego tłumaczyć. Wtedy już nie
      będziesz widziała w nim miłego, ciepłego człowieka.
    • t_flavio Re: "nie zostawiaj mnie" 05.02.10, 10:32
      cóż za słodki Otello, ślicznie się łasi ale w ostateczności bez skrupułów wyssie
      z Ciebie całą krew i wypije wszystkie soki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka