IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 16:13
Witam!

Czytuje Psychologie,ale pierwszy raz nie potrafie sama z soba poradzic.
dowiedzialam sie ze moj narzeczony mnie zdradza.
On sie wypiera, ja nie mam narazie dowodow, ale wiem ze tak jest.
Mowi, ze go oskarzam nieslusznie. Niestety, chcialabym, zeby tak bylo.Ale
jest oktropnie.
Kocham go i sie miotam.
Pomozcie.
Co robic?
Przebaczyc?
Mowi,ze mnie kocha i chce byc ze mna na zawsze....
Obserwuj wątek
    • Gość: Marta Re: Zdradzana IP: *.toya.net.pl 11.02.04, 16:32
      Magdo,

      Wiem,że to ciezkie ale nie wybaczaj. Moge Ci powiedziec na własnym przykladzie,
      ze nie warto. Ja wybaczyłam i sprawa sie powtorzyła. Wyobraz sobie ze zdołasz
      mu wybaczyc, wezmiecie slub, a Ty cały czas bedziesz sie zastanawiac czy Cie
      nie zadradza. Myslę,że kobiety jak juz maja pewne watpliwosci to tak latwo sie
      od tego nie odetna, tylko ciagle to w sobie przerabiaja. Chyba nie chcesz tak
      zyc? buziaki Marta
    • qw5 Re: Zdradzana 11.02.04, 16:35
      Magdo, po pierwsze wyjaśnij sytuację, bo nie ma nic gorszego jak pochopne
      oskarżanie kogoś.
      • Gość: luty Re: Zdradzana IP: *.dialup.mindspring.com 11.02.04, 16:41
        Milosc nie pyta na forum , Milosc nie ma watpliwosci, Milosc jest przebaczjaca
        i cierpliwa, Milosc nie jest zaborcza.To taka parafraza Sw. Piotra. Odpowiedz
        sobie sama.
        • Gość: una Re: nie Piotra a... IP: 62.233.135.* 12.02.04, 10:14
          ... św. Pawła:-)
          • Gość: luty Re: nie Piotra a... IP: *.dialup.mindspring.com 12.02.04, 20:56
            No oczywiscie, ze Pawla, za pomylke wszystkich przepraszam.
      • Gość: Magda Re: Zdradzana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 16:47
        Niestety zrobialm cos strasznego.Podejrzalam jego komorke, bo mialam
        watpliwosci.Nie umiem mu sie przyznac ze to zrobilam.A on żada dowodow jego
        zdrady.
        Musze zebrac w sobie sily. Nie jest to w tej chwili latwe.Pozniej moze bede
        sie z tego smiac.Ale teraz jest ciezko.
        • Gość: luty Re: Zdradzana IP: *.dialup.mindspring.com 11.02.04, 17:34
          Smiej sie juz teraz, no smiej sie ...haa haa heehee.. hii hii
        • Gość: mm Re: Zdradzana IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.02.04, 17:43
          i rozumiem że tam - w tej komórce - te dowody znalazłaś? Bo bez dowodów się nie
          oskarża.
          • Gość: Magda Re: Zdradzana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 17:48
            Własnie. I nie umiem mu o tym powiedziec, bo sama mam wyrzyty sumienia, ze tam
            grzebalam.
            • Gość: Karzeł Re: Zdradzana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.04, 17:57
              I tak on już na stracenie... więc przyznaj się.
              Albo zablefuj - że pomylił się i przysłał ci takie smsy.
              I obserwuj.
              I rzuć, daj sobie spokój.
            • Gość: mm Re: Zdradzana IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.02.04, 18:00
              Bo nie powinnaś była tego robić - mimo wszystko. Ale w tej sytuacji nie
              powinnaś mu o tym fakcie wspominać. Będzie miał argument przeciwko tobie, a nie
              powinien go mieć. Tak czy inaczej - powiedz mu, że po prostu wiesz, czujesz i
              zażądaj wyjaśnień. Nie wiem na ile się znacie, ale przy dłuższej znajomości
              zazwyczaj czuje się, że na przykład taki romans kwitnie, zamiast się skończyć.
    • procesor Re: Zdradzana 11.02.04, 18:38
      To masz te dowody czy nie?
      Jeśli to "tylko" SMS - to moze przyznaj się do wścibstwa - i porozmawiajcie
      szczerze?
      Przeciez my ci nie powiemy czy on kłamie czy nie!

      TY na pewno byłaś nie w porządku przeglądając jego komórkę - on MOŻE cię
      zdradza. Daj mu szansę wyjasnić. A jeśli nawet zdradza to co? A jeśli powie ze
      nie zdradza - uwierzysz? Pierwsza rzecz to zawsze szczera rozmowa..
    • trixxx Re: Zdradzana 11.02.04, 22:44

      A druga pierwsza zasada, to nie przyznawać się do zdrady. Z własnego
      doświadczenia wiem, że uświadomienie panu, że nie jest jedynym na świecie,
      otrzeźwia takiego osobnika. Jakby chciał odejść, to zrobiłby to. A z
      wybaczaniem poczekaj później, nie jest lekko, ale można próbować.
      • perfum wlasnie, wlasnie... 27.02.16, 17:12
        trixxx napisała:
        Jakby chciał odejść, to zrobiłby to.

        wlasnie, wlasnie...
        chce miec i jedna i druga.
        - tez bym tak chcial.
    • seksuolog Zerwanie zalecane 12.02.04, 08:37

      W tej chwili jest to tylko problem czy z komorki na pewno
      wynikal rozporek. Jezeli byly to gorace sms-y z rownolegla
      znajomoscia na boku polaczone ze sprawami rozporkowymi
      to niestety narzeczenstwo trzeba zerwac.

      Jest tak ze w malzenstwie mozna wiecej wybaczac i to im
      starsze tym wiecej bo jest przywiazanie. Ale w narzeczenstwie
      ktore jest okresem probnym i temperatura uczuc powinna byc na
      poziomie pieca hutniczego tego nie mozna robic. W koncu
      byloby tak ze narzeczony jeszcze tuz przed slubem robi tarzanko
      na boku. Wiec dlaczego mialby nie robic tego po slubie?

      A wiec nawet w wypadku powaznych podejrzen zaleceniem jest zerwanie
      narzeczenstwa. To o wiele lepsze niz problemy malzenskie.

    • j_ar Re: Zdradzana 12.02.04, 09:13
      po smsie wiesz, ze zdradza?
      zapytaj, powiedz co wiesz, wyjdz na idotke jezeli to nieprawda, a jezeli prawda
      to kopa w dupe gnojkowi...
    • tomek.kamil Re: Zdradzana 12.06.16, 23:37
      jeśli zdradza to znaczy, że jego potrzeby wykraczają po za wasz związek, bez wnikania które
      jest duża szansa, że zawsze będzie szukał "alternatywy" w stosunku do tego, co będzie się działo między wami, co gorsza, w skrajnej sytuacji albo zostaniesz fizycznie albo emocjonalnie sama, prawdopodobnie mając z tym partnerem dziecko i wspólne życie
      jeśli nie akceptujesz "otwartego układu", nie warto ciągnąć tego związku dalej, zmęczy cię ciągłe szukanie dowodów jego zdrady, jego zaś notoryczne kłamanie i tuszowanie śladów
      stworzycie sobie piekło na ziemi, związek pełen nienawiści, wzajemnych oskarżeń i podejrzeń, zaś narastający konflikt uderzy nie tylko w was, ale waszych najbliższych
      wasze dziecko lub dzieci przeżyją armagedon

      nie warto

      zrozumsiebie.blox.pl/html
    • perfum Madziu, nie ma dowodow, nie ma zdrady. 13.06.16, 05:32
      zatem nie smec, ze wiesz.

      masz juz dzieciatka w wieku szkolnym ?
      i z tym panem, czy z innym ?

      PS. zapewniam, ze to wszystko jedno, bo ten inny jak nie zdradzal, to moze zdradzac.
    • habrek2016 Re: Zdradzana 21.06.16, 15:54
      Jak sobie nie radzisz to może warto umówić się do psychologa i dać sobie pomóc. Ja przez kilka lat byłam w związku z mężczyzną który 2 razy mnie zdradził. na trzeci raz nie pozwoliłam. Odeszłam ale nie od razu stopniowo bo to było dla mnie zatrudne. Po namowie kolezanki zgłosiłam sie do psychologa którego mi poleciła. Mysle ze bez terapii i Pani Magdy byłoby mi bardzo trudno a to całe rozstawanie trwało by jeszcze bardzo długo. Tu jest namiar do mojej pani psycholog tel 603 445 335 Przyjmuje w Warszawie na Zoliborzu i z tego co wiem tez przez skypa. Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka