toksyczni

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 08:03
rodzice probuja mnie namowic do samobojstwa, twierdza, ze do niczego sie nie
nadaje, jestem bez wartosci, moje proby robienia czegos w zyciu to mrzonki,
bo i tak na nic mnie nie stac, ze moje narodziny byly najwiekszym bledem i ze
nie powinno mnie byc na swiecie, ze zniszczylam ich zycie i powinnam z niego
zniknac na zawsze
nie jestem nastolatka, ma 27 lat i chociaz wcale nie powinnam wierzyc w takie
rzeczy, emocjonalnie jetsem tym wykonczona i zaczynam powaznie traktowac i ch
sugestie
    • kamfora Re: toksyczni 14.02.04, 09:29
      A Ty co o sobie sądzisz?
      Co o Tobie sądzą Twoi przyjaciele?
    • Gość: Taedk Re: toksyczni IP: *.acn.pl 14.02.04, 09:45
      opowiedz Kasiu swoją historię.
    • witch-witch Re: Ty chyba zartujesz?! 14.02.04, 15:21
      Mam nadzieje ze zartujesz i ze tylko tak sobie piszesz.
      Bo jezeli to prawda to znecaja sie nad toba w sposob najbarzdiej barbianski.
      Czasami ludzie sie kloca w rodzinie i mowia historie od rzeczy, za ktore
      pozniej goraca przepraszaja. Napewno to co mowia twoi rodzice nie ma nic
      wspolnego z toba to ich wlasne zle samopoczucie przechodzi na ciebie. To oni
      maja problemy a nie ty. Napewno przyjdzie czas ze beda za te przykre slowa
      goraco zalowac.
      • Gość: mm Re: do Kasi IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 14.02.04, 23:01
        Mam nadzieję, że nie żartujesz. Bo jeśli nie to chyba musisz się od nich
        odseparować. Masz 27 lat a więc najwyższy czas. W tym wieku chyba potrafisz dać
        sobie radę sama.
    • Gość: Eva Re: toksyczni IP: *.aster.pl 14.02.04, 23:51
      Kasiu,jesli Twoj list nie jest ponurym zartem to wieje z niego nieslychana
      groza.To sa jakies niewiarygodne szczyty toksycznosci. Jeszcze o takich
      rodzicach nie slyszalam,a swoje lata mam i slyszalam niejedno.Musisz jak
      najszybciej sie od nich odseparowac,bo gorzej niz z nimi nie bedzie Ci
      nigdzie.Powinnas napisac cos wiecej o sobie: czy mieszkasz razem z nimi,czy
      masz prace,czy jestes na ich utrzymaniu itd.
      serdecznie pozdrawiam
      eva
      • Gość: jożyk Re: toksyczni IP: 62.141.247.* 15.02.04, 21:56
        wydaje mi się,że to jest interpretacja Kasi.Rodzice na pewno nie mówią jej tego
        dosłownie,może dają jej to do zrozumienia,a może ona wyolbrzymia ich zachowanie.
        • mahoney Re: toksyczni 17.02.04, 14:54
          to jest chore , jak to nie jest prowokacja , to radzilbym sdie udac do
          psychologa , jest bezplatny , przynajmniej na poczatku ,
          mm napisal ze chyba nasza bohaterka potrafi skoro ma juz tyle lat ,
          mm jest piepszniety :) , jezeli autorka jest tak traktowana pzrezz cale zycie
          to myslisz ze umie , potrafi , pacanie ! nie umie , pacanie tak ci napisze
          drukowanymi cobys zrozumial ,
          rada jest tylko jedna trudna lae tylko jedna , przestac sie przejmowac tym co
          mowia starsi , olac ich , jak najbardziej sie da , srac na nich i na to co
          mowia , zajac sie swoim zyciem , nie ich problemami, a i pomyslec co im to daje
          ze tak do ciebie mowia ? ze tak deprecjonuja twoje osiagniecia ? i ponizaja ?
          pomysl , bo zapewniam cie oni tego nie robia bez celu , choc moze go nie sa
          swiadomi ,
          problem i to duzy jest w nich , bo nie potrafia sobie radzic z poczuciem
          zmarnowanego zycia , w nich a nie w tobie ! , tego ze oni sa glupi nie jestes
          winna , lac na nich , nie daj sie wciagac w to gowno co dla siebie stworzyli ,
          natychmioast bym poszedl do psychologa , tylko on ci dokladnie pomoze
    • bulterier Re: toksyczni 17.02.04, 21:33
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > rodzice probuja mnie namowic do samobojstwa, twierdza, ze do niczego sie nie
      > nadaje, jestem bez wartosci, moje proby robienia czegos w zyciu to mrzonki,
      > bo i tak na nic mnie nie stac, ze moje narodziny byly najwiekszym bledem i ze
      > nie powinno mnie byc na swiecie, ze zniszczylam ich zycie i powinnam z niego
      > zniknac na zawsze
      > nie jestem nastolatka, ma 27 lat i chociaz wcale nie powinnam wierzyc w takie
      > rzeczy, emocjonalnie jetsem tym wykonczona i zaczynam powaznie traktowac i ch
      > sugestie

      Kasiu, dziecko, zapamietaj sobie rade starszej od siebie kobiety.
      Gdybysmy z powodu kazdego niepowodzenia chcieli umierac powinnam juz tysiac
      piecset razy sto dziewiecset popelnic samobojstwo, a Ty z racji wieku pewnie
      tylko tysiac piecset.... Kadego dnia, kadej minuty umieramy na swoj sposob po
      to, by za chwile moc sie odrodzic w nowym, innym, bardziej dojrzalym mysleniu.

      Nie przeceniaj w swoim zyciu roli rodzicow, o ktorych powyzej piszesz...

      Pamietasz taka piosenke (moze nie znasz)????

      Okudzawa:

      "Dopoki Ziemia kreci sie...

      za chwile sobie wlaczew wersji oryginalnej.

      Dedykuje Tobie i radze, abys nie pisala o swoich problemach na forum.
      Ot, taka rada wrednej ciotki bulterierki.

      Powodzenia mala!

      b.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja