Dodaj do ulubionych

Alienacja. Czas do psychiatry?

30.03.10, 16:22
Niedawno przeprowadziłam się i żyję w idealnej samotności. Wszyscy
moi znajomi zostali w poprzedniej pracy, tutaj nie mam żadnych,
spotykam ludzi tylko zawodowo (nie jestem zatrudniona, pracuję w
domu). Kontakty międzyludzkie zawsze sprawiały mi trudność, ale
teraz znalazłam się w pustce! Nie ma do kogo otworzyć dzioba,
niedługo do reszty zdziwaczeję, mąż się ze mną rozwiedzie i wtedy
przyjdzie umrzeć.
Nie drwijcie za bardzo.
Obserwuj wątek
    • witch.l Jestes durna! 30.03.10, 16:31
      pracujesz w domu wiesz ile ludzi chialby pracowac w domu i zarabiac?
      Ocknij sie co takiego madrego gadaja ludzie w pracy, nic
      ciekawego....Moze znajdz sobie jakas zaufana kolezanke do rozmow i
      spotkan. Zycze ci duzo szczescia w takim poszukiwaniu bo naprawde
      ciezko bedzie.
      A psychiatre to se w dupe wsadz!
      • erised Witch! 30.03.10, 17:01
        To nie tak:) Ja zawsze chciałam tak pracować i jestem szczęśliwa
        że nareszcie mogę.
        Rzecz w tym, że... no jak wyżej. Jestem sama. Kompletnie. Nie wiem
        co z tym zrobić, bo żadne aerobiki/ baseny/ kółka graniaste nie
        wchodzą w grę - pieniędzy mam akurat tyle co na życie, czasu nie
        bardzo... zresztą ludzie bynajmniej do mnie nie lgną, jakieś
        monstrum chyba jestem:(
        • witch.l Re: Witch! 30.03.10, 17:07
          Praca w grupie daje w kosc.
        • abn0rmal Re: Witch! 01.04.10, 23:26
          a co do za problem wyjsc do parku pobiegac czy np samochodem sie przejechac
          kogos przejechac
          np potem moze byc duzo kontatkow

          ---
          a w ostatecznosci jak mnie najdzie zawsze moge sie zastanowic nad byciem do uslug
    • sabinac-0 Re: Alienacja. Czas do psychiatry? 30.03.10, 16:56
      Jesli masz meza, to tak zupelnie sama nie jestes.
      Maz tez moze byc dobrym przyjacielem. Jesli nie jest - to sygnal, ze moze
      zamiast psychiatry nalezaloby odwiedzic prawnika.

      Jesli naprawde dojdzie do rozwodu, od tego sie nie umiera. Stare przyslowie
      pszczol mowi - zamykajac jedne drzwi otwierasz inne.
    • majenkir Re: 02.04.10, 01:25

      Chcesz miec przyjaciela? Wez psa! Pracujesz w domu - warunki
      idealne :)
      • chude_ramie Re: 02.04.10, 12:47
        Autorko wątku, rozumiem o czym piszesz, bo tez pracuję wd domu, też
        to był mój wybor i z roboty jestem zadowolna - różnica jest jednak
        taka, że mieszkam sama ;) w ciężkich momentach przypominam sobie, ze
        przecież to była moja niewymuszona decyzja, żeby pracowac w domu, że
        taka praca ma wiele plusów i że generalnie ją lubię.

        A kontakty z ludźmi? Brakuje mi ich, naturalnie, jednak wychodzę na
        miasto, spotykam się ze znajomymi, uprawiam sport, a przynajmniej
        usilnie próbuję :)

        Może to kwestia spojrzenia? Mozna w pracy w domu szereg minusów
        zobaczyc, a można i plusy, które też są :)

        Pozdrawiam ciepło!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka