Gość: bez_beso
IP: *.na5.net
21.03.04, 14:45
czyli WIOSNA nad morzem.
Swieci Slonce
i wieje huraganowy wiatr.
MEWA, ktora uciekla sprzed moich nog
wzniosla sie kilka metrow nade mna i zawisla w powietrzu.
Zawisla jak latawiec.
nachylajac skrzydla do wiatru
nie poruszala nimi.
wiszac tak nieruchomo
czekala az pojde
- ale nie bardzo mialem jak pojsc.
pochylony z zalem opuszczalem sloneczna, lecz huraganowa plaze.
Pytajac sie, czy Stworca zawsze musi dawac i zabierac?