Dodaj do ulubionych

źródła problemów

22.08.10, 13:04
zauwazyliscie ,ze 100 % wypowiadających sie tutaj widzi źrodła
swoich problemów na zewnątrz?Nawet jesli dochodza do
stwierdzenia ,ze problem tkwi w nich samych to za chwile i tak
przenoszą ciężar dowodu na zewnątrz,np w toksycznych rodziców,surową
wychowawczynie w przedszkolu,surowa babcie ,itd
potem już tylko groch o scianę.
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: źródła problemów 22.08.10, 13:17
      :)
      zgola logicznie biorac- nic zauwazyc nie mozemy.
      bowiem Twoja 100% teza zewnetrznego zauwazania uniemozliwia nam
      dojrzenie zrodla problemow w sobie.
      trudno zatem zwazyc do wody.


      ps
      skad ci przybyl groch?
      • krytyk2 Re: źródła problemów 22.08.10, 13:25
        jak pisalem ten post to sobie pomyslalem/logicznie, a jakże;)/czy
        nie wziąc pod uwagę tego koła logicznego i uzyc barzdziej opisowego
        słowka np "większośc',"na ogól".ale -pomyslalem dalej-sprowokuję do
        wypowiedzi takim nielogicznym sformułowaniem kalllkę..;))
        • krytyk2 ps 22.08.10, 13:29
          no i jeszcze liczyłem na oddźwięk po prostu dlatego,że każdy po
          przeczytaniu tego postu z łatwością przytaknie,poniewaz będzie mmógl
          odnieśc się do innych,będących na zewnątrz siebie-że inni tak
          wlasnie robią/tj szukaja problemów na zewnatrz/;))
          • kalllka Rymps 22.08.10, 13:43
            no to statystyk jestes nie krytych .
            wlasciwie diakrytych.

            ps
            skad wziales groch cholero!!!!
            • krytyk2 Re: Rymps 22.08.10, 13:50
              groch mam w nosie-od dzieciństwa-wynik pierwszych eksperymentów;))
              • kalllka Re: Rymps 22.08.10, 14:17
                za grosz poczucia w takiem razie. dlugo juz?
                bo
                innch gdy maja "baby" albo "kozy" chocby, mozna nazwac smarkaczami i
                wydlubac. pozwalajac dojrzec, bez sztucznego zapychania powonienia
                :)
    • zorz_ponimirski Re: źródła problemów 22.08.10, 14:08
      jedni mowia ze to wynik niepokoju zwiazanego z oderwaniem od ziemi i
      swojej klasy spol.w sumie spoleczenstwo jakie my znamy to niedawny
      wynalazek
      • krytyk2 Re: źródła problemów 22.08.10, 14:38
        Zorzyku,normalnie Ty tezy historiozoficzne stawiasz!Jeszcze trochę a
        w filozofowaniu pozaginasz Janka Stereo:)
        Wiesz ,ja w ostatnim czasie ide dokladnie w kierunku opisanym przez
        Ciebie-chcę osiąść na jakims kawałku ziemi i ekologicznie zacząć
        życ...
        • zorz_ponimirski Re: źródła problemów 22.08.10, 14:44

          Janeczka to w zyciu, ot "ucieczke od wolnosci" kupilam
    • bez_seller Re: źródła problemów 22.08.10, 14:09
      krytyk2 napisał:

      > zauwazyliscie ,ze 100 % wypowiadających sie tutaj widzi źrodła
      > swoich problemów na zewnątrz?

      A niby gdzie to zrodlo mialoby byc? Jestesmy przeciez produktem,
      wypadkowa zewnetrznych bodzcow. Nawet geny mamy z zewnatrz.
      • krytyk2 Re: źródła problemów 22.08.10, 14:34
        bez_seller napisała:

        > krytyk2 napisał:
        >
        > > zauwazyliscie ,ze 100 % wypowiadających sie tutaj widzi źrodła
        > > swoich problemów na zewnątrz?
        >
        > A niby gdzie to zrodlo mialoby byc? Jestesmy przeciez produktem,
        > wypadkowa zewnetrznych bodzcow. Nawet geny mamy z zewnatrz.

        taki determinizm całkowity...A ja zek myslał ,ze świadomośc coś moze
        zmienic a głownie samą siebie...
        • zorz_ponimirski Re: źródła problemów 22.08.10, 14:42
          w bardzo limitowanym zakresie, moim zdaniem, a poza tym najpierw trzeba
          miec swiadomosc a to juz duzy problem :)
        • bez_seller Re: źródła problemów 22.08.10, 14:57
          krytyk2 napisał:

          > taki determinizm całkowity...A ja zek myslał ,ze świadomośc coś
          moze
          > zmienic a głownie samą siebie...

          Ale swiadomosc uksztaltowala sie pod wpywem bodzcow zewnetrznych.
    • montyple Re: źródła problemów 22.08.10, 14:12
      Rozróżniłabym dwa pojęcia: źródła problemów to nie to samo, co droga do
      ich rozwiązania. Jeżeli skupiam się wyłącznie na źródle w celu
      znalezienia winnego, wtedy przychodzi czas na refleksję, czy jestem
      gotowa na zmianę. Bo zmienić mogę tylko własne myślenie i zachowanie.
      Tym niemniej wiedzę o tym co i dlaczego ukształtowało moją osobowość
      uważam za pomocną.
      • krytyk2 Re: źródła problemów 22.08.10, 14:31
        montyple napisała:


        Bo zmienić mogę tylko własne myślenie i zachowanie

        Twój podział jest fajny,ale "wlasne myslenie i zachowanie" też i
        przede wszystkim podpada pod poj źródła problemów.
        • montyple Re: źródła problemów 22.08.10, 15:02
          ale "wlasne myslenie i zachowanie" też i
          > przede wszystkim podpada pod poj źródła problemów.

          Zwykle nie zaszkodzi wytropić i przyjrzeć się sytuacjom, które
          przyczyniły się do powstania niezdrowych nawyków. Możemy wtedy lepiej
          zrozumieć siebie, a czasem odkryć, że kieruje nami przymus powtarzania,
          który dość łatwo przezwyciężyć, kiedy już przedostanie się do
          świadomości.
          • zorz_ponimirski Re: źródła problemów 22.08.10, 15:21
            odkryć, że kieruje nami przymus powtarzania,
            który dość łatwo przezwyciężyć


            to pobozne zyczenia
            • montyple Re: źródła problemów 22.08.10, 15:28
              zorz_ponimirski napisała:

              > odkryć, że kieruje nami przymus powtarzania,
              > który dość łatwo przezwyciężyć

              >
              > to pobozne zyczenia


              Słuszna uwaga :) Trochę mnie poniosło.
    • krytykantka07 podobno " mit więcej " to tylko mit ;) 22.08.10, 15:07

    • zorz_ponimirski Re: źródła problemów 22.08.10, 19:53
      a moim prywatnym zdaniem to dlatego ze wszystko jest popieprzone. Czlowiek
      chcacy rozwijac sie w naturalny sposob, powinien najpierw pracowac, potem
      kiedy zjarzy juz swoje powolanie powinien isc do szkoly i doskonalic
      wiedze ,a potem jak juz jest madry, miec dzieci.
      a tak ludzie kompletnie nie sa gotowi do tego co ich czeka
      • krytyk2 Re: źródła problemów 22.08.10, 20:35
        tez tak uważam,ten świat chcialby w sposob techniczny wyprodukować
        ludzi na odpowiednie stanowiska ,z tym ,ze zapomina o czynnikach
        ludzkich ,o ktorych piszesz..
    • jan_stereo Re: źródła problemów 27.08.10, 21:18
      Nikt tu nie ma na tyle ambicji ani rozumu aby obciazyc samego siebie, bo skoro zalezymy od innych to mamy gowno do gadania, nikt tego chyba nie lapie.
      • ala.l Re: źródła problemów 27.08.10, 21:57
        a jak zaczniemy sie krytykowac ,to mowia nam zeby wyrzucic krytyka z siebie..

        maslo maslane
      • zorz_ponimirski Re: źródła problemów 27.08.10, 22:42
        orany, to proste, wszytko co dobre zawdzieczam sobie, a syf to
        spadek po przodkach
      • kalllka Re: źródła problemów 28.08.10, 02:01
        owszem, mysle ze najlepiej lapia to fizycy.
        najlepszym fizykiem, ktory to zlapal, byl Einstein.no to mam nadzieje
        ze jak jemu sie udalo to czemu i nie mnie?


        ps
        uwazasz, ze jestem nazbyt prozna ?
    • to.niemozliwe Re: źródła problemów 27.08.10, 23:33
      to ja jednak jestem bardziej krytyczny wobec siebie...wiekszosc
      moich problemow jest mojego autorstwa :)
      • zorz_ponimirski Re: źródła problemów 27.08.10, 23:43
        zbyt krytyczny :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka