manka_swojska
10.09.10, 08:43
"W ciągu tylko trzech lat (2004 - 2006) z przyzwoleniem rządu Kanady zabito blisko 1 000 000 fok. Trzy następne lata przyniosły śmierc fokom - warto podkreślic, że ta ilośc jest i tak znacznie mniejsza niż planowane kwoty przez Kanadę. Szybko topniejąca pokrywa lodowa w latach 2007 i 2008 spowodowały śmierc wielu foczek zanim myśliwi zdążyli do nich dortzec. Sezon 2009 był pod znaczną presją zbliżających się obrad KE, która zatwierdziła zakaz sprowadzania produktów z fok na rynek Unii Europejskiej.
Większość z zabijanych fok jest tak naprawdę foczymi dziećmi, nie starszymi niż 3 miesiące (przeciętna długość życia fok to 30 lat). Często zabijane są nawet kilkunastodniowe foki (powyżej 12 dnia życia). Nie potrafią jeszcze dobrze pływać, niechętnie opuszczają lód i są ufne wobec człowieka, przez co stają się bardzo łatwym łupem. Foki zabijane są w wyjątkowo okrutny sposób, m.in. za pomocą pałek. Wiele z nich wciąż żyje podczas obdzierania ich z futer. Te i inne nadużycia udokumentowane są w specjalnie przygotowanych raportach niezależnych ekspertów międzynarodowych."
Podobna popularnoscia zaczelo cieszyc sie w Kanadzie polowanie na rysie. Organizuja dla rysiow strzelanke dla sportu.
Ja poprosze w takim razie o porzadny karabin maszynowy z celownikiem optycznym, wykupie bilet lotniczy do Kanady i dla sportu rozstrzelam "mysliwych" zanim zdaza skrzywdzic zwierze. Zrobie to z pelnym wkladem serca i duszy, z pelna satysfakja i bez zadnych wyrzutow sumienia.