Dodaj do ulubionych

Kanadyjska dzicz

10.09.10, 08:43
"W ciągu tylko trzech lat (2004 - 2006) z przyzwoleniem rządu Kanady zabito blisko 1 000 000 fok. Trzy następne lata przyniosły śmierc fokom - warto podkreślic, że ta ilośc jest i tak znacznie mniejsza niż planowane kwoty przez Kanadę. Szybko topniejąca pokrywa lodowa w latach 2007 i 2008 spowodowały śmierc wielu foczek zanim myśliwi zdążyli do nich dortzec. Sezon 2009 był pod znaczną presją zbliżających się obrad KE, która zatwierdziła zakaz sprowadzania produktów z fok na rynek Unii Europejskiej.
Większość z zabijanych fok jest tak naprawdę foczymi dziećmi, nie starszymi niż 3 miesiące (przeciętna długość życia fok to 30 lat). Często zabijane są nawet kilkunastodniowe foki (powyżej 12 dnia życia). Nie potrafią jeszcze dobrze pływać, niechętnie opuszczają lód i są ufne wobec człowieka, przez co stają się bardzo łatwym łupem. Foki zabijane są w wyjątkowo okrutny sposób, m.in. za pomocą pałek. Wiele z nich wciąż żyje podczas obdzierania ich z futer. Te i inne nadużycia udokumentowane są w specjalnie przygotowanych raportach niezależnych ekspertów międzynarodowych."

Podobna popularnoscia zaczelo cieszyc sie w Kanadzie polowanie na rysie. Organizuja dla rysiow strzelanke dla sportu.

Ja poprosze w takim razie o porzadny karabin maszynowy z celownikiem optycznym, wykupie bilet lotniczy do Kanady i dla sportu rozstrzelam "mysliwych" zanim zdaza skrzywdzic zwierze. Zrobie to z pelnym wkladem serca i duszy, z pelna satysfakja i bez zadnych wyrzutow sumienia.
Obserwuj wątek
    • yagnik Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 09:29
      www.canadasshame.com/
      te foki to jest tak naprawdę małe miki w porównaniu z tym co ludzie w innych
      częściach Świata "robią" zwierzakom :-(

      I mam podobne odczucia odnośnie strzelania....
      • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 09:40
        Powiedz Yagnik, czy zycie takich debili jest wiecej warte, niz zycie tych niewinnych zwierzat. Przeciez to nie sa ludzie, to, ze nie maja ogona przypietego do tylka i to, ze potrafia sie poruszac na dwoch nogach nie jest wyznacznikiem czlowieczenstwa.
        Wyeliminowac szybko, a skutecznie i scierwo rzucic rekinom na pozarcie. One tez musza jesc.
        • yagnik Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 09:50
          Wiesz co Mańka, dla mnie życie ludzie nie podlega takiemu wartościowaniu typu człowiek=życie, zwierzę=śmierć (bo ktoś musi być na talerzu).
          Bo właściwie dlaczego tak miałoby być?
          Bo człowiek niby "myśli" tak ale jak widać nie zawsze i nie w każdym przypadku.
          Dla mnie od dawna niektórzy ludzie mają mniejszą wartość od np. zwierząt.
          • yagnik a niektórzy 10.09.10, 09:51
            nie mają w ogóle _żadnej_ wartości!
          • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 10:47
            yagnik napisała:

            > Wiesz co Mańka, dla mnie życie ludzie nie podlega takiemu wartościowaniu typu c
            > złowiek=życie, zwierzę=śmierć (bo ktoś musi być na talerzu).
            > Bo właściwie dlaczego tak miałoby być?

            Ja absolutnie nie mam na mysli wartosciowania w prozne typu czlowiek-zwierze. W tym jednak przypadku wartosciowanie jest dziecinnie proste, poniewaz ci debilni zwyrodnialcy to nie ludzie. Nalezy wyleliminowac zwyrodnialstwo, zeby ocalic zycie wlasnie tych zwierzat, ktore spokojnie sobie zyja nie robiac nikomu krzywdy.

            > Bo człowiek niby "myśli" tak ale jak widać nie zawsze i nie w każdym przypadku.

            Czy uwazasz, ze taka stara lampucera, ktora chce podkreslic swoj pseudostatus spoleczny poprzez zakup futra pochodzacego z rzezi fok to mysli?

            > Dla mnie od dawna niektórzy ludzie mają mniejszą wartość od np. zwierząt.

            Dla mnie zwierzeta maja wartosc, jako istoty zyjace i oczywiscie jako czesc ekosystemu. Zwyrodnialce sa to natomiast jednostki spolecznie szkodliwe, ktore w zaden sposob nie zasluguja na miano czlowieka, czy nawet zwierzecia.
            • montyple Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 11:54
              Na stronie, do której link podała Yagnik jest zakładka "ACT". Po jej otwarciu pojawia się formularz do wypełnienia zawierający protest przeciwko zabijaniu fok automatycznie przekierowywany na pocztę kanadyjskiego rządu. Zawsze to jakiś maleńki konstruktywny wkład.

              Uważam, że deklarowanie chęci zamordowania kogokolwiek konstruktywne nie jest, zatruwa przestrzeń publiczną i nakręca spiralę agresji, za to w żadnym razie nie służy zwierzętom.
              • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:00
                montyple napisała:

                > Na stronie, do której link podała Yagnik jest zakładka "ACT". Po jej otwarciu p
                > ojawia się formularz do wypełnienia zawierający protest przeciwko zabijaniu fok
                > automatycznie przekierowywany na pocztę kanadyjskiego rządu. Zawsze to jakiś m
                > aleńki konstruktywny wkład.

                Od ilu lat ludzie protestuja przeciwko zabijaniu fok? Czy cos to zmienilo? Nie, ten proceder trwa nadal.

                > Uważam, że deklarowanie chęci zamordowania kogokolwiek konstruktywne nie jest,
                > zatruwa przestrzeń publiczną i nakręca spiralę agresji, za to w żadnym razie nie służy
                > zwierzętom.

                A czemu niby sluzy zycie takich zwyrodnialcow? Jaki jest ich wklad dla dobra tego swiata i ludzkosci, czy czlowieczenstwa? Nie wyzyja sie na fokach, zrobia to na innych zwierzetach, czy tez na ludziach. Czy uwazasz, ze nalezy placic podatki, zeby taka swolocz w wiezieniach utrzymywac? W imie czego?
                • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:06
                  manka_swojska napisała:

                  > A czemu niby sluzy zycie takich zwyrodnialcow? Jaki jest ich wklad dla dobra te
                  > go swiata i ludzkosci, czy czlowieczenstwa?

                  Zycie w ogole niczemu nie sluzy.
                  • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:18
                    bez_seller napisała:

                    > manka_swojska napisała:
                    >
                    > > A czemu niby sluzy zycie takich zwyrodnialcow? Jaki jest ich wklad dla dobra tego swiata > > i ludzkosci, czy czlowieczenstwa?

                    > Zycie w ogole niczemu nie sluzy.

                    To jest akurat bzdura. Zycie normalnych ludzi sluzy dobru, rozwojowi, przekazywaniu wartosci potomnym i wielu innym.
                    • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:38
                      manka_swojska napisała:


                      > To jest akurat bzdura. Zycie normalnych ludzi sluzy dobru, rozwojowi, przekazyw
                      > aniu wartosci potomnym i wielu innym.


                      Kazdy rozwoj konczy sie rozkladem.
                      To ludzie wymyslili wartosci i dobro, ktore w naturze nie istnieja.
                      O te wartosci i dobro tacza nieustanne wojny. Ty sama, w imie 'dobra', chcesz selekcjonowac i zabijac. Wychodzi mi na to, ze albo wszystko jest dobre, albo nic nie jest dobre. Nie ma innego rozwiazania.
                  • yagnik Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 17:45
                    > Zycie w ogole niczemu nie sluzy.

                    A nieprawda!
                    Życie służy do rozmnażania się nie wiesz? ;-)
                    Chodzi o przedłużanie gatunku.
                    • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 17:57
                      yagnik napisała:

                      > A nieprawda!
                      > Życie służy do rozmnażania się nie wiesz? ;-)
                      > Chodzi o przedłużanie gatunku.

                      A czemu sluzy przedluzanie gatunku?
                      • yagnik Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 18:02
                        > A czemu sluzy przedluzanie gatunku?

                        Kiedyś? Ludzie szybko umierali, rozmnażali się, rozwijali i umierali.

                        Teraz? Wydaje mi się że rozmnażanie "służy" do przeludnienia i do jakiejś konkretnej katastrofy w dalszej przyszłości ludzkości. Ale pewnie założenie było inne, jeśli w ogóle było.
                        • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 18:34
                          yagnik napisała:

                          > Kiedyś? Ludzie szybko umierali, rozmnażali się, rozwijali i umierali.

                          Przedluzanie gatunku powstalo dla przedluzania gatunku. Zycie sie powiela. Jak sie zbytnio zagesci, to sie samo niszczy, by sie znow odrodzic. I tyle.
                • montyple Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:16

                  > A czemu niby sluzy zycie takich zwyrodnialcow? Jaki jest ich wklad dla dobra te
                  > go swiata i ludzkosci, czy czlowieczenstwa? Nie wyzyja sie na fokach, zrobia to
                  > na innych zwierzetach, czy tez na ludziach. Czy uwazasz, ze nalezy placic poda
                  > tki, zeby taka swolocz w wiezieniach utrzymywac? W imie czego?

                  Pytasz poważnie?
                  Skoro tak na to patrzysz: po co fatygować się aż do Kanady? W Polsce także nie brakuje ludzi krzywdzących zwierzęta. I myśliwych. Może nawet masz jakiegoś w rodzinie? Ja mam i, mimo że potępiam jego "hobby", o co toczymy nieustanne spory, to jednak prosiłabym, abyś powstrzymała się przed eksterminacją.
                  • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:21
                    montyple napisała:

                    >
                    > > A czemu niby sluzy zycie takich zwyrodnialcow? Jaki jest ich wklad dla dobra te
                    > > go swiata i ludzkosci, czy czlowieczenstwa? Nie wyzyja sie na fokach, zrobia to
                    > > na innych zwierzetach, czy tez na ludziach. Czy uwazasz, ze nalezy placic poda
                    > > tki, zeby taka swolocz w wiezieniach utrzymywac? W imie czego?
                    >
                    > Pytasz poważnie?
                    > Skoro tak na to patrzysz: po co fatygować się aż do Kanady? W Polsce także nie
                    > brakuje ludzi krzywdzących zwierzęta. I myśliwych. Może nawet masz jakiegoś w r
                    > odzinie? Ja mam i, mimo że potępiam jego "hobby", o co toczymy nieustanne spory
                    > , to jednak prosiłabym, abyś powstrzymała się przed eksterminacją.

                    Wiesz, ja jeszcze jestem w stanie zrozumiec strzelanke do dziczyzny w celach zaluzmy spozywczych, choc tez takiego hobby nie pochwalam. Srzelanie jest bardziej humanitarne, niz zabijanie kijem baesbowowym, czy zywcem obdzieranie zwierzat ze skory. Poza tym, dlaczego nie zabija sie zwierzat przeznaczonych na rynek spozywczy w sposob bardziej humanitarny, na przyklad usypiajac je.
                    • montyple Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:39
                      Srzelanie jest bardzie
                      > j humanitarne, niz zabijanie kijem baesbowowym, czy zywcem obdzieranie zwierzat
                      > ze skory.

                      Naprawdę sądzisz, że w Polsce nie znalazłoby się sporo "normalnych ludzi", którzy zabijaliby foki kijem bejsbolowym i obdzierali je żywcem ze skóry, gdyby było to legalne i "wszyscy to robili"? Nie mam takiej pewności. Ale nie odważyłabym się odmawiać komukolwiek prawa do życia. Człowiek to złożona istota, zdolna zarówno do największego bestialstwa, jak i najwyższego altruizmu. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że czasem te same jednostki są zdolne zarówno do jednego jak i drugiego ;)
                      Ja jednak wysłałam ten formularz do premiera Kanady.

                      Poza tym, dlaczego nie zabija sie zwierzat przeznaczonych na rynek s
                      > pozywczy w sposob bardziej humanitarny

                      Podejrzewam, że chodzi o pieniądze. I to jest straszne.
                      • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:45
                        montyple napisała:

                        > Naprawdę sądzisz, że w Polsce nie znalazłoby się sporo "normalnych ludzi", któr
                        > zy zabijaliby foki kijem bejsbolowym i obdzierali je żywcem ze skóry, gdyby był
                        > o to legalne i "wszyscy to robili"? Nie mam takiej pewności.

                        Z pewnoscia znalezliby sie tacy i to zaden problem skoncentrowac takich zwyrodnialcow. Techniki sama znam osobiscie:)

                        > Ale nie odważyłabym się odmawiać komukolwiek prawa do życia. Człowiek to złożona
                        > istota, zdolna zarówno do największego bestialstwa, jak i najwyższego altruizmu. Sprawę
                        > dodatko
                        > wo komplikuje fakt, że czasem te same jednostki są zdolne zarówno do jednego jak i
                        > drugiego ;)

                        Ja bym ich w sposob humanitarny uspila, chociaz nie zasluguja na taki przywilej. Zrobilabym to dla dobra ogolnego.

                        > Ja jednak wysłałam ten formularz do premiera Kanady.

                        Ja rowniez wysle, tylko musze zdjac blokade z kompa, ktora nie pozwala mi otwierac pewnych linkow
                        • kaa.lka Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:53
                          by podwojnemu janowi zadosc uczynic, bede zwiezla,< a> nawet bez tex
                          aby takze
                          niepotrzebne formularze nie zasmiecaly biurek premierow Kanady, zapytam tylko, co u nas slychac w sprawie wilkow?

                          hudajakalllka
                          • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:58
                            kaa.lka napisała:

                            > by podwojnemu janowi zadosc uczynic, bede zwiezla,< a> nawet bez tex
                            > aby takze
                            > niepotrzebne formularze nie zasmiecaly biurek premierow Kanady, zapytam tylko,
                            > co u nas slychac w sprawie wilkow?

                            Nie wiem Kalka, musze poczytac, tylko mam wieczny problem z brakiem czasu
                            > hudajakalllka
                            • kaa.lka Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:02
                              no tak,
                              tylko czekac gdy czas w tabletce bedzie dostepny i rozpakuje sie samotrzec po polknieciu.


                              ps
                              ciekawe czy spowoduje sraczke czy jaka inne perturbacje czy raczej turbulencje po zazyciu.
                              • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:07
                                kaa.lka napisała:

                                > no tak,
                                > tylko czekac gdy czas w tabletce bedzie dostepny i rozpakuje sie samotrzec po p
                                > olknieciu.
                                >
                                >
                                > ps
                                > ciekawe czy spowoduje sraczke czy jaka inne perturbacje czy raczej turbulencje
                                > po zazyciu.

                                Niektorzy w ramach diety zywia sie tabletkami. Czy maja po nich sraczke, czy inne perturbacje, gowno mnie za przeproszeniem obchodzi:)
                                • kaa.lka Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:34
                                  podobnie maja sie rzeczy w sprawie fok kanadyjskich- gowno cie powinny obchodzic.
                                  jakkolwiek to pojmiesz a nawet po <twojsku>
                                  • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:42
                                    kaa.lka napisała:

                                    > podobnie maja sie rzeczy w sprawie fok kanadyjskich- gowno cie powinny obchodzic.
                                    > jakkolwiek to pojmiesz a nawet po <twojsku>

                                    A Ciebie z kolei gowno powinno obchodzi to, co akurat mnie interesuje
                                    • kaa.lka Re: 10.09.10, 13:48
                                      manka, wolisz slowo sraczka?
                                      bo jak tak, to prosze bardzo. dostaniesz co chcesz.
                                      • manka_swojska Re: 10.09.10, 14:02
                                        kaa.lka napisała:

                                        > manka, wolisz slowo sraczka?
                                        > bo jak tak, to prosze bardzo. dostaniesz co chcesz.

                                        Sorry Kalka, jednak nie zalozylam tego watku z mysla o dyskusji na temat gowna. Ta problematyka nie nalezy do moich zainteresowan. Porozmawiaj na ten temat moze z analitykami, ktorzy przyjmuja odchody do ekspertyzy w celu diagnozownia stanu zdrowia, czy tez spozytych srodkow psychoaktywnych.
                                        Polecam zalozenie nowego watku o problematyce gownianej, jezeli administracja uzna, ze watek jest zgodny z tematyka forum, byc moze bedziesz miala okazje podyskutowac.
                                        • kaa.lka Re: 10.09.10, 14:31
                                          to jak to sie stalo, ze uzylas slowa gowno w kontekscie :
                                          foka-dieta-tabletka.

                                          :)
                                          Ty mysl manka mys| zanim co zamanifestujesz na cudzym biurku. tyle na temat.
                                          pap
                                          • manka_swojska Re: 10.09.10, 14:44
                                            kaa.lka napisała:

                                            > to jak to sie stalo, ze uzylas slowa gowno w kontekscie :
                                            > foka-dieta-tabletka.
                                            >
                                            > :)
                                            > Ty mysl manka mys| zanim co zamanifestujesz na cudzym biurku. tyle na temat.

                                            Na Twoim biurku niczego nie manifestuje.
                                            Poza tym to nie jest zaden rodzaj manifestacji, ja tylko swobodnie dyskryminuje sobie debilizm i zwyrodnialstwo.

                                            > pap
                                            • kaa.lka Re: 10.09.10, 15:16
                                              oczywiscie, bardzo swobodnie.
                                              choc dyskryminujesz publicznie ale rzeczywiscie swoj_swojski i takze sobie.
                                              a ze debilizm i zwyrodnialstwo, to fajnie, ze jednak duzo autorefleksji masz.
                                              • manka_swojska Re: 10.09.10, 15:20
                                                kaa.lka napisała:

                                                > oczywiscie, bardzo swobodnie.
                                                > choc dyskryminujesz publicznie ale rzeczywiscie swoj_swojski i takze sobie.
                                                > a ze debilizm i zwyrodnialstwo, to fajnie, ze jednak duzo autorefleksji masz.

                                                To fakt, ze jestem czasem zbyt emocjonalna i moze zbyt czesto ogladam Animal Planet.
                                                Z jednego sie ciesze, poszly sobie z forum panie piszace w stylu- jak smiesz krytykowac, moja babcia chodzi w futrze. To mnie wyprowadzalo z rownowagi:)
                          • montyple Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:14
                            nawet bez tex
                            > aby takze
                            > niepotrzebne formularze nie zasmiecaly biurek premierow Kanady

                            Właściwie całkiem słuszna uwaga, bo może rzeczywiście ktoś to wydrukuje, a lasy chronić trzeba. Popadnięcie w obłęd i latanie ze strzelbą za "zwyrodnialcami" byłoby bardziej ekologiczne. Hmm...
                            • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:43
                              montyple napisała:

                              > nawet bez tex
                              > > aby takze
                              > > niepotrzebne formularze nie zasmiecaly biurek premierow Kanady
                              >
                              > Właściwie całkiem słuszna uwaga, bo może rzeczywiście ktoś to wydrukuje, a las
                              > y chronić trzeba. Popadnięcie w obłęd i latanie ze strzelbą za "zwyrodnialcami"
                              > byłoby bardziej ekologiczne. Hmm...

                              Zdecydowanie bardziej ekologiczne i zdecydowanie bardziej pozyteczne:)
                              >
                        • montyple Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:01

                          >
                          > Ja bym ich w sposob humanitarny uspila, chociaz nie zasluguja na taki przywilej
                          > . Zrobilabym to dla dobra ogolnego.
                          >

                          Bardzo ogólnego. Ja się wypisuję :p
                          Lubię czarny humor, ale za dużo w tym frustracji.
                          • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:08
                            montyple napisała:


                            > > Ja bym ich w sposob humanitarny uspila, chociaz nie zasluguja na taki przywilej
                            > > . Zrobilabym to dla dobra ogolnego.

                            > Bardzo ogólnego. Ja się wypisuję :p
                            > Lubię czarny humor, ale za dużo w tym frustracji.

                            Co do wypelnienia formularza dla premiera Kanady... nie wiem, czy nie byloby skuteczniejsze na przyklad wyslanie petycji do prezesa Gazpromu:)
                            >
                            >
                    • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:43
                      manka_swojska napisała:


                      Poza tym, dlaczego nie zabija sie zwierzat przeznaczonych na rynek s
                      > pozywczy w sposob bardziej humanitarny, na przyklad usypiajac je.

                      Pewnie istnieje cos takiego jak ekonomia zabijania. Zabijanie musi sie oplacac.
                      Ale wystarczy zrezygnowac z miesa, co za problem?
                      • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 12:50
                        bez_seller napisała:

                        > manka_swojska napisała:
                        > Poza tym, dlaczego nie zabija sie zwierzat przeznaczonych na rynek s
                        > pozywczy w sposob bardziej humanitarny, na przyklad usypiajac je.
                        >
                        > Pewnie istnieje cos takiego jak ekonomia zabijania. Zabijanie musi sie oplacac.
                        >
                        > Ale wystarczy zrezygnowac z miesa, co za problem?

                        To prawda, srodki usypiajace kosztuja, ale gdyby chceli, to znalezliby na to pieniadze. Waznniejsze jest jednak inwestowanie na przyklad w zmiany ulic, czy sponsorowanie takich podrozy jak juz niezyjacej matki Teresy z Kalkuty i wielu innych bzdur.

                        Co do wegetarianizmu, nie kazdy moze sobie na to pozwolic, chociazby ze wzgledow zdrowotnych.

                        • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:17
                          manka_swojska napisała:

                          > Co do wegetarianizmu, nie kazdy moze sobie na to pozwolic, chociazby ze wzgledo
                          > w zdrowotnych.

                          Ha ha ha, pewnie stan Twojego zdrowia zmusza Cie do jedznia trupow.:)
                          • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:45
                            bez_seller napisała:

                            > manka_swojska napisała:
                            >
                            > > Co do wegetarianizmu, nie kazdy moze sobie na to pozwolic, chociazby ze w
                            > zgledow zdrowotnych.

                            > Ha ha ha, pewnie stan Twojego zdrowia zmusza Cie do jedznia trupow.:)

                            Tu nie ma zartow, taka jest prawda. Gdybym chciala przejsc na wegetarianizm, musialabym sie liczyc z koniecznoscia szprycy, a to nie dla mnie. Trafilam na szczescie kilka lat temu na swietnego rosyjskiego diabetologa.
                    • yagnik Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:16
                      > Wiesz, ja jeszcze jestem w stanie zrozumiec strzelanke do dziczyzny w celach za
                      > luzmy spozywczych, choc tez takiego hobby nie pochwalam. Srzelanie jest bardzie
                      > j humanitarne, niz zabijanie kijem baesbowowym, czy zywcem obdzieranie zwierzat
                      > ze skory. Poza tym, dlaczego nie zabija sie zwierzat przeznaczonych na rynek s
                      > pozywczy w sposob bardziej humanitarny, na przyklad usypiajac je.

                      Tak? :-) Nadzieje, niestety nie mające nic wspólnego z tym co się dzieje...
                      Wejdź w moją obecną sygnaturkę, zobacz film a później mi powiedz że
                      ca cele spożywcze zabija się "humanitarnie".
                      • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:47
                        Niestety, taka blokade mi wpakowali w komputer, ze nie mam mozliwosci ogladania filmow, ani spedzania czasu na czacie:)
                • montyple Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 14:14

                  >
                  > Od ilu lat ludzie protestuja przeciwko zabijaniu fok? Czy cos to zmienilo?

                  Na skalę światową, bodajże od 2003 albo 2004.
                  Uważam, że tak. W wielu państwach wprowadzono zakaz handlu produktami z fok.
                  Mam nadzieję, że bombardowany protestami rząd Kanady wprowadzi wreszcie ten nieszczęsny zakaz. Mimo oczywistych strat finansowych jakie za sobą pociągnie, takie rozporządzenie znacznie poprawi wizerunek kraju.

                  Niestety nie mamy na to realnego wpływu. Możliwości są ograniczone, poza zasygnalizowaniem, że wiemy i nie pochwalamy.
                  • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 14:19
                    montyple napisała:

                    > Na skalę światową, bodajże od 2003 albo 2004.
                    > Uważam, że tak. W wielu państwach wprowadzono zakaz handlu produktami z fok.
                    > Mam nadzieję, że bombardowany protestami rząd Kanady wprowadzi wreszcie ten nie
                    > szczęsny zakaz. Mimo oczywistych strat finansowych jakie za sobą pociągnie, tak
                    > ie rozporządzenie znacznie poprawi wizerunek kraju.

                    Kanada od zawsze miala bardzo zly wizerunek. Dawniej przeciez wszelkich zwyrodnialcow wysylano wlasnie tam. Ci z kolei zwyrodnialcy przekazali swoje geny potomnym.
                    Raz w zyciu bylam w Kanadzie i na szczescie tylko przejazdem. Bylam przerazona, jedna wielka pustka, jedno wielkie nic. Od czasu do czasu wioska z typowymi domkami w stylu kanadyjskim, wyraz twarzy ludzi przerazajacy. Nie bylam w wiekszym miescie, tam pewnie jest normalna cywilizacja.

                    > Niestety nie mamy na to realnego wpływu. Możliwości są ograniczone, poza zasygn
                    > alizowaniem, że wiemy i nie pochwalamy.

                    Zawsze atomka mozna podrzucic;)
                    • montyple Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 14:37

                      >
                      > Kanada od zawsze miala bardzo zly wizerunek. Dawniej przeciez wszelkich zwyrodn
                      > ialcow wysylano wlasnie tam. Ci z kolei zwyrodnialcy przekazali swoje geny poto
                      > mnym.
                      > Raz w zyciu bylam w Kanadzie i na szczescie tylko przejazdem. Bylam przerazona,
                      > jedna wielka pustka, jedno wielkie nic. Od czasu do czasu wioska z typowymi do
                      > mkami w stylu kanadyjskim, wyraz twarzy ludzi przerazajacy. Nie bylam w wiekszy
                      > m miescie, tam pewnie jest normalna cywilizacja.
                      >

                      Naprawdę? Mam zupełnie inne doświadczenia. Ale fakt, że z Toronto. Nie spotkałam się nigdzie z większą uprzejmością i troską ze strony obcych ludzi, niż tam. Zrobili na mnie wrażenie wyjątkowo przyjacielskich w takich niezobowiązujących kontaktach społecznych na co dzień. Przeżyłam mały szok kulturowy ;) Jeżeli zaś chodzi o tzw pustkowia, to chyba na ogół ludzie w takich miejscach są bardziej surowi i skupieni na przetrwaniu. Nie tylko Kanadyjczycy.

                      >
                      > Zawsze atomka mozna podrzucic;)

                      Ani mi się waż, szalona kobieto ;)
                      • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 14:51
                        montyple napisała:

                        > Naprawdę? Mam zupełnie inne doświadczenia. Ale fakt, że z Toronto. Nie spotkała
                        > m się nigdzie z większą uprzejmością i troską ze strony obcych ludzi, niż tam.
                        > Zrobili na mnie wrażenie wyjątkowo przyjacielskich w takich niezobowiązujących
                        > kontaktach społecznych na co dzień. Przeżyłam mały szok kulturowy ;) Jeżeli zaś
                        > chodzi o tzw pustkowia, to chyba na ogół ludzie w takich miejscach są bardziej
                        > surowi i skupieni na przetrwaniu. Nie tylko Kanadyjczycy.

                        Sami obywatele Kanady maja niemalze to samo mniemanie o sobie i swoim kraju, co obywatele USA- kraj dobrobytu i cywilizacji. Kto nie byl, nie widzial, ten naiwnie wierzy. Wiec, rzad tego cywilizowanego kraju nie jest w stanie zatroszczyc sie o swoje pustkowia, w tym mentalne?


                        > > Zawsze atomka mozna podrzucic;)
                        >
                        > Ani mi się waż, szalona kobieto ;)
                        >
                        • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 15:05
                          manka_swojska napisała:

                          Wiec, rzad tego cywilizowanego kraju nie jest w stanie zatroszczyc
                          > sie o swoje pustkowia, w tym mentalne?

                          Dziekibogu sa jeszcze jakies pustkowia i wara trosce rzadowej od nich.

                • yagnik Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 17:49
                  > Od ilu lat ludzie protestuja przeciwko zabijaniu fok? Czy cos to zmienilo? Nie,
                  > ten proceder trwa nadal.

                  Wszystko na nie, pozytywne myślenie na "nie", petycje w sprawie fok na "nie" :-)
                  Słuchaj z takim podejściem to faktycznie nic nie zdziałasz.
    • gadagad Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 13:48
      Akurat kanadyjska.Wszędzie na świecie ludzie coś mordują w niedopuszczalny sposób.W końcu są stworzeni na obraz i podobieństwo.
      • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 14:03
        gadagad napisała:

        > Akurat kanadyjska.Wszędzie na świecie ludzie coś mordują w niedopuszczalny spos
        > ób.W końcu są stworzeni na obraz i podobieństwo.

        Przesadzilas z tym stworzeniem na obraz i podobienstwo. Ja na przyklad nikogo nie morduje, podejrzewam, ze Ty rowniez nie.
        • gadagad Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 14:12
          Ci co mordują, uważają, że właśnie dlatego mają prawo.Pośrednio napewno coś morduję.Taka już rola ludzkości, w gruncie rzeczy, pasożyta ziemi.
    • wifch Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:16
      Wstrząsasz w siebie rybke z frytkami?

      Pomyśl nagle nie masz rybki na talerzu, a jak masz to z ruskich skonfiskowanych konserw, z czasów 'zimnej wojny':-/

      I owszem milośnicy przyrody i natury zawsze mają ten ostani głos i babcie w lament wpadają....Prawda jest jednak taka,że dziś Kanada wybiła owe foki, ok miliona, ale zancznie wiecej wibiła Norwegia.
      W ostatecznym rozrachunku owe miljon foczek podrosłoby i w krótkim czasie 4/6 lat, rozmnożyłoby się piramidalnie, zjadając wszystko co w wodzie samo się porusza. A efektem końcowym ekologiczna katastrofa, bo one mogą dużo jeść w coponiektórych sezonach do 10 kg ryb na fokę.
      No ale ty rybek nie jadasz, a sledziami gardzisz?
      • manka_swojska Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:23
        wifch napisała:

        > Wstrząsasz w siebie rybke z frytkami?

        Witch, jem srednio rybe raz w tygodniu:)

        > Pomyśl nagle nie masz rybki na talerzu, a jak masz to z ruskich skonfiskowanych
        > konserw, z czasów 'zimnej wojny':-/

        Wiesz, ze one dobre byly

        > I owszem milośnicy przyrody i natury zawsze mają ten ostani głos i babcie w lam
        > ent wpadają....Prawda jest jednak taka,że dziś Kanada wybiła owe foki, ok milio
        > na, ale zancznie wiecej wibiła Norwegia.
        > W ostatecznym rozrachunku owe miljon foczek podrosłoby i w krótkim czasie 4/6
        > lat, rozmnożyłoby się piramidalnie, zjadając wszystko co w wodzie samo się poru
        > sza. A efektem końcowym ekologiczna katastrofa, bo one mogą dużo jeść w coponi
        > ektórych sezonach do 10 kg ryb na fokę.

        Witch, ja mam na mysli sport tych zwyrodnialcow, ktorzy zabijaja te zwierzeta bijac kijami baseballowymi w glowe, czy zywcem obdzierajacych je ze skory. Czy katastrofie ekologicznej nie mozna zapobiec w bardziej cywilizowany sposob?

        > No ale ty rybek nie jadasz, a sledziami gardzisz?

        Czasem jadam a sledzi nie ruszam pod zadna postacia
        >
        • wifch W takim razie... 11.09.10, 10:33
          Witch, ja mam na mysli sport tych zwyrodnialcow, ktorzy zabijaja te zwierzeta bijac kijami baseballowymi w glowe, czy zywcem obdzierajacych je ze skory. Czy katastrofie ekologicznej nie mozna zapobiec w bardziej cywilizowany sposob?
          ________________________________________________
          W takim razie dokonano w Kanadzie przestepstwa. I sprawa napewno ktos sie powinien zajac.
          Normalnie jest selekcja zwierzat ale bardziej humanitarna...
          • manka_swojska Re: W takim razie... 11.09.10, 10:51
            wifch napisała:

            > Witch, ja mam na mysli sport tych zwyrodnialcow, ktorzy zabijaja te zwierzeta b
            > ijac kijami baseballowymi w glowe, czy zywcem obdzierajacych je ze skory. Czy k
            > atastrofie ekologicznej nie mozna zapobiec w bardziej cywilizowany sposob?
            > ________________________________________________
            > W takim razie dokonano w Kanadzie przestepstwa. I sprawa napewno ktos sie powin
            > ien zajac.
            > Normalnie jest selekcja zwierzat ale bardziej humanitarna...

            Dokladnie tak

            --------------------------------------------------------------------------------------------------------
            Teraz z innej beczki. Wczoraj uslyszalam o jednej schizofrenicy, ktorej uczucia odrzucil facet o imieniu Ryszard, na ktorego mowili Rys. Babie tak odwalilo, ze zapragnela zabijania rysiow no i futra oczywiscie. Na ile procent to prawda, nie wiem, musze zapuscic zurawia i troche wiecej podsluchac:)
      • gadagad Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:30
        Kotów też nie zabraknie.Mimo to jestem przeciw obdzieraniu kociąt na żywo przez Chińczyków na gadżety, puchate figureczki kotków na prezenty w Europie.
        • gadagad Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:34
          Zresztą nie wiadomo, czy nie zabraknie.Przed paru laty, Niemcy kradli w Polsce koty, bo tak dokładnie swoje wysterylizowali.
          • manka_swojska Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:41
            Czytalam niedawno o pewnej inicjatywie w sprawie rysiow i zbikow, chyba mialo to miejsce w Polsce. Zwierzeta dostawaly jedzenie i lokum, w ktorym mogly spac. Mialy do wyboru, zycie na wolnosci, lub wsrod ludzi. Wiekszosc tych kociakow wybrala zycie wsrod ludzi. Inicjatorzy rowniez poszukiwali dobrego domu dla tych zwierzat na przyszlosc. Przecietna dlugosc zycia takiego kota na wolnosci rowna sie mniej wiecej cztery lata, przy czym wrod ludzi, moga dozyc nawet 18-20 lat. Moim zdaniem byla to piekna inicjatywa, widzialam fotografie w necie, jak duzy kot spal sobie przytulony z malym, swietny widok, naprawde.
            • gadagad Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:49
              Żbików nie ma.Była jakaś incjatywa genetycznych badań, by znaleźć prawdziwe żbiki i choćby w niewoli utrzymać populację, ale więcej nic nie słyszałam.Zmieszały się z wioskowymi kotami.W bardzo wielu domostwach duży dachowiec - to zmieszany żbik.
              • manka_swojska Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:54
                gadagad napisała:

                > Żbików nie ma.Była jakaś incjatywa genetycznych badań, by znaleźć prawdziwe żbi
                > ki i choćby w niewoli utrzymać populację, ale więcej nic nie słyszałam.Zmieszał
                > y się z wioskowymi kotami.W bardzo wielu domostwach duży dachowiec - to zmiesza
                > ny żbik.

                To tez slyszalam, ze zbiki zmieszaly sie z lokalnymi kotami. Tez gdzies czytalam o hodowli zbikow, tak samo jak kotow rasowych, wiec raczej sa. 100% pewnosci jednak nie mam.
              • gadagad Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 14:55
                Nawet zresztą ten mój, który mi się wcisnął jako część honorarium po robocie na "prowincji" wg tego artykułu ma znaki żbikowatości.Jest to o tyle dobre, że ma inne zwyczaje terytorialne od domowego kota i nie musiałam go kastrować.
                • manka_swojska Re: Mania, ile razy w tygodniu... 10.09.10, 15:01
                  Moj to z zachowania jest w jakichs 80% jak pies. Jest totalnie udomowiony, jak wychodzi na dwor, to tylko do ogrodka i z powrotem do domu. Wygladem tez przypomina zbika, czy miniature rysia z tym, ze nie ma pedzli w gornych partiach uszu.
    • klosowski333 Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 15:03
      Ja rowniez jestem przeciwko takim praktykom. Nie jestem tez hipokryta, bo akurat ja miesa jesc nie musze. Rozrozniam poszczegolne gatunki zwierzat i nie traktuje ich ta sama miara. Z zalozenia nie jem wieprzowiny na ten przyklad...
      • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 15:16
        klosowski333 napisał:

        > Ja rowniez jestem przeciwko takim praktykom. Nie jestem tez hipokryta, bo akura
        > t ja miesa jesc nie musze. Rozrozniam poszczegolne gatunki zwierzat i nie trakt
        > uje ich ta sama miara.

        Ja dokladnie mam to samo, i mysle, ze o to wlasnie chodzi.

        Z zalozenia nie jem wieprzowiny na ten przyklad...

        Religia nie pozwala?;)
        • klosowski333 Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 15:47
          Swiadomosc, ze swinie sa znacznie inteligentniejsze od psow i kotow, oraz niebywale emocjonalne jak na zwierzeta. Po waleniach i naczelnych dziki i swinie to najinteligentniejsze zwierzeta na swiecie.
          Z podobnego powodu nie zdecydowalbym sie jesc miesa z malp...
          • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 15:52
            klosowski333 napisał:

            > Swiadomosc, ze swinie sa znacznie inteligentniejsze od psow i kotow, oraz nieby
            > wale emocjonalne jak na zwierzeta. Po waleniach i naczelnych dziki i swinie to
            > najinteligentniejsze zwierzeta na swiecie.
            > Z podobnego powodu nie zdecydowalbym sie jesc miesa z malp...

            Mowia, ze kury sa glupie. Widzialam w TV, nie w polskiej, jak facet jezdzil ciezarowka, a razem z nim kogut. Uwierz, ze ten kogut wychodzil sobie pospacerowac i trafial dokladnie do auta tego faceta. Nie jezdzi co prawda w kabinie, tylko ma specjalne miejsce, gdzie sobie siedzi podczas jazdy. Po powrocie kogut szczesliwie sobie pial, ze byl juz w domu.

            A co do mordowania fok. Widzialam na filmie, jak zwierze podchodzilo ufnie, a za moment idiota zaczal uderzac je kijem w glowe. Jaki nienormalny wyraz geby mial ten idiota. Rozmawialam ze znajomymi, ktorzy mowili, ze ja i tak zbyt humanitarnie mysle, co nalezy robic z takimi jednostkami.
          • gadagad Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 16:04
            Od jedzenia mięsa z małp mamy HIVa.Kotów do jedzenia też nie polecam, bo felidae pod względem genetycznym są bliżsi ludziom niż wszystkie inne ssaki, nie licząc małp.Długie ciągi genów ludzkich, czasem obejmujące cały chromosom, pojawiają się też w trakcie mapowania genów kocich.Każda komórka człowieka zawiera 23 pary chromosomów;kotów-19.W kolejnych chromosomach te same geny występują razem, w ten sposób, że przestawienie zaledwie kilku kocich genów wystarczałoby do osiągnięcia układu obserwowanego u ludzi.Osiągnięcie takiego samego wyniku w wypadku psa, czy myszy wymagałoby ponad stu przemieszczeń w obrębie chromosomów.
            • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 16:09
              gadagad napisała:

              W kolejnych chromosomach te same geny występują razem,
              > w ten sposób, że przestawienie zaledwie kilku kocich genów wystarczałoby do os
              > iągnięcia układu obserwowanego u ludzi.Osiągnięcie takiego samego wyniku w wypa
              > dku psa, czy myszy wymagałoby ponad stu przemieszczeń w obrębie chromosomów.

              A co jest tego przyczyna?
              • gadagad Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 16:36
                Tak w ewolucji się złożyło,ale właściwie każdy gen kota ma swój ludzki odpowiednik, a sekwencja DNA w tych dwóch gatunkach jest tak podobna, że możliwe jest stwierdzenie, który jest który, poprzez porównanie sekwencji.Do tego obszary mózgu odpowiedzialne za emocje u kota i człowieka są te same, co u psów zupełnie nie.Budowa kociego mózgu jest bardziej podobna do budowy ludzkiego niż psiego mózgu.
                • bez_seller Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 17:58
                  Bardzo ciekawe, az sie wierzyc nie chce.
                  • gadagad Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 19:34
                    To prawda.Za którą koty zapłacą byciem laboratoryjnymi zwierzętami, lepszymi niż szczury.
            • manka_swojska Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 16:10
              gadagad napisała:

              > Od jedzenia mięsa z małp mamy HIVa.

              Jedzenie malp, to z pewnoscia rzadkosc w Europie.
              A HIV-a lapie sie w inny sposob, zazwyczaj poprzez seks nie w te dziure, co trzeba
              • gadagad Re: Kanadyjska dzicz 10.09.10, 16:21
                Wchodząc we wcześniej niedostępne tereny, zwłaszcza dżungle, choć i topnienie zmarźlin też tym grozi, wypuszczamy wcześniej nie znane bakterie i wirusy.HIV istniał, bo część ludzi ma naturalną odporność.Był tak długo ukryty w przyrodzie, że większość ludzi jest przeciw niemu bezbronna.HIV przyszedł z Afryki, bo zabijanie małp i ich jedzenie jest tam normalne.A tereny się kurczą.Przy tym ludzie bardziej migrują. To co wcześniej by tylko wykończyło wioskę i nie wyszło poza jej obręb, teraz się rozniesie po całym świecie.Amazońskie dżungle też wypuszczą demony przy likwidacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka