Dodaj do ulubionych

pomozcie mi teraz

03.04.04, 16:11
jak postapiliscie ,gdyby wasz partner bądz partnerka kupilaby wam kurtke ,
ktora okazala sie za duza.Moj mąz zrobil mi takie pieklo w domu i uwaza,ze ma
racje.Prostowalam jego poglady gdyz uwazalam ,ze powinien byc mi w ogle
wdzieczny iz chcialam biegac za jego kurtka po sklepach , on natomiat
twierdzi ,ze jest inaczej i ze powinnam miec poczucie winy.Jest we mnie tyle
zalu .Zapytacie, dlaczego bez męża kupowalam , bo on mnie o to
prsil.Powiedzicie,co moge i jak moge takiemu facetowi wytłuaczyc, ze nie
chciałam zle,ze nie bylo w tym nic ze złosliwosci.Jest mi ciezko z tym
problemem , kiedy na nowo probuje mu tłumaczyc to smieje sie mi w twarz
Obserwuj wątek
    • Gość: Celineczka "Nieudany" zakup IP: *.ip-pluggen.com 03.04.04, 16:26
      Ja bym byla wsciekla! Aby jednak zapobiec takim problemom WSZYSTKO kupuje w
      sklepach gdzie mozna zwrocic zakup i otrzymac pieniadze.
      Szczegolnie ze kupuje ubrania dla syna, ktory za nic nie chce chodzic do
      sklepu "bo nic mu nie potrzeba", ale jak kupie cos to po paru dniach
      akceptuje, szczegolnie kiedy mowie: "Nie podoba sie? To zaraz ide i oddaje!"
      Tez potrafi marudzic ze cos nie tak, choc na ogol wszystko pasuje bo mierze
      na siebie i wiem, ze jak na mnie "wisi", to na niego bedzie dobre. Czasem
      nawet prosze jakiegos sympatycznego mlodzienca w sklepie zeby na siebie
      przymierzyl. Wtedy widze czy mi sie podoba czy nie (kurtka, a nie
      mlodzieniec!!!
      • mamija1 Re: "Nieudany" zakup 03.04.04, 16:36
        ale czy wiesz, ze dostalam taki ochrzan,ze sie poplakalam, juz nie poradzialm z
        nawalem emocji, słyszlam,ze tylko gowno kupilam,ze mozna to wyrzucic,czy mąz
        mial racje ???Wsciekal sie,ale jak??Ja tez potrfie sie wsciekac,ale przeze mnie
        nie placze nikt.Staram sie załatwic wszystko w spokoju.
    • kwieto Re: pomozcie mi teraz 03.04.04, 16:37
      A nie mozna kurtki wymienic?

      Swoja droga, reakcja cokolwiek za mocna w stosunku do problemu, chyba ze kurtka kosztowala was
      cala pensje i nie mozna jej zwrocic.
    • kamfora Re: pomozcie mi teraz 03.04.04, 16:38
      mamija1 napisała:

      > jak postapiliscie ,gdyby wasz partner bądz partnerka kupilaby wam kurtke ,
      > ktora okazala sie za duza.

      Ja bym oczywiście zrobiła awanturę!
      To chyba normalne, że jak się jest z kimś i chce się robić prezenty
      z ubrań - to trzeba znać jego rozmiary/wymiary ;-).

      A tak serio - to kurtkę najłatwiej chyba kupić ze wszystkich części garderoby,
      więc może mężowi się zdaje, że zupełnie nie zwracasz na niego uwagi?

      :-))
      Ba.
      • mamija1 Re: pomozcie mi teraz 03.04.04, 17:29
        wiecie, mnie byłoby zal tej osoby, ktora kupowala, wiedzialabym ,ze sie
        starala,ze bardzo chciala sprawic przyjemnosc tej drugiej stronie, takie sa
        moje poglady i tak czuję.Pewnie bym zmierzyla, usmiechnela sie i powiedziala,
        chodzmy kochanie, zamienic na mniejszą, dziekuje za szczere chęci.Ja nie znoszę
        krzyków, uwazam,ze tylko spokoj jest swietnym doradcą, wiecie ,ze jeszce teraz
        jest mi przykro,czuję zal jak male dziecko, kwieto, juz kurtkę zamienilismy,
        ale maz nie moze przebolec ,ze kupilam ja własnie w takim rozmarze.:(
    • ethlin Re: pomozcie mi teraz 03.04.04, 17:33
      Zapowiedz, że to ostatni raz kiedy coś mu kupiłaś. Bęcwał.
      • Gość: silva Re: pomozcie mi teraz IP: *.toya.net.pl 03.04.04, 17:46
        Ej,widzi mi się ,że kompleksa facet ma na tle wlasnej wielkości/wysokości???/
        Wystraszył się ,ze nie dorasta do twojego wyobrażenia o jego gabarytach,czy co?
        • Gość: dobryskrzat DOKŁADNIE TO SOBIE POMYŚLAŁAM IP: *.icpnet.pl 06.04.04, 19:44
          Miałam kiedyś w domu ciche dni, ponieważ kupiłam /byłemu niestety/ mężowi buty
          za duże o dwa numery:). Powody były dwa : wiadmomo że rozmiar " wypada róznie"
          i lepiej kupić za duże buty niż za małe, i drugi: fason buta, który zakupiłam
          lepiej się prezentował w większym rozmiarze. Tymczasem...
          AAAch, duzo by tu pisać... kompleksy, stereotypy i męskie paranoje...
          Ten sam żal z początku, potem śmiech do rozpuku.
      • empeka Re: pomozcie mi teraz 03.04.04, 21:44
        Ja też myślę, że problem leży w facecie - wydalaś się się za tyrana.
        Bęcwał to chyba nie nie, bo to by znaczyło że dureń, prawda Ethlin?

        Marta

        PS. A jak już weszłaś w rolę niewolnicy, która płacze i przeprasza że żyje, to ciężko będzie to
        zmienić. Zmiana wymaga więcej siły niż prawidlowe relacje na starcie. Powodzenia w razie czego
        :-)
        M
    • Gość: randybvain kup mu stanik IP: 213.199.221.* 03.04.04, 19:09
      a jak zrobi ci awanturę to przyleć wyżalić się na forum, jak bardzo się
      starałaś:|
      A poza tym co z ciebie za żona, że nie znasz jego rozmiarów?
      --
      Aule entuluva!
      • venus22 Re: kup mu stanik 03.04.04, 19:51
        Jezeli maz CIEBIE prosil o kupienie kurtki to powinien teraz zamknac paszcze,
        podziekowac i SAMEMU pojsc wymienic.

        A jak sie nie da, to do samego siebie miec pretensje bo wiadomo ze bez
        przymierzenia trudno jest utrafic.
        nawet jak sie ZNA ROZMIAR to nie zawsze rozmiary sa identyczne, kupuje kurtki
        to wiem.

        maz nie tylko cie nie szanuje to jeszcze brak mu kultury.

        Venus
    • Gość: Miang Re: pomozcie mi teraz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.04, 20:14
      dziwisz się? wyobraź sobie ze on Ci kupuje sweter dwa rozmiary za duży bo uważa
      że jesteś grubsza niż w rzeczywistości.........
      • randybvain Touche! 03.04.04, 23:25

      • Gość: dobryskrzat Re: pomozcie mi teraz IP: *.icpnet.pl 06.04.04, 19:49
        Mimo wszystko, nie robiłabym awantury tylko przymierzyłabym podkreślając
        ostentacyjnie, że sweterek na mnie wisi:) Lub wymienilibysmy go RAZEM:) na
        mniejszy dokupując do niego jeszcze fajne spodnie:)
    • jasmintea Re: pomozcie mi teraz 03.04.04, 21:37
      Witam:)
      Tak mi sie pomyslalo - oczywiscie to nie musi byc sluszny w tym wlasnie przypadku tok myslenia - ale niech bedzie - napisze:)

      Sytuacja teoretyczna:
      Mąz przychodzi do domu radosny jak skowronek i od progu wola:
      -Kochanie kupilem Ci sliczne kolczyki - beda idealnie pasowaly do Twoich zielonych oczu!:)

      Twoja reakcja numer 1:
      Czujesz sie pewnie i bezpiecznie w zwiazku z mezem i nie miewasz atakow dzikiej zazdrosci. Myslisz z rozbawianiem:
      "-Ale on jest zakręcony!:))))"
      Mówisz < z rozbawieniem>
      -Skarbie, od x lat mam szare oczy..:))) Może uzgodnijy od razu kolor moich włosow,zebys mi nie kupil pistacjowego sweterka, ktory nijak nie bedzie pasowal do rudego:))))

      Twoja reakcja numer 2:
      Zauwazasz od jakiegos czasu kazde spojrzenie jakim kazda kobieta obrzuca/moglaby obrzucac Twojego meza i podejrzliwie obserwujesz jego reakcje.. Ew. ostatnio masz do siebie troszke pretensji o cos tam, albo do niego, albo do swiata..
      Myslisz z wsciekloscia:
      "-Ze tez on nie moze zapamietac podstawowych rzeczy!! Od x lat jestesmy malzenstwem a on "zielone oczy" mi wymysla!! W ogole juz a mnie nie patrzy czy co?? Ale ale.. ta Baska, ktora byla na imieninach u Ryska i pozniej "wpadlismy" na nia na lunchu.. Ona chyba ma zielone oczy!!!"
      Mowisz <czyt.wrzeszczysz z wsciekloscia"
      -Nie zalezy Ci na mnie, nic Cie nie obchodze, co Ty sobie myslisz, nie pamietasz podstawowych rzeczy!! <odpowiednie wstawic wg uznania".

      Koniec historyjki.

      Tak mi sie pomyslalo.

      Moze w Twoim otoczeniu jest jakis mezczyzna, ktory jest wiekszy gabarytami od Twojego meza a Ty ostatnio powiedzialas o nim mile slowo, albo usmiechnelas sie do niego szczegolnie pieknie - a mezowi cos "piknelo" i teraz jest troche zazdrosny/zmartwiony/moze nie dorasta do swoich wyobrazen o tym jaki mezczyzna Ci sie podoba/zwyczajnie sadzi,ze malo uwagi mi poswiecasz/itp itd.

      Tak naprawde napisalam powyzsze - bo takie wyjaznienie mi sie nasunelo po przemysleniu sytuacji.
      I poniewaz reakcja Twojego meza - jak dla mnie - bez "podtekstu" nie ma zadnego sensu..

      Zostawiam ku refleksji, ew dyskusji:)

      Pozdrawiam serdecznie

      JasminTea
    • Gość: joanna_1 Re: pomozcie mi teraz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.04, 22:23
      dużo żalu i niespełnienia w Was obojgu
      ale mimo wszystko trąci to męskim szowinizmem
      nie daj się i nie siedź w kącie!
      • Gość: nadajnik Re: pomozcie mi teraz IP: *.ip-pluggen.com 03.04.04, 23:30
        Maz ma problemy z samym soba, czyzby kryzys czterdziestolatka?
    • katja Re: pomozcie mi teraz 03.04.04, 23:45
      facet po prostu pomyslal ,ze go zdradzasz i pomylilas rozmiary. Proste , nie?
      • malvvina Re: pomozcie mi teraz 07.04.04, 00:36
        faceci tak daleko w podtekstach nie ida
        nie ta sama fabrykacja w glowkach
        tyran i kropka

        > facet po prostu pomyslal ,ze go zdradzasz i pomylilas rozmiary. Proste , nie?
    • j_ar Re: pomozcie mi teraz 06.04.04, 11:17
      ja tam bym chodzil w za duzej... tez mi problem.. facet ma cos slabo ze
      zrozumieniem pomocy od kogos bliskiego
      • malvvina Re: pomozcie mi teraz 07.04.04, 00:37
        jar , musisz koniecznie mi swoje zdjecie przyslac ;-)))
    • Gość: Imagine Re: pomozcie mi teraz IP: *.unl.edu 06.04.04, 19:57
      ten facet niedomaga w czyms innym i szuka lawego pretekstu by moc cie trzymac
      na dystans. chyba sie rozumiemy co oznacza "w czyms innym" ?
      Imagine.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka