jan_stereo
21.11.10, 00:33
Powiedzmy ze macie, badz mozecie miec te wasze milosci i pieknosci, a mimo to uwazacie, ze to tylko sciezka do spelnienia niezbednej, ubikacyjnej powinnosci, jak wowczas byscie sie czuli,nie majac zadnych dalszych (bo niby ku... jakich) perspektyw, poza sama checia i potrzeba przezycia zycia dla zgodnosci zasady przezywania i umierania...?