Dodaj do ulubionych

Zakochałam sie w złym mężczyźnie

06.12.10, 15:49
Prawie 9 miesięcy temu rozpoczęłam pracę w nowej firmie, na bardzo perspektywicznym stanowisku chociaż w niszowej branży. Skład zespołu to 20 osób w tym dwie kobiety, ja i koleżanka, reszta faceci. Większość z nich to mili, młodzi po politechnikach i atmosfera w pracy jest naprawdę sympatyczna, nie ma plotek, gonitwy ani jakiejś szczurzej rywalizacji. I jest tam jeden facet, pan X. Ze wszystkich zdecydowanie najprzystojniejszy, wysportowany, elegancki, zadbany, wypachniony - praktycznie zewnętrzny ideał jak z okładki magazynu. Zarabia najwięcej w firmie. No dosłownie książę z bajki. Pamiętam jak pierwszego dnia byłyśmy z koleżanką podekscytowane jego osobą, aż grzało mnie w środku jak na mnie patrzył. Niestety on jest dziwny. Nie odzywa się prawie wcale i nawiązać z nim rozmowę jest niezwykle ciężko. Z tego co udało mi się dowiedzieć samej i od reszty kolegów to że ma 29 lat, nigdy nie był w związku z kobietą i praktycznie nie wychodzi z nikim, oprócz jednego kolegi z którym chadza na mecze, bo lubi piłkę. Jak nie ma meczu to siedzi w domu. Jest niesamowicie zamknięty w sobie i nieprzeciętnie inteligentny. Odzywa się w większym gronie tylko wtedy kiedy wymaga tego sytuacja zawodowa albo gdy ma jakąś ciętą ripostę. Ogólnie sprawia wrażenie smutnego i nigdy nie śmieje się, tylko czasami uśmiecha :( Przebywałam z nim po kilka godzin dziennie w jednym pomieszczeniu i nie potrafiłam za nic nawiązać głębszej relacji - na pytania osobiste odpowiadał martwym "nie chcę o tym rozmawiać" a jeżeli już udało mi się pociągnąć rozmowę to generalnie był szczery do bólu (nie żeby gburowaty, ale po prostu szczery). Na urlop poszedł pod koniec wakacji. I przez te dwa tygodnie uświadomiłam sobie, że kocham go jak nikogo innego na świecie. Człowieka, którego praktycznie nie znam, pięknego, ale milczącego jak grób, zimnego jak lód. Ledwie mogłam wytrzymać pół godziny nie myśląc o nim :( Po jego powrocie wydałam kupę pieniędzy na swój wygląd, a powiem nieskromnie że jestem z tych ładniejszych, i co? I nic. On nawet nie spojrzy na moje nogi :( Nie da się z nim nawiązać jakiegoś kontaktu fizycznego jakby był dosłownie aseksualny :/ Reszta kolegów aż świdruje oczami w moim dekolcie, a on? :( Spojrzy mi tylko głęboko w oczy, kiedy na niego patrzę z utęsknieniem i ja wiem, że on wie, że to wszystko dla niego i NIC! NIC :( Wieczorami czasem siedzę i płaczę, bo nie wiem co robić. Moje koleżanki mówi żebym dała sobie spokój, ale ja nie chcę bo wiem, że chcę już tylko jego i odrzucam wszelkie zaproszenia od innych facetów i chyba nawet w sylwestra zostanę w domu po raz pierwszy od sama nie wiem kiedy :( Czy do takiego mężczyzny można jakoś dotrzeć? Dlaczego on taki jest? Może on jest chory... Co ja mam w końcu zrobić? :(
Obserwuj wątek
    • no-jak-nie Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 16:05
      1. "Rzadko Cię widuję z dziewczętami
      A widzę Cię cały czas
      Rzadko widuję Cię z dziewczętami
      A jednak nie jesteś sam".
      ?

      albo
      2. Nie jest Tobą zainteresowany?
      lub/i
      3. Jest w kimś zakochany?
      4. Ktoś go kiedyś zranił a zadra do dzisiaj siedzi?
      • crazy_witch Dlaczego niby jest zly? 06.12.10, 16:18
        Ze co nie leci na fasade pod ktora widac substancji brak?
        • lilia88888 Re: Dlaczego niby jest zly? 06.12.10, 16:22
          Tak mi się jakoś napisało. Nie wiedziałam jak to określić :/
          • crazy_witch Re: Dlaczego niby jest zly? 06.12.10, 16:47
            Gdybym byla facetem to taka łania za którą pół biurowca wzdycha i ma cycki na pokaz ODSTRASZYŁA BY mnie solidnie... Widać facet szuka, a może i znalazł kogoś na zasasadzie oryginalności. Jakiejś silnej i niezależnej kobiety przy której cczuje się pewny i ma spokój.A ty robisz wszystko aby go odtraszyć....
      • lilia88888 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 16:20
        1. Nie. Na pewno.
        2. On sprawia wrażenie nie zainteresowanego nikim :(
        4. Tego chyba nie da się z niego wyciągnąć. Koledzy mówią, że on taki był od kiedy go znają.
        3. Kiedyś miałam dobry humor, bo koleżanka opowiedziała mi śmieszną historię pewnej miłości i potem jakoś tak wypaliłam do niego, czy on się w kimś nie podkochuje. To było dosyć dawno, jeszcze na samym początku jak zaczęłam tam pracować i nie znałam jego charakteru. On wtedy spojrzał na mnie jak na debilkę i to tak, że aż rzeczywiście się nią poczułam i więcej nie pytałam :(

        • no-jak-nie Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 16:30
          Nie zawsze patrzenie się komuś w "cycki" oznacza zainteresowanie jego osobą to tak na marginesie.
          Jeśli Ci zależy to nie gimnastykuj się "a czy w takiej pozie mam grube uda czy nie, przekręcę się może bokiem będą szczuplejsze" tylko znajdź z nim nic porozumienia, skup się na więzi a nie powierzchowności.
          Często jest tez tak że ludzie nieśmiali sprawiają wrażenie wyniosłych, lodowatych i niedostępnych a to tylko pancerzyk który ułatwia im ukrywanie swego prawdziwego oblicza.
          Ja nie wiem czy w przypadku tego konketnego pana tak akurat jest bo go nie znam sugeruję tylko że często ludzie wysyłają sprzeczne ze swą naturą sygnały.
          • no-jak-nie Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 16:33
            Aha, jeśli faktycznie jest nieśmiały to nie zadawaj mu pytań jak to już zrobiłaś wcześniej "a podoba Ci się tu ktoś może?" bo Cię zbyje tak jak zrobił to już wcześniej. Takie rzucanie się z tematami na głęboką wodę raczej nie pomoże, zacznij od luźnych rozmów :-)
            • lilia88888 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 16:56
              Pudło. On nie jest nieśmiały. On jest zamknięty. Zagajenie jakiejkolwiek rozmowy, gadki, nawet w żartach przerabiam już 9 miesięcy i to nie działa :( Nawet nie wiesz jak mi ciężko...
              • no-jak-nie Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 17:09
                A moim zdaniem z opisu jawi się jako nieśmiały facet z pancerzykiem niedostępnego bo ma święty spokój, raz go ktoś zagada sprazy się to później nie będzie próbował.
    • ass-am Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 16:54
      Ta opwiastka lilii8888, jest chyba wymyslona.
      • lilia88888 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 06.12.10, 16:58
        Dlaczego tak myślisz?

        Tak w ogóle ja jestem zdrowa na umyśle i nie mam urojeń itp. :)
    • murec w złym ! 06.12.10, 16:56
      Dlaczego baby muszą w robocie nawiązywać jakieś relacje, najlepiej romans biurowy?
      Facet przychodzi do pracy, robi swoje i wraca do domu. Dlatego najlepiej zarabia, bo nie zajmuje się pierdołami.

      Idź kochana na terapię, to wyciągną ci z podświadomości dlaczego się zakochałaś w "złym mężczyźnie". Zresztą paniusie z tego forum ci odpowiedzą bez terapii. Wybrałaś "złego", bo boisz się bliskich stosunków z dobrym. Cokolwiek by te stosunki oznaczały.
      • no-jak-nie Re: w złym ! 06.12.10, 17:07
        Tere fere, jasne, chciałbyś :-)
        Faceci tak samo nawiązują TAKIE realacje w miejscu pracy i nie chrzań że nie.
        To nie dyskusja o tym czy w pracy powinno się romansować bo odpowiedź jest
        chyba jasna NIE tylko o gościu który nie mówi a pachnie i dobrze wygląda :-)
        • ass-am Re: w złym ! 06.12.10, 17:17
          Lilio w zadnym miejscu nie bylo napisane, za masz urojenia.
          Przeczytaj jeszcze raz to, co napisalas. Zastanow sie nad kazdym zdaniem i moze zauwazysz falsz w calej opowistce. To wszystko jest zmyslone, tak samo jak jeszcze pare innych historyjek tu opowiadanych :)
    • cynta dziwne.... 06.12.10, 20:09
      ... ze nikt jeszcze nie napisal ze facet jest zorientowany inaczej ... jeden kolega do chodzenia na mecze i brak lecenia na podkladajace sie samodzielnie miesko? to chyba jasne.....
      • murec Re: nie dziwne.... 06.12.10, 20:17
        Nikt też nie napisał, że jest profesjonalistą. W pracy pracuje a nie romansuje.
        • nom73 Re: nie dziwne.... 06.12.10, 20:41
          murec napisał:

          > Nikt też nie napisał, że jest profesjonalistą. W pracy pracuje a nie romansuje.

          Dokładnie, ja pracuję z samymi kobietami, ale w pracy z nimi nie romansuję. :-)
          • latimeria7 Re: ech znam to..... 07.12.10, 09:51
            lilu8888 ! powiem ci jak kobieta...Ty go idealizujesz, bo najzwyczajniej w świecie zakochałaś się:)
            Kochana,przykro mi to mówić, ale z pewnością to nadęty bufon, przekonany o swojej atrakcyjności...Pewnie u siebie w rodzinie,już od dziecka był traktowany jak bożyszcze, w szkole to samo...Facet zgrywa się jest dobrym aktorem,robi się na amanta i twardziela z przemieszaniem na myśliciela i gbura.Tak naprawdę pod tą przykrywką jest bardzo słaby ,próżny człowiek, który to jak sama widzisz, jak już się odezwie,to z zamiarem zjechania Cię ciętą ripostą.Ten mężczyzna nie potrafi prowadzić "normalnego" dialogu, zamyka się "na ludzi", bo ma zwyczajnie problemy ze swoja osobą. Często zachowują się tak DDA .

            Ciebie,Kochana pociąga w nim tajemniczość...my kobiety to jednak altruistki jesteśmy,chcemy pomóc, otworzyć się facetowi...Pytanie "czy on tego chce"????? Chyba nie, żyje w swoim "maleńkim" świecie i wszystkim wara od niego!
            pamiętaj,że życie z kimś takim,jest szalenie trudne,teoretycznie nawet jak Ci się "uda go poderwać", Ty będziesz ZAWSZE stroną aktywną, starająca się,dającą "za dwoje"...

            Takie osoby jak on doprowadzają, wesołych otartych ludzi na skraj załamania, depresję, bo nie ważne co byś zrobiła, zawsze będziesz " ta służącą" A po jakimś czasie możesz dowiedzieć się, że zepsułaś mu życie,zaburzyłaś mu świat, jak śmiałaś w ogóle go kochać????
            Człowiek tego typu nigdy się nie dzieli emocjami, jest b.ciężki w codziennym pożyciu.A z ciebie po jakimś czasie zrobiłaby się zrzędząca jędza, a on będzie jeszcze udawał,że nie wie dlaczego! W dodatku powie ci,że zawsze taka byłaś! To są chodzące wampiry energetyczne!
            Wiem coś o tym....
            Na moje oko facet ma jakieś problemy ze sobą,albo jest gejem...
            Sorry ze się rozpisałam,ale mam nieodparte wrażenie,że może cię to spotkać...Pozdrawiam i trzymaj się.
            Najlepszym sposobem na takich osobników jest olewactwo ! Total olewka,traktuj go jak powietrze.Wierz mi zauważy to! Po tym sama zobaczysz drobne zmiany w jego zachowaniu,bo tacy jak on, tak naprawdę nie lubią być lekceważeni:)
            • murec Re: ech znam to..... 07.12.10, 11:26
              prymitywne, bełkotliwe pseudorozumowanie. jak faceta nie ruszają cycki lilki, to pewnie homoś.
              a może aseksualny jest, teraz moda na taką "orientację", zero zainteresowania seksem.
              historyjka moim zdaniem wymyslona, co nie przeszkadza dyskutować o "ciekawym przypadku."

      • sabinac-0 Re: dziwne.... 07.12.10, 11:34
        cynta napisała:

        > brak lecenia na podkladajace sie samodzielnie mies
        > ko? to chyba jasne.....

        Badz laskawa nie nazywac autorki "mieskiem" - to, ze niegdysiejszy gwiazdek "Big Brothera" mawial o kobietach "wieprzowinki" nie znaczy jeszcze, ze to jest w porzadku.

        Kobieta nie jest ani rzecza, ani "mieskiem" - nawet wtedy, jesli jest zakochana lub ma ochote na seks.
        • murec Re: dziwne.... 07.12.10, 11:45
          > Kobieta nie jest ani rzecza, ani "mieskiem" - nawet wtedy, jesli jest zakochana
          > lub ma ochote na seks.

          powiedz to paniusiom z forum faceci z egiptu itp. dla nich habisie, to własnie mięsko albo ciacho.
          zarówno kobieta jak i mężczyzna może być towarem konsumpcyjnym.
        • cynta Re: dziwne.... 07.12.10, 15:39
          Naprawde nie masz sie do kogo przyczepic? Jak kobieta chce zaczepic faceta wygladem, to wchodzi w kategorie "mieska" wszystkie to robimy bo tak nam dyktuje nasza neandertalska naura, ba! nawet to lubimy...

          sabinac-0 napisała:

          > cynta napisała:
          >
          > > brak lecenia na podkladajace sie samodzielnie mies
          > > ko? to chyba jasne.....
          >
          > Badz laskawa nie nazywac autorki "mieskiem" - to, ze niegdysiejszy gwiazdek "Bi
          > g Brothera" mawial o kobietach "wieprzowinki" nie znaczy jeszcze, ze to jest w
          > porzadku.
          >
          > Kobieta nie jest ani rzecza, ani "mieskiem" - nawet wtedy, jesli jest zakochana
          > lub ma ochote na seks.
    • mozambique Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 10:43

      "Nie odzywa się prawie wcale i nawiązać z nim rozmowę j> est niezwykle ciężko. -

      Jest niesamowicie zamknięty w sobie

      Odzywa się w większym gronie tylko wtedy kiedy wymaga tego sy> tuacja zawodowa albo gdy ma jakąś ciętą ripostę"

      zaden z powyzszych obserwcaji nie naprowadiuzlaby mnie na slad ze osobnik jest NIESAMOWICIE INTELiGeNTNY . Ciekawe na jakiej podstawie autorka wysnula taki wniosek ?

      aha , chyba na tej :
      "Ze wszystk> ich zdecydowanie najprzystojniejszy, wysportowany, elegancki, zadbany, wypachni> ony - praktycznie zewnętrzny ideał jak z okładki magazynu. Zarabia najwięcej w > firmie. No dosłownie książę z bajki"

      nei wiem czy pan jest niesamowicie czy tylko zywczajeni inteligentny , czy po prostu zna zycie i takei firmowe cichodajki go nei interesują

      wiem tylko ze autorka jawi sie jako kompletnie głupia ci..eczka z cyckami na wierzchu


      Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
    • sabinac-0 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 11:30
      lilia88888 napisała:

      > Większość z nich to mili, młodzi po pol
      > itechnikach (...) I jest tam jeden facet, pan X. Ze wszystk
      > ich zdecydowanie najprzystojniejszy, wysportowany, elegancki, zadbany, wypachni
      > ony - praktycznie zewnętrzny ideał jak z okładki magazynu. Zarabia najwięcej w
      > firmie. No dosłownie książę z bajki. (...). Nie odzywa się prawie wcale i nawiązać z nim rozmowę j
      > est niezwykle ciężko. (...) nigdy nie był w związku z kobietą i praktycznie nie wychodz
      > i z nikim, oprócz jednego kolegi z którym chadza na mecze, bo lubi piłkę. Jak n
      > ie ma meczu to siedzi w domu. Jest niesamowicie zamknięty w sobie i nieprzecięt
      > nie inteligentny. (...) Ogólnie sprawia wrażenie smutn
      > ego i nigdy nie śmieje się, tylko czasami uśmiecha :( (...) na pytania osobiste odpowiadał martwym "nie chcę o tym rozmawiać"
      > a jeżeli już udało mi się pociągnąć rozmowę to generalnie był szczery do bólu (...)
      > uświadomiłam sobie, że kocham go jak nikogo innego n
      > a świecie. Człowieka, którego praktycznie nie znam, pięknego, ale milczącego ja
      > k grób, zimnego jak lód. (...)
      > Czy do takiego mężczyzny można jakoś dotrzeć? Dlaczego on taki jest
      > ? Może on jest chory...

      Oj, chyba jestes damska wersja Krolikarza! (przyp. krolikarz to ktos, kogo bawi wylacznie gonienie kroliczka, zlapany go nudzi).

      Facet Cie fascynuje wlasnie dlatego, ze jest niedostepny i obojetny na wszelkie proby zwrocenia jego uwagi lub uwiedzenia.
      Tak naprawde nie ma dla Ciebie znaczenia, jaki on jest naprawde - juz go "ubralas" w swoje marzenia. Niewazne, ze gostek nie ma praktycznie zadnych zainteresowan a w rozmowie zachowuje sie chamowato - dla Ciebie jego mrukowatosc swiadczy o "nieprzecietnej inteligencji" lub "smutku" a chamskie odzywki to "brutalna szczerosc" lub "ciete riposty".

      Roisz sobie, iz jest on wspanialy, czuly, myslacy, jedynie nie spotkal jeszcze "tej wlasciwej", ktora go pokocha, "odkryje", wyciagnie czyle serce ze skorupy, "uzdrowi", uleczy jego bol istnienia i zachwyci swiatem - i ze Ty tego dokonasz, przerobisz gbura na wspanialego partnera i bedziecie zyc "dlugo i szczesliwie".

      Niestety, za owym, tak dla Ciebie pociagajacym, chlodem i obojetnoscia, zwykle kryje sie tylko pustota i plycizna lub, co gorsza, spaczony charakter, jakis nalog lub sklonnosci homoseksualne.

      > Co ja mam w końcu zrobić? :(

      Dac sobie spokoj z gburem i rzucic laskawszym okiem na milych i kontaktowych kolegow.

      Jesli okaze sie to dla Ciebie trudne, moze swiadczyc o problemach ze soba.
      "Krolikarki" czesto pochodza z dysfunkcyjnych domow - spedziwszy dziecinstwo na dobijaniu sie do czyjejs zamknietej duszy (najczesciej ktoregos z rodzicow "z problemami") uwazaja, ze na tym wlasnie polega milosc.
      • murec Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 11:49
        > Niestety, za owym, tak dla Ciebie pociagajacym, chlodem i obojetnoscia, zwykle
        > kryje sie tylko pustota i plycizna lub, co gorsza, spaczony charakter, jakis na
        > log lub sklonnosci homoseksualne.

        jak bym nostradamusa czytał :))
        a skłonności homo wyjęto już ICD, więc nie czepiaj sie homosiów. nieładnie umieszczać orientację obok spaczonego charakteru.
        • crazy_witch Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 12:41
          Post sabinac0 Jest bardzo trafny! I ciekawy. Poza tym wielu facetow ukrywa swoje zainteresowania 'miloscia inaczej' zamiast poiwedziec kobiecie zwyczajnie jak jest ale...ogromnie sie wstydza i boja konsekwencji jaka spotya ich ze strony spoleczenstwa.
          • murec Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 12:50
            post sabiny jest sztampowy, chamski i nietolerancyjny. sklonnosci homoseksualne stawia obok spaczonego charakteru i nałogu. takie jesteście postepowe i w ogóle do przodu a nie możecie znieść, że ktoś nie reaguje na wywalane na biurko cycki?
            • sabinac-0 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 16:41
              murec napisał:

              > sklonnosci homoseksualne
              > stawia obok spaczonego charakteru i nałogu.

              Wymienilam najczestsze przyczyny niedostepnosci dla plci przeciwnej.
              Ukryty homoseksualizm jest jedna z nich - UKRYTY, bo jawny to uczciwe postawienie sprawy, wtedy mozliwa jest przyjazn bez zbednych zludzen jednej ze stron.

              • murec Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 16:53
                i to jest twoja diagnoza jak rozumiem. ukryty homoś. czy onanista też?
                jednym słowem pomoże mu tylko Książe Marek Świętopełk Zawadzki mgr. psychologii mgr. socjologii.
                • sabinac-0 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 20:04
                  murec napisał:

                  > i to jest twoja diagnoza jak rozumiem. ukryty homoś. (...)

                  Powtarzam, to nie jest zadna "diagnoza", to tylko jedna z wielu mozliwych sytuacji.

                  Albo opacznie pojmujesz moje slowa, albo celowo wmawiasz rozmowcom homofobie, by zyskac pretekst do ujezdzenia po kims.

                  > jednym słowem pomoże mu tylko (...)

                  Zauwaz, ze nie pisze, co ma pomoc JEMU (on o pomoc nie prosi), daje tylko sugestie autorce.
      • lilia88888 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 20:45
        Sabina to nie tak wygląda :/ On nie jest gburem ani chamski jak tu niektórzy stwierdzają. Z jego ust nigdy na nikogo nie popłynęły inwektywy i jest bardzo miły, w sprawach zawodowych pomaga zawsze i każdemu kto ma jakiś problem (a często są to bardzo skomplikowane zagadnienia) bez jakiejś głupiej wyniosłości. W firmie każdy go lubi, chociaż nikt nie ma z nim większej zażyłości. I jest też inteligentny, bo w tej branży nie ma miejsca dla debili. Ja sobie niczego nie wymyśliłam, bo umiem trzeźwo ocenić sytuację. A widzę, że na forum pewne osoby faceta znają tylko z paru linijek mojego posta a już sklasyfikowały go jako jakiegoś najgorszego psychopatę albo jakiegoś kryptogeja i sądzą że rozszyfrowały go do cna. A przy okazji dostało się mi i przypięto mi etykietki. W dodatku przeczytałam o sobie bardzo niemiłe i wulgarne rzeczy. Bardzo mi było smutno to czytać :(

        W tytule wątku faktycznie zrobiłam błąd, gdyż on nie jest zły. Tylko zamknięty. Taki autyzm emocjonalny. To jest problem :/

        PS: Jestem z normalnej rodziny, mam cudownych rodziców i dwie wspaniałe siostry i nie mam związku z patologiami, ojciec ani matka nigdy nie pili oprócz imienin ;)
        • sabinac-0 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 20:54
          lilia88888 napisała:

          > on nie jest zły. Tylko zamknięty.
          > Taki autyzm emocjonalny. To jest problem :/
          >
          To jest JEGO problem.
          Jesli on nie podejmuje wysilku, by wyjsc z kokona (z jakichkolwiek motywow w tym kokonie siedzi), Ty go z niego za uszy nie wyciagniesz.
          Szkoda zycia na daremne przedsiewziecia. :)
          • lilia88888 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 21:15
            Ale ja go kocham i właśnie dlatego to jest mój problem. Nie da się pstryknąć palcami i się odkochać :( Nigdy nikogo nie kochałaś?
            • sabinac-0 Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 22:14
              lilia88888 napisała:

              > Nie da się pstryknąć pa
              > lcami i się odkochać :( Nigdy nikogo nie kochałaś?

              Kochalam i kocham.
              I zareczam Ci, iz milosc nie polega na jednostronnym uniesieniu, lecz na wspolnocie dusz i mysli.
              Jesli te ostatnie nie wspolgraja, lepiej podjac wysilek odkochania sie.

              Odkochanie sie zas to nie jest "pstrykniecie", tylko systematyczna praca:

              1. Najpierw nalezy przygotowac rekwizyty: swieczke lub lopatke, zdjecie lub inny symbol przedmiotu zadurzenia, plyte z poscielowa, butelke napoju wyskokowego i paczke chusteczek.

              2. Nastepnie przeprowadza sie pogrzeb: zdjecie (lub inny symbol) przedmiotu nalezy spalic (za pomoca swieczki) lub zakopac (za pomoca lopatki), dajac przy tym upust rozpaczy.

              3. Po pogrzebie urzadza sie stype: wlacza sie pocielowe po czym intensywnie wspomina pogrzebane uczucie, wspomagajac sie napojem wyskokowym. W tej fazie trzeba sie liczyc z duzym zuzyciem chusteczek.

              4. Po stypie nastepuje zaloba: demonstruje sie na zewnatrz smutek i opowiada postronnym o straconych nadziejach i pogrzebanych uludach. Chusteczki moga sie przydac ale ich zuzycie stopniowo spada, podobnie jak czestosc puszczania plyty z poscielowa. Nie jest wskazane uzywanie napoju wyskokowego w tej fazie, bo mogloby sie to skonczyc nalogiem.

              :)
              • dzanky Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 22:42
                super to odkochiwanie sie w 4 krokach:)
                • murec 12 08.12.10, 10:53
                  tradycja nakazuje zrobić 12 kroków :)
    • manka_swojska Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 12:56
      Skad taka wiedza, ze nigdy nie byl w zwiazku z kobieta, ze siedzi w domu, ze wychodzi jedynie na mecze z kolega. Zakochalas sie nie tyle w facecie, tylko w wyobrazeniu wlasnym na temat jego osoby. Do tego nie mozesz zrozumiec, dlaczego akurat on nie zwraca na Ciebie uwagi, pomimo, ze inni mezczyzni zjadaja Cie wzrokiem. To, ze nie jest Toba zainteresowany nie oznacza, ze ma sklonnosci homoseksualne, tak naprawde wiesz o jego zyciu tyle, co z pewnoscia uslyszysz z plotek na jego temat, lub z tego, co tam sama sobie wyobrazasz.
      • murec Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 07.12.10, 14:09
        każda miłość polega na zakochaniu się w wyobrażeniu. facet ma z 500 różnych cech. wybierasz jakieś 10 pasujących ci. co z resztą, tę złą, która potem wylezie jak słoma z buta?
        jest tu temat o zonie marynarza. szkoda, że nie napisała jak się zakochała w mundurze z duużym kołnierzem.
        • giga70 Re: Zakochałam sie w nieodpowiednim mężczyźnie , 07.12.10, 20:39
          taki powinien być tytuł ....
    • mskaiq Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 08.12.10, 00:56
      Nie wiem czy to co opisujesz nie jest romantyczna miloscia. Ta milosc polega na
      idealizacji.
      Napisalas ze az grzalo Cie w srodku kiedy patrzyl na Ciebie. Znam kobiety ktore na
      widok faceta maja motylki w brzuchu i to czesto jest wystarczajacym argumentem
      ze sie kocha.
      Czy to jest milosc ?
      Wedlug mnie nie. A im wiecej sie pragnie czegos czy kogos tym wieksza jest presja
      aby to posiadac.
      Piekno jest w oku patrzacego, jesli przestaniesz go idealizowac, jesli przestaniesz
      go pragnac zobaczysz go inaczej.
      Moze byc nadal przystojny, nadal inteligentny ale takich ludzi jest tysiace. Milosc to
      niezwykly zwiazek pomiedzy ludzmi, nie wynika on odczuc somatycznych, podziwu
      czy urody.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • forum_psychologia Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 09.12.10, 20:00
      trudnosc mam jeno taka gburem nazwac czy pokraka
      a byc moze nie wie wiasta ze gbur to i tez 'pedarasta'?

      moda jakas skadys przyszla by oddalonemu stawiac pyska
      bo ten w korcu se przebierze te odrzuci te wybierze

      popatrz wkolo na wesolo poogladaj panow z bliska
      ktoren miast bufona zasluzyl ci na danie pyska?

      zdaje ci sie to kochanie nie nabierzesz serca na nie
      urok rzucic lekka sprawa zasiasc milosc nie zabawa
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 09.12.10, 20:38
      W ktorym momencie ten pan jest zly? bo nie leci na ciebie? pacnij sie w leb
      • ass-am Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 09.12.10, 22:16
        No i teraz juz

        THE END.

        Historyjka dobiegla konca.
    • quba Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 11.12.10, 18:38
      A ja myślę, że dlatego tak szalejesz, bo nie masz na niego sposobu. No po prostu facet jest na ciebie odporny i tu cię boli. Nie to, że go chcesz wziąć, jak własną rękawiczkę, ale to, że nie możesz.Kiedyś kobiety trzeba było zdobywać, dzisiaj widać, nie trzeba, to one zdobywają, ale się nie da chłop poderwać. Nie przyszło ci do głowy, że on cię nie chce? Ze cię po prostu nie chce? Facetów kręci, kiedy muszą za dziewczyną pochodzić, postarać się o nią trochę, a on widzi, że na ty jedno jego skinienie jesteś już gotowa, to po co mu taka dziewczyna.
      Pokaż, ze on cię nic a nic nie obchodzi. Ignoruj jego obecność, jego spojrzenia, w ogółe traktuj go jak powietrze, a zobaczysz, wtedy być może on się zastanowi, dlaczego wszystkie go chcą, a ty jedna nie. Może poskutkuje?

      Piszę "być może" bo go nie znam, na tyle, by wiedzieć na pewno, ale ten typ zachowań męskich jest właściwie bardzo popularny.
      Pozdrawiam

      ----------------------------
      Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
      pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
    • saami Re: Zakochałam sie w złym mężczyźnie 11.12.10, 19:59
      A ja myślę, że Ty mu się bardzo podobasz, ale on zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli się z Tobą prześpi, to któreś z was będzie musiało opuścić tę firmę, a do tego to on nie może i nie chce dopuścić. Więc im bardziej go adorujesz, tym bardziej on cierpi...

      Żartowałem. Ale pewnie to chciałaś przeczytać. Bo jesteś w nim zakochana i nie potrafisz w tym stanie dopuścić do siebie tezy, że facet albo jest nieszczęśliwie zakochany w innym mężczyźnie, albo po prostu nie jesteś w jego typie, a jest na tyle przyzwoity, że nie chce się Tobą tylko zabawić, mimo iż tak bardzo mu się narzucasz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka