Gość: ryb
IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk
18.04.04, 20:43
Brzmi absurdalnie co? Ale, bedac obrobiony przez swoich pracownikow-rodakow
postanowilem pogadac o tym ze znajomymi a w szczegolnosci znajomym
policjantem (taki jeden, wyzszy ranga niz inni). To co uslyszalem o
dzialalnosci swoich rodakow, mozna nazwac katastrofa. Szczegolnie
ostanio ,czarne statystyki rosna w alarmujacym tempie. Najdziwniejsze sa
tlumaczenia dlaczego kradna. Otoz, w wiekszosci ci ludzie nie widza w tym
problemu, tak jakby byla to normalna kolej rzeczy, dostali prace, to trzeba
tez cos z tej firmy wyniesc. Oto ich mentalnosc. To niestety pokrywa sie
rowniez ze zlodziejem (sa podejrzenia na nastepnych dwoch, rowniez rodakow)
zlapanym na goracym uczynku w mojej firmie. Powiedzial mi ze sie
czepiam???!!! bo nic takiego wlasciwie sie nie stalo a pracowal uczciwie!!!
Nie potrafie zrozumiec tego zrozumiec takiego myslenia...Moze ktos mi pomoze?
ryb