Dodaj do ulubionych

Udany związek

02.02.11, 19:29
Kiedy można powiedzieć, że dwoje ludzi dobrze się dobrało i tworzą udany związek?
Czym charakteryzuje się taki związek?
Obserwuj wątek
    • bez_seller Re: Udany związek 02.02.11, 19:34
      mona.blue napisała:

      > Kiedy można powiedzieć, że dwoje ludzi dobrze się dobrało i tworzą udany związe
      > k?
      > Czym charakteryzuje się taki związek?

      Dobrze im ze soba.
      • mona.blue Re: Udany związek 02.02.11, 19:56
        bez_seller napisała:

        > mona.blue napisała:
        >
        > > Kiedy można powiedzieć, że dwoje ludzi dobrze się dobrało i tworzą udany
        > związe
        > > k?
        > > Czym charakteryzuje się taki związek?
        >
        > Dobrze im ze soba.

        Zwięzłe i celne, dzięki.
        • mel.la Re: Udany związek 02.02.11, 20:22
          Kiedy "nadaja na tych samych falach " i nie maja problemow z seksem


          forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
          Forum dla osob nadwrazliwych.Zapraszam
          • mona.blue Re: Udany związek 02.02.11, 20:49
            mel.la napisała:

            > Kiedy "nadaja na tych samych falach " i nie maja problemow z seksem
            >
            też celne :)>
            > forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
            > Forum dla osob nadwrazliwych.Zapraszam
    • to.niemozliwe Re: Udany związek 02.02.11, 21:26
      Kiedy w miare bez sztormow i zblizonym tępem zmieniaja siebie i partnera, dostosowujac do wieku, stazu i pelnionych ról. W rownym stopniu daja sobie poczucie bezpieczenstwa, co wzajemnej inspiracji. Jest to tez kwestia wzajemnego zaufania i szacunku.
      • mona.blue Re: Udany związek 02.02.11, 23:14
        to.niemozliwe napisał:

        > Kiedy w miare bez sztormow i zblizonym tępem zmieniaja siebie i partnera, dosto
        > sowujac do wieku, stazu i pelnionych ról. W rownym stopniu daja sobie poczucie
        > bezpieczenstwa, co wzajemnej inspiracji. Jest to tez kwestia wzajemnego zaufani
        > a i szacunku.

        trudne ;)
    • lifeisaparadox Re: Udany związek 02.02.11, 21:38
      Nie da się tego stwierdzić
      • to.niemozliwe Re: Udany związek 02.02.11, 21:42
        Bo to nieprzewidywalne? Ale sa czynniki sprzyjajace...
        • lifeisaparadox Re: Udany związek 02.02.11, 21:48
          Znaczy to ogólnie ująłem.

          Długo nad tym myślałem. Kłótnie potrafią być budujące, sprzeczności balansujące, podobieństwa nieprzydatne, różnice wnerwiające.
          No i dokładnie na odwrót, również, a najczęściej to naprzemiennie.

          Stwierdzam więc że nie ma możliwości wróżenia czegokolwiek jakiemukolwiek związkowi. Chyba że nastawienie, ono dużo wnosi przynajmniej na początek.

          Takie rozdrabnianie i zastanawianie niestety sprzyja jedynie umacnianiu samotności, poczucia ryzyka i niepewności.

          No a sposób na znalezienie kogoś. Jak to ujęła moja ciotka - trzeba wystawić rękę i chwytać :)
    • milamala Re: Udany związek 02.02.11, 22:52
      Oboje kochają partnerów, czują się w związku spokojni i bezpieczni, chcą dla drugiego wszystkiego co najlepsze. Opiekuja sie sobą wzajemnie, spędzają wspólnie czas z wielka przyjemnością i nie wyobrazaja sobie zycia z kimkolwiek innym.
      • mona.blue Re: Udany związek 02.02.11, 23:15
        milamala napisała:

        > Oboje kochają partnerów, czują się w związku spokojni i bezpieczni, chcą dla dr
        > ugiego wszystkiego co najlepsze. Opiekuja sie sobą wzajemnie, spędzają wspólnie
        > czas z wielka przyjemnością i nie wyobrazaja sobie zycia z kimkolwiek innym.

        piękne ;)
    • hannaeva Re: Udany związek 02.02.11, 23:48
      stawiam na przyjaźń, jest wieczna, miłość to chemia która się szybko kończy :)
      • ewax100 Re: Udany związek 03.02.11, 00:27
        Czy uważacie że udany związek to taki gdy partner powie"nawet jak ona powie na czarne białe to ja też tak powiem" Nie ma wiec on własnego zdania i oboje ulegają swojemu wpływowi stojąc za sobą murem nawet najbardziej karygodnych czynach. Gdy ona go obraża wulgarnie on milczy i spuszcza głowę.Przytakuje we wszystkim nawet gdy coś jest nielogiczne zupełnie aby jej nie stracić i nie narazić się.On jednocześnie manipuluje nią,steruje ,podorządkowuje ją sobie jakby była jego własnoscią.Jednocześnie on odgradza ją od znajomych ,rodziny a nawet rodziców na co ona mu przyzwala. On czyta jej maile sms a jej to nie przeszkadza bo ma do niego niezwykłe zaufanie.Pozornie ktoś powie to super jak się tak rozumieją ale czy to dobrze jak facet nie ma swojego zdania?a moze to jest sztuczne aby osiągnąć swój cel? a co będzie po ślubie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka