Dodaj do ulubionych

jak stawiac granice ?

22.04.11, 05:39
..8-letniemu dziecku? Prawie codziennie awantury wynikaja na tle: ja chce!!! cos dostac, zrobic, miec, itp. Za kazdym razem krzyk, lzy, moje wykonczenie, popsuty humor, smutek, zlosc.... Wiem ze musze postawic granice ale jak to technicznie zrobic w konkretnej sytuacji???
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 08:40
      Cynta, strategia wodza podczas bitwy, to podstawa: czas, miejsce, cel, metoda, konsekwencja.
      Wybierz dobry czas na bitwę, nie wtedy, kiedy się spieszysz na wazne spotkanie. Poświęć czas na bitwę, nie planuj wtedy czegoś innego.
      Miejsce - nie na zebraniu w szkole, nie pod kinem.
      Cel - zastanów się dobrze co chcesz osiągnąć, jeśli utrwalenie zdolnosci do komunikowania i uznawania cudzych potrzeb i punktu widzenia, to OK. Jesli chcesz pokazac 8-latce,ze masz nad nią wladze i kiedy Ci sie podoba, to ją egzekwujesz, to masz duze ryzyko porażki.
      Jak dla mnie, kluczowa jest propozycja kontraktu. Kontraktu, nie szantażu, czyli czego co z Twojej strony także rodzi ZOBOWIĄZANIE wobec niej.
      Metoda - sprowokuj konflikt w warunkach, które stawiają Cię w lepszej sytuacji.
      Np. ja bym powiedział tak: najpierw sprzątamy w domu, Ty robisz jedno, córka coś innego, dajmy na to odkurza swój pokój, a potem idziecie razem do kina na film, który ona chce obejrzeć. Ona musi zaakceptować ten plan, swiadomie i z przekonaniem. Potem, jesli ona nie odkurzy, to czekasz do godziny seansu i mowisz, ze nie mozemy pojsc, bo nie odkurzyła.
      Wtedy zaczyna sie jazda, jak sie upierasz, ze musi odkurzyc, to ona w pewnej chwili powie - NIE. Wtedy wypomnij jej, ze nie zrobila, tego, co ustalilyscie, Ty swoją część wykonalas (tak musi być naprawdę!), a ona jeszcze nie. Ona to zlekceważy, to musisz wzmóc represje: mówiąc, ze zachowuje się nie fair powiedz, ze np. zabierasz jej komputer, ulubiona grę, cos, czym chce się zając zamiast kina, dopóki nie dopełni zobowiązania. Wtedy ona zaczyna ryczeć.
      Tu musisz przezwyciezyc swoje poczucie winy, ze jestes złą matką i powinnac utulić płaczące dziecko. Zostawiasz ją ryczacą w pokoju, co jakis czas kontrolujesz, czy nie znalazła sobie nowej zabawy, jeśli tak, to eskalujesz sankcje.
      To kwestia przełamania jej. Jesli zobaczysz oznaki tego, ze ona widzi, ze sprawe rozwiązuje jedna prosta rzecz - odkurzenie, to wyraź aprobate, przytul, daj do ręki odkurzacz, powtórz jaka bedzie nagroda.
      Jak tylko odkurzy, nawet byle jak, to chwal, wygaś konflikt, tak, jakby go nie było. Nie wracaj do niego, nie moralizuj. Jednoczesnie jej nie pocieszaj.
      Po prostu daj jej szansę zasmakować prawa wyboru z konsekwencjami włącznie. ;)
      Mi sie to zwykle sprawdza. Uwazaj tylko na komunikaty, jaki dajesz - muszą byc asertywne i łagodne, tak, jakby dotyczyły nie osoby, na której Ci zależy, tylko kogoś do kogo nie masz aż tak głębokich uczuć.
      :)
      • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 08:43
        Dodam tylko jeszcze, ze wydaje mi sie, ze powinnyscie byc wtedy w domu same, bo inne osoby bedą wam przeszkadzać. Takze czynnosc, którą dziecko ma wykonac - lepiej, zeby byla prosta i nie ponad mozliwosci dziecka 8-letniego. Tak, zeby sama czynnosc w sobie nie stanowilla problemu.
        • cynta Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 13:49
          Dzieki!
          Zgadza sie w wiekszosci: mam poczucie winy i nie mam ochoty na "jazdy " i "bitwy" na dodatek, jak wiecie, mam 3 dorosle juz corki i moje doswiadczenie mowi mi ze nie ma sensu czegokolwiek uczyc czy wychowywac bo i tak na nic sie to nie zdaje: wyrastaja na to na co zostaly zaprogramowane genetycznie a nasz wplyw jest bardzo niewielki.
          I jeszcze to "ja chce! teraz natychmiast!!" to ja znam z autopsji ... tez taka bylam, i ciagnie sie za mna cale zycie obraz dziecka nieznosnego i nie do wytrzymania ... A teraz widze to w niej ....
          potrzebuje konkretny scenariusz, tylko nie na sprzatanie a na np. wizyte w sklepie: prosi czy moge kupic jej farbki bo chce malowac, ok. kupic moe ale... na dzis jest juz plan co i jak ma byc zrobione i nagle teraz ona chce malowac: teraz, zaraz a plan nie z gumy i sie nie miesci: ryk i jazda na ponad godzine. Drugi problem prawie codzienny to wizyty w sklepach np. z jedzeniem, czy z deskami (plot nam padl w huraganie) : to samo: nie!!! krzyk i placz bo ona " nie chce!!!" I wymysla : wyskocze z auta, nie zrobie lekcji, nie wykapie sie! a najlepsze: powiem dzieciom w szkole ile masz lat (prosilam zeby nie mowila, moze sie pomyla :)

          jednym slowem : Help!!
          • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 24.04.11, 01:40
            Tlumacz jej swoje problemy, pytaj ja co ona zrobilaby gdyby byla na
            Twoim miejscu.
            Ona Ciebie nie rozumie, jej ojciec zachowuje sie inaczej, Twoje corki
            inaczej a Ty rowniez inaczej.
            Tlumacz dlaczego nie moze byc natychmiast, bylas podobna wiec wiesz
            dlaczego sie chce natychmiast, czego sie balas. Zastanow sie jak bylo z
            Toba, to pomoze Ci zrozumiec ja lepiej.
            To nie jest zaprogramowane genetycznie, mozesz zmienic bardzo wiele
            ale obje musicie wiedziec wiecej o sobie. To was zblizy, pozwoli lepiej
            respektowac ja a jej Ciebie.
            Nie zrazaj sie rowniez porazkami, bo takich bedzie wiele ale ona potrzebuje
            Ciebie i Ty jej.
            Serdeczne pozdrowienia.
      • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 10:41
        Czytam co napisalas i nie rozumiem. O jakiej Ty bitwie piszesz ? Przeciez
        to Twoje dziecko.
        Oczywiscie mozna wychowywac dzieci metoda przelamywania i nie liczenia
        sie z nimi, metoda konsekwencji, kar i walki.
        Jest to marna metoda, trwa tak dlugo jak dziecku zalezy i uczy ze nie licza sie
        uczucia, ze liczy sie kontrakt.
        Dziecko Ci to zwroci, ona bedzie traktowala w podobny sposob, a w zyciu
        bedzie unikala sprzatania w domu bo wszystkie te zle uczucia, placz, bezsilnosc
        beda pojawialy sie kiedy bedzie miala to robic.
        Wiele takich juz doroslych dzieci trafia do psychologa, bo sobie nie radzi, przymus
        bedzie paralizowal samodzielnosc, patrzenie na swiat jako miejsce walki o kazda
        rzecz, budujesz w niej obiekty self oparte na manipulacji i przymusie.
        Nie watpie ze kochasz swoje dziecko ale to co robisz jest przerazajace. Najwazniejsza
        rzecz jaka dziecko wynosi z domu to milosc, to zaufanie do domu, do tego ze nie
        musi byc perfekt i nadal bedzie kochane.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 12:43
          Wczytaj się dokladnie, to jest opis uczciwego kontraktu, nagrody i kary za jego niedotrzymanie.
          "Bitwa" to umowne określenie tego, co będzie się działo. Choć nie jest to w 100% pewne - byc moze córka chętnie bedzie współpracowac.
          Plan jest potrzebny, bo inaczej konsekwencja Cynty zostanie poddana nadmiernej próbie ;)
          • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 13:15
            Myslisz ze sie niedoczytalem. Doczytalem dlatego napisalem. Tutaj
            nie chodzi o slowo bitwa. Ty manipulujesz dzieckiem i ono to widzi
            nie gorzej niz ja.
            Jak ma na to reagowac, ona nie ma wyjscia, jest zalezna od Ciebie.
            Tak sie nie uczy wartosci tak sie ich piozbawia.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 20:19
              Po czym odrozniasz manipulacje od perswazji lub przekonywania?
              • cynta Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 22:09
                podobno manipulacja to wtedy kiedy druga strona nie zdaje sobie sprawy z akcji na niej przedsiewzietych ... Moim zdaniem to wszystko jest manipulacja, jak by tego nie zwac.... i tak musi byc....
              • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 22:58
                Perswazja i przekonywanie zostawia wybor dziecku. To bardzo trudno dac prawo
                dziecku decydowac bo jest w nas przekonanie i sluszne ze moze zrobic zle.
                W wielu wypadkach zrobi zle ale sie na tym nauczy.
                Manipulacja polega na tym ze cokolwiek dziecko bedzie chcialo zrobic to i tak
                bedzie musialo ulec i posluchac rodzica.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 23.04.11, 03:57
                  Czy jest zatem manipulacja, odebranie wbrew woli dziecka piecioletniego zapalek, ktorymi bawi sie ono kolo firanek i zaslon?
                  • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 23.04.11, 12:16
                    A nie lepiej wytlumaczyc dziecku co moga spowodowac zapalki. Przeciez
                    nie sposob byc kolo dziecka 24 godziny na dobe i odbierac mu zapalki aby
                    czegos nie podpalil.
                    Nie da sie nieustanie pilnowac dziecka. Trzeba je uczyc, pokazywac, ono
                    na kazdym kroku potrzebuje niezaleznosci.
                    Serdeczne pozdrowienia.
                    • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 24.04.11, 08:22
                      Oczywiscie, ze lepiej by bylo wytlumaczyc, ale wezmy ten przyklad o matce narkomana. Co, twoim zdaniem poszlo nie tak, zakladam, ze taka osoba zwykle tłumaczy dziecku z jakich powodow nie powinno brac narkotyków?
                      • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 25.04.11, 01:50
                        Nie wymusisz na narkomanie aby przestalo brac narkotyki, zadna manipulacja
                        tego nie zmieni. Nie zmieni rowniez tego postawienie dziecku warunkow:
                        narkotyki albo dom.
                        Wyborem sa narkotyki.
                        Samo wytlumaczenie nie jest wystarczajace, trzeba zakceptowac to co robi,
                        pokazywac sens jego zycia, stworzyc chec do powrotu do niego.
                        Wtedy mozna rozpoczac walke o dziecko ale mozna ja wygrac tylko kiedy dziecko
                        samo bedzie tego chcialo, to musi byc jego decyzja.
                        Serdeczne pozdrowienia.
    • horpyna4 Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 11:02
      A do tej pory spełniałaś wszystkie zachcianki dziecka? Jeżeli tak, to utrwaliło się w nim przekonanie, że wszystko mu się należy.

      Teraz możesz zrobić jedno: porozmawiać z dzieckiem. I nie wtedy, kiedy coś chce, tylko wtedy, jak jest spokojne. Wytłumaczyć, że nie wszystko w życiu można mieć. Że na pewne rzeczy trzeba zapracować, ale że istnieją też rzeczy nie dla wszystkich osiągalne. Przygotuj się do takiej rozmowy, zresztą na jednej się raczej nie skończy. Musisz z dzieckiem rozmawiać często, ale też to ma być rozmowa, a nie monolog. Dziecko powinno w rozmowie uczestniczyć, mówić o swoich odczuciach i wyciągać wnioski. Ośmiolatek jest wystarczająco dojrzały do takich rozmów.
      • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 12:47
        Przepraszam, ale rozmowa i tłumaczenie, nie poparte czynami, choćby nie wiem jak częste (a proponujesz często) nie na wiele się zdaje.
        Jest taki stary, jak świat schemat wychowawczy: od czynnosci prostej, do czynnosci zlozonej.
        jezeli chcesz, by człowiek przyswoił sobie złożone postawy i dobre nawyki musisz go uczyć czynnosci prostych. Tak sie "programuja" ludzie.
        W pewnym sensie - ucz odkurzać, a nauczysz pracować dobrze i uczciwie. ;)
        • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 13:23
          W schemacie ktory opiusalas nie ma milosci. Jest wiele schematow
          wychowawczych, roznie mozna wymuszac. Mozna pasem, krzykiem,
          mozna manipulacja ale mozna rowniez miloscia i zaufaniem.
          Nauczyc odkurzania nie polega na uczeniu wymuszania, nagrody
          i kary.
          Kiedy dziecko samo zrozumie ze nie da sie zyc w balaganie to bedzie
          samo przestrzegalo tego. Jesli nie zrozumie tego to przestanie to robic
          tak szybko jak odnajdzie w sobie odwage aby przestac albo kiedy bedzie
          na swoim.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 20:42
            Cynta nie pytala o milosc, tylko o konkretne dzialanie. Niestety, gdyby sama milosc miala wystarczyc, to nie byloby np. matek narkomanow. Wystarczyloby odwolac sie do milosci, rozsadku i uprzedzic o niszczacych konsekwencjach nalogu. A tak sie nie dzieje.
            • cynta Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 22:11
              Milosc jet tutaj czescia MOJEGO problemu: bo z jednej strony mam jej pomoc byc szczesliwym czlowiekiem a z drugiej mam ja kochac bezwarunkowo, a nie wtedy kiedy jest grzeczna. Kochac i karac jest trudno ..
            • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 23:20
              Konkretne dzialanie polega na tym aby dziecko podjelo decyzje samo. Przedstawic
              mu dlaczego powino cos zrobic w taki sposob jak i poczekac.
              Wiele rzeczy uczy sie male dziecko przez nasladowanie, np tak moze nauczyc
              sie myc zeby, sprzatac, itp. Jesli jest to nie wymuszone dziecko zachowa to co
              w natuiralny sposob sie nauczylo.
              Jesli sie nie nauczylo np sprzatania to powiedziec ze dziecku o balaganie o tym
              ze nie bedzie niczego moglo znalesc i inne skutki takiego dzialania.
              Ma wlasny pokoj niech sama sprzata, nie bedzie mogla niczego znalesc, nikogo
              zaprosic to sama posprzata.
              Zmywanie po sobie. Powiedz ktore naczynia sa jej i Ty nie bedziesz ich myla. Nie
              bedzie myla to bedzie jadla w brudnych.
              Wczesniej czy pozniej sie nauczy bo zachoruje na zoladek i wtedy mozna powiedziec
              ze to z brudu.
              Jak to zrozumie sama bedzie tego pilnowala i to jej zostanie.

              Bardzo wiele doroslych dzieci przychodzi z problemami ze nie chca sprzatac, ze maja
              do tego wstret, nie potrafia sie przelamac nawet kiedy wiedza ze trzeba posprzatac.
              Zawsze wtedy u takiej mozna znalesc konflikt pomiedzy musze to zrobic a chce to zrobic
              konflikt bioracy sie z wymuszenia.
              Serdeczne pozdrowienia.

              • to.niemozliwe Re: jak stawiac granice ? 24.04.11, 08:29
                Co do zalozen, to oczywiscie to, co piszesz brzmi slusznie. Tyle, ze praktyka jest bardziej zlozona.
                Jesli sie daje prawo wyboru osobie niezdolnej do antycypowania skutkow swoich dzialan, to nie podejmie ona wlasciwej decyzji. A w pewnym zakresie dzieci są do tego niezdolne.
                Co do jedzenia z brudnych naczyn, to zwykle w takich sytuacjach poziom akceptowanego syfu przez dziecko jest wyzszy niz rodzicow i nie bedzie to dziecku przeszkadzac, ze jest brudno, balagan, czy lekcje nieodrobione.
                Zwroc tez uwag na roznice indywidualne - niektorzy sie szybko ucza zasad wspolzycia spolecznego, inni w ogole nigdy ich nie pojmą.

                Wreszcie, z zalozenia - wolnosc wyboru dla jednostki nie jest oczywista. Ona sie konczy tam, gdzie jest granica wolnosci innych, a sposobem na funkcjonowanie są reguly, rytuały czy ogolnie - konwencja spoleczna. Nikt sie nie rodzi z wiedzą na temat zasad zycia spolecznego, tego sie trzeba uczyc, ale moim zdaniem - jedynie tlumaczenie to za malo.
                Wszyscy zyjemy w swiecie kija i marchewki, mamy ograniczoną wolnosc wyboru, a takze popelniamy bledy, kierujemy sie irracjonalnoscią. To sprawia, ze tlumaczenie bywa nieskuteczne. :)
                • mskaiq Re: jak stawiac granice ? 25.04.11, 02:22
                  Wiele rzeczy mozna nauczyc male dziecko, wykorzystac chec nasladowania.
                  Mama myje zabki, tata rowniez, ja tez chce. Mozna przy tej okazji pokazywac
                  dziecku dlaczego sie myje zabki i co sie dzieje kiedy sie tego nie robi.
                  Mozna pokazac pare obrazkow i dziecko zrozumie i zakceptuje, zwykle jest to
                  gleboka akceptacja ego syntoniczna czyli zostajaca na cale zycie.
                  To samo z naczyniami, kiedy jest male latwo to przeprowadzic. Podobnie ze
                  sprzataniem.
                  Jesli sie tego nie zrobilo to trzeba robic to pozniej, zostawic dziecku na stole
                  pamflet co sie dzieje kiedy nie dba sie o zeby i wykorzystac kazdy bol zeba
                  aby to delkatnie skomentowac ale tak aby nie wywolalo u dziecka poczucia
                  winy bo poczucie winy zepsuje caly efekt.
                  Balagan trzeba zostawic dziecku, jego pokoj, jego rzeczy. Nie bedzie moglo
                  znalesc waznych rzeczy to trudno, jego problem. W koncu po wielu zlych
                  doswiadczeniach zacznie sprzatac, samo sie nauczy ze tak sie nie da.
                  Ma swoj talerz, nie myje no trudno. Na rezultaty nie trzeba czekac dlugo,
                  pojawi sie bol brzucha, powiedz dlaczego. Zacznie myc.
                  Lekcje nie odrobione. Dziecko czesto jest przekonane ze uczy sie dla rodzicow,
                  bo to oni nieustanie gonia do lekcji.
                  Trzeba to zmienic, dziecko uczy sie dla siebie. A motywacja to juz inna kwestia,
                  trzeba sie tym zajac. Pokazywac jak istotna jest obowiazkowosc, nie spoznianie
                  sie, itp ale nie przez wymuszanie tych zachowan.
                  Trzeba uczyc bez wymuszania. Kiedy robi to dla siebie nie ma konfliktu co ja a co
                  moi rodzice.
                  Serdeczne pozdrowienia.
    • mona.blue Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 13:27
      Ja mam z córkami umowę - w sklepie "jednorazowo" kupuję 1 rzecz extra - słodycz, coca-colę itp.
      W miesiącu mogę kupić jedną droższą rzecz - film, płytę czy książkę. Poza tym mogą mieć kieszonkowe pod warunkiem wywiązywania się z obowiązków domowych.
      Pokazałam im też budżet, który zrobiłam - żeby zobaczyły co ile kosztuje i jak trzeba sie starać, żeby starczyło do pierwszego.
      • horpyna4 Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 13:43
        I o to właśnie chodzi. Dziecko musi wiedzieć, że prezenty nie spadają z nieba, tylko kosztują.
        Z dzieckiem trzeba rozmawiać o zarabianiu pieniędzy i wydawaniu.
    • dingdong Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 20:05
      o jakies 8 lat za pozno...bo od pierwszego dnia musi byc konsekwencja...o 7 do wyra i ma tam zostac az do rana...po poludniu tez dwie godzinki w sypialnej celi...wszystko inne juz jest o wiele latwiejsze, bo dzieciak juz wie, ze nic nie wymusi...
    • mona.blue Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 20:52
      Jest takie podstawowe prawo w psychologii - człowiek powtarza zachowania, które zostały nagrodzone, wzmocnione. Jak raz i drugi córce uda się coś wymusić to nauczy się, że to skuteczna metoda. Oduczyć trzeba konsekwencją i stanowczością.
    • koala_tralalala Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 21:03
      > musze postawic granice ale jak to technicznie zrobic w konkretnej sytuacji???

      1. PRZED "konkretna sytuacja" zapraszasz dziecko na rozmowe, najlepiej zeby byla przy tym cala rodzina, z ktora wczesniej ustalisz wszystkie detale, oczywiscie, wszyscy macie jedna linie i cie popieracie sie bezwarunkowo
      - na tym spotkaniu ustalacie NOWE zasady jakie panuja od dzis; musi byc jasno powiedziane co wolno, czego nie, jakie dziecko ma prawa, jakie obowiazki, ile zachcianek w tygodniu(miesiac dla osimiolatka to za dlugo), jakie kary (stopniowane), jakie nagrody,
      -zasady zostaja spisane w punktach na duzej kartce i wieszasz je w widocznym miejscu gdzie stale bywacie (kuchnia, pokoj dziecka)
      Obecnosc calej rodziny jest wazna, bo podkresla powage sytuacji. Bardzo warto wczesniej ustalic jaki jest powod wprowadzenia nowych zasad (mama idzie do pracy, cos sie zmienilo, itp).
      2. W momencie kiedy dochodzi do "konkretnej sytuacji":
      Spokojnym, a nawet cichszym glosem niz zazwyczaj kazesz sie dziecku uspokoic mowisz to raz, jeden raz
      -z tym ze dziecko musi cie uslyszec, bo jesli krzyczy, placze to moze nie slyszec, wiec zanim zaczniesz mowic, schodzisz do poziomu dziecka (kucasz, pochylasz sie) i mowisz "Aniu popatrz na mnie i posuchaj...."
      -Dopiero gdy dziecko na ciebie patrzy mowisz - spokojnym glosem - o co chodzi. Komunikat musi byc krotki (nie przegadaj go).
      - Na koniec zawsze pytasz "Czy zrozmialas?". Gdy potwierdzi, powinno juz byc spokojne. Jesli o cos jeszcze pyta odpowiadasz spokojnym tonem, bez zdenerwowania.
      3. Jesli dziecko mimo ze potwierdzilo zachowuje sie zle, trzeba bedzie wporowadzic kary ustalone w nowych zasadach ktore wisza w domu. Jesli zachowuje sie dobrze, pamietaj o nagradzaniu.
      4. Musisz byc bardzo konsekwentna oraz okazywac milosc, nawet kiedy karasz, zwlaszcza po karze.
      • cynta Re: jak stawiac granice ? 22.04.11, 22:07
        Dzieki!
        Problem jest w tym ze ja i tatus dziecka jestesmy rozwiedzeni, w dobrych ukladach ale nie mozemy sobie nawzajem mowic co i jak kto ma robic. A Ex akurat jest osoba ktora sama sie pyta czy czegos dziecku nie kupic, "a moze cos chcesz?" a jak dziecko sie wyrazi to leci od razu do sklepu. Zawsze tak bylo, zanim byl ex tez. Tak ze o jednej lini wychowawczej nie moze byc mowy. Moge tylko nauczyc ze ze mna (i moim, mezem-to-be) to trzeba TAK. A co z tatusiem, to jest poza moim wplywem. Sa jeszcze dorosle siostry ktore tez ja troche wychowuja, z nimi tez mozna cos ustalic...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka