janusz_b 27.02.02, 13:45 no co ? Aby nie bylo nieporozumien: jestem zdecydowanie przeciw co o tym sadzicie pozdrawiam janusz Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dana Re: co sadzicie o biciu dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.02, 14:39 Nigdy nie uderzylam swoich dzieci (cudzych tez nie).Jezeli ktos podnosi reke na dziecko, to wedlug mnie z powodu braku argumentow, bezsilnosci . Dla mnie bicie dzieci to znecanie sie nad slabszym, a to jest najgorsza forma okazywania przewagi i ponizania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzena_24 Re: co sadzicie o biciu dzieci 27.02.02, 15:00 pamietam jak sie czułam kiedy mnie uderzono. Nigdy tego nie zrobie swojej córce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Re: co sadzicie o biciu dzieci IP: 172.17.15.* 27.02.02, 15:08 Ja tez pamiętam, co czułem i wiem, co czuła moja matka widząc brak skuteczności w tej metodzie, dlatego nigdy więcej tego nie powtórzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: co sadzicie o biciu dzieci IP: *.home.cgocable.net 27.02.02, 15:29 To tez jest sondaz socjologiczny.Pytanie z natury biznesowych.Tak sformuowane pytania sugeruja akademicka dyskusje z nudnymi eleboratami.Odpowiadaja pewnie studenci psychologii, albo ta sama osoba z kilkoma nickami o dwoch fakultetach ): Odpowiedz Link Zgłoś
janusz_b do Renki 27.02.02, 15:33 halo Renka, wstalas lewa noga z lozka? cos Cie ugryzlo? przeciesz nie musisz tu pisac, jak nie chcesz Czy tez sobie akurat mnie wypatrzylas? Ja na Twoje posty w watku "dlaczego zyjecie w niemczech" na forum Polonia z racji ich jakosci po prostu nie odpowiadalem.. Nie bierz wszystkiego tego co ja mowie tak powaznie, po prostu mnie olej.. pozdrawiam Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: janusz IP: *.home.cgocable.net 27.02.02, 16:17 Pozwol, ze to ja zadecyduje co mam pisac i o czym? I do tego JAK.Poza tym, ja nie komentuje CZEGOS, czego w ogole NIE MA. Mam na mysli twoja "wypowiedz". To bylo tylko leniwe PYTANIE z serii: co sadzicie... Przepraszam cie za urazone uczucia w watku niemieckim.Niespodzianki nie zawsze sa mile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: co sadzicie o biciu dzieci IP: *.home.cgocable.net 27.02.02, 15:45 Odeszlam od tematu, przepraszam. Bicie dzieci to czesc polskiej kultury, widoczna w sklepie, wsrod sasiadow(placz dziecka za drzwiami i nikt nie reaguje), na ulicy, w tramwaju i autobusie.Matka szarpiaca sie z wlasnym dzieckiem na przystanku tramwajowym w Warszawie nie zwraca niczyjej uwagi. Chyba zeby zaczela je dusic. Wtedy moze ktos by zauwazyl.Nigdy nie zapomne przypadku zgwalcenia dziewczynki 16 letniej na przystanku autobusowym, na ktorym stali ludzie.To tez jest interesujace, ze nikt nie reagowal. Ja osobiscie jestem zawsze przeciw cielesnym karom,ale zauwazylam, ze moje dzieci przez to nie sa w ogole agresywne w porownaniu z wieloma Polakami w ich wieku.W dzisiejszym czasach taka tworcza agresja w dzialaniu, tzw spryt, umiejetnosc radzenia sobie WSZELKIMI , mozliwymi sposobami, wlacznie z oszustwem (np sciaganie w szkolach)to wlasciwie prawie koniecznosc(?). Ten caly wyscig szczurow, czy to oznaczaloby, ze cale pokolenia byly bite(w sensie psychicznym rowniez) w dziecinstwie i dlatego sa tak agresywne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SE Re: co sadzicie o biciu dzieci IP: *.cm-upc.chello.se 27.02.02, 16:50 Gość portalu: Renka napisał(a): Nigdy nie zapomne > przypadku zgwalcenia dziewczynki 16 letniej na przystanku autobusowym, na > ktorym stali ludzie.To tez jest interesujace, ze nikt nie reagowal. "Interesujace" to jest fakt, ze piszesz o tym a sama nie zareagowalas.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: SE o gwalcie IP: *.home.cgocable.net 28.02.02, 04:01 Przeciez ja to przeczytalam w gazetach!!! To jak mialam zareagowac? Odpowiedz Link Zgłoś
szary_ptak Re: co sadzicie o biciu dzieci 27.02.02, 15:38 janusz_b napisał(a): > no co ? > Aby nie bylo nieporozumien: jestem zdecydowanie przeciw > co o tym sadzicie O biciu, czy o tym, że jestes przeciw?...;-) Myślę, że trzeba odróżniać "bicie" od "klapsa". To pierwsze nie podlega żadnej dyskusji, uważam. Dyskutować można nad tym drugim... I ja akurat jestem za. Pozdrawiam B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Re: co sadzicie o biciu dzieci IP: 172.17.15.* 27.02.02, 15:51 A masz klapsa ode mnie:))) Pastwa Odpowiedz Link Zgłoś
szary_ptak Re: co sadzicie o biciu dzieci 27.02.02, 16:19 Gość portalu: Pastwa napisał(a): > A masz klapsa ode mnie:))) No wiesz...;-) Mój syn nigdy by tego nie zrobił, chociaż kilka klapsów ode mnie oberwał...:-))) Ale - nie mówie przecież, że mam "monopol na prawdę" ... Może można było inaczej... :-)))))) B. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne NIE!!!! 27.02.02, 16:16 Bicie jest paskudne. Powoduje narastanie niecheci, wrogisci, nienawisci do osoby, ktora to robi. Nie chce, aby ktores z moich dzieci,kiedykolwiek, czulo sie az tak upokorzone i stlamszone moralnie jak ja w dziecinstwie. Jako kara nie dziala wcale, raczej wspomaga narastanie buntu. zdarza sie, ze dam klapsa mojej corce i zazwyczaj ona wie dlaczego. Nie jest to jednak fizyczne wyzycie sie na niej, nie jest to wyladowanie mojej frustracji. Ale i tak najczesciej mam z tego powodu strasznego kaca moralnego. pozdrawiam dzis troche ponura, bo zima wrocila :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo hu hu ha, hu hu ha - nasza zima zla :-) IP: 209.226.65.* 27.02.02, 17:51 roseanne - jest pieknie - chlodek, swiezutkie powietrze, wyz, sloneczko - wole to niz wczorajsza chlape :-) (tyle prognozy pogody z toronto). o biciu pisalam juz kiedys na forum o dzieciach. jesli bicie ma byc forma znecania sie czy torturowania kogokolwiek , to w ogole nie ma o czym mowic. ja chce tu cos napisac tylko o klapsach wymierzanych otwarta reka w pupe lub "po lapach" - nigdy w glowe, twarz czy gdziekolwiek indziej. klaps (wedlug regul dodo) jest porazka wychowawcy ale nie przestepstwem (jak chca to widziec niektorzy politically correct czy chocby prawo w szwecji). bycie rodzicem jest wyzwaniem - kazdego dnia, prawda? i czasem jestesmy w tym lepsi, czasem gorsi. nie jestem dumna z tego, ze moim dzieciom przytrafilo sie troche klapsow ale tez nie zamierzam sobie z tego powodu posypywac glowy popiolem. bardziej sie chyba nawet wstydze za pewne wybuchy zlosci czy raczej zlosliwosci wobec mojej corki gdy byla dorastajaca nastolatka i potrafila nas wszystkich wyprowadzac z rownowagi swoim hmmm... nazwijmy to "marudzeniem". moje slowa byly na pewno bardziej "raniace" niz jakiekolwiek klapsy. ale... takie jest zycie - bywamy chorzy, zmeczeni, zniecheceni, niedouczeni, rozgoryczeni - rozni... i nasze dzieci tez takie bywaja. w tym calym balaganie duchowym potrafimy sie przeciez wciaz kochac i uczyc milosci. ja nie oczekuje, ze moje dzieci beda perfect ale tez nie chce by one ode mnie tego oczekiwaly - aby mnie mogly w pelni zaakceptowac, kochac i szanowac, musza znac moja prawdziwa twarz - nie tylko wiecznie usmiechnieta i lagodna maske ale i kobiete, ktora czasem ma dosc, ktora od czasu do czasu "wyjdzie z siebie" itd. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz_b do dodo 27.02.02, 17:59 halo Dodo, nie wiem czy wiesz, ze we Francji niedaje sie dzieciom klapsow (jest to uwazane za barbarzynstwo i moze byc karalne sadownie) ale za to dzieci sie policzkuje!!. Jak to pierwszy raz widzialem, to chcialem facetowi po prostu dolac (w paryskim metrze) w ostatniej chwili sie powstrzymalem. Dzisiaj wiem, ze to jest tam normalne, co kraj to obyczaj.. Najciekawsze, ze nikt z moich francuskich znajomych nie mogl zrozumiec mojego emocjonalnegopodejscia do sprawy, te dzieci rowniez (co jeszcze moge jakos zrozumiec) pozdrawiam janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej ode mnie IP: *.unl.edu 27.02.02, 18:12 Nie ma zadnej reguly. Kocham mojego 8 letniego lobuziaka, mowie mu to codziennie, on kocha mnie, sciskamy sie, przytulamy codziennie. Sa jednak dni ze dam mu klapsa jednego czy drugiego i wiecie co ? On sie czuje lepiej, ja sie czuje lepiej, nie gniewamy sie na siebie, znowu siadamy kolo siebie albo on na moich kolanach, ja mu mowie "moj kochamy synku". I wszystko gra. Dla kontrastu, moj ojciec nigdy mnie nie uderzyl, ale zabijal mnie codziennie swymi slowami, albo ich brakiem. Efekt ? Ataki paniki i alkoholizm przez wiele lat nie liczac innych dolegliwosci. Wiem, ze gdzies zyje ale nie mam zadnego kontaktu z nim. A moze, gdyby tak raz powiedzial: "kocham cie synku" a wtedy gdy nabroilem przylalby mi kochajaca reka....... Takze dziekuje za wasze rady. Pozdr, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: klapsy we fr 28.02.02, 09:43 nieprawda - bija jak w beben, targaja po ulicy, publicznie, tylko obcy nie ma prawa a rodzina robi co chce ! ludzie swoje prawo swoje (tzn prawnie rzeczywiscie lanie systematyczne jest zabronione i dziecko ma mozliwosc zaskarzenia - ale gdzie jest takie dziecko ktore to zrobi ?!) Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: co sadzicie o biciu dzieci 28.02.02, 08:38 janusz_b napisał(a): > no co ? > Aby nie bylo nieporozumien: jestem zdecydowanie przeciw > co o tym sadzicie > pozdrawiam > janusz Masz swoje dzieci? Czy tylko teoretyzujesz? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz_b do hal9000 28.02.02, 10:30 zajrzyj do swojej skrzynki pozdrawiam janusz Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: co sadzicie o biciu doroslych ? 28.02.02, 11:35 kolezanka glupio odpowiedziala - buch ! maz ubral nie te skarpetki - lup ! szef zapyskowal bez szacunku -szplaf ! ??????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Malwina dominujaca 28.02.02, 17:34 O rany, TAAAK! Jeszcze, jeszcze!!!! mk. (baardzo ulegly, troszke posiniaczony) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Malwina dominujaca IP: 209.226.65.* 28.02.02, 18:58 maly.ksiaze napisał(a): > O rany, TAAAK! Jeszcze, jeszcze!!!! > > mk. (baardzo ulegly, troszke posiniaczony) oh, ksiaze - musisz jeszcze zainwestowac w czarna skorzana bielizne, pare kajdanek, jakies buty z ostrogami i hmmmmm.... pejczyk vel bacik :-) rozumiem, ze zabawy ksiazat z malwinami w pieknym ogrodzie rozpusty nie beda sie nadawaly na opowiesci dla wnukow, trudno... i pomyslec, ze niektorzy tak naprawde lubia - o gustach zdecydowanie nie nalezy dyskutowac, bo sie czlowiek moze za duzo (!) o blizniech dowiedziec :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: charlie Re: co sadzicie o biciu dzieci IP: 217.11.133.* 28.02.02, 11:46 Witam !! Jestem zdecydowanie przeciw stosowaniu kary tego typu w stosunku do dzieci. Używanie przemocy wobec drugiego człowieka oznacza tylko słabośc osoby, która tę przemoc stosuje. Jest wiele sposobów by wyegzekwować od dziecka, np.posłuszeństwo. Nie jestem za wychowaniem bezstresowym - to głópota - ale biciu mówię zdecydowanie NIE Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: co sadzicie o biciu dzieci 28.02.02, 15:11 aaaa; bo ty lubisz stres ? ja jestem za wychowaniem bezstresowym za zyciem bezstresowym tez no, ale wszelkie gusta sa w naturze (czy nie chcialbys wziac nieco stresu ode mnie, bo mi za duzo :-( Odpowiedz Link Zgłoś
malek1 Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 21:09 Nie jestem zasaniczo przeciw (choc nie potrafie tego dobrze uzasadnic). Mysle, ze W OSTATECZNOSCI mozna dac klapsa - wazne, by nie bylo w nim odruchu nienawisci i odreagowania wlasnej zlosci. A tak na marginesie, to uwazam, ze w wychowaniu wazna jest konsekwencja, a nie to czy rodzice sa twardzi, czy pozwalaja na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
alinca Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 21:50 malek1 napisał(a): > Nie jestem zasaniczo przeciw (choc nie potrafie tego dobrze uzasadnic). Mysle, > ze W OSTATECZNOSCI mozna dac klapsa - wazne, by nie bylo w nim odruchu > nienawisci i odreagowania wlasnej zlosci. To co pozostaje? Po prostu brak innych argumentow dla ktorych dziecko powinno zrobic tak jak chce rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malek DO: Anlica IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 02.03.02, 22:10 > To co pozostaje? Po prostu brak innych argumentow dla ktorych dziecko powinno > zrobic tak jak chce rodzic. Moja droga troche to stereotypowo widzisz. Nie chodzi to, by dzieci poprawialy rodzicom dobry humor robiac to co oni sobie wydudkowali. Chodzi to, by klaps byl mozliwa ostatecznoscia uswiadomienia dziecku, gdzie jest granica. Bedzie dzialal, gdy bedzie sie z niego korzystalo baaaaaaardzo zadko. A poza tym nie zaprzeczysz, ze rodzice maja wiele innych przewag wobce swoich dzieci. Kiedy sie ich wstydza, albo dziecku kumpluja - nie wychowuja go, a robia mu krzywde. I to wielka. Czesc. Odpowiedz Link Zgłoś
alinca Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 21:42 a gdzie jest ta granica miedzy "jeszcze klapsem" a "juz biciem"? Mozecie powiedziec, kochani rodzice? Klaps to nie argument, to dobitnie pokazana przewaga fizyczna i koniecznosc podorzadkowania slabszego dziecka. Jak w stadzie dowolnie wybranych zwierzat. Odpowiedz Link Zgłoś
malek1 Do: anlica 02.03.02, 21:45 Mocna przesada i dosc teoretyczna uwaga. O zasadach napisalem. Choc moze mam za malo dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
alinca Re: Do: malek 02.03.02, 21:52 Kurcze zle wyslalam. To powyzej to do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 21:55 alinca napisał(a): > a gdzie jest ta granica miedzy "jeszcze klapsem" a "juz biciem"? Mozecie > powiedziec, kochani rodzice? Klaps to nie argument, to dobitnie pokazana > przewaga fizyczna i koniecznosc podorzadkowania slabszego dziecka. Jak w > stadzie dowolnie wybranych zwierzat. Uważasz zapewne, że rodzice powinni się podporządkować dziecku, prawda? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
alinca Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 22:00 Nie, uwazam tylko ze to zle gdy podporzadkowuja (co za slowo!!-nie lepiej: wychowuja?) sobie dzieci przy uzyciu sily fizycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 22:13 alinca napisał(a): > Nie, uwazam tylko ze to zle gdy podporzadkowuja (co za slowo!!-nie lepiej: > wychowuja?) sobie dzieci przy uzyciu sily fizycznej. Dzieci czasami badają rodziców, na jak wiele mogą sobie pozwolić. I wtedy brak zdecydowanej reakcji odbierają jako słabość. Mały klaps (zapowiedziany wcześniej) znakomicie przywraca poczucie rzeczywistości u małego człowieka. Oczywiście z wiekiem staje się to nieporzebne bo prawie wszystko można załatwić rozmową. Odpowiedz Link Zgłoś
alinca Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 22:23 Wiem chlopaki (?) ze Wy praktycy, ja teoretyzuje, ale i tak to co mowicie baardzo przypomina rady jak z tresury dla psow. Przesadzam prawdopodobnie, ale przeciez klaps JEST porazka wychowawcza. Moze nie okropnie powazna, ale zawsze. Dowodzi ze rodzicom pozostal jeden argument: argument sily. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malek1 Do Alinca IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 02.03.02, 22:27 Alinca, ty nie pisz o nas. Sprobuj zrozumiec co w naszych psich glowach sie wylega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malek1 Re: Do Alinca raz jeszcze IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 02.03.02, 22:34 Wittgenstein napisal kiedys: nie mysl patrz! (mial chyba na mysli patrzace na psy). Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: co sadzicie o biciu dzieci 02.03.02, 22:48 alinca napisał(a): > Wiem chlopaki (?) Zgadza się. :-) > ze Wy praktycy, ja teoretyzuje, :-) > ale i tak to co mowicie baardzo przypomina rady jak z tresury dla psow. Twoja uwaga przyponiała mi coś. Moja żona opowiadała jak to kiedyś obserwowała jak mama suka wychowywała swoje szczeniaczki. Ta suka była anielsko cierpliwa wobec tych małych urwisów, które np. urządzały sobie z niej zjeżdzalnie. Ale jak których z malców za bardzo się rozbrykał leciutko łapała go za pupę, co prawiało, że malec od razu rozumiał o co mamie chodzi. W przypadku bardzo małych ludzi jest chyba podobnie. :-) > Przesadzam prawdopodobnie, ale przeciez klaps JEST porazka wychowawcza. > Moze nie okropnie powazna, ale zawsze. > Dowodzi ze rodzicom pozostal jeden argument: argument sily. Nie posypywałbym głowy popiołem... Odpowiedz Link Zgłoś