Dodaj do ulubionych

Kto mi pogratuluje?

26.05.11, 12:45
Dzis opublikowano wyniki - pomimo wszelkich trudnosci, upierdliwosci, szarpania i niewygod zaliczylam 3 rok studiow z zupelnie dobrym wynikiem!:) Rozpiera mnie radosc i duma ale... nie mam sie z kim tym podzielic nawet. Przecietne komentarze w zeszlym roku to: A co to takiego...; no tez.. po co te studia..; eee... pewnie niski poziom..; ...taka stara...

Moze tu, dla odmiany, cos milego uslysze?;)))
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 12:56
      Mnie imponuje takie robienie studiow, zawsze bede kibicowal podobnym ambicjom, z mojej strony masz najszczersze gratulacje, bo jest naprawde za co!
    • oliwe Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 12:57
      Ogromne gratulacje!!! Nie ma nic wielkiego w studiowaniu przez młodzież, każdy chce się przecież załapać na pociąg do sukcesu. Ale jak ktoś studiuje pomimo obranej już drogi zawodowej, rozwija się i tym cieszy to mi niesłychanie imponuje.

      Bajdełej wlazłam tu bo myślałam, że o inne gratulacje prosisz....
      • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:16
        Dziekuje, dziekuje!;)))

        Samotnie jak cholera - poczerpie z Was wiec... Dzieki!

        Dzis wpadla mi taka mysl do glowy - w przyszlym roku bede pisac duza prace (socjologia = 10tys slow) i do wrzesnia musze ustalic temat badania i okreslic profil badanych (wywiad qwalitatywny 6-8 osob)... Wiem ze chce zeby dotyczyl kobiet w srednim wieku - i troche do tej pory bladzilam z konkretami ale dzis mysle ze skoncentruje sie na doswiadczeniach podczas wprowadzania zmian w zyciu. Bo mnie, osobiscie, glowa odpada przez ile klod musze przeskakiwac - az chce sie o tym krzyczec;(

        Jakby ktos chcial cos dodac to zapraszam!:)
        • oliwe Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:24
          A ile lat mają kobiety w średnim wieku?
          • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:37
            granica sie przesuwa i teraz to ca. 50 do 65, chyba, choc wiekszosc statystyk zaczyna od 45 i do 60 mierzy te grupe....chyba;)
          • shachar Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:44
            tyle, żeby się nie ubierać zbyt wesoło :)
            • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:49
              i koniecznie byc otyla;(
        • witch_l Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:32
          Oj, Claryso! Gratuluje przeciez socjologia jest ogromnie ciekawa. Tu w Szwecji zdaje sie tylko 3 lata studiuja socjologie...Na nauke nigdy nie zapozno, jak mowia. No ale to juz zbyteczny dla 'Cię' banał...>)
          • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:48
            Dzieki;) Tak, glowa odpada. Az dziw ze udaje sie nam przezyc nie wiedzac tego wszystkiego...

            Zwykly dyplom - 3 lata
            z honorami - 4
            Magisterski - 5
            Doktorat + 3.
    • cynta Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:33
      Gratulacje! wiem jak to jest, "been there, done that "... Moze warto wspomniec ze wszystko co zdobywamy robimy dla siebie, aby nam bylo z tym dobrze, bo nas to bawi, bo lepeij nam sie zyje.... i choc gratulacje i dzielenie sie sukcesem sa wazne, to najlepsze gratulacje dostaniesz od ... lustra! I moze niech to bedzie przypomnieniem dla tych wszystkich co sie na podboje wybieraja a jeszcze nie wyruszyli: do dziela!!
    • lorusza Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 13:59
      gratuluje i odwagi w podazaniu za wlasnymi marzeniami i ambicjami jak i zaliczenia 3latki :D
    • paco_lopez Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 14:18
      gratuluje. do pracy o kobietach w średnim wieku dodam ci lajtmotiv : co taka dana kobieta robić moze lub musi czy tez powinna, by jej na młodszy model nie wymieniono.
      • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 14:46
        to bylo pytanie?

        Przede wszystkim dobrze sprawdzic delikwenta przed wchodzeniem w glebsze ralacje - w co wierzy, jaka jest jego moralnosc, jakie on ma cechy i upodobania - i negocjowac. Nie brac jedynie dlatego ze porti nosi! I walczyc i protestowac by spoleczenstwo nie uznawalo wymiany na mlodszy model za norme! Dbac tez o niezaleznosc finansowa; dopilnowac by kobiety nie wychodzily ze zwiazkow ze szwankiem - ich wklad byl odpowiednio wynagradzany tak by rozstanie nie bylo wyrokim skazujacym na biede; Prawnie nalezy ograniczc bezkarnosc mezczyzn, i walczyc o to a nie jedynie pilnowac swojego; angazowac sie w sprawy kraju, spoleczenstwa i spolecznosci; odpowiednio wychowywc wlasnych synow; poszerzac swoje horyzonty; dbac o swoje zdrowie! Czy to ja uczyni atrakcyjna dla wielu mezczyzn nie wiem - sa tacy ktorzy wola glupie, leniwe czy robotne ale i sa tacy ktorzy dumni sa z osiagniec zony. A faceci jak to faceci... Na niektorych polegac nie mozna, jak wiesz.
        • paco_lopez Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 15:20
          a jak tych synów wychowywac odpowiednio?
          • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 15:36
            obserwuje rozne matki i widze ten mechanizm - synowie nie sprzataja po sobie, pod nos maja wszystko podane, jedna nawet sznuruje buty swojemu 14 latkowi - a potem sie dziwia. Bo taki dorasta potem i jest swiecie przekonany ze jemu sie nalezy wiecej i ze kobieta istnieje po to by mu uslugiwac, byc na jego zawolanie, sprzatac po nim i dogadzac, spelniac zachcianki. Doceniaja nawet to niektorzy dopoki tak robi ale niech jej sil zabraknie, lub zachce sie czegos innego to dramat sie robi. Od malego dzieci nalezy uczyc nawyku rownego dzielenia sie i wzajemnego szacunku. Troche to utopijne moze sie zdawac niektorym ale do wykonania!;)
          • paco_lopez Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 10:50
            no tak, ale zeby żeby byc tym duzo młodszym modelem, trzeba miec świadomość, że był przedtem już jakiś starszy.
        • larusse Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 19:15
          O rany, a po cóż tyle zachodu?!
          Nie lepiej na starcie wziąć 10-15 lat starszy model i takim sposobem na zawsze zostać "młodszym modelem"?



          clarissa3 napisała:

          > to bylo pytanie?
          >
          > Przede wszystkim dobrze sprawdzic delikwenta przed wchodzeniem w glebsze ralacj
          > e - w co wierzy, jaka jest jego moralnosc, jakie on ma cechy i upodobania - i n
          > egocjowac. Nie brac jedynie dlatego ze porti nosi! I walczyc i protestowac by s
          > poleczenstwo nie uznawalo wymiany na mlodszy model za norme! Dbac tez o niezale
          > znosc finansowa; dopilnowac by kobiety nie wychodzily ze zwiazkow ze szwankiem
          > - ich wklad byl odpowiednio wynagradzany tak by rozstanie nie bylo wyrokim skaz
          > ujacym na biede; Prawnie nalezy ograniczc bezkarnosc mezczyzn, i walczyc o to a
          > nie jedynie pilnowac swojego; angazowac sie w sprawy kraju, spoleczenstwa i sp
          > olecznosci; odpowiednio wychowywc wlasnych synow; poszerzac swoje horyzonty; db
          > ac o swoje zdrowie! Czy to ja uczyni atrakcyjna dla wielu mezczyzn nie wiem - s
          > a tacy ktorzy wola glupie, leniwe czy robotne ale i sa tacy ktorzy dumni sa z o
          > siagniec zony. A faceci jak to faceci... Na niektorych polegac nie mozna, jak w
          > iesz.
          • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 13:42
            A ty rzeczywiscie wierzysz w to ze te starsze modele coraz mlodszych nie chca?
            • larusse Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 14:24
              Mysle, ze w swiadomosc (jego i otoczenia) sie juz tak wbija, ze ma „te mlodsza”, ze jakos o "coraz mlodszej" sie nie mysli. Ale, w sumie, skad mam wiedziec... :)


              clarissa3 napisała:

              > A ty rzeczywiscie wierzysz w to ze te starsze modele coraz mlodszych nie chca?
    • mona.blue Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 14:18
      Gratulacje :)
      • liiona Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 16:59
        Gratuluję zdolności i wytrwałości, to wielka sprawa ukończyć trzeci rok studiów!
        Powodzenia w dalszej drodze:-)
    • green_land no ładnie, ładnie:))) 26.05.11, 20:35
      Rośnie nam kolejny wykształcony podatnik:) Obyś duuużo zarabiała, a co za tym idzie, naszemu ukochanemu Państwu Polskiemu dużo podatków płaciła:)
      Gratulacje:)))
    • to.niemozliwe Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 20:37
      Oczywiscie, gratuluje i ciesze sie. Zwykle na forum ludzie pisuja, bo potrzebuja sie wygadac, maja jakis problem. A przeciez sa rowniez fajne momenty, sukcesy i mile chwile. Milo mi, ze chcesz sie nimi z nami dzielic, Clarissa ! :-)
    • biedroneczka370 Re: Kto mi pogratuluje? 26.05.11, 20:49
      Ja Ci gratuluję. Zuch dziewczynka! Tak trzymaj. A teraz - udanych wakacji.
    • solaris_38 Gratujuje :) nt 26.05.11, 21:14
      • ir1.easy Re: Gratujuje :) nt 26.05.11, 21:55
        Gratulacje!!! Wspaniale, że to robisz. I ja też tak zrobię, zawsze sobie obiecywałam, że na emeryturze zrobię drugi fakultet albo i dwa. Mam jeszcze kilka lat, ale to już postanowione. Trzymam kciuki byś wytrwała i zdobyła dyplom :-)))
        • clarissa3 Re: Gratujuje :) nt 27.05.11, 13:21
          krok po kroku - ale zartuje sobie (i kto wie?) ze jesli tak dalej bedzie szlo to i w doktorat wejde ... no bo i co innego do roboty zostalo? Wiekszosc ma mnie za jakiegos smiecia bo nie jestem mloda, (w robotach glownie mlodzi mezczyzni rzadza), nie mam dzieci tom zla, i nic mi sie nie nalezy bo kobieta jestem.... A dzien ma 24 godziny i TV nie az tak ciekawe, ani znajomi nie maja tez wiele ciekawego ani inspirujacego do powiedzenia...
    • clarissa3 Jak mi milo;) 27.05.11, 00:15
      No i prosze - jaki dzieki Wam dzien mily, tylez gratulacji;)) Dziekuje!:)

      Wynik uczcilam wieczorem w Operze - Rigoletto - niestety znowu bylo o facetach podstepnie wykorzystujacych kobitki, ale za to ladnie spiewali wiec tez bylo milo;)) Polecam.

      • renkaforever Re: Jak mi milo;) 27.05.11, 00:40
        Pasjonowac sie , to zawsze sa klody pod nogi i radosc z ich pokonania. Gratulacje :)
        Socjologia to bardzo , bardzo ciekawa dziedzina, taka tajemnicza i ciagle odkrywana na nowo i dalej nic nie wiadomo, dalej bladzimy...:) ale bladzenie po labiryntach ludzkich zachowan ma cos z piekna kosmicznego. Ta podroz nigdy sie nie konczy. Masz zabawe do konca zycia.
        • ir1.easy Re: Jak mi milo;) 27.05.11, 01:09
          clarisa: sorki - to Ty socjologię studiujesz? Ja jestem socjologiem. To fantastyczna dziedzina, co prawda, u nas na studiach panowała opinia, że po nic; że uwielbiamy, lecz wiemy o wszystkim po trochu, dopóki nie zaczniemy się specjalizować. Daje wiedzę ogólną, ogromne spektrum wiedzy z różnych dziedzin, rozwija nadzwyczajnie ogólnie, ale zaburza też. Jak sobie dajesz radę ze statystyką? Skoro dotrwałaś do 4-go roku, to pewnie jakoś, ale jak? Że nie wspomnę o analityce. Co Cię najbardziej z socjologii interesuje?
          • clarissa3 Re: Jak mi milo;) 27.05.11, 13:37
            Witam!:) Zdania podzielone - jak zwykle - ale ja stawiam socjologie nad psychologia. Spojzenie na otoczenie, na warunki, na grunt w ktorym jednostka dziala, i ma problemy, daje pelniejszy obraz i mozliwosc zdiagnozowania jak i zapobiegania niedobrym zjawiskom, ... jesli sie ma dobre intencje. Zeby politycy chcieli o tym wiedziec.... narazie te nauki wykorzystuja to w reklamie i do napelniania kabzy;(

            Ze statystyki ide w analize i badania kwalitatywne - jest to mozolne cholerstwo ale widze sens. Na starosc, jako zajecie, dobre bedzie;))) A ja, jako ze jestem idealistka i utopistka, moze cos wymysle ciekawego jeszcze?;)

            A Ciebie przypadkiem feminizm i mid-life nie interesuja? Bo szukam kompanow do rewolucji....;)))
    • uleczka_k Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 07:46
      Przykre komentarze, które na celu mają umniejszenie Twojego osiągnięcia wypowiadają zapewne osoby, które Ci zazdroszczą i w duchu podziwiają wysiłek.
      Tak naprawdę to jest duże osiągnięcie, co też pewnie sama czujesz, bo Cię radość rozpiera.
      Gratuluję z całego serca i podziwiam - dla mnie to powód do szacunku dla Ciebie.
      Gdybym była Tobą, to pewnie zafundowałabym sobie jakąś przyjemność żeby to uczcić :D
    • adriana_ada Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 10:21
      Na nauke nigdy nie jest za pozno, gratuluje Ci i obys odnalazla szczescie zawodowe po ich ukonczeniu.
      • clarissa3 Podsumowujac.. 27.05.11, 11:55
        Czytam i sobie mysle...

        Tak, wiekszosc studiuje z mysla o przyszlej pracy. Ja tez tak zaczelam, przyznaje i wciaz mam nadzieje ze mi w tym pomoga. Ale poniewaz jestem na innym niz wiekszosc studentow etapie zycia (50+), i mam za soba spore doswiadczenie zawodowe te studia, obserwuje, maja znaczenie troche inne dla mnie.

        Brak zaczelam odczuwac dopiero ok 50. Przedtem nie mialam problemu ze znalezieniem pracy i wszystko szlo gladko. Pozycje osiagalam dobre i satysfakcjonujace choc teraz widze ktorej wiedzy mi brakowalo by je byc moze moc rozwinac w jeszcze lepsze, i przyznaje ze gdybym to czy tamto wiedziala sprawy moglyby potoczyc sie inaczej.

        Ta brakujaca wiedza byla wlasnie ta socjologiczna. Te kilka lat temu nie rozumialam slow 'transformacja', 'kapitalizm', roznice 'gender' a to wlasnie te zjawiska mialy ogromny wplyw na moje zycie. I choc przez wielu w moim otoczeniu trudnosci jakich nagle zaczelam doswiadczac na rynku pracy interpretowane byly moimi wlasnymi niedoskonalosciami, i brakiem kwalifikacji, teraz wiem ze byly one spowodowane zmianami na ktore nie mialam wplywu. Ktos zadecydowal o moim bycie materialnym bez uzgadniania ze mna. A ja nic juz nie rozumiejac i nie wiedzac, muszac cos zrobic ze swoim dniem, poszlam na studia. I co mi sie przez to udalo zrobic - i o to trzymam kciuki !- to ochronic swoja psychike i nie dac sie zwariowac, choc bylo juz blisko. Bo wmawiano mi cos na co moj umysl protestowal.

        Sam proces studiowania ma na mnie magiczny wplyw - zaglebiajac sie w temat, stosujac do zalecen programu, oddajac prace na czas i bedac na tym w 100% skupiona odwracam uwage od bolu a moj umysl magicznie regeneruje sie.

        Studia wiec moga byc forma terapii! Bo przeciez, gdy stosujac klasyczna metode, ilez to z siebie mozna wykrzesac nie majac podloza wiedzy?

        Moral z tej bajki wynika taki ze nie nalezy sie poddawac opiniom innych a zamiast tego szukac nowych drog i rozwiazan, bo zyjemy w wiecznie zmienajacym sie swiecie i to co bylo prawda wczoraj nie koniecznie jest prawda dzis.

        Amen.
        ;)))
    • mona.blue Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 10:59
      A jaki to kierunek studiów?

      btw. ja też muszę się doszkolić, ale chyba wybiorę jakieś kursy.
    • annarchia Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 11:34
      clarissa3 napisała:


      > Moze tu, dla odmiany, cos milego uslysze?;)))

      Hmm... ja mówiąc szczerze czuję zazdrość i zawiść, jak to czytam ;) Bo mnie się nie udało zaliczyć, a zależało mi :( Może niektórzy też Ci po cichu zazdroszczą i dlatego nie ma fanfarów?

      Dla mnie studia są wysiłkiem (bo mam problemy emocjonalne), więc jak słyszę, że ktoś zalicza rok to w moim rozumieniu jest to sukces. Możesz to więc odebrać jako gratulacje.
      • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 12:07
        ja jestem juz dosc zazenowana ta uwaga jaka tu dostaje bo nie uwazam ze to az takie aj waj. Oczywiscie ciesze sie - to mile uczucie otrzymac pozytywna ocene ale to i przyjemne uczucie ulgi po maratonie jaki byl przez poprzednie miesiace gdy praca przybierala coraz to szybsze tempo. Jest cos nawet przyjemnego w tym - kazdy pedzi, para z uszu leci, nikt nie dojada nie domywa sie bo jest wciaz coraz wiecej do zrobienia i trzeba zdazyc na czas. Teraz sie smieje z tego, i ciesze ze nie padlam!

        Ja mialam bardzo silne reakcje emocjonalne na to o czym czytalam, i wciaz czesto tak mam - newet sie smial troche ze mnie moj opiekun i malo jednego egzaminu nie zawalilam na pierwszym roku - teraz juz lepsza mam kontrole. To przez praktyke to mozna pokonac wiec moze podejdz jeszcze znowu?
        • annarchia Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 13:10
          clarissa3 napisała:

          > nie zawalilam na pierwszym roku - teraz juz lepsza mam kontrole. To przez prakt
          > yke to mozna pokonac wiec moze podejdz jeszcze znowu?

          Nie chodzi o praktykę. Dla mnie sama nauka nigdy nie stanowiła trudności, ani zdawanie egzaminów. Chodzi o trudności emocjonalne, silną depresję - nie związaną ze studiowaniem. Chodzi o to, że z takim obciążeniem emocjonalnym kontynuowanie nauki to dla mnie na razie za trudne zadanie.
    • hannaeva Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 13:49
      gratuluje i powodzenia życzę na dalszą drogę :)
      • ir1.easy Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 20:34
        hmm... socjologia znakomicie rozszerza horyzonty i daje asumpt, i przygotowanie do dalszej wiedzy. Rasowy socjolog, i ten który dobrze tę wiedzę odebrał, nie może być szowinistą, rasistą itp. Jak jednak feministką nie jestem. Tu więc Ci nie pomogę. Aczkolwiek prawa kobiet, dzieci, zwierząt i innych wykluczonych lub pokrzywdzonych - to jest coś o co mogę walczyć, nie formule feministycznej czy ekologicznej jednak. Przykro mi.
        • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 21:03
          Dziwie sie ze socjolog tak mowi - bo wiesz chyba co pojecie 'feminizm' znaczy, prawda? Ty mozesz sie nie identyfikowac z jakas konkretna grupa czy stowarzyszeniem ale dziwilo by mnie gdyby losy kobiet byly ci kompletnie obojetne, by ci bylo wszystko jedno gdzie i dokad - ciebie i nastepne pokolenia kobiet - decydenci 'wywioza'.

          A na marginesie, to ucza mnie komunista, feministki, environmentalistki, i wybieram sie posluchac i innych - wszyscy oni maja swoje bardzo glebokie przekonania ktore w ich naukach chcac nie chcac przebijaja sie. Bo sa przede wszystkim myslacymi ludzmi!

          Pozdrawiam!;)
          • ir1.easy Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 21:23
            Jak napisałam: przykro mi. Uważam, że te kwestie, zwłaszcza z zapisywaniem się tu i ówdzie, są dla mnie podejrzane. Ja wolę obserwować, analizować. Angażowanie się wchodzi w grę ad hoc. Gdy akurat coś się dzieje. Jestem socjologiem, a nie politykiem lub aktywistą. I nie będę występować po którejś ze stron. Ja to obserwuję i analizuję. Własne poglądy trzymam obok i rezerwuję je dla prywatnych, niezawodowych zachowań, a i to podlega analizie (dlaczego tak, dlaczego w tych okolicznościach). Na przestrzeni wieków (i równolegle/ lub nie; kultur) różne rzeczy różnie się układały, i jeżeli chce się coś wiedzieć o społeczeństwie należy to brać pod uwagę, a nie skupiać się na tym co teraz, czego jesteśmy świadkami. Dystans wydaje mi się niezbędny.
            • ir1.easy Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 21:28
              ale oczywiście, gdy ktoś jest krzywdzony reaguję, prywatnie. Jako ja. I reagowałam wielokrotnie.
    • koala_tralalala Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 22:23
      Gratulacje! Fantastycznie, ze podjelas sie studiow i ze dobrze Ci idzie. Przeczytalam caly watek, wiec po drodze odkrylam ze jestes starsza niz przecietny student, wiec wyzwanie bylo podwojne, a nawet potrojne (nie tylko nauka, ale tez przezwyciezenie wlasnych oporow psychologicznych i odnalezienie sie w srodowisku). GRATULUJE! Jestes wspanialym przykladem dla osob, ktore uwazaja ze w "pewnym wieku" to juz nie i nic. Brawo! Super!
      • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 22:46
        Studia zamiast botoxow!!!

        To zdecydowania najlepsza kuracja odmladzajaca - i odchudzajaca tez;)) Polecam goraco wszystkim ociezalym i steranym zyciem rownolatkom! To takie ciekawsze plotki - ten powiedzial to a tamten tamto - jedyna roznica to ze trzeba zrozumiec dlaczego:))

        Ja chyba mam mniejsze opory niz ta mlodziez co ze mna studiuje - ale sie zwykle rozgrzewaja;)
        • koala_tralalala Re: Kto mi pogratuluje? 27.05.11, 23:13
          Powiedz prosze jak przekonac kobitke 40-letnia, ze mozna i ze warto, ze sobie poradzi nawet w mlodym gronie, bo z tego co widze jest dla niej najwieksza bariera. Jak Ty to widzisz?
          • clarissa3 Re: Kto mi pogratuluje? 28.05.11, 00:11
            A co jej grono przeszkadza?

            Jest wyklad, przychodzisz na czas, siadasz i wszyscy sluchaja a potem ida do domu. Sa zajecia i albo sie odzywasz albo nie - nikt nie zmusza. Sa prace do wykonania - lektury do przeczytania, temat konkretnie sformuowany ze wskazowkami, czas podany - wystarczy usiasc i zrobic. Zauwazam ze z kazdym semestem przykrecaja srube i tempo przyspieszaja wiec trzeba sie dobrze organizowac - jak w pracy - i brac krok po kroku. Niech sobie obieca ze sprobuje i najwyzej rzuci. I rzetelnie da z siebie to co moze - dla siebie. Jak czegos nie bedzie wiedziec to sie zawsze bedzie mogla zapytac - po to sa nauczyciele zeby wspomoc. A jak dostanie wyniki to ja zacheci do dalszych, jestem pewna. Pierwszy semest najgorszy bo wszystko nowe i sie trzeba oswoic - otoczeniem i rytmem pracy. Zauwazylam ze zawsze w tym samym czasie kazdego semestru mam kryzys i wtedy pomstuje ale w koncu pcham sie do przodu i dobijam do konca. A mlodzi nic do tego nie maja - sa rozni, i lepsi i gorsi i wcale nie tacy bystrzy - baluja i robia wszystko na ostatnia chwile. Beda chcieli rozmawiac to dobrze a jak nie to tez dobrze - roboty dosc i tak.

            To troche tak jakby pojsc na silownie pogimnastykowac sie i sie przejmowac ze jakis facet duzo ciezarow wyciska... Niech robi swoje - a bedzie dobrze!;)

            • koala_tralalala Re: Kto mi pogratuluje? 28.05.11, 09:57
              Dzieki Clarissa :) Opowiem jej o Tobie i Twoich doswiadczeniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka