dharambirkaur
29.05.11, 22:00
Zdecydowałam się na psychoterapię, ale okazuje się, że już na tym początkowym etapie pojawiają się problemy. To jest któryś raz gdy myślę o psychoterapii. Zwykle do niczego nie dochodzi. Raz doszlo, ale skonczylo się na wstępnych konsultacjach... Rezygnuję, zdaje się, z dwóch powodów - polepsza mi się samopoczucie i stwierdzam, że psychoterapii nie potrzebuję i wystarczy zwykle pozytywne myślenie i studiowanie poradników typu Sekret i tony innych a wszystkie problemy wynikają ze słabej woli, albo się zniechęcam (jeszcze na etapie szukania)
Otóż - powiedzmy, ze szukam terapeuty, czytam fora, jeden poleca tamtą, drugi tamtego, trzeci, jeszce kogoś innego - problem z wyborem konkretnej osoby.
Czytam o tych osobach i ich specjalizacjach - depresja, to, tamto. Kolejne wątpliwości, czy jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego? Lub też, czy jak ktoś ma wąską specjalizajcę, to nie będzie potrafil pomóc mi w innych problemach? (nie będę tu pisać, z czym mam problemy, ale nie jest to jedna rzecz, być może są powiązane, ale nie wiem czy terapeuci traktuję je indywidualnie, czy patrzą raczej calościowo)
Potem znowu - w miarę jak czytam o tym więcej, ważne się stają szkoły psychoterapeutyczne... znowu problem - która będzie dla mnie odpowiednia, do mojego charakteru jak i problemów? Im więcej opinii, tym gorzej, bo psychoanaliza nie działa, bo tamta to strata czasu itp. Skąd mam wiedzieć, co będzie dla mnie dobre?...
W jakimś artykule o tym, jak znaleźć psychoterapeutę czytam, ze warto sprawdzić certyfikaty - znowu problem, bo jak dotychczas szukalam psychoterapeutów wg rankingów czy też szkoly, tak teraz musze zweryfikować poszukiwania pod nowym kątem.
Inne problemy: psychoterapeuta-psycholog, czy psychoterapeuta-psychiatra?
I np. tak: znajduję listę certyfikowanych, akurat jest ktoś blisko mnie, ale znowu problem - psychoanaliza i nie wymieniają w spisie wszystkich problemów, z którymi chcialabym się zgłosić. Szukam opinii na jego temat: brak.
Dziś już byłam prawie przekonana co do jednej osoby (wybrana wg jednego kryterium - ilość dobrych opinii w jednym z rankingów), ale poczytałam o innych polecanych i znowu..
Na koniec: to nie jest tak, że powyższe to są wymówki, czy szukanie problemów na silę. Ja naprawdę chcę sobie pomóc, ale zwyczajnie boję się o siebie, jeżeli w wyniku błędnej (mojej) decyzji trafię na kogoś niekompetentnego, stracę znowu niepotrzebnie pieniądze i czas. Bo jak mam komuś zaufać, to z założenia - skoro go wybrałam, nie może mi nic zgrzytać.
Jak to obejść? Wyłączyć analityczne myślenie i iść w ciemno do najbliższego ośrodka? Czy jest może coś takiego, że zanim do kogoś pójdę (jeżeli to np. jakiś ośrodek) to na podstawie tego z czym przychodzę, dobrany zostanie psychoterapeuta? Może jest możliwość, bezpłatnej, wstępnej rozmowy, żeby się rozeznać, czy chcę z tym kimś pracować?
Proszę o sugestie, dzięki :)