Gość: nina
IP: *.acn.waw.pl
11.05.04, 16:42
Czy to sprawiedliwe?
W kwietniu rok temu jak bylam w 5 miesiacu ciazy mielismy z mezem wypadek
samochodowy.Mielismy wielkie szczescie,zadko kto wychodzi z wypadku po
zdezeniu z tirem.Co mnie tez bardzo ucieszylo bylo ze dziecku nic sie nie
stalo.Tylko tyle ze po wypadku urodzilam w 8 miesiacu,zdrowa corcie.Bardzo
sie cieszyla,ale to nie trwalo dlugo,tylko 3 miesiace.W dniu kiedy skonczyla
3 miesiace oposcila nas na zawsze.Czy to sprawiedliwe.Przezyla taki straszny
wypadek a zabrala nja straszna choroba SEPSA.Chociaz niedlugo bede znow mama
nie moge sie pogodzic z jej smiercia,i boje sie ze bede zbyt drastycznie
reagowala na kazde kichniencie dziecka.Co mam robic?Czy ja kiedykolwiek
pogodze sie z jej smiercia?Nieraz wyobrazam sobie jak by bylo kiedy ona by
teraz byla z nami.Jak by zaczela mowic chodzic.Kocham to dziecko co nosze w
sobie,ale Sylwie tez.Nieraz sie bije ze chociaz jej juz nie ma bede ja
bardziej kochac.
Czy zycie jest sprawiedliwe?