caorle 14.05.04, 00:01 Dlaczego ludzie (generalizując okrutnie) potrafią fajnie się ubierać a mieszkania mają zapyziałe, bez gustu i rozmachu urządzone? Nie, nie, nie - na pewno nie chodzi tu o kasę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
komandos57 Re: Prosty temat 14.05.04, 00:09 caorle napisała: > Dlaczego ludzie (generalizując okrutnie) potrafią fajnie się ubierać a > mieszkania mają zapyziałe, bez gustu i rozmachu urządzone? > > Nie, nie, nie - na pewno nie chodzi tu o kasę. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Bez gustu i rozmachu powiadasz.Zalezy jak na to spojrzec.Mam kolege ktory ma swoje mieszkanie.I zaraz napisza ze jestem pedal,niech tam.Powiem Ci ze ma sypialnie urzadzona jak cela wiezienna.Oczywiscie,bez ubikacji w sypialni.Dodam ze jest tak lozko typu prycza,dwie szafki,lampka.I dodam tez ze jest to sypialnia bardzo kosztowna.No i ubiera sie on "nalezycie" Tak indywidualne.................... Odpowiedz Link Zgłoś
caorle Re: Prosty temat 14.05.04, 00:17 Rozmach w interpretacji. Niezawężone myślenie. Indywidualizm. Wyczucie smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 malo jest duzo 14.05.04, 00:21 no moze nie tyczy to moich kandydatek na zony. Jakie mieszkania pozagracane widze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: malo jest duzo 14.05.04, 00:24 Mysle,ze kazdy lubi sobie urzadzic mieszkanie wedlug wlasnego gustu, zeby sie w nim dobrze czuc. Ja na przyklad w ogole nie uznaje kogos takiego jak architekt wnetrz, moze to dobre do biura,ale w zyciu nie chaiabym,zeby mi ktos urzadzal mieszkanie pod swoje widzimisie. A zagracone jest zkoniecznosci 25 m2 w tym 2 osoby, ktore pracuja glownie w domu:) Architekt by sie pewnie poddal:) Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: malo jest duzo 14.05.04, 00:58 anula36 napisała: A zagracone jest zkoniecznosci 25 m2 w tym 2 xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx nie przesadzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: malo jest duzo 14.05.04, 10:11 z czym niby? Taka mam powierzchnie mieszkalna 25,01-zapraszamna wizje lokalna:) Odpowiedz Link Zgłoś
ewka5 Re: malo jest duzo 14.05.04, 02:47 anula36 napisała: > Ja na przyklad w ogole nie uznaje kogos takiego jak architekt wnetrz, moze to dobre do biura,ale w zyciu nie chaiabym,zeby mi ktos urzadzal mieszkanie pod swoje widzimisie. * architekt wnetrz nie urzadza mieszkania klienta pod SWOJE widzimisie, tylko pod widzimisie KLIENTA. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Prosta...cka odpowiedź ;-) 14.05.04, 01:12 Hehe, mieszkanie jest do mieszkania = wygodnie i funkcjonalnie dla danego osobnika. A resztę... to można mieć w muzeum ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: Prosta...cka odpowiedź ;-) 14.05.04, 01:17 jmx napisała: > > Hehe, mieszkanie jest do mieszkania = wygodnie i funkcjonalnie dla danego > osobnika. A resztę... to można mieć w muzeum ;-) > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Aha i hello Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Prosty temat IP: 217.98.107.* 14.05.04, 02:26 bo swoje facjaty i nogi pokazują, a swoich meiszkań nie pokazują. I buduje się wyobrażenie o całym życiu, nie tylko o mieszkaniu, na podstawie tego co ma na sobie i jak ogólnie wygląda delikwent. To jest sprawianie wrażenia, że jest się dzieckiem szczęścia, a tymczasem.. borem lasem Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Prosty temat 14.05.04, 08:03 Bo z ubraniami jest po prostu latwiej :") Po pierwsze spora czesc ludzi do mieszkania ma kompletnie inne podejscie niz do ubran. Ubrania maja byc fajne, aczkolwiek malo kto usiluje ubierac sie strasznie na pokaz. Mieszkanie ma byc natomiast albo przede wszystkim funkcjonalne, albo przede wszystkim "pokazowe". I oba podejscia czestokroc koncza sie koszmarkami budowlanymi. Bo funkcjonalnosc dzieje sie kosztem estetyki, albo paradoksalnie kosztem komfortu mieszkania (np. bardzo funkcjonalne oddzielenie wc od lazienki konczy sie lazienka gdzie nie zmiesci sie wanna dluzsza niz metr i klaustrofobicznym wc-tem o powierzchni metra kwadratowego). Albo powstaje tysiac zakamarkow z ktorych zaden tak naprawde nie spelnia funkcji ktora zakladano, wszystkie tworza natomiast chaos. Z kolei zbytnia "wystawnosc" czasem doprowadza do tego ze mamy gigantyczny hol i maciupenkie pokoje z sypialnia w ktorej trzeba sie przeciskac przy scianie by dojsc do (ogromnego, nie powiem) lozka. i tak dalej i tak dalej. Inna rzecz to umiejetnosc "wycisniecia" z mieszkania wszystkiego co sie da. Kiedy kupowalem swoje mieszkanie, to ktore zostalo ostatecznie wybrane bylo jednym z moich ostatnich typow. Tyle ze po niezbednych przerobkach (wybicie kilku scian, przesuniecie innych) uzyskalo kompletnie inna forme niz pierwotna - zrobilo sie duze, przestrzenne. Tyle ze gdyby nie brat architekt pewnie nie wpadlbym na to, ze mozna az tak zmienic wyglad zaledwie kilkoma prostymi posunieciami... Odpowiedz Link Zgłoś
beton-stal Re: Prosty temat 14.05.04, 13:32 kwieto napisał: > Bo z ubraniami jest po prostu latwiej :") Łatwiej, bo wystarczy podpatrzeć innych. Idziesz do roboty albo do szkoły albo gdzie tam jeszcze chadzasz i widzisz, jak się ubiera twoja aktualna grupa środowiskowa. Oczywiście, to niejako siłą rzeczy relatywizuje "fajność" ubrania. Nie trzeba być socjologiem, aby wpaść na to, że w pewnych kręgach świecący dres i białe sportowe buty są postrzegane jako elegancki strój wieczorowy, a w innych budzą niesmak niczym beknięcie przy stole. Z mieszkaniem jest trochę trudniej, bo możesz kilka lat pracować z tą samą grupą ludzi i nigdy w życiu nie oglądać ich mieszkań. Ale na podstawie swoich obserwacji wnoszę, że z reguły ludzie preferują jeden styl - zarówno w doborze ubioru, jaki i urządzenia mieszkania. Jakoś nie byłem specjalnie zaskoczony, kiedy w domu mojej koleżanki hołdującej wzorzystym żakietom zobaczyłem firankę z wplecioną złotą nitką i uroczego różowego delfinka, ozdobę półeczki pod lustrem łazienkowym. > Inna rzecz to umiejetnosc "wycisniecia" z mieszkania wszystkiego co sie > da. Kiedy kupowalem swoje mieszkanie, to ktore zostalo ostatecznie wybrane > bylo jednym z moich ostatnich typow. Tyle ze po niezbednych przerobkach > (wybicie kilku scian, przesuniecie innych) uzyskalo kompletnie inna forme > niz pierwotna - zrobilo sie duze, przestrzenne. > Tyle ze gdyby nie brat architekt pewnie nie wpadlbym na to, ze mozna az tak > zmienic wyglad zaledwie kilkoma prostymi posunieciami... No i właśnie po to jest architekt, czyli ktoś kto potrafi wyobrazić sobie to, czego inni nie zauważą, nawet kiedy im się pokaże gotowy projekt. Zarzekanie się, że nigdy nie skorzysta się z porady architekta przypomina zachowanie pacjenta, który nie pójdzie do lekarza z bolącą wątrobą, bo to jego boli, a nie lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Prosty temat 14.05.04, 13:54 Jeszcze jedna rzecz mi przyszla do glowy. Mianowicie to ze ubior oferuje jednak dosc skonczona liczbe mozliwosci zestawien. A i elementow do polaczenia jest mniej, ubior to zaledwie kilka czesci. A w przypadku domu mozliwosc zestawien jest niemal nieograniczona. I moze sie okazac ze kilka rzeczy ktore osobno wygladaja calkiem ok, sa koszmarne gdy zestawic je razem. Czyli klania sie umiejetnosc selekcji i odrzucania tego co niepotrzebne. I patrzenia na mieszkanie jako calosc a nie zbior zupelnie od siebie oderwanych elementow. Odpowiedz Link Zgłoś
beton-stal Re: Prosty temat 14.05.04, 14:10 kwieto napisał: > Jeszcze jedna rzecz mi przyszla do glowy. > Mianowicie to ze ubior oferuje jednak dosc skonczona liczbe mozliwosci > zestawien. A i elementow do polaczenia jest mniej, ubior to zaledwie kilka > czesci. A w przypadku domu mozliwosc zestawien jest niemal nieograniczona. > I moze sie okazac ze kilka rzeczy ktore osobno wygladaja calkiem ok, sa > koszmarne gdy zestawic je razem. > Czyli klania sie umiejetnosc selekcji i odrzucania tego co niepotrzebne. > I patrzenia na mieszkanie jako calosc a nie zbior zupelnie od siebie > oderwanych elementow. Tak, sądzę, że trafiłeś w sedno. Siostra mojej dziewczyny ma wiele ciekawych elementów wyposażenia mieszkania. Szkoda tylko, że zebrała je wszystkie w jednym miejscu, bo delikatnie seledynowy dywan, jasnowiśniowa ściana i szaro- błękitna kanapa przyprawiają mnie o mdłości. Całe szczęście, że to nie jest siostra rodzona, bo jej gust może być obciążeniem genetycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Prosty temat 14.05.04, 14:14 Hehehe :") Z bolem serca musialem zrezygnowac z kuchennej podlogi z "grzybkami" (takie okragle uwypuklenia, sa na podlogach niektorych autobosow miejskich). Niestety nie bardzo pasowala do reszty :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etta Re: Prosty temat IP: 195.94.207.* 14.05.04, 14:30 Odpowiedź na Twoje pytanie wydaje mi się prosta Wnętrze mieszkania jest w jakimś sensie odbiciem naszego wnętrza To samo z kim jesteśmy zależy od nas samych tzn. przyciagamy do siebie określony typ ludzi pozrd. Czy Twój nick pochodzi od nazwy tego uroczego włoskiego miasteczka? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Jeśli przyjąć, że ubranie/mieszkanie 14.05.04, 14:30 wyraża osobowość, to w którymś miejscu kłamią :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etta Re: Jeśli przyjąć, że ubranie/mieszkanie IP: 195.94.207.* 14.05.04, 14:43 Ubranie to kostium Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Ubieram się, nie przebieram :) 14.05.04, 14:48 Jakkolwiek przyznaję, że w domu pozwalam sobie na większy luz niż na zewnątrz. Ale "wierzchnia warstwa" to ciągle ja, wg własnego pomysłu, przetworzona przeze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dozi Re: Prosty temat IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 14:54 Powiem ci że mnie czasem też zaskoczy jak ktoś się fajnie ubieram a przychodzę do mieszkania tej osoby i nie podoba mi się w ogóle albo jest urządzone bez pomysłu, że tak powiem tak jak wszyscy albo w ogóle ktoś sobie olewa to jak wygląda jego mieszkanie czyli bajzej totalny +jakieś tam meble wyłaniające się spod bajzlu. Czasem się troszkę rozczaruję jak zobaczę czyjąś norę mieszkalną. Odpowiedz Link Zgłoś