Dodaj do ulubionych

psychopatyczny rodzic

04.09.11, 21:56
Od dzieciństwa w domu były zawsze awantury. Moja matka biła mnie i wyzywała mnie od najgorszych z byle powodu albo i bez powodu. Wystarczyło przekręcone pudełko zapałek, kapiąca woda z kranu a miałam rozbity nos czy podbite oko. Wstydziłam się ludzi, sąsiadów, kolegów. Wiedziałam, że jej wyzwiska słyszą wszyscy. Przez to co się działo w domu unikałam ludzi. Stałam się samotnkiem. Przyzwyczaiłam się do swojej samotności. Po studiach dało mi się uwolnić od matki, wyjechać ale wspomnienia z tamtych lat bolą do dzisiaj. Chociaż teraz już wiem, że moja matka jest psychopatką.
Teraz przyszedł moment, kiedy ona zachorowała i wymaga opieki. Nie ma nikogo, kto mógłby się nią zająć (nie potrafiła w swoim życiu zbudować normalnego związku). Musz to zrobić ja.
Nie potrafię. Boję się "potworów" z dzieciństwa. Udało mi się ułożyć sobie w miarę normalne życie. W miarę, bo nigdy nie będę miała rodziny, dzieci, normalnego domu. Boję się że dziecko mogłoby być takie jak ona. Nie mam rodziny, więc nie mam "wymówki", żeby się nią nie zająć. Nie stać mnie na prywatną opiekę dla niej.

Co zrobić w takiej sytuacji? Jak radzić sobie z psychopatycznym rodzicem?
Obserwuj wątek
    • jubale Re: psychopatyczny rodzic 04.09.11, 22:27
      Nie wiem, znowu powiem co glupiego, lecz gdy piszesz,ze dzieci beda takie same jak ona, czy ze nie bedziesz miala rodziny....Ale czy ty chcesz rodziny? Czy chcesz miec zwiazek z kims i normalny dom, jezeli tak. To dlaczego zamykac sobie droge przez jedna bzdziagwe, ktora miala jajeczkowanie w dniu kiedy cie poczela. Po co przez ta kryminalistke chcesz sobie marnowac zycie, bo co w bajkach, to matka jest taka kochajaca i do kochania...?

      Moze, i znowu wieczny banal, poszukaj pomocy profesjonalnej. Jeszcze mysle ze jestes mloda wiec taka pomoc moze wiele zdzialac....

      Co zrobic z matka? A kto tu byl matka? To ta zle wychowana krowa byla twoja matka?
      To nie jest matka i nigdy nia nie byla. Ona cie przeciez bila i zle traktowala. Obecnie gdyby tak rodzic postepowal to dostalby kilka lat za kratkami i pozbawiony bylby praw rodzicielskich do konca swoich dni....

      To nie byla matka, nigdy jej nie mialas, wiec nie kieruj sie sentymentami....

      A co ta psycholka zrobi to jej sprawa...W ogole nie powinnas byla z nia rozmawiac...Dlatego ze psyhola trzeba trzymac twardo pod butem inaczej znowu wywinie ci jakis smierdzacy numer...
    • seth.destructor Re: psychopatyczny rodzic 04.09.11, 23:49
      Nie musisz. Zerwij kontakty i żyj własnym życiem.
      P.S. To bardzo przykre, kiedy ofiara maltretowania nie znajduje pociechy wśród społeczeństwa, w którym żyje. Żadne z twoich sąsiadów nie zrobiło nic, by ci pomóc, a co więcej, przez swe milczenie wspomagali twą matkę w jej sadystycznych akcjach. Powinni się wstydzić.
    • kotkazzielonymioczami Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 08:06
      Od matki powinnaś się odciąć-ciach,zmienić adres,miasto,zero kontaktu z jej rodziną bo pewnie jakąś ma i z jej znajomymi.I odciąć się nie teraz gdy coś chce od Ciebie tylko wczśniej trzeba było to zrobić a teraz musisz to zrobić.I nie patrzeć na żadne sentymenty że to matka,matkę ma się jedną itp.Ta kobieta to potwór,to jest niemożliwe żeby z nią żyć,ona się nie nadaje do życia.Uciekaj stamtąd i wszystkie ślady zatrzyj za sobą,niech nawet jej nie przyjdzie do głowy żeby Ciebie namierzać.
      A dopiero jak zaczniesz nowe życie,w innym mieście z innymi ludżmi to spojrzysz na siebie,na ludzi inaczej.Kiedyś spotkasz kogoś kto pokaże Ci to prawdziwe szczęśliwe chwile,pokaże Ci jak wygląda rzeczywistość a póki co to wiej.I nawet tak szczerze jeśli ona ma te ataki furii,nienawiść,pogardę,poniżenie to ona inaczej podchodzi do tego czy Ty jej pomożesz teraz czy nie.Ty widzisz to jako obowiązek,próbujesz układać relacje.Ale to jest psychopatka i jej te relacje mogą nie być do niczego potrzebne,nie przejmuj się nią.Obojętnie co by się z nią stało uciekaj,pozacieraj ślady i zacznij nowe życie na swoich zasadach.
    • leda16 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 08:35
      A ja nie wierzę, że Twoja matka była takim potworem, że chodziłaś z podkutymi oczami i nikt w szkole się tym nie zainteresował. Gdzie był wtedy ojciec z którym "nie potrafiła zbudować..."? Zauważ, że przede wszystkim on "nie potrafił" z Tobą. Więc może i z nią. Ale jego rozgrzeszasz. A kto panienko finansował choćby Twoje LO (nie mówiąc już o studiach wyższych) z którego nie wyniosłaś podstawowej wiedzy na temat dziedziczenia cech charakteru? Może być tak: jesteś samotna z konieczności (ew. jakiś tam kołek się przy Tobie plącze, który nie ma najmniejszego zamiaru obrączki Ci na palec włożyć), a winę za to zwalasz na "psychopatyczną" matkę.
      • kotkazzielonymioczami Leda do psychologa 05.09.11, 09:12
        Ty powinnaś zaliczyć psychologa i leczyć się z agresji.I nie myśl że Ci tak o piszę bo nie mam co robić,ja tak naprawdę myślę.Powiedz,dlaczego jesteś tak agresywna,dlaczego nigdy nie daje się z Tobą porozmawiać,dlaczego każdy temat sprowadzasz do poniewierania człowiekiem,gardzisz nim i liczy się tylko Twoje zdanie.Czasami człowieka nie znasz a jesteś tak agresywna,bierzesz pod uwagę tylko swój punkt widzenia i zamykasz się na to co po za tym.Dlaczego taka jesteś?Przychodził do Ciebie tatuś w nocy czy mamusia nie dawała wsparcia jak dostałaś dwójkę?Co wywołało tą agresję,no co?
        Ty bezduszna psychopatyczna istoto,rośnie z Ciebie taki potworek jak matka tej autorki wątku dlatego jej bronisz,bronisz psychopatów.I nie myśl że sobie tak pokłapiesz i pokłapiesz i ujdzie,jak nic ze sobą nie zrobisz to wyprodukujesz takie dziecko jak ta autorka wątku,współczucia dla ludzie którzy mają z Tobą kontakt na codzień!
        • jubale Re: Leda do psychologa 05.09.11, 11:43
          Psycholog nie wiele pomoze osobie o zaburzeniu psychopatycznym.

          Ledzia to rezultat zimnego chowu.
          Tak wlasnie wygladaja dorosli, a dawniej dzieci, dla ktorych w rodzinie brakowalo czasu i milosci.
          Gdy mala ledzia plakala, tupala nozkami,wyrazala swoje zale i zlosc, ktos z doroslych skutecznie ja: - osmieszal, krytykowal, a szczegolnie tlumil jej placz, zlosc i agresje. Np. krzykiem albo cynicznym osmieszaniem...np. "Och ty mazgaju marzesz sie..." Itp.

          Ta zlosc i agresje skierowala w siebie.Bo byly to uczucia niedozwolone, a przez to nielubiane przez rodzicow. Na rodzicow nigdy nie mogla byc zla, ani okazac niezadowolenia.Bo moglo to sie zle skonczyc. Te agresywne, aczkolwiek jak najabardziej naturalne uczucia, wytarla z siebie jak szmatka wyciera sie brud. Tlumaczac je jako zle, wstretne i niepotrzebne.A w ten sposob pozbawila sie skutecznie czesci normalnej osobowosci, JA, nadajacej dynamiki i zyciu. "Agresja" ma tez i druga strone, ta pozytywna.

          Co tez stworzylo polmartwa istote.Takie emocjonalne Zombie. Bez zycia w sobie, martwa od srodka.Wypalona z emocji przez co nie potrafi ich czytac u innych.Bo przeciez 'nie ma' ich u siebie.
          Stad tez i jej agresywna krytyka,taka jaka jej pozostala zakodowana w pamieci, po jej psychicznie zabojczych rodzicach.



          • to.niemozliwe Re: Leda do psychologa 05.09.11, 20:19
            Ciekawa analiza.
            • leda16 Re: Leda do psychologa 05.09.11, 22:05
              to.niemozliwe napisał:

              > Ciekawa analiza.

              Ciekawa?! Gdybyś miał odrobinę kultury, wykasowałbyś post gnidy, która bez powodu znieważa pamięć moich nieżyjących już rodziców. Jak już pisałam "analizy" mojego charakteru przez różne prymitywy olewam sikiem prostym. Niech sobie tam wierzą w to, co im pasuje. Ale w dyskusji (bo to jest jednak czy Ci się podoba czy nie forum dyskusyjne a nie psychoterapeutyczne) szargać pamięć cudzych rodziców, to jest bezprzykładne, godne potępienia chamstwo. Cóż, widać Cię rajcują argumenty spod budki z piwem.
              • kotkazzielonymioczami Re: Leda do psychologa 05.09.11, 23:10
                Analiza Twojego zachowania może być ciekawa lub mniej ciekawa ale to nie ma znaczenia,znaczenie ma to że inni się nad Tobą zastanawiają a pcha ich do tego Twoja agresja i niedobór uczuć,ponadto bronisz dziwnych ludzi.
                Ja Ci powiem to co mnie zastanawia,na poważnie mnie to zastanawia.Kiedy ktoś Ci się żali,Ty bierzesz stronę osoby tej okropnej.Na przykład to wygląda tak-ofiara holokaustu mówi że chciano spalić ją w piecu krematoryjnym,a Ty wyskakujesz że kłamie i naciąga sprawę,widzisz jakieś niedociągnięcia z jej strony i bronisz...Hitlera.Albo jest sąd za ludobójstwo,stoi oskarżony Husajn.Jest jego ofiara i mówi jak było,gdzie ich pakowano,co z nimi robiono.A Ty Leda,wyskakujesz że to nieprawda,że ta ofiara kłamie,oszukuje,że pewnie na coś liczy i bronisz...Husajna.Teraz dziewuszka się poskarżyła(ona nie kłamie bo ona nie ma celu kłamać)i Ty bronisz...znowu kata.Ty zawsze bronisz kata.
                Co jest pozytywne-masz spojrzenie na sprawę z drugiej strony,to że matka tej dziewuszki finansowała jej naukę,że ludzie powinni reagować na te siniaki,te refleksje są cenne,ale one są wypowiedziane agresywnie i przez to niezauważone,wypowiadasz je tak jakbyś oficjalnie przedstawiała prawdziwą wersję a cała chmara którzy są po stronie ofiar a nie katów to kłamcy których Ty już znegowałaś i prawda jest po Twojej stronie po co się wysilać żeby to gamoniom tłumaczyć,a tak nie jest.Wiesz dlaczego jesteś na przegranej?Bo się ustawiasz od razu,z gruntu po złej stronie.Gdybyś była adwokatem,broniłabyś najgorsze szumowiny,takich ludzi co ludziom krwi napsuły a Ty byś ich broniła,dlatego jesteś na przegranej.
                • 0ffka Re: Leda do psychologa 05.09.11, 23:36
                  Ta osoba jest chora psychicznie i tyle w temacie. Najlepiej ignorować jej posty. Wirtualnie nikt jej nie wyleczy. Czy w realu wdawalibyście się w dyskusję z kimś takim? Wątpię :)
                  • kotkazzielonymioczami Re: Leda do psychologa 06.09.11, 15:58
                    Ja próbuję sobie wyobrazić co byłoby gdyby Leda16 była moją siostrą i dzieliłabym z nią pokój.Myślę że ma też plusy,to nie jest tak że znegowałam Ledę totalnie.Nie ma problemu np.z poziomem,jakby nie patrzeć-ciągnie do góry,nie wyobrażam sobie że stoi po bramach,chleje wino i kończy tylko zawodówkę.Pewnie nie ma problemu żeby poruszyć ciekawy temat,dużo czyta.Nie tylko gazety typu Bravo i Poradnik Domowy ale jest na czasie ze wszystkim co się dzieje łącznie z kinem,świadomie wybiera partię polityczną i może nawet kogoś ciekawego zna.Nie ma też u niej problemu z lenistwem,mularstwem,niską inteligencją że czegoś nie kuma.Nie jest manipulantką,nie cieszy się ze zła.Tylko że-jej się wydaje że zło dzieje się największym łotrom i zawsze staje po ich stronie,jak wierzy że ma rację to wyciąga pazury i idzie na oślep i stale z czymś walczy,tu nie ma spokoju,ona stale z czymś walczy.
                    • 0ffka Re: Leda do psychologa 06.09.11, 20:45
                      Forum dla niej jest formą katharsis. Dziewczyna ma poważne problemy ze sobą i lepiej, aby tutaj pisała o nich niż miałaby mordować w realu.
                      • leda16 Re: Leda do psychologa 06.09.11, 20:47
                        0ffka napisała:

                        > Forum dla niej jest formą katharsis. Dziewczyna ma poważne problemy ze sobą i
                        > lepiej, aby tutaj pisała o nich niż miałaby mordować w realu.


                        He, he, matkę 26-cio letniego chłopa, babcię 3 letniej wnuczki, nazywasz "dziewczyną"? Dziękuje :)))
                        • hannaeva Re: Leda do psychologa 08.09.11, 23:20
                          eda16 napisała:


                          >
                          >
                          > He, he, matkę 26-cio letniego chłopa, babcię 3 letniej wnuczki, nazywasz "dziew
                          > czyną"? Dziękuje :)))

                          taka stara a życie jej jeszcze pokory nie nauczyło......
                          >
                      • kotkazzielonymioczami Re: Leda do psychologa 08.09.11, 10:36
                        To jest tak Offka,Leda staje po stronie kata a ja po stronie ofiary,ona zawsze po stronie kata a ja zawsze po stronie ofiary,tu będzie zawsze konflikt
                        • jubale Kotkozzielonymioczami... 08.09.11, 12:13
                          Leda to przemocowiec. A ludzie tu w wiekszosci piszacy to tchorze. Nie mają ani chęci ani odwagi powiedzieć tej jakże pyskatej, co o niej naprawdę myślą.Oprócz oczywiscie paru osób... Z czego ona korzysta i dobrze wie. Ze jak ruszy do natarcia to jak czołg pancerny zmiżdży każdego...Tak oczywiście jej się wydaje. Grasuje tu już od wielu lat. Pisane było do angory o zablokowanie agresorki, bo demoralizuje ludzi, rozsiewa nienawiść. Młodzież w koncu czyta. I uczy się, że prawo pięsci to norma. Własnie od takich ludzi....
                          Smutne to, jednak jak znam życie to te ciosy jakie rzuca ludziom pod nogi, same do niej wrócą.
                          Najczęsciej pod postacią chorób....
                          • kotkazzielonymioczami Re: Kotkozzielonymioczami... 09.09.11, 22:47
                            Ale jak z tego wybrnąć?Kiedy wiesz że spotkasz Ledę na forum nie Turystyka,nie Forum Humorum a właśnie forum Psychologia?Ja próbuję być obiektywna ale będzie konflikt bo ona broni kata a ja ofiary,gdyby to był sąd ona byłaby adwokatem potwora a ja prokuratorem,w sądzie też się żrą.
                    • leda16 Re: Leda do psychologa 06.09.11, 20:45
                      kotkazzielonymioczami napisała:

                      > Ja próbuję sobie wyobrazić co byłoby gdyby Leda16 była moją siostrą i dzieliłab
                      > ym z nią pokój.


                      Raczej matką, bo mój starszy syn ma 26 lat :). Ale i tak nigdy ani z rodzicami ani z dziećmi (z wyjątkiem ich okresu niemowlęcego) pokoju nie dzieliłam.
                • leda16 Re: Leda do psychologa 06.09.11, 07:58
                  kotkazzielonymioczami napisała:

                  > a pcha ich do tego Two
                  > ja agresja


                  MOJA AGRESJA?! Jakaś gnida nie umiejąca znaleźć logicznych argumentów w dyskusji i "wierząca" w każdą brednię która jej pasuje, w chamski, ordynarny sposób lży MOICH RODZICÓW a ty masz jeszcze czelność pierdzielić o mojej agresji?!


                  i niedobór uczuć,

                  O jakich uczuciach piszesz, o uczuciach wobec wirtualnych nicków? To już nie jest śmieszne, to bezdennie schizofreniczne obdarzać uczuciami świat internetowy.Mogę współczuć żebrakowi spod hipermarketu który mówi, że jest bezdomny i nie ma na suchą bułkę pod warunkiem, że mnie nie oszukuje i mam pewność że jego potrzeby nie sprowadzają się do puszki z piwem, ale współczuć komuś, kto nie wiadomo dlaczego obrzuca publicznie swoją matkę gównem, to po prostu żałosne.



                  ponadto bronisz dziwnych ludzi.


                  Dlaczego dziwnych? Uzasadnij to zamiast klepać bez sensu.

                  >.Kiedy ktoś Ci
                  > się żali,Ty bierzesz stronę osoby tej okropnej.


                  Na jakiej podstawie twierdzisz, że ta matka jest okropna? Bo córuś tak ją ocenia? skąd masz pewność, że nie jest to ocena subiektywna? Bo taka ocena ci pasuje? To za mało!



                  Na przykład to wygląda tak-ofia
                  > ra holokaustu mówi że chciano spalić ją w piecu krematoryjnym,a Ty wyskakujesz
                  > że kłamie i naciąga sprawę,widzisz jakieś niedociągnięcia z jej strony i bronis
                  > z...Hitlera.


                  OFIARY HOLOKAUSTU TO TY ZOSTAW W SPOKOJU!!! Kiedyś jakaś inna prymitywna dziewoja bredziła tutaj, że cierpienia dzieci w obozach koncentracyjnych to pryszcz w porównaniu z...molestowaniem seksualnym (a konkretnie w tym "molestowaniu" chodziło o pogłaskanie jakiejś 5-cio latki po tyłku. Ona to "pamiętała" aż do 20-tego roku życia)


                  Teraz dziewuszka się poskarżyła(ona nie kłamie bo ona nie ma celu kłamać)


                  Ale przemilcza fakty zaprzeczające jej poglądom oraz interpretuje je subiektywnie. Podobnie argumentują uchylający się od alimentacji ojcowie - ta k... sama się prosiła, dawałem na skrobankę to nie chciała, a w ogóle to nie moje dziecko...


                  Wiesz dlaczego jesteś na przegranej?Bo się ustawiasz od razu,z gruntu p
                  > o złej stronie.


                  Nie "ustawiam się", tylko podaję swoje poglądy na takie wieloznacznie moralnie sprawy. W odwecie jakaś gnida ordynarnie lży moich zmarłych rodziców a prymitywna tłuszcza z pożal się Boże adminem na czele jej przyklaskuje. Ty zaś uważasz, że źle się "ustawiam", bo powinnam tej kobiecie dać skuteczne rady jak swoje obowiązki alimentacyjne zwalić na podatników. No, na szczęście ja w takim moralnym szambie nie mam zamiaru się nurzać.
                  • kotkazzielonymioczami Re: Leda do psychologa 06.09.11, 16:37
                    To jakie wnioski mam patrząc na Ciebie:zawsze bronisz kata,w ofiarze widzisz podstęp i przekreślasz ofiarę,zawsze z czymś walczysz i nigdy u Ciebie nie ma spokoju.Co jest ciekawe że Ty się tym nie męczysz a żyjesz tak jakbyś miała przed sobą jakąś misję.Masz dwie możliwości-albo schylisz pokornie głowę i skorzystasz z rady psychologa albo zawsze będziesz wywoływać szok w jakimś miejscu i w zasadzie dużo tracisz.Ja uważam że masz plusy w charakterze tylko nigdy nikt ich nie pozna bo Ty funkcjonujesz tylko na pewnej ścieżce-walczysz i walczysz a jak nic nie robisz to myślisz o walce i wszędzie widzisz podstęp,wszystko trzeba skontrolować i od razu wyciągnąć pazury.Uważam że masz plusy ale ich nikt nigdy nie pozna bo Ty się zafiksowałaś na tej walce.Uważam że gdybyś skorzystała z porady jakiegoś psychologa,że gdybyś mu powiedziała że stale tak walczysz to on by Ci doradził jak żyć.Może nawet ta walka byłaby bardziej uporządkowana i jakoś ukierunkowana,może to jest tak że masz taką potrzebę i musisz się gdzieś sprawdzić,zapisałabyś się np.do jakiejś organizacji żeby tych ludzi ruszyć,może jakieś komitet wyborczy albo tam gdzie organizacja broni praw pracowniczych.Według mnie psycholog by Ciebie ukierunkował i określił gdzie się sprawdzisz.Każda walka ma swoje etapy.Jest początek(wywołujesz to),środek(walka)i koniec walki(podsumowanie)a jak u Ciebie wygląda podsumowanie walki?Jeśli wygrywasz to musisz się jakoś nagradzać a Ty sprawiasz wrażenie że nie ma tego podsumowania(nagrody)i następna walka.Dużo byś zyskała gdyby psycholog Ciebie ukierunkował.
                    • leda16 Re: Leda do psychologa 06.09.11, 20:40
                      kotkazzielonymioczami napisała:

                      Masz dwie możliwości-albo schylisz pokornie głowę


                      Mam schylić pokornie głowę gdy jakaś ordynarna chamka najprawdopodobniej rodem z meliny lży moich rodziców (ludzie z dobrych domów na ogół mówią o swoich rodzicach z miłością i szacunkiem) a ty pamięć ofiar holokaustu( w którym zginęli również moi krewni) robiąc ze mnie adwokatkę Hitlera? A ile sobie wiosen liczysz dziewuszko dając mi - zupełnie nieproszona - głupkowate rady? Sama sobie idź do psychologa jak masz taka potrzebę, ale przynajmniej zapłać za to z własnej kieszeni zamiast wydzierać i tak szczupłe fundusze dzieciom chorym na białaczkę żeby reperować swoje sfrustrowane ego.


                      albo zawsze będziesz wywoływać szok w jakimś miejscu


                      Widać u większości degeneratów moralnych szok wywołuje żądanie wywiązywania się z obowiązków wobec dzieci, rodziców, społeczeństwa i ponoszenie odpowiedzialności za swoje uczynki.


                      Ja uważam że masz plusy w charakterze tylko nigdy nikt ich
                      > nie pozna bo Ty funkcjonujesz tylko na pewnej ścieżce-walczysz i walczysz a jak
                      > nic nie robisz to myślisz o walce


                      Owszem, zalety mego serca i umysłu poznali moi bliscy (rodzina) oraz moi pracodawcy w liczbie czterech, od których z roku na rok dostaję przedłużenie umów o pracę bądź intratne finansowo zlecenia, wcale o nie specjalnie nie zabiegając. A w moim zawodzie tylko 1 na ok.15 osób ma pracę. Zaś tutaj jest forum dyskusyjne, a nie prezentacja własnych emocji i pozytywnych cech charakteru. Jak mnie ktoś postrzega to jego problem, ale lżyć moich rodziców zamiast podawać rzeczowe argumenty dla uzasadnienia własnego stanowiska - to się nie mieści w jakichkolwiek kanonach obyczajowych, o erystycznych już nie wspominając. Napisałam, że nie wierzę inicjatorce wątku i mam do takich wątpliwości oraz własnego osądu sprawy niezbywalne prawo! Może nie?! Napisałam to w stylu, jakiego zawsze tutaj używam -też mi to wolno. W odpowiedzi prostacka tłuszcza w stylu jubale, niemożliwe itp. wyje epitety pod moim adresem, gdyby mogli, batem zagnaliby mnie do psychologa (chociaż o psychologii mają takie pojęcie jak woły o gwiazdach) lży pamięć moich zmarłych niedawno Rodziców, insynuuje mi...agresję. Zaiste, wspaniały popis umiejętności prowadzenia dyskusji.


                      .Uważam że gdybyś skorzystała z po
                      > rady jakiegoś psychologa,że gdybyś mu powiedziała że stale tak walczysz


                      Sęk w tym, że ja w ogóle z nikim nie walczę, więc mówiąc psycholożce to co TY CHCIAŁABYŚ abym powiedziała, kłamała bym.


                      to on b
                      > y Ci doradził jak żyć.


                      Zaraz zaraz dzierlatko, miałabym zedrzeć z jakiegoś chorego na nowotwór dziecka kawałek tej krótkiej kołdry jaką jest finansowanie usług medycznych, czy swoje pieniądze wyrzucić w błoto aby dowiedzieć się tego, co sama wiem najlepiej?



                      zapisałabyś się np.do jakiejś organizacji żeby tych ludzi ruszyć,może jaki
                      > eś komitet wyborczy albo tam gdzie organizacja broni praw pracowniczych.


                      Nie rajcuje mnie wyścig do koryta i okradanie moich wyborców. W ogóle działalność polityczna i społeczna leży poza sferą moich zainteresowań.


                      Według
                      > mnie psycholog by Ciebie ukierunkował i określił gdzie się sprawdzisz.
                      Dużo byś zyskała gdyby psycholog Ciebie ukierunkował.



                      A toś zapiała! Chcesz uczyć ojca dzieci robić :))).
                      • to.niemozliwe Re: Leda do psychologa 06.09.11, 21:44
                        Histeryzujesz. Nikt nie lży Twoich rodziców, tylko Jubale stawia pewną hipotezę o zimnym wychowie i wpływie na tłumienie agresji. Zaczynasz mieć jakiś paranoidalny syndrom oblęzonej twierdzy. Tylko dlatego, że Ci parę osob napisalo ocenę Twoich wypowiedzi.
                        Widze, ze przyjmowanie krytyki CI przychodzi z trudem, więc odwracasz uwagę wszyskich od
                        istoty sprawy i usiłujesz sprowadzić dyskusję do inwektyw.
                  • ag_a1 Re: Leda do psychologa 07.09.11, 22:04
                    Leda jest kobietą broniącą starodawnych zasad wychowania, czyli zimnego chowu. Sama tak była wychowana i uważa to za słuszne. Leda to moja matka: samica dbająca o pokarm i legowisko dla swojego potomstwa. Reszta jak wspieranie poczucia własnej wartości u potomstwa, to głupia filozofia. Potomstwo ma przetrwać fizycznie, ma być silne, a jak jest słabe to trzeba je zagryźć. Takie samice matki to atawizm, ale niestety częsty.
              • leda16 Re: Leda do admina. 06.09.11, 07:28
                leda16 napisała:

                > to.niemozliwe napisał:
                >
                > > Ciekawa analiza.
                >
                Jeszcze raz schamiały chłopie, bo widać w ferworze przyklaskiwania lżeniu MOICH RODZICÓW nic nie dotarło do twojego prostackiego rozumku:
                > Ciekawa?! Gdybyś miał odrobinę kultury, wykasowałbyś post gnidy, która bez powo
                > du znieważa pamięć moich nieżyjących rodziców. Jak już pisałam "analizy" m
                > ojego charakteru przez różne prymitywy olewam sikiem prostym. Niech sobie tam w
                > ierzą w to, co im pasuje. Ale w dyskusji (bo to jest jednak czy Ci się podoba c
                > zy nie forum dyskusyjne a nie psychoterapeutyczne) szargać pamięć cudzych rodzi
                > ców, to jest bezprzykładne, godne potępienia chamstwo. Cóż, widać Cię rajcują a
                > rgumenty spod budki z piwem.
                >
                • to.niemozliwe Re: Leda do admina. 06.09.11, 08:47
                  Ostatnio, na fali komentarzy po wypowiedzi niejakiego Hofmana (posła PIS) i chłopach, co w mieście zgłupieli słyszałem bardzo ciekawą rozmowę w mediach na temat "wiejskości" i "miejskości", czy też "szlacheckości". No i okazuje się, że wykazanie komuś jego chłopskiej proweniencji (nniezależnie, czy w moim przypadku to prawda, czy nie) - jest jedną z wiekszych obelg. Tzn. w szerokim pojęciu bycie "ze wsi" jest głęboko niepoprawne wizerunkowo. I ten stereotyp jest tak silnie utrwalony, że na prawdę ludzie wstydzą się np. tego, że ich przodkowie w pierwszym lub drugim pokoleniu byli ze wsi.
                  To jest o tyle ciekawe, że szlachta stanowiła kilka procent społeczeństwa, zaś jeszcze 40 lat temu ponad 50% ludności Polski stanowiła ludnosć wiejska. A więc w pewnym sensie znaczna większość z nas jest "ze wsi".
                  W ogóle, nie wiem czy można być "schamiałym chłopem"? Jedno ze znaczeń słowa "cham", to człowiek z ludu z gminu, nie urodzony szlachetnie...a więc chłop. Czyli "chłopski-chłop"?
                  Nie uważam, żeby analiza Jubale lżyła Twoich rodziców. Sama prowokujesz takie posty prezentując agresywną postawę, szczególnie wobec forumowiczów, którzy opisują jakiś problem osobisty. Nic dziwnego, że zadziwiasz wiele osób, a więc w końcu musiałaś stać sie przedmiotem dyskusji.
                  Jak ochłoniesz, być może za kilka tygodni - to poczytaj sobie, na spokojnie przebieg np. tego watku i zastanów się, dlaczego wszyscy ci ludzie wypowiadają się o Tobie w zbliżony sposób? A są to obcy ludzie, którym naprawdę jest obojętne jaka jesteś i jak sobie radzisz w realu.
                  Być może na co dzień nikt Tobie tego nie mówi, więc korzystaj z okazji, żeby dowiedzieć się o sobie czegoś więcej.
          • kotkazzielonymioczami Re: Leda do psychologa 05.09.11, 20:41
            Też mi się wydaje że to jest typ,który myśli że słabymi trzeba pogardzać a liczy się tylko typ mocny,ten który ma władzę i kontrolę nad pozostałymi członkami grupy.Dlatego jeśli ktoś takiej osobie zacznie się żalić to ona siódmym zmysłem wyczuje tego kto ma przewagę i stanie po jego stronie,obroni psychopatę ale tylko wtedy jak ten psychopata będzie mieć górę.Ta dziewuszka,autorka postu w starciu z Ledą nie ma szans:(
            • jubale Re: Leda do psychologa 05.09.11, 23:32
              Kotko czy ja cie nie znam spod jakiego innego nicka?

              Taki piekny wieczor, co my tutaj robimy?

              Czy ta dziewuszka nie ma szans? Alez skad! To silna osoba! Bo gdyby byla slaba to po przezyciu tego co juz przezyla, stalaby sie taka jak... leda, czyli bylaby rowniez katem. Wszak to typowe zachowanie wsrod ofiar przemocy. Staja sie albo ofiarami, albo katami ciagnac caly ten chory spadek po rodzicach za soba...I broniac ich walecznie.

              Nigdy nie ida wlasna sciezka i droga. Ta pani, ktora napisala ten watek jednak realizuje swoje zycie idac swoja droge...a nas tutaj tylko pyta o rade...

              Dla takiej ledzi to czysty Eden, nareszcie moze przezyc na nowo swoje dobrze znane emocje...
              • kotkazzielonymioczami Re: Leda do psychologa 09.09.11, 22:41
                Jubale Ty mnie znasz z innego nicka,ja kiedyś byłam u Ciebie na Twoim portalu.Masz rację,co my tu robimy?Nie wiem jak Ty ale ja uciekam:)
      • mojko-2 psychopatyczny rodzic 05.09.11, 10:54
        Ech leda16 czytam twoje wypowiedzi i nie mogę zrozumieć skąd u ciebie taka agresja wobec ludzi , których matki były lub bywały podłe ? Czasem matki takie bywają , nic tego zmieni. To że reagujesz tak agresywnie na takie przypadki świadczy o tym że masz problem z przyjęciem do wiadomości takich sytuacji.
        Sama byłam przez jakiś czas złą matką ,a moja matka była złą matką dla swoich dzieci .Między innymi rozwaliła mi głowę moim własnym nocnikiem w wieku trzech lat .
        Nie uważam że była potworem ale miała poważne problemy z agresją które wyładowywała na swoich dzieciach.
        Sama robiłam to samo choć moja agresja byłą bardziej psychiczna niż fizyczna . Kilka dobrych lat zajęło mi zrozumienie mechanizmów mojego postępowania i zmiana samej siebie.
        Zawsze możesz mi zarzucić kłamstwo ale twoje odczucia faktów nie zmienią .
        • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 13:02
          mojko-2 napisała:

          > Ech leda16 czytam twoje wypowiedzi i nie mogę zrozumieć skąd u ciebie taka agre
          > sja wobec ludzi , których matki były lub bywały podłe ?

          Byc moze Leda ma problemy z wlasnymi dziecmi, ktore z jakichs powodow nie rwa sie do kontaktow z nia. Zamiast krzyczec na nie (byc moze odkladaja sluchawke lub wychodza gdy tylko probuje) szuka "slabych" po forach by anonimowo sobie ich podreczyc.
      • jubale Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 10:55
        To byl jej obowiazek lozyc na dziecko, laski nie robila. Widac dziecka chciala skoro urodzila.


        Ja mysle,ze ty myslisz podobnie jak wiekszosc, lecz ta twoja potworna chec przekory robi, ze stajesz sie jak to mowia "adwokatem diabla..."
      • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 12:56
        leda16 napisała:

        > A kto panienko finansował choć
        > by Twoje LO (nie mówiąc już o studiach wyższych) z którego nie wyniosłaś podst
        > awowej wiedzy na temat dziedziczenia cech charakteru?

        "Dziedziczenie cech charakteru"? :P
        Widze, ze Ledzie nikt nie sfinansowal LO.
        • to.niemozliwe Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 20:23
          Chyba miala na mysli cechy temperamentu, bo te sa uwarunkowane biologicznie, czyli w jakims stopniu dziedziczne. Natomiast charakter jest ksztaltowany po urodzeniu.
          • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 22:15
            to.niemozliwe napisał:

            > Chyba miala na mysli (...)

            Wiesz, troche juz sie starzeje i licealne rozprawki na temat "co autor mial na mysli piszac te slowa" mam juz za soba.

            Mam konserwatywny poglad, ze jesli ktos cos pisze, to pisze. A jesli pisze bzdure, nie ma sensu go tlumaczyc.
    • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 12:54
      sumilla napisał:

      > (...) Moja matka biła mnie i wyzywała mni
      > e od najgorszych z byle powodu albo i bez powodu. (...) teraz już wiem, że moja
      > matka jest psychopatką.

      "Diagnoza" jest chyba pochopna. Mamy mode na traktowanie kazdego zlego czlowieka jako "psychopaty" lub "chorego" ale to nie zmienia faktu, ze po swiecie chodza tabuny ludzi zupelnie zdrowych psychicznie tylko po prostu zlych.

      Niestety krzywdzenie innych niektorym sie zwyczajnie oplaca. Po co jej bylo rozwiazywac swoje problemy, jak cos nie pasi lub humorek nie tego - zlapac dzieciaka, dac mu w cire i juz - dzieciak placze wiec ego rosnie i napiecie opada.

      Jesli nie bila przechodniow i nie wdawala sie w bojki z przekupkami na targu raczej nie podejrzewalabym "psychopatii", raczej naduzycie wladzy i przewagi fizycznej.

      > Teraz przyszedł moment, kiedy ona zachorowała i wymaga opieki. Nie ma nikogo, k
      > to mógłby się nią zająć (nie potrafiła w swoim życiu zbudować normalnego związk
      > u). Musz to zrobić ja.
      > Nie potrafię.

      Nie musisz. Nie masz obowiazku zajmowac sie osobiscie kims, kto Cie skrzywdzil.
      Myslalas o jakims domu opieki?
      • sumilla Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 18:00
        "Diagnoza" jest chyba pochopna - to nie moja diagnoza, taką diagnozę postawił lekarz psychiatra, który ją badał jak była w zeszłym roku w szpitalu

        Dziękuję za rady. Problem w tym, że matka wie, że mam wobec niej obowiązek alimentacyjny i cyt.: "jak się nią nie zajmę, to sąd mnie do tego zmusi". Nie mam nikogo z rodziny kto by mógł się nią zająć. Ojciec odszedł od nas jak miałam dwa lata, zmarł kilka lat później. Praktycznie go nie znałam. Pytałam w domach opieki ale ona ma niecałe 1000 zł emerytury i nie chcą przyjąć. Może są jakieś socjalne domy opieki? Gdzie mogę pytać?

        • jubale Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 18:13
          Obowiazek alimentacyjny wobec rodzica jest jedynie w prawie polskim. Chyba zaden inny kraj europeiski takiego obowiazku wobec rodzica nie ma.
          Jezeli zrzekniesz sie praw polskich i osiadziesz na stale zagranica zmieniajac przy tym obywatelstwo, to wtedy nic ci juz nie moga zrobic. Poza tym aby z kogos sciagnac pieniadze trzeba miec nadmiar owej gotowki...Wiec moze sie nie martw za wczasu...

          Na starosc dostala od zycia to na co skutecznie sobie zapracowala...
        • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 18:13
          sumilla napisał:

          >matka wie, że mam wobec niej obowiązek alim
          > entacyjny i cyt.: "jak się nią nie zajmę, to sąd mnie do tego zmusi".

          Nie masz takiego obowiazku i zaden sad Cie do tego nie moze zmusic. Obowiazek alimentacyjny istnieje tylko wobec dzieci. Osoby starsze maja rente lub emeryture.

          > Może są jakieś soc
          > jalne domy opieki? Gdzie mogę pytać?
          >
          Sa. Nie wiem dokladnie kto decyduje o miejscach. Proponuje zapytac w Opiece Spolecznej.
          • uleczka_k Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 08:13
            Niestety, sabinoc-0, mylisz się. To strasznie niesprawiedliwe i gorzkie, ale polskie sądy coraz częściej orzekają alimenty wobec rodziców. Nawet wobec tych, którzy w dzieciństwie (albo i nawet przez całe życie krzywdzili).
            • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 22:17
              uleczka_k napisała:

              > Niestety, sabinoc-0, mylisz się. To strasznie niesprawiedliwe i gorzkie, ale po
              > lskie sądy coraz częściej orzekają alimenty wobec rodziców. Nawet wobec tych, k
              > tórzy w dzieciństwie (albo i nawet przez całe życie krzywdzili).

              Mieszkam od kilku lat poza PL i byc moze sie nie orientuje.
              Niemniej przykro mi, ze tak jest. Nie powinno.
        • calineczka_777 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 18:21
          Powiedz, ze nie masz czasu, bo jestes zajeta terapia przez ktora musisz przechodzic na skutek przezyc w dziecinstwie.

          sumilla napisał:

          > "Diagnoza" jest chyba pochopna - to nie moja diagnoza, taką diagnozę postawił l
          > ekarz psychiatra, który ją badał jak była w zeszłym roku w szpitalu

          Poprosic tego lekarza o PISEMNE postawienie tej diagnozy. Jakby co (np. postepowanie przed sadem) to sie przyda.

          > Dziękuję za rady. Problem w tym, że matka wie, że mam wobec niej obowiązek alim
          > entacyjny i cyt.: "jak się nią nie zajmę, to sąd mnie do tego zmusi".

          Nie wiadomo czy zrealizuje swoje grozby. 1000 PLN to nie sa wbrew pozoru male pieniadze jak na emeryture w Polsce i byc moze sad orzeknie, iz matka powinna sie za te sume utrzymac. Gdyby zas naprawde doszlo do sprawy sadowej to mozesz sie bronic. Wszystko zalezy od tego ile zarabiasz. Nie sadze, ze 5000 czy 10000? (Chyba sie nie myle?) Sa rozne metody ucieczki przed alimentacja, wiele mozna nauczyc sie od mezczyzn uciekajacych przed alimentami, np.
          - uciekasz za granice nie podajac dokad;
          - pracujesz za 1000 PLN (ewentualnie reszte dorabiasz cichutko na czarnooczywiscie nie chwalac sie - mala wykrywalnosc tego typu czynow gwarantuje ci praktycznie bezkarnosc);
          - wydajesz mnostwo pieniedzy na terapeute/psychiatre, bo tak ci matka psychike zniszczyla - tym sposobem nie masz pieniedzy dla niej i nie jestes zobowiazana do wdziecznosci (tylko jusisz miec dobre dowody przed sadem).
          P.S. Rozmowa z psychiatra by ci sie naprawde przydala, bo niepokoi mnie twoje stwierdzenie, ze twoje dziecko bedzie mialo cechy toksycznej mamusi. W ten sposob ty karzesz sie bezdzietnoscia i skazujesz na samotnosc. Pisze to naprawde nie zlosliwie, tylko "od serca".
          • leda16 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 23:51
            calineczka_777 napisała:
            > Poprosic tego lekarza o PISEMNE postawienie tej diagnozy. Jakby co (np. postepo
            > wanie przed sadem) to sie przyda.


            Ależ Ty plugawe rady dajesz tej kobiecie. Może niech od razu o eutanazję kłopotliwej mamuśki poprosi, też się jej przecież taka akcja "przyda" w dalszym beztroskim życiu ;) A tak na prawdę, pacjent psychiatryczny to nie zwierzę za plecami którego w porozumieniu z lekarzem rodzince przejdzie każde świństwo wykorzystujące fakt hospitalizacji. Istnieje w całej Europie, w tym także w Polsce Ustawa Psychiatryczna zakazująca pod groźbą sprawy karnej z urzędu (wszczynanej przez prokuratora na wniosek pacjenta) informowania bez PISEMNEJ zgody zainteresowanego o jego stanie zdrowia, diagnozie, sposobach leczenia itp. najbliższej rodziny.

            > Nie wiadomo czy zrealizuje swoje grozby. 1000 PLN to nie sa wbrew pozoru male p
            > ieniadze jak na emeryture w Polsce i byc moze sad orzeknie, iz matka powinna si
            > e za te sume utrzymac.


            Ona pisała, że MNIEJ niż 1000 zł. czyli pewnie ok.850 zł. Przy dzisiejszych cenach starsza pani może wydawać ok.300 zł na lekarstwa, 250 zł czynsz, media, zostaje 300 zł na jedzenie. Ty byś się z tego utrzymała?! A może myślisz, że seniorka ma inny żołądek niż Ty, mniejszy?

            Sa rozne metody ucieczki przed alimentacja, wiele mozna n
            > auczyc sie od mezczyzn uciekajacych przed alimentami, np.
            > - uciekasz za granice nie podajac dokad;
            > - pracujesz za 1000 PLN (ewentualnie reszte dorabiasz cichutko na czarnooczywis
            > cie nie chwalac sie - mala wykrywalnosc tego typu czynow gwarantuje ci praktycz
            > nie bezkarnosc);


            To może sama weźmiesz jej matkę na utrzymanie, zamiast pouczać córkę w jaki sposób swoje niezbywalne obowiązki scedować na nas? Ja tam nie mam najmniejszej ochoty ze swoich podatków utrzymywać cudzych rodziców i cudze bachory.


            > - wydajesz mnostwo pieniedzy na terapeute/psychiatre, bo tak ci matka psychike
            > zniszczyla - tym sposobem nie masz pieniedzy dla niej i nie jestes zobowiazana
            > do wdziecznosci (tylko jusisz miec dobre dowody przed sadem).


            Na szczęście to nie jest artykuł pierwszej potrzeby i sąd taki "dowód" zignoruje. W ogóle uważam, że tylko całkowite dno moralne uchyla się od swoich obowiązków alimentacyjnych niezależnie od faktu, czy uprawniony jest dzieckiem czy starym, zniedołężniałym rodzicem. To prawo odróżnia nas od zwierząt, gdzie osobniki kalekie i stare zagryza się, wypędza ze stada i skazuje na śmierć głodową.
            • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 08.09.11, 21:14
              leda16 napisała:

              > (...) sąd taki "dowód" zignoruj
              > e.

              Zauwazylam, ze strasznie duzo u ciebie wypowiedzi "sad to", "sad tamto", jakbys byla co najmniej ministrem sprawiedliwosci (chociaz nawet minister nie moze dyktowac sedziom wyroku). Przypomina to notorycznych sprawcow przemocy, ktorzy wciskaja zastraszonym ofiarom ze "policja ci nie uwierzy a sad skaze na ciezkie roboty".

              Nie musze dodawac, ze takie kogutki przy spotkaniu z prawdziwym policjantem lub sedzia robia sie malutcy i glosik im sie taki piskliwy robi... :D

              Zamiast bawic sie w sad, przyznaj raz a dobrze ze masz cykora ze cie dzieci wydziedzicza. :D
              • to.niemozliwe Re: psychopatyczny rodzict 08.09.11, 21:46
                Daj juz spokoj. Leda czesto sugeruje, ze procedury sadowe sa jej znane...moze pracuje w sadzie rodzinnym? Niewazne.
                Lepiej powiedz, gdzie bylas, jak Cie na forum tyle nie bylo?
                :|
                • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzict 08.09.11, 22:16
                  to.niemozliwe napisał:

                  > Daj juz spokoj. Leda czesto sugeruje, ze procedury sadowe sa jej znane...moze p
                  > racuje w sadzie rodzinnym? Niewazne.

                  Nawet sedzia nie wypowiada sie co "na pewno" zrobi inny sedzia.
                  Tak jak lekarz nie wypowiada sie co "na pewno" powie inny lekarz.

                  Ignorantow poznaje sie po niezlomnej pewnosci. :)

                  > Lepiej powiedz, gdzie bylas, jak Cie na forum tyle nie bylo?
                  > :|

                  Pisalam ksiazke, mialam dosc goracy okres w pracy, no i w lipcu urlop (na urlopie z zasady nie wchodze w internet).

                  Milo Cie spotkac. :)
        • lifeisaparadox Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 21:16
          Idź za ciosem. Niech Cię pozwie do sądu, opowiesz jak Cię biła i siniaczyła w dzieciństwie, że nie chcesz mieć z nią nic wspólnego itp. Ciekawe jak ona się na to zapatruje? Czy dalej będzie taka skora do wyciągania wszystkich brudów przed sądem, no ciekawy jestem.
        • leda16 Re: psychopatyczny rodzic 05.09.11, 23:27
          sumilla napisał:

          > "Diagnoza" jest chyba pochopna - to nie moja diagnoza, taką diagnozę postawił l
          > ekarz psychiatra, który ją badał jak była w zeszłym roku w szpitalu


          Ciekawe...bo obecnie takie "diagnozy" mogą bez kompromitacji swojego zawodu wydawać jedynie przekupki z jarmarku. Szanujący się lekarz-psychiatra napisze - osobowość nieprawidłowa albo ostatecznie dyssocjalna. Zresztą samo bicie własnego dziecka nie uprawnia lekarza do takiej diagnozy. Stosuje się wówczas rozpoznanie zaburzeń osobowości. "psychopatia" jest to obecnie epitet identyczny jak epitet "debil", chociaż kiedyś funkcjonował jako rozpoznanie stopnia upośledzenia umysłowego. Obecnie stosuje się nazwę "lekkie upośledzenie umysłowe" bądź z europejska - "lekka niepełnosprawność umysłowa", chociaż lekkie wydaje się ono tylko nie wtajemniczonym.

          Problem w tym, że matka wie, że mam wobec niej obowiązek alim
          > entacyjny i cyt.: "jak się nią nie zajmę, to sąd mnie do tego zmusi".


          Ach, więc chodzi tylko o pieniądze? Bo do opieki żaden sąd Cię nie zmusi. Może natomiast wydać postanowienie o Twojej partycypacji w kosztach utrzymania matki

          . Pytałam w domach opi
          > eki ale ona ma niecałe 1000 zł emerytury i nie chcą przyjąć.


          Jeżeli schorzenie mamy wymaga 24 godz. opieki, najlepszy byłby ZOL (Zakład Leczniczo-Opiekuńczy). Jest w praktyce bezpłatny dla podopiecznego. Może tam mieszkać, być leczony , zachować swoją emeryturę a koszty ponosi Państwo. Wszystko pod dwoma warunkami 1. lekarz stwierdzi powyższe i wystawi skierowanie 2. mama wyrazi zgodę.

          Może są jakieś soc
          > jalne domy opieki? Gdzie mogę pytać?


          Wszystkie DPS są "socjalne" ale mieszkańcy takich domów muszą oddać na koszty swojego tam pobytu 80% renty bądź emerytury. Resztę też dopłaca Państwo pod warunkiem, że jest to osoba bezdzietna, samotna. Inaczej dzieci są zmuszane do alimentacji.
          >
          • mojko-2 psychopatyczny rodzic 06.09.11, 11:53
            Reasumując ; płacić musisz , spotykać się ani nawet myśleć nie musisz.

            Ja chyba zaczekałabym na decyzję sądu ,a potem ewentualnie się odwoływała. I chyba nie miałabym problemów emocjonalnych ani wyrzutów sumienia związanych z unikaniem pomocy . Pewności nie mam , bo wiemy o sobie tyle na nas sprawdzono ale na chwilę obecną tak myślę.
            Osobiście nie uważam, że zaburzenia emocjonalne czy psychiczne usprawiedliwiają sadystyczne traktowanie własnych dzieci.
            Swoją drogą chyba czas zmienić prawo w tej dziedzinie choć przyznaję że nie jest to proste.
            • ipone123 Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 17:11
              A czemu musi placic?

              I co dokladnie masz na mysli tutaj:
              "> Osobiście nie uważam, że zaburzenia emocjonalne czy psychiczne usprawiedliwiają
              > sadystyczne traktowanie własnych dzieci.
              > Swoją drogą chyba czas zmienić prawo w tej dziedzinie choć przyznaję że nie jes
              > t to proste."

              Jak to czytam, to jestem przerazona, ze ludzki mozg potrafi wymyslic cos takiego, jak Twoj post. No chyba ze Cie jakos zle zrozumialam?
              • mojko-2 psychopatyczny rodzic 07.09.11, 08:00
                A czemu musi placic? - Bo takie jest prawo.

                > I co dokladnie masz na mysli tutaj:

                > "> Osobiście nie uważam, że zaburzenia emocjonalne czy psychiczne usprawiedliwiają
                > > sadystyczne traktowanie własnych dzieci.
                > > Swoją drogą chyba czas zmienić prawo w tej dziedzinie choć przyznaję że n
                > ie jest to proste."
                Mam zaburzenia emocjonalne i uważam , że to nie usprawiedliwia mnie jako matki w sprawie złego traktowania mojej córki. Tak samo jak problemy mojej matki nie usprawiedliwiają jej zachowania wobec nas, jej dzieci.

                Czytaj ze zrozumieniem.
                "> Jak to czytam, to jestem przerażona, że ludzki mozg potrafi wymyslic cos takieg
                > o, jak Twoj post. No chyba ze Cie jakos zle zrozumialam?"
                Ludzki mózg potrafi wymyślić złe rzeczy (Hitler, Stalin, Mengele, Pol Pot.....) ale moja wypowiedź pod to nie podpada.
                • ipone123 Re: psychopatyczny rodzic 07.09.11, 13:41
                  mojko2 SORRY! mea culpa! :) nie wiem czemu, ale umknelo mi to 'nie' w 'osobiscie nie uwazam', wiec przepraszam.

                  co do tego, ze takie jest prawo w pl... Czy wiesz moze dokladnie, jakie to prawo i jak to mozna ominac? Wydaje sie to straszne, jesli widzisz taka sytuacje, ze rodzic zneca sie nad dzieckiem, olewa, niszczy mu zycie, a to dziecko pozniej - ofiara - ma opiekowac sie katem?

                  Pytam sie, bo mam podobna sytuacje... Tzn. troche inna. Moja mama zmarla, jak bylam dzieckiem. Ojciec sie mna nie zajmowal, nigdy. Po smierci mamy zajmowala sie mna siostra mojej mamy. Z ojcem nie mialam kontaktu, on sie w ogole mna nie interesowal. Skonczylam studia w pl (pracowalam przez caly ten czas i mialam rente po mamie, od ojca nie dostalam nic) i wyjechalam zagranice, a ojciec zaczal do mnie dzwonic wtedy (moj nr tel dostal od kogos tam), ze ma dlugi i czy ja moge mu pomoc. WYobrazcie sobie, ze on mi nie dal zlamanego szelaga przez cale moje zycie, a teraz chce zebym splacala jego pijackie dlugi... No to oczywiscie olalam. W ogole o nim nie mysle.
                  I do glowy mi nie przyszlo, ze ja mogemiec wobec tego czlowieka jakies obowiazki...
                  Czy ktos moglby mi powiedziec, jak to jest w polskim prawie i czy naprawde moge miec kiedys jakies klopoty i obowiazek opieki czy splacania dlugow mojego 'ojca'? Sie troche przerazilam, szczerze mowiac...
    • ipone123 @sumilla 06.09.11, 17:16
      Nie jestes zadna dluzniczka swojej matki - sadystki. Nic jej nie jestes winna i nie wiem, dlaczego w ogole przychodzi Ci do glowy, zeby fundowac jej jakas opieke czy poswiecac swoj czas na opiekowanie sie kims, kto Ci zniszczyl zycie...
      Nie musisz nic.
      Jesli masz sile i energie na to, zeby cos w zyciu zrobic, to poswiec te sile i energie na sama siebie, na zadbanie o siebie! Dbaj o siebie, bo potrzebujesz i tylko Ty tak naprawde mozesz o siebie zadbac najlepiej :) Nie mysl o matce. A kase, jesli masz, to wydaj lepiej na swoja terapie, zeby Ci pomogla zapomniec o takiej matce. Serio.
    • sumilla Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 20:35
      Nie chcę chodzić z matką po sądach, bo sobie z tym nie poradzę. Nie potrafię normalnie funkcjonować w jej obecności. Chodzę na terapię ale nadal się jej boję.
      Chyba najlepszym wyjściem będzie poszukanie jakiegoś domu opieki, który ją przyjmie. Popytam Jeśli będzie trzeba, to będę dopłacać jakąś niewielką kwotę. Z tego co pisze część z Was, to i tak musiałabym płacić alimenty.

      Lekarz po przeprowadzonych z matką rozmowach napisał dokładnie tak: pacjentka wykazuje cechy antyspołecznego zaburzenia osobowości najprawdopodobniej o podłożu genetycznym. A jak sam lekarz powiedział, to jest tylko wstępna diagnoza i konieczne by były dodatkowe badania. Na to matka się nie zgodzi.

      Mam jeszcze pytanie, czy na umieszczenie w takim domu opieki matka musi wyrazić zgodę? Co mogę zrobić jak się nie zgodzi na dom opieki albo jak się nie zgodzi oddać pieniędzy? Nie stać mnie zapłacić za całość.

      • leda16 Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 21:01
        sumilla napisał:
        > Chyba najlepszym wyjściem będzie poszukanie jakiegoś domu opieki, który ją przy
        > jmie. Popytam Jeśli będzie trzeba, to będę dopłacać jakąś niewielką kwotę.


        Niewielką? Przeciętny koszt utrzymania mieszkańca PDPS to ok. 3000 tys.zl.


        > Lekarz po przeprowadzonych z matką rozmowach napisał dokładnie tak: pacjentka w
        > ykazuje cechy antyspołecznego zaburzenia osobowości najprawdopodobniej o podłoż
        > u genetycznym.


        W karcie informacyjnej??? Czy też ufna starsza pani upoważniła lekarza do udzielania Ci informacji nie spodziewając się nawet, że będziesz chciała to wykorzystać to przeciwko niej. Poza tym cytujesz chyba z pamięci ten tekst, ponieważ nie ma "antyspołecznych zaburzeń osobowości" tylko są zachowania aspołeczne demonstrowane przez ludzi o osobowości nieprawidłowej.




        > Mam jeszcze pytanie, czy na umieszczenie w takim domu opieki matka musi wyrazić
        > zgodę?



        A jak ty byś chciała, wziąć na łańcuch i przemocą, bez jej zgody zawlec mamę do przytułku?!


        Co mogę zrobić jak się nie zgodzi na dom opieki


        Na szczęście dla niej - NIC !
        • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 22:26
          leda16 napisała:

          > ni
          > e ma "antyspołecznych zaburzeń osobowości" tylko są zachowania aspołeczne demon
          > strowane przez ludzi o osobowości nieprawidłowej.
          >
          Leda, nie kompromituj sie.


          > A jak ty byś chciała, wziąć na łańcuch i przemocą, bez jej zgody zawlec mamę do
          > przytułku?!
          >
          Zawsze mozna zostawic ja sama w pustym domu.
          Przynajmniej sfrustrowane baby nie beda napadac ze "do przytulku".

          > Na szczęście dla niej - NIC !
          >
          Jak juz wspomnialam: niedoleznosc w pustym domu to tez jest alternatywa.
          • to.niemozliwe Re: psychopatyczny rodzic 07.09.11, 08:27
            > > e ma "antyspołecznych zaburzeń osobowości" tylko są zachowania aspołeczne
            > demon
            > > strowane przez ludzi o osobowości nieprawidłowej.
            > >
            > Leda, nie kompromituj sie.

            Ja mam uwagę zupełnie poza nurtem tej dyskusji. Mianowicie, jeśli używacie terminów medycznych lub profesjonalnych, to albo wyjaśnijcie publiczności co one oznaczają, albo piszcie czytelniejszym językiem. To jest forum psychologii popularnej i żargon zawodowy jest dla wiekszości niezrozumiały.
            • leda16 Re: psychopatyczny rodzic 07.09.11, 23:02
              to.niemozliwe napisał:
              To jest forum psychologii popul
              > arnej i żargon zawodowy jest dla wiekszości niezrozumiały.


              Z ubolewaniem stwierdzam, że elementarne zasady moralne jakimi w życiu każdy człowiek powinien się kierować człowiek też dla większości są niezrozumiałe.
              • mona.blue Re: psychopatyczny rodzic 07.09.11, 23:21
                leda16 napisała:

                > Z ubolewaniem stwierdzam, że elementarne zasady moralne jakimi w życiu każdy cz
                > łowiek powinien się kierować człowiek też dla większości są niezrozumiałe.
                >
                I Ty. Leda, to piszesz?>
      • sabinac-0 Re: psychopatyczny rodzic 06.09.11, 22:23
        sumilla napisał:

        > czy na umieszczenie w takim domu opieki matka musi wyrazić
        > zgodę? Co mogę zrobić jak się nie zgodzi na dom opieki albo jak się nie zgodzi
        > oddać pieniędzy? Nie stać mnie zapłacić za całość.
        >
        Jesli jest chora psychicznie mozesz sie starac o ubezwlasnowolnienie (sadownie).
        Wowczas Ty zostajesz jej opiekunka i decydujesz o tym, gdzie bedzie umieszczona i na co bedzie przeznaczona jej emerytura (np. na oplate za opieke).

        Jesli jej nie ubezwlasnowolnia i sie na nic nie zgadza, nikt Ci jej nie wcisnie na sile do domu, nawet sad. Po prostu zostanie sama.
        • leda16 Re: psychopatyczny rodzic 07.09.11, 23:24
          sabinac-0 napisała:


          > >
          > Jesli jest chora psychicznie

          Sumila napisała wyraźnie, że wg. lekarza ma tylko zaburzenia osobowości. Za to jeszcze w Polsce nie ubezwłasnowalniają. W kraju Zulu-Guli pewnie tak :).



          mozesz sie starac o ubezwlasnowolnienie (sadownie) Wowczas Ty zostajesz jej opiekunka i decydujesz



          Nie w Polsce koteczko. Tutaj konflikt między stronami postępowania w sprawie o ubezwłasnowolnienie wyklucza możliwość sprawowania opieki nad ubezwłasnowolnionym.


          Po prostu zostanie sama.


          Od dawna jest przecież sama, tylko jeszcze nie była tego świadoma. Myślę, że alimenty od córki trochę jej tą samotność osłodzą, pozwolą na większy komfort życia.
    • jubale Sorry sumilla... 06.09.11, 22:19
      Ze w twoim watku toczymy bojki z niejaka leda16. Pewnie nie wiesz, ale tutaj z nia tak zawsze- od lat bywalo. I tak w sumie wykonala wpisy do ciebie calkiem grzeczne, bo zapewne nigdy nie czytalas jej wpisow, gdzie miazdzy slowem pisanym- pogarda, osoby np. chore i kalekie, szukajace wsparcia, pytajace o rady itp. A do grzebania w jej archiwum nie namawiam.Czas lepiej spedzic na przyjemniejszej literaturze niz na horrorze ociekajacym fekalimi niepopularnej dyskutantki...

      Nie radze ci tez korzystac z jej rad. Bo sa zupelnie nie praktyczne.
      Jezeli mieszkasz za granica poszukaj kontaktu z jakims biurem adwokackim, znajacym sytuacje w Polscze, gdzie opiszesz cala sprawe i poprosisz o rade w wyjsciu z tej trudnej dla ciebie sytuacji.

      Mysle tez, ze jezeli twoja matka daje ci tak silnego stresa, to za nic nie powinnas byla miec z nia kontaktu. Bo dotaniesz choroby somatycznej, z ktora bedziesz sie juz do konca zycia borykac... Dbaj o siebie. Trzymaj sie cieplo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka