Gość: Eva IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.02, 20:49 Co sadzicie o mysliwych - ludziach co zabijaja dla przyjemnosci ? pozdrawiam Eva Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Łoś Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci IP: 2.4.STABLE* / 10.30.42.* 04.03.02, 21:35 Moze Cie to zszokuje, ale szanuje mysliwych bo oni.... najbardziej dbaja o zwierzyne. To oni ja karmia, buduja jej pasniki, dbaja, by rosly itd. Kidys jeden z prezydentow USA tak powiedzial: jestem mysliwym, bo... kocham zwirzeta. Zrozumialem to. To, co zabijaja, to nadwyzka. Brakuje wiekszosci drapieznikow, wiec robia za naturalna selekcje w przyrodzie. I za kazda sztuke zwirzyny placa ciezie pieniadze. Nie strzelaja na slepo, bezmyslnie. Maja swoje okresy, gdy moga strzelac, a kiedfy nie (tzw okresy ochronne). Zwierzyna zawsze ma malenka, ale szanse. Nie sa tepymi klusownikami, rzeznikami. Myslistwo to rodzaj ekskluzywnego klubu, kasty. To rodzaj filozofii i spedzania wolnego czasu (w zgodzie z naturalnym instynktem faceta - polowac!!!) Pozdrawiam PS: nie jestem mysliwym i nim nie zostane. Nie rajcuje mnie to. A z broni (wiatrowki) zabilem kiedys tylko wrobla. Mialem wtedy 13 lat, ale do dzis sie tego wstydze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stokrot Pełnokrwista miłość ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 22:32 Gość portalu: Łoś napisał(a): > Moze Cie to zszokuje, ale szanuje mysliwych bo oni.... najbardziej dbaja o > zwierzyne. To oni ja karmia, buduja jej pasniki, dbaja, by rosly itd. > Kidys jeden z prezydentow USA tak powiedzial: jestem mysliwym, bo... kocham > zwirzeta. Zrozumialem to. > To, co zabijaja, to nadwyzka. Brakuje wiekszosci drapieznikow, wiec robia za > naturalna selekcje w przyrodzie. I za kazda sztuke zwirzyny placa ciezie > pieniadze. Nie strzelaja na slepo, bezmyslnie. Maja swoje okresy, gdy moga > strzelac, a kiedfy nie (tzw okresy ochronne). Zwierzyna zawsze ma malenka, ale > szanse. Nie sa tepymi klusownikami, rzeznikami. > Myslistwo to rodzaj ekskluzywnego klubu, kasty. To rodzaj filozofii i spedzania > > wolnego czasu (w zgodzie z naturalnym instynktem faceta - polowac!!!) > Pozdrawiam > PS: nie jestem mysliwym i nim nie zostane. Nie rajcuje mnie to. A z broni > (wiatrowki) zabilem kiedys tylko wrobla. Mialem wtedy 13 lat, ale do dzis sie > tego wstydze. Masz kolego rację. To czywiste, że mysliwi kochają zwierzęta ... Najlepszym dowodem tej miłości jest fakt, że je zabijają . Przecież, gdyby taki mysliwy nie kochał zwierzęcia to by go nie zabijał. Zabijając je - daje w ten sposób wyraz swej głębokiej doń miłośći ... Natomiast ludzie, którzy zwierzaków nie zabijają znaczy - ani chybi- nie kochają ! I takimi powinno się zająć szybko Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt . Bo miejsce tych degeneratów jest tylko w więzieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Re: Pełnokrwista miłość ( Stokrot ) IP: 172.17.15.* 04.03.02, 23:42 Gdzie żeś Ty bywał do kroćset tyle czasu, ja tu podsycam resztkami rozumu jakieś wymarłe już tematy pisząc różne banialuki w nadzieji że oko Twe je zobaczy a umysł coś soczystego podrzuci. Ps.tak poważnie dobrze wiedzieć, że żyjesz i całe szczęście że nas myśliwi nie kochają:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stokrot Siemanko Pas ! :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 23:55 Gość portalu: Pastwa napisał(a): > Gdzie żeś Ty bywał do kroćset tyle czasu, :))) Szlajałem się wisz, rozumisz po manowcach ... Wnyki wirtualne stawiałem . Może co tłustego wlizie ... :) ja tu podsycam resztkami rozumu > jakieś wymarłe już tematy pisząc różne banialuki w nadzieji że oko Twe je > zobaczy a umysł coś soczystego podrzuci. > Cieszy mnie, Twa pełna pasji troska o nasze podupadajace wątki . Postaram się w najblizszym czasie zapłodnić je jaką nową myslą ,alboco ... :) > Ps.tak poważnie dobrze wiedzieć, że żyjesz i całe szczęście że nas myśliwi nie > kochają:)))))) Dzieki Pas. Też się cieszę,że Cię widzę w dobrym humorze Brachu ! :) Najwazniejsze ,że duch w nas młody i ciało prężne ... no nie ? :) A co do mysliwych : Niestety, jest taki jeden, który chodzi za nami krok w krok . Chodzi i czeka na odpowiedni moment ... Jeszcze sie tak nie zdarzyło, by sie nie doczekał ... Niestety ... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Re: Siemanko Stok ! :) IP: 172.17.15.* 07.03.02, 01:59 Wiem licho nie śpi, dlatego pamiętaj ja Cię ubezpieczam a Ty mnie tylko nie pomyl klawiszy na klawiaturze!:))) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
al_aksa Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci 04.03.02, 23:54 >To oni ja karmia, buduja jej pasniki, dbaja, by rosly itd. a ja myślałam że tym zajmuje sie Leśniczy ..albo ludzie z TOnZ > Kidys jeden z prezydentow USA tak powiedzial: jestem mysliwym, bo... kocham > zwirzeta. Zrozumialem to. Kiedyś inny pan - Gabriel Laub powiedział: ,,Najczystsze wino leją nam politycy - bez domieszki prawdy " -.Zrozumiałam to. > I za kazda sztuke zwirzyny placa ciezie > pieniadze. i co z tego ? jak za coś płacisz , to to przestaje być złe ? > Zwierzyna zawsze ma malenka, ale > szanse. właśnie maleńką ..tak jak maluch staranowany przez Tira .. malutka szansa że kierowaca malucha przeżyje jest .... >Nie sa tepymi klusownikami, rzeznikami. no nie nie są przecięż płacą za to ,,ciężkie pieniądze " , maja bardzo drogie bronie i bardzo ładne urbanka.... >To rodzaj filozofii i spedzania > > wolnego czasu z ta filozofią to mógłbyś wyjaśnić ... a może to po prostu dorabianie filozofi do zwykłego mordowania bezbornnych stworzeń ? >(w zgodzie z naturalnym instynktem faceta - polowac!!!) polowanie ..naturalny instynkt tak chyba było ale pareset ( pare tysiecy ?) lat temu ... mężczyzna też człowiek i chyba ewoluuje .. a wraz z nim jego instynkty .. Ja tam już prędzej od myśliwego zrozumiem kłusownika , któy zabija bo często nie ma co jeść , to jedyny spsób dla niego na utrzymanie rodziny ... Zabijanie dla rozrywki ..tego nigdy IMO nie da sie usprawiedliwić . al_A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci IP: 172.17.15.* 04.03.02, 21:36 Sądzę, że mają z tego przyjemność skoro zabijają dla przyjemności:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka_xx Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 23:45 Nie znam sie na mysliwych, podobno oni sa tez potrzebni w przyrodzie , glownie dla utrzumania jakichs tam proporcji...co innego klusownicy!Tych sama bym nadziala na wnyki! Ale wiem za to ze dla przyjemnosci zabijaja ,a raczej zameczaja zwierzeta pracownicy rzezni- zabijajac je w sposob nie majacy nic wspolnego z humanitarnym np. podcinajac krowkom szyje na zywca..., hodowcy zwierzat np. na fermach kurzych - ucinajac swiezo urodzonym pisklaczkom dziobki ,zeby sie nie dziobaly siedzac w za ciasnych klatkach ,a malym prosiaczkom obcinaja uszka, ogonki i zeby / czyms podobnym do ogrodniczego sekatorka / bo jak sa trzymane w ciasnych pomieszczeniach gdzie nie moga sie nawet ruszyc ,to dostaja bzika delikatnie mowiac i odgryzaja sobie te wlasnie czesci ciala kaleczac sie przy tym... A o sposobach transportu konikow na rzez to juz nawet nie wspomne, bo to taki nieelegancki temat i pewno malo kogo interesuje... Mysliwstwo to wszak elitarna zabawa... A potem roznitacy dobrzy ludzie , niekoniecznie mysliwi...? co to na codzien biadola nad losem niewinnie zabijanych zwierzatek, kupuja te smaczne szyneczki, pachnace schabiki, przepyszne goloneczki i kielbaski i wcale nie zastanawiaja sie, ze z ich talerzy "patrza" na nich wlasnie smutne oczy tych biedactw... alka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raisin Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci IP: *.pwradio.pl 05.03.02, 00:02 (Do cholery-znowu ktoś wywołał smakowity temacik w momencie, kiedy próbuję zapomnieć o jedzeniu.A prawdę mówiąc-schrupałabym własnie kanapeczkę z soczystym mięskiem...) Lubię zwierzaki i zjadam je.Potrzebuję protein .(i nie cierpię wysokobia łkowej soji ! pozd.raisin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci IP: *.home.cgocable.net 05.03.02, 00:42 Sa rozne przyjemnosci. Niektore to nawet odchylenia psychiczne.Nie leczone przechodza w nawyk, a potem to juz naprawde zostaje sama przyjemnosc z czynienia zla. Ktos zabijajacy dla przyjemnosci zwierze, pewnego dnia moze zabic czlowieka. I przyjdzie mu to latwiej niz innym, ktorzy nie maja praktyki. Dlaczego czlowiek zabija dla przyjemnosci? Trzebaby go o to spytac.Tego, co odczuwa przyjemnosc podczas zabijania.Psychopata bedzie te przyjemnosc mial, ale watpie, czy wie naprawde,dlaczego. On po prostu chce doswiadczyc przyjemnosci i nie zastanawia sie dlaczego to daje mu te przyjemnosc.Gdyby mial watpliwosci, szukalby porady.I pewnie oznaczaloby to, ze nie jest psychopata. Dlatego psychopaci sa niezmiernie grozni i trudnouchwytni.A na polowaniach tez zdarzaja sie wypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
prowokatorka Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci Do Łosia. 05.03.02, 01:53 Łosiu! Absolutnie się z Tobą zgadzam! Myśliwi to ci , którzy wyrządzają zwierzętom najmniejszą krzywdę z wszystkich , którzy ZABIJAJĄ. Jestem im wdzięczna za to ,że bezlitośnie tępią kłusowników. Ci zabijają w najbardziej okrutny sposób! Pozdrawiam. :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: charlie Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci IP: 217.11.133.* 05.03.02, 08:37 cześć ! Ja kiedyś troszkę strzelałem....i chciałem powiedzieć że jak każdy dbał by tak o zwierzątka jak mysliwi to nie było by problemu kłósownictwa, bezdomnych piesków itp....weźcie to pod uwagę ! miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: mysliwy, to chyba nie dla przyjemnosci IP: *.home.cgocable.net 05.03.02, 10:50 Mysliwi sa swiadomi tego, co robia. Przeciez to nie jest robione dla przyjemnosci, ani sportu tylko dla selekcji zwierzat, co brzmi nieprzyjemnie, ale jest konieczne. Zapobiega chorobom i poprzez usuniecie czesciowe jednego gatunku, wplywa na zmniejszenie sie poglowia drugiego gatunku.Np zabicie paru wilkow to mozliwy wzrost poglowia dzikich kotow, np rysia a takze zajecy. Zabijemy zajace to wilki nie maja co jesc i przychodza do osiedli ludzkich, atakuja krowy, czy inne tam zwierzeta domowe.Zabity niedzwiedz to rosnie poglowie malej zwierzyny, ktora byla jego pozywieniem, np zajace. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina2 Re: mysliwy, to chyba nie dla przyjemnosci 05.03.02, 10:58 Gość portalu: Renka napisał(a): > Mysliwi sa swiadomi tego, co robia. Przeciez to nie jest robione dla > przyjemnosci, ani sportu tylko dla selekcji zwierzat, co brzmi nieprzyjemnie, > ale jest konieczne. Zapobiega chorobom i poprzez usuniecie czesciowe jednego > gatunku, wplywa na zmniejszenie sie poglowia drugiego gatunku.Np zabicie paru > wilkow to mozliwy wzrost poglowia dzikich kotow, np rysia a takze zajecy. > Zabijemy zajace to wilki nie maja co jesc i przychodza do osiedli ludzkich, > atakuja krowy, czy inne tam zwierzeta domowe.Zabity niedzwiedz to rosnie > poglowie malej zwierzyny, ktora byla jego pozywieniem, np zajace. Niby generalnie masz rację, ale lepiej, żebyś nie podawała bezsensownych przykładów, jeśli nie znasz się na tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: mysliwi (balbina) IP: *.home.cgocable.net 06.03.02, 04:22 No, akurat troche slyszalam o powodach selekcji zwierzat.Ale prawde mowiac nie mam mentalnosci prawdziwego mysliwego. Kazda smierc zatrwaza mnie.Juz bym wolala aby umieraly naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczne_pytanie Re: ludzie co zabijaja dla przyjemnosci 06.03.02, 00:18 Gość portalu: Eva napisał(a): > Co sadzicie o mysliwych - ludziach co zabijaja dla przyjemnosci ? > pozdrawiam 1. gdzie znalazlas taka definicje mysliwego? 2. czy lubisz lesne spacery? Odpowiedz Link Zgłoś
joola_m Do przeciwników myśliwych... 06.03.02, 08:52 A mięso żrecie???? Czy ono rośnie na drzewach??? A może kiełbaski robi się ze świnek które umarły z powodu długowieczności???? Irytuje mnie to Wasze zakłamanie. Odpowiedz Link Zgłoś
onnanohito Re: Do przeciwników myśliwych... 06.03.02, 10:46 Sa rozne przyjemnosci. Niektore to nawet odchylenia psychiczne.Nie leczone przechodza w nawyk, a potem to juz naprawde zostaje sama przyjemnosc z czynienia zla. Ktos zabijajacy dla przyjemnosci zwierze, pewnego dnia moze zabic czlowieka. I przyjdzie mu to latwiej niz innym, ktorzy nie maja praktyki. Renka napisała: Dlaczego czlowiek zabija dla przyjemnosci? Trzebaby go o to spytac.Tego, co odczuwa przyjemnosc podczas zabijania.Psychopata bedzie te przyjemnosc mial, ale watpie, czy wie naprawde,dlaczego. On po prostu chce doswiadczyc przyjemnosci i nie zastanawia sie dlaczego to daje mu te przyjemnosc.Gdyby mial watpliwosci, szukalby porady.I pewnie oznaczaloby to, ze nie jest psychopata. Dlatego psychopaci sa niezmiernie grozni i trudnouchwytni.A na polowaniach tez zdarzaja sie wypadki. ************************* Reniutka, przestań, bo mnie szczęki bola i nóż się w kieszeni otwiera. Taaa, mój wujek myśliwy być może niedługo zabijo kogoś ze swej rodziny ... bo jest myśliwym i łatwo mu to przyjdzie. Ha, ha, ha. Czy ktoś z Was tu wypowiadających się rozmawiał chociaż kiedyś z myśliwym albo czytał coś o tym? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bird_man Re: Do przeciwników myśliwych... 06.03.02, 11:39 ja rozmawialem z masliwymi, ba wychowywalem sie w kregu mysliwych, jezdzilem na polowania jako dziecko (12 lat !) w charakterze nagonki i mi odeszlo.. Naogladalem sie duzo,nasluchalem tych meskich opowiesci i swoje wiem. To prawda ze mysliwi dbaja o regulacje populacji zwierzat w lesie, ale kto je po to karmi w zimie aby sie prosze bardzo dobrze i bujnie rozmnazaly.. Nie mam zadnych oporow jezeli chodzi o zabijanie dla koniecznosci np. dla zdobycia pozywienia. Zabijalem juz w zyciu drob, swinie i ryby i nie mam zydnych wyrzutow moralnych. Natomiast uwazam ze 90% mysliwych to osobnicy w gruncie rzeczy chorzy psychicznie, w kazdym razie nie sa to "ludzie" ktorych ja moglbym cenic i szanowac. Na polowaniu 30 mysliwych "wali" z obu rur do jednego szaraka biegnacego przez lake, albo strzela z optycznym celownikiem do sarny z odleglosci 600 m. Wspanialy "sport" nieprawdaz? i jaki meski ? Obluda i zaklamanie tych "ochroncow przyrody" wzbudza we mnie odruchy wymiotne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś