Dodaj do ulubionych

Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57"

26.05.04, 14:55
Wiem, że w kawiarenkach jest możlowość, że ktoś za wulgarne zachowanie
zostaje wywalony. Czy tutaj nie ma takiej możliwości?
Trochę mnieirytuje, że gdziekolwiek nie wejdę, tam napotykam chore komentarze
jednego z uczestników, które poza kroczem nic więcej chyba nie ma w głowie.
Proszę o poparcie tych, którzy się ze mną zgadzają - może jednak coś da się z
tym zrobić, bo szczerze mówiąc już zniechęca mnie to całe forum
Obserwuj wątek
    • komandos57 [...] 26.05.04, 14:56
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • mama_dominika [...] 26.05.04, 15:04
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • kvinna Nie reaguj na niego 26.05.04, 15:07
          I wyobraź sobie, jak się ze złości gotuje...

          :)
    • fan_gazety Uroki wolności, braku samoograniczeń 26.05.04, 15:04
      Nie jesteś jedyna, niestety... Wiele osoób zostało zniechęconych. Ciągle ten
      temat wraca. Wolność słowa... Taaaa. Korzystamy. Komandos też. Też nie
      rozumiem, dlaczego admini są tak pobłażliwi. Jeśli chcesz tu być jedyna rada:
      cieprliwość, albo go "wygaś". Innej rady nie ma. Ja już prawie nie bywam, choć
      hjeszcze trochę z małego przyzwyczajenia zaglądam. Był czas, że z ulgą
      widziałem, że nie ma rzeczonej osoby. Ale widzę, że już jest. Niestety. Bye
      zatem. Pewnie zaraz też mnie wulgarnie zbeszta. Ale ja już i tak tego nie
      przeczytam.
      • zlewozmywak1 Re: Uroki wolności, braku samoograniczeń 26.05.04, 15:18
        Cos ty , ten koles jest albo chory albo udaje, ze taki jest, ale jak długo i
        jak czesto udawanie jest zabawne dla udawacza. Typowy troll przeleci i go nie
        ma, A ten zalogowany jest od jakichs dwóch lat. Ja z nim dzisiaj tylko
        wymieniłem kilka zdań i juz wiecej tego nie zrobię, bo to bez sensu. jakbyś go
        zaputał ile jest 2+2 to ci za kazdym razem odbeknie. Znaczy sie ze albo wie i
        uwaza ze zadajesz kretyńskie pytanie, albo sam zrozumiał pytanie jak
        beknięcie.Z podobnym stosunkiem do tego forum jakie ma on, nie pisałbym tu
        wcale, tak jak nie pisze na wielu innych niezliczonych forach.
        Sa jeszcze jakies inne opcje?
        Ciekawe czy cos teraz naskrobie???
        • komandos57 Fan,Zlewak i kobylka 26.05.04, 15:33
          Nie denerwujcie sie moi mili.Tak was przecie kocham.No mordula.
        • komandos57 [...] 26.05.04, 15:40
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • puszysta_inaczej Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 26.05.04, 16:48
      bo wpisał się już w ten krajobraz...
      a może jest na etacie?

      jego komentarze mnie nie bolą... załóż pancerz...
      nie czytaj go...

      czasami wubucham śmiechem... takim czystym... dziecięcym....

      ale nie potrafią mnie rozśmieszyć komentarze osób, które wchodzą mu w d...

      może jeszcze nie dojrzałam... :)
      • marusia_ogoniok [...] 26.05.04, 16:53
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • puszysta_inaczej Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 26.05.04, 17:19
          udanej lektury.... poetko...
    • marusia_ogoniok Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 26.05.04, 16:58
      To było do przewidzenia... a idźcie w kibinimatier...
    • witch-witch Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 26.05.04, 17:02
      Komandos to postac ogromnie wyrazista i kolorowa ...trzeba miec naprawde silna
      wiare w siebie aby sie umiec znalezc w tych barwnych dialogach...)))))
    • cossa Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 26.05.04, 19:24
      duzo tu piszesz?
      czytasz duzo?

      pozdr.cossa
      • vlad_palovnik [...] 26.05.04, 20:35
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • cossa v_p - mozesz raz jeszcze.. 26.05.04, 23:03
          .. bo nie zdazylam przeczytac?
          chyba, ze to nie do mnie bylo

          pozdr.cossa
          • vlad_palovnik ja moge ale czy admin ? 26.05.04, 23:45
            Niestety, wiadomość Szanownego Pana Vlada
            została usunieta z powodu poważnego naruszenia,
            lub wręcz złamania przezeń hurtowo:

            -dworskiej etykiety
            -netykiety
            -konstytucji 3 maja
            -prawa
            -regulaminu
            -kodeksu
            -traktatu
            -konkordatu
            -umowy
            -zmowy
            -paktu
            -unii
            -ustawy o ochronie zwierząt
            -ustawy o ochronie komandosów
            -ustawy o ochronie imaginów
            -ustawy o ochronie gejów
            -ustawy o ochronie głąbów
            -ustawy o ochronie ochroniarzy
            -karty praw człowieka
            -karty praw dziecka
            -karty praw kobiety
            -karty rowerowej
            -karty wędkarskiej
            -kodeksu ruchu drogowego
            -zasad bon-tonu
            -wskazań savoir-vivru

            • cossa Re: ja moge ale czy admin ? 26.05.04, 23:46
              dawaj ;)
              czuwam - moze zdarze ;))

              pozdr.cossa
              • vlad_palovnik Re: ja moge ale czy admin ? 27.05.04, 00:02
                cossa napisała:

                > dawaj ;)


                No co Ty.
                Tak od razu ?
                A wino ?
                A ciacho ?
                Ech, ta dzisiejsza młodzież !
                No, ale skoro nalegasz ...

                :D

                > czuwam - moze zdarze ;))
                >
                > pozdr.cossa
                >


                ps.
                że niby co, ssa ? :D
                • cossa Re: ja moge ale czy admin ? 27.05.04, 00:15
                  sadzilam, ze wszystkie te slodkosci
                  byly w Twoim poscie [...} :)
                  no i ze admin zazdrosnie wycial :)

                  skoro tak
                  to przepraszam
                  cofam sie o krok w tyl :)

                  pozdr.cossa
                  • Gość: Luty Re: ja moge ale czy admin ? IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 00:26
                    cossa, nie cofaj sie nigdy, nigdy...wal do przodu!!!
                    • cossa Re: ja moge ale czy admin ? 27.05.04, 23:16
                      a stac moge? ;)
                      rozgladac sie na boki? ;))

                      pozdr.cossa

                      Gość portalu: Luty napisał(a):

                      > cossa, nie cofaj sie nigdy, nigdy...wal do przodu!!!
                  • vlad_palovnik Re: ja moge ale czy admin ? 27.05.04, 20:56
                    cossa napisała:

                    > sadzilam, ze wszystkie te slodkosci
                    > byly w Twoim poscie [...} :)
                    > no i ze admin zazdrosnie wycial :)

                    Eeech ta wasza kobieca intuicja...
                    Bo fakt, słodkości były, acz admi - rzeżnik wyciął.

                    :(


                    >
                    > skoro tak
                    > to przepraszam
                    > cofam sie o krok w tyl :)

                    :(



                    >
                    > pozdr.cossa
                    >
                    >
                    • cossa Re: ja moge ale czy admin ? 27.05.04, 23:17
                      :)

                      vlad_palovnik napisał:


                      > :(
    • moc_ca Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 26.05.04, 23:01
      Na forum jest jak w społeczeństwie.Dla wszystkich jest miejsce. Naucz się żyć
      z niepełnosprawnym obok, przeciez mijasz takich "sprawnych inaczej" na ulicy,
      spotykasz w urzędach ...,
      coś mamrocza pod nosem (np.o walonkach), obrzucają obelgami przechodniów ..
      a jednak pomaga nam tolerancja.
      A ci których bawi i cieszy głupota..? No cóż, życie ma wiele barw, różnych dla
      różnych ludzi. :-)
      ps. ach! jeszcze ci którzy bałwochwalczo włażą w d... , no, tego ewenementu
      nie da się wytłumaczyć a tym bardziej zrozumieć przy normalnym pojmowaniu
      świata i reguł nim rządzących! .. "taka gmina..."???
      • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 26.05.04, 23:14
        Czesc moc_ca, Post Twoj nawiazujacy do mojego, znalazlem wczoraj przypadkowo,
        (..............),pozdrawiam 8)
        • moc_ca Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 26.05.04, 23:17
          Gość portalu: Luty napisał(a):

          > Czesc moc_ca, Post Twoj nawiazujacy do mojego, znalazlem wczoraj
          przypadkowo,
          > (..............),pozdrawiam 8)

          Witaj, o normalny facecie! :-))
          • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 00:33
            wszyscy dzisiaj ze mnie kpiom, o , chyba se zasluzylem, ide sie pomodlic...za
            tych kpiarzy...hi hi ...
      • Gość: frustro Szwejki i Komandosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 23:23
        różnie krzyżują się losy...Podzielam Twój pogląd Moc_ca,no prawie w całej
        rozciągłości... Zauważyłem też,że Komandos57 nie dokucza najsłabszym, a że od
        czasu do czasu ostudzi zapędy lub nie...Skoro tu bywa to widocznie ma taką
        potrzebę...
        • jesien0 Re: Szwejki i Komandosy 26.05.04, 23:25
          >Zauważyłem też,że Komandos57 nie dokucza najsłabszym, a że od
          > czasu do czasu ostudzi zapędy lub nie...

          Też to dziś zauważyłam....
        • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 26.05.04, 23:30
          > Zauważyłem też,że Komandos57 nie dokucza najsłabszym

          Sprawiedliwość tak, o ile jest społeczna?
          • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 00:03
            praworzadnosc i juz...!!
            • jesien0 No, widzisz Komandos, i już jesteś cacy...:) 27.05.04, 00:05
            • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 27.05.04, 00:37
              > praworzadnosc i juz...!!

              Masz jakieś inne pomysły?
              Jakie?
              • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 00:47
                No wlasnie takie, PRAWORZADNOSC, ale oddolna, azie, gderliwie brzmisz, podagra,
                reumatyzm...co Cie dreczy..?
                • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 27.05.04, 00:57
                  > No wlasnie takie, PRAWORZADNOSC, ale oddolna

                  To bajka.
                  Masz może coś jeszcze do zaproponowania, ale coś bardziej ziemskiego?

                  > azie, gderliwie brzmisz, podagra,
                  >
                  > reumatyzm...co Cie dreczy..?

                  Zdaje się, że masz problem.
                  • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 01:04
                    jaki mam problem, gadaj szybko...

                    Wcale nie bajka...pozyjemy ,zobaczymy...
                    • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 27.05.04, 01:13
                      > jaki mam problem, gadaj szybko...

                      Wydaje mi się, że coś z dowartościowaniem. Zbyt często chwytasz się mnie miast
                      problemu.

                      > Wcale nie bajka...pozyjemy ,zobaczymy...

                      Długo nam na to przyjdzie czekać?
                      Co w międzyczasie?
                      • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 01:20
                        Bardziej interesuja mnie ludzie, nie problemy...ponadto jestes zamkniety i
                        troche Cie szturcham, przyznaje...nieelegancko sie zachowuje...i przeraszam..
                        • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 27.05.04, 01:39
                          > Bardziej interesuja mnie ludzie, nie problemy...

                          Co Ci po znajomości ludzi? Jest ich taka różnorodność.
                          Tu szukasz, poznajesz ludzi?
                          W zasadzie ok, też poznaję tu ludzi. Interesuje mnie co i jak myślą. Ale nie ze
                          względów towarzyskich czy jakiejś tam ciekawości. Właśnie ze względu na
                          problemy jakie mają, jakimi mnie również obarczają.

                          > jestes zamkniety i
                          > troche Cie szturcham

                          Oczekujesz mojego CV, przedstawienia sobie mojej rodziny?
                          Masz mnie jak na dłoni na tym forum.

                          > przyznaje...nieelegancko sie zachowuje...i przeraszam..

                          Dobrze to ująłeś. Nieelegancko - tak to odbieram.
                          Istnieją bardziej subtelne metody poznawania obcych w sumie ludzi.
                          OK, nie ma spraw(c)y :)
                          • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 02:03

                            Gość portalu: az napisał(a):

                            > > Bardziej interesuja mnie ludzie, nie problemy...
                            >
                            > Co Ci po znajomości ludzi? Jest ich taka różnorodność.
                            > Tu szukasz, poznajesz ludzi?
                            > W zasadzie ok, też poznaję tu ludzi. Interesuje mnie co i jak myślą. Ale nie
                            ze
                            >
                            > względów towarzyskich czy jakiejś tam ciekawości. Właśnie ze względu na
                            > problemy jakie mają, jakimi mnie również obarczają.

                            Nie chce poznawac ludzi w celach towarzyskich, ale w celach badawczych. Wlasnie
                            interesuja mnie rozne zachowania, przedstawianie problemow, ustosunkowanie sie
                            do problemow, czyli krotko mowiac reakcje ludzi na swiat i innych...bardzo
                            ciekawi mnie np. stosunek tutejszych ludzi do Komandosa...jak walcza z nim, jak
                            sobie odpouszczaja, jak sie podlizuja, albo kwieto... i jego psychoanalizy... a
                            jednoczesnie zapuszczam sonde gleboko w siebie...i wylaza ze mnie rone
                            sprawy...nawt jak wszyscy cos tam udaja, to sposob udawania tez jest ciekawy i
                            mowi duzo o czlowieku...kazda tutejsza osoba to jak watek melodyczny , jak
                            jeden z odcieni barw,,jak nuta zapachowa, no i tak jak powiedzialem, moj
                            stosunek do tych ludzi...to jest arcyciekawe...
                            >
                            > > jestes zamkniety i
                            > > troche Cie szturcham
                            >
                            > Oczekujesz mojego CV, przedstawienia sobie mojej rodziny?
                            > Masz mnie jak na dłoni na tym forum.

                            nie nie chce wlazic w Twoje sprawy, nie jestem ciekaw calego Twojego zaplecza...
                            >
                            > > przyznaje...nieelegancko sie zachowuje...i przeraszam..
                            >
                            > Dobrze to ująłeś. Nieelegancko - tak to odbieram.
                            > Istnieją bardziej subtelne metody poznawania obcych w sumie ludzi.
                            > OK, nie ma spraw(c)y :)

                            dziekuje, ze przyjmujesz przeprosiny....



                  • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 01:11
                    Szybko odpisalem, zebys nie umknal, a teraz dopiero mysle...
                    Przede wszystkim zlikwidowal bym Rzady, na nic nam to cielsko o xxxdziesieciu
                    glowach i kaldunie bez dna...potem....jestes tam jeszcze azie...?
                    • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 27.05.04, 01:17
                      > Szybko odpisalem, zebys nie umknal, a teraz dopiero mysle...

                      Mną się tak nie przejmuj.
                      Jeśli Twoja myśl będzie przednia, to warto (i wystarczy) by inni ją poznali.

                      > Przede wszystkim zlikwidowal bym Rzady, na nic nam to cielsko o xxxdziesieciu
                      > glowach i kaldunie bez dna...potem....jestes tam jeszcze azie...?

                      Czy rządy stoją w sprzeczności z praworządnością? Bo o niej zdaje się mówimy.
                      • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 27.05.04, 01:33
                        Jaka to praworzadnosc do cholery...tu gdzie mieszkam istnieje sobie samorzad,
                        ludzie wspolnie uzgadniaja sprawy, nie ma nawet symbolicznego przewodniczacego,
                        jestem pod wrazeniem tego systemu, tylko wyzej zaczyna sie psuc, tak gdzies na
                        poziomie gubernatora...no nie bede teraz trul...w Polsce tych mministrow
                        przynosza w teczkach, wiesz, moj przyjaciel zostal ministrem, a on tak sie
                        nadaje na ministra, jak...no tyle, ze uczciwy.. mialem ubaw, ale to smieszne
                        wcale nie jest...
                        • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 27.05.04, 01:46
                          > wyzej zaczyna sie psuc

                          No, a skąd owo "się"?
                          Ale dość gderania.
                          Dobranoc Luty

                          PS. To nie to forum, ale byłbym wdzięczny, gdybyś rozwinął swoją myśl o życiu
                          miast, wsi, województw, regionów, społeczeństwa bez rządów.
                          • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 28.05.04, 21:47

                            > PS. To nie to forum, ale byłbym wdzięczny, gdybyś rozwinął swoją myśl o życiu
                            > miast, wsi, województw, regionów, społeczeństwa bez rządów.



                            Bylbym pajacem, gdybym gadal o rzeczach na ktorych sie nie znam; czuje jedynie,
                            ze jakis swiatowy rzad by sie nam przydal(enegia, surowce, technologia -
                            wszystko to powinno byc wspolne dla calej ludzkiej spolecznosci, pod opieka
                            swiatowego rzadu...acha, zlikwidowanie zbrojen w tej sytuacji i przekazanie
                            forsy na WYKSZTALCENIE, OCHRONE ZDROWIA I EKOLOGIE), a dalej, to niech sie
                            ludzie sami rzadza...Nie jest to Utopia, ale jeszcze troche musimy
                            poczekac...Uszanowanie azie....
                            • caorle Re: Szwejki i Komandosy 28.05.04, 22:16
                              Ha. Jest to potencjalnie możliwe pod warunkiem, że "obywateli" nie będzie
                              kształtować umowa społeczna (tzn. jeśli jedyną rzeczą jaka wiąże mnie z innymi
                              ludżmi, jest moje prawo do tego, by zaskarżyć ich do sądu i żądać
                              odszkodowania, oraz ich prawo, żeby zrobić tak samo w stosunku do mnie) lecz
                              głęboka więż między ludzmi.
                              Taka więż może zaistnieć, kiedy wszyscy będziemy podlegać powszechnie uznanym
                              normom moralnym typu: 10 przykazań. Które są uniwersalne przecież, nie?
                              Gdy nie ma oparcia w "wartościach moralnych" wszystko wydaje się bardzo
                              nierealne i daaaaalekie.
                              • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 28.05.04, 22:48
                                Mysle, ze to co robimy na forum to pierwszy, no, moze drugi krok do spelnienia
                                sie tej Utopi, miela sie tutaj poglady, ludzie ucza sie patrzec na sprawy z
                                roznych perspektyw....swiat bedzie lepszy...!!!!!
                            • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 00:43
                              Chyba jednak utopia, nawet w dłuższej perspektywie.
                              Może i tak się stanie, ale nie w społeczeństwie ludzi, a raczej tym co po nas
                              nastąpi. Mam na myśli jakieś dziwaczne istoty, które niewiele będą miały
                              wspólnego z moim obecnym rozumieniem człowieczeństwa.

                              Jakiś kilka niegłupich postów na tym forum uznajesz za przyczynek do nadziei o
                              lepszym świecie? Nie zauważasz większych zmian w odwrotnym kierunku?

                              Z szacunkiem
                              • jmx Re: Szwejki i Komandosy 29.05.04, 00:59

                                Ludzie albo bardziej zwracają uwagę na zło albo na dobro.
                                Reszta jest tego konsekwencją.
                                • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 01:07
                                  Myśl przednia, ale...

                                  Co to jest dobro, a co zło?
                                  • jmx Re: Szwejki i Komandosy 29.05.04, 01:13

                                    Ktoś kto głosi upadek świata i wartości chyba wie co to zło?
                                    A jak nie wie, to po co gada głupoty?
                                    • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 01:20
                                      Mam swoje definicje zła.
                                      A inni? Zapewne mają swoje.
                                      I jakie swoimi wyborami tworzą konsekwencje?
                                      Przecież moje zło, to może być dobro według Kowalskiego.
                                      • jmx Re: Szwejki i Komandosy 29.05.04, 01:32

                                        Czlowiek, który widzi dobro wokół siebie sam je może tworzyć, choćby własnym
                                        optymizmem i pozytywnym nastawieniem do świata i ludzi.
                                        • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 01:39
                                          Zgoda.
                                          Przecież każdy z nas tworzy owo dobro. Z optymizmem i pozytywnym nastawieniem
                                          do świata i ludzi.
                                          Ino każdy czyni to na swoje kopyto. Wedle swoich definicji dobra. I najczęściej
                                          na luzie, w przyjemnej atmosferze, bez ograniczeń. Wszak rachunki płaci ogół.
                                          • jmx WSZYSCY 29.05.04, 01:52

                                            No tak. Każdy tworzy dobro, każdy później za to płaci... A znalazł się jeden
                                            sprawiedliwy i dobrze poinformowany, Az, co wie wszystko co i po co tylko nikt
                                            nie chce go słuchać. Może zmień nicka na Kasandra? Bardziej do Ciebie pasuje.
                                            • Gość: az Re: WSZYSCY IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 01:59
                                              Dlaczego jeden?
                                              Skąd wiesz, że nikt nie chce słuchać?
                                              Trudno nie być teraz Kasandrą.
                                              Poczekajmy do wyborów.
                                              Wtedy z pewnością będzie weselej(?).
                                              • jmx Re: WSZYSCY 29.05.04, 02:14

                                                Świat nie kończy się na wyborach.


                                                PS. Kasandry nikt nie słuchał...
                                                • Gość: az Re: WSZYSCY IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:24
                                                  Zapewniam Cię, że będą inne rozrywki(?).

                                                  A fe Kasandra. Mogła była pleść optymistyczne treści o miłości.
                                                  • jmx Re: WSZYSCY 29.05.04, 02:31

                                                    Fe? Chyba małe nieporozumienie: albo się jest Kasandrą a wtedy nikt nie słucha
                                                    albo ktoś słucha a wtedy się nie jest Kasandrą.

                                                    Inne rozrywki - masz na myśli zbiorowe sepuku z rozpaczy przed nadchodzącymi
                                                    czasami?
                                                  • Gość: az Re: WSZYSCY IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:37
                                                    Temat "nikt" już przerabialiśmy chwilę temu. Pozostaję w nim z optymizmem.

                                                    Bo ja wiem, co ludzie jeszcze wymyślą, by się migać od obowiązków?
                                                    Jestem pewien, że będzie i straszno i śmieszno.
                                                  • jmx Re: WSZYSCY 29.05.04, 02:40
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > Temat "nikt" już przerabialiśmy chwilę temu. Pozostaję w nim z optymizmem.

                                                    Tyyy??? Ja Cię nie poznaję....


                                                    > Jestem pewien, że będzie i straszno i śmieszno.

                                                    Czyli jak zwykle...? No toś Ameryki chłopie nie odkrył.
                                                  • Gość: az Re: WSZYSCY IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:46
                                                    > Tyyy??? Ja Cię nie poznaję....

                                                    A bo Ty mnie znasz?!

                                                    > Czyli jak zwykle...? No toś Ameryki chłopie nie odkrył.

                                                    Jasne.
                                                    Ale Ty z pewnością się zdziwisz.
                                                  • jmx Re: WSZYSCY 29.05.04, 02:51
                                                    > Ale Ty z pewnością się zdziwisz.

                                                    To dobrze. Jak się człowiek nie dziwi to znaczy, że nie żyje.



                                                    PS. Znam Cię lepiej niż Ci się zdaje ;-)
                                                  • Gość: az Re: WSZYSCY IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:59
                                                    > To dobrze. Jak się człowiek nie dziwi to znaczy, że nie żyje.

                                                    To niedobrze, by dziwić się nie_ważne czym.
                                                    No i bądź tu człowieku optymistą...

                                                    > PS. Znam Cię lepiej niż Ci się zdaje ;-)

                                                    Guzik z pętelką.
                                                  • jmx Re: WSZYSCY 29.05.04, 03:03
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > To niedobrze, by dziwić się nie_ważne czym.

                                                    Jeśli coś ma wpływ (znaczący) na życie to jest ważne.
                                                    Skoro coś mnie zdziwiło (poruszyło, zmusiło do refleksji) to znaczy, że DLA
                                                    MNIE jest ważne.

                                                    > Guzik z pętelką.

                                                    Zdziwiłbyś się ;-)
                                                  • Gość: az Re: WSZYSCY IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 21:32
                                                    > Jeśli coś ma wpływ (znaczący) na życie to jest ważne.
                                                    > Skoro coś mnie zdziwiło (poruszyło, zmusiło do refleksji) to znaczy, że DLA
                                                    > MNIE jest ważne.

                                                    Widzę, że życie wieczne przed Tobą jmx.

                                                    > Zdziwiłbyś się ;-)

                                                    Hm...
                                                    Nie jesteś moją sąsiadką...
                                                    Blefujesz.
                                                  • jmx Re: WSZYSCY 30.05.04, 02:25

                                                    Cóż, nie zamierzam umrzeć z nudów.

                                                    A co jakaś sąsiadka może o Tobie WIEDZIEĆ?? ;-D
                                                • Gość: frustro Kasandry nikt nie słuchał... bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 23:48
                                                  nie było Internetu
                              • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 01:32
                                Zauwazam duze zmiany, od kiedy sie urodzilem- a nie bylo to przeciez tak dawno-
                                "ludzkosc" zrobila wielki krok do przodu...wierze w przyszlosc,...wierze w
                                zycie i jego fundamentalny cel- doswiadczanie wszystkiego, co sie da
                                doswiadczyc...
                                • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 01:42
                                  Co masz na myśli mówiąc o wielkim kroku naprzód?
                                  Na jakich przesłankach zasadza się Twoja wiara w jasną przyszłość?
                                  • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 01:50
                                    azie, a Ty nie dotrzegasz tych zmian...?
                                    • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 01:53
                                      ???
                                      Tych?
                                      Jakich?
                                      • jmx didaskalia/na stronie: 29.05.04, 01:54

                                        Az zamknął oczy i krzyczy, że ciemno...
                                        • Gość: az Re: didaskalia/na stronie: IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:00
                                          Połowicznie trafna uwaga.
                                          Oczy mam szeroko otwarte.
                                          • Gość: Luty Re: didaskalia/na stronie: IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:08
                                            Oczy szeroko zamkniete...widziales?
                                            • Gość: az Re: didaskalia/na stronie: IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:11
                                              Na razie widzę brak Twoich odpowiedzi.
                                          • jmx Re: didaskalia/na stronie: 29.05.04, 02:09
                                            Gość portalu: az napisał(a):

                                            > Oczy mam szeroko otwarte.

                                            ... i nic nie widzę.


                                            (Tym bardziej smutne).
                                            • Gość: az Re: didaskalia/na stronie: IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:12
                                              Nieprawda.
                                              • jmx Re: didaskalia/na stronie: 29.05.04, 02:17

                                                Co nieprawda? Że nie widzi czy nie smutne?
                                                • Gość: az Re: didaskalia/na stronie: IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:26
                                                  Miałem na myśli widzenie.
                                                  • jmx Re: didaskalia/na stronie: 29.05.04, 02:33

                                                    Nie dostrzegasz pozytywów. Czemu?
                                                  • Gość: az Re: didaskalia/na stronie: IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:39
                                                    Kolejne minięcie się z prawdą.
                                                  • jmx Re: didaskalia/na stronie: 29.05.04, 02:43

                                                    No to kolejne pytanie: jakie pozytywy widzisz w obecnym świecie? jeśli są w
                                                    ogóle jakiekolwiek. Bo na tym wątku (i innych dawniejszych) nie zechciałeś
                                                    zdradzić tej tajemnicy(?).
                                                  • Gość: az Re: didaskalia/na stronie: IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:48
                                                    No życie jeszcze trwa ;-)

                                                    A poważniej: trudne pytanie.
                                                    Musi poczekać do jutra na odpowiedź.
                                                  • jmx Re: didaskalia/na stronie: 29.05.04, 02:54

                                                    Mam nadzieję, że się nie zdziwię i ze ona jutro (za parę godzin) tu będzie ;-D


                                                    Pa, bardzodobrejnocy :-)
                                                  • Gość: az Re: didaskalia/na stronie: IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 03:02
                                                    > Mam nadzieję, że się nie zdziwię i ze ona jutro (za parę godzin) tu będzie ;-D

                                                    No to wdepłem...
                                                    Odpowiedź będzie. Choćby pusta.

                                                    > Pa, bardzodobrejnocy :-)

                                                    Rany boskie!
                                                    Toście mnie przetrzymali. Gdzie mój 2-oclock?!
                                                    Albo jesteś chora i dziś wcześniej idziesz spać, albo wskazujesz mi łóżeczko ;-)
                                                    Dobranoc jmx :-)
                                                  • jmx spod poduszki: 29.05.04, 03:07

                                                    Chora to jestem... żeby siedzieć do trzeciej na forze i bajdurzyć ;-)


                                                    PS. Odpowiedź ma być:
                                                    pełna,
                                                    treściwa,
                                                    dłuuuuugaaa....


                                                    pa K :-)
                                                  • Gość: az Wstecznictwo postępu IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 21:47
                                                    > Chora to jestem... żeby siedzieć do trzeciej na forze i bajdurzyć ;-)

                                                    Idź precz babo ;-)
                                                    To ja tu rozważam kondycję świata i jego przyszłość, a Ty mi tu o bajdurkach?!

                                                    > PS. Odpowiedź ma być:
                                                    > pełna,
                                                    > treściwa,
                                                    > dłuuuuugaaa....

                                                    Czułem, że robię błąd.
                                                    Ale cóż, słowo się rzekło.
                                                    Powiem tak:
                                                    Jest wiele spraw, zwłaszcza natury technicznej, które są postępowe. Jednak i
                                                    one niosą w sobie piętno wstecznictwa. Przykładowo: wiele zalet ma
                                                    komputeryzacja. Spora ilość czynności wykonywana jest szybciej, lepiej,
                                                    ładniej. Mamy możliwość stałego kontaktu z innymi. Ale właśnie owe kontakty
                                                    wirtualne przyczyniają się do osłabienia więzi w realnym świecie.

                                                    Bilans plusów i minusów postępu oceniam jako ujemny.

                                                    PS. W razie niedosytu moją odpowiedzią, proszę o pytania dodatkowe.
                                                  • jmx Postępnictwo wsteczne 30.05.04, 02:42
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > Idź precz babo ;-)

                                                    A to ci gentelman od siedmiu boleści! Przecież napisałam, że to ja bajdurzę;
                                                    Ty, oczywiście, poruszasz tu kwestie Życia i Śmierci, Postępu, Zła, Dobra,
                                                    Przemijania Najważniejszych Wartości...
                                                    ;-)

                                                    Internet - bo tak rozumiem tę kwestię, mam nadzieję, że zbytnio nie spłycam
                                                    moim "babskim rozumem"? ;-). Co jest przyczyną a co skutkiem w kontaktach
                                                    internetowych? Czy osłabianie realnych więzi jest następstwem korzystania z
                                                    internetu czy słabe realne więzi prowokują do poszukiwania
                                                    prawdziwszych, "realniejszych" w internecie?

                                                    Siedzisz i piszesz po nocy do jakiegos bliżej niezidentyfikowanego obiektu,
                                                    nie-realnych interludków. Czy ktoś w realnym życiu na tym cierpi? Okradasz
                                                    kogoś z czasu poświęcanego tutaj? A jeśli tak to czy jest to "winą" internetu?
                                                    Jasne, gdybyś mie mial dostępu to byś nie pisał; ale przecież nie jest
                                                    powiedziane, że skoro ma się siekierę w domu to trzeba nią kogoś trzasnąć w łeb.


                                                    > Bilans plusów i minusów postępu oceniam jako ujemny.

                                                    Postęp to nie tylko technika. Więc proszę (jeszcze) szerzej na ten temat ;-)
                                                  • Gość: az Re: Postępnictwo wsteczne IP: *.magtel.net.pl 30.05.04, 11:54
                                                    I internet, i siekiera, to narzędzia. Mają swoje zalety jako takie. Nie mam nic
                                                    przeciwko internetowi czy siekierze. Przeciwnie, dobrze że takie cuda ludzie
                                                    wymyślili i przeważnie z pożytkiem użytkują.
                                                    Mogą jednak być użyte w innych okazjach. Zamiast dać komuś w gębę pięścią,
                                                    można go zdzielić siekierą. Zamiast spacerów, można "poczatować".
                                                    To nie internet inicjuje osłabianie więzi. Ale może to osłabienie pogłębić,
                                                    przyspieszyć.

                                                    > Postęp to nie tylko technika. Więc proszę (jeszcze) szerzej na ten temat ;-)

                                                    A to ciekawe. Jeszcze prosisz, czy jeszcze szerzej?
                                                    O nietechnicznych stronach wstecznego postępu pisałem tu wielokrotnie. I pewnie
                                                    nieraz jeszcze napiszę.
                                                    Jako gatunek ludzki wciąż zsuwamy się po równi pochyłej. I nie zmieniają dla
                                                    mnie tego faktu wieści o nowych Apapach, o adopcji dzieci przez związki homo, o
                                                    darmowym tym i owym (bo to generalnie oszustwo), o przekonaniu, że tabletka
                                                    uleczy ciało, a psycholog duszę, itp.

                                                    Może czegoś nie dowidzam. Spróbuj Ty pokazać mi ów postęp (nietechniczny), ale
                                                    taki który dźwiga nas w górę, powoduje, że hasło "człowiek to brzmi dumnie"
                                                    nabiera sensu. Zacznij może od rodziny, jej istnieniu, jej rodzajach, relacjach
                                                    w niej istniejących. Podkreśl znamienitość i konieczność istnienia Dnia Matki,
                                                    Dnia Dziecka. Myślę, że nieuchronnym skutkiem postępu będzie Światowy Dzień
                                                    Rodziny (a może jest już taki?).

                                                    Jeszcze jedna myśl. Choć też już o tym pisałem. Człowiek ma sens dla mnie jako
                                                    jednostka, jedyna, wyjątkowa. Z wszystkimi przypisanymi jej zaletami i wadami.
                                                    Istniejąca w szerokim spektrum jakości bytu, od dołów do wyżyn. Jednak mająca
                                                    prawo do wolności i sprawiedliwości. Mająca prawo poprawiać swój los własnym
                                                    wysiłkiem. Z tego co obserwuję, przekształcamy się w jednolitą masę. Ochoczo
                                                    oddajemy troskę o nasz byt wszystkim pozostałym członkom społeczności. A jeśli
                                                    już to sobie zapewnimy, to hulaj dusza. Koniec indywidualnej
                                                    odpowiedzialności. "Mi się należy".

                                                    Ładne dziś słońce za oknem. Można poleżeć godzinami na plaży. Co z tego, że
                                                    niezdrowo. Wystarczy zastosować uodparniająco-kryjący krem UCG-15. Jak mimo to
                                                    coś nam się stanie, to producent kremu stanie przed sądem, a my przed kasą,
                                                    naszą wspólną.
                                                  • jmx Re: Postępnictwo wsteczne 31.05.04, 02:47
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > To nie internet inicjuje osłabianie więzi. Ale może to osłabienie pogłębić,
                                                    > przyspieszyć.

                                                    Achhhh, no to się zgadzamy!


                                                    > Jako gatunek ludzki wciąż zsuwamy się po równi pochyłej.

                                                    Bodajże Arystoteles (zorientowanych proszę o sprostowanie bądź potwierdzenie)
                                                    też tak twierdził ;-). Miał chłopak rację (wg Ciebie) co? Tylko jak zdołaliśmy
                                                    przeżyć osiągając obecnie (wg Arystotelesa) dno den?


                                                    Nie sądziłam, że ludzkie przekonania zaliczasz do postępu. Ale niech Ci
                                                    będzie ;-). Prosiłam, już któryś raz o przedstawienie Twoich przekonań - co
                                                    jest zle i dlaczego. Nie doczekałam się i tym razem. Albo nie chcesz albo nie
                                                    potrafisz tego zrobić. Piszesz o apapach, odszkodowaniach itd. To jest dla
                                                    Ciebie wyróżnik upadku świata? Dla mnie nie. Jest wolność, demokracja, każdy ma
                                                    prawo mówić co chce, byle nie łamał prawa. Jeszcze trzydzieści lat temu nie
                                                    było to możliwe w Polsce, ludzi za poglądy wsadzano do więzień. A jeżeli ktoś
                                                    to bezkrytycznie kupuje? To już kwestia jego kwalifikacji umysłowych a
                                                    nie "postępu".

                                                    Bardzo jesteś zatroskany o losy rodziny. To Ci się chwali. Ale za rodzinę jest
                                                    odpowiedzialny ten kto ją założył. Twierdzisz (między slowami), ze postep
                                                    niszczy związki i rodzinę. Więc zdejmujesz z ludzi odpowiedzialność za swoje
                                                    czyny i obarczasz odpowiedzialnością postęp. A, skoro tak - jeśli w mocy
                                                    postępu jest niszczenie rodzin - to może i naprawa?


                                                    > Ładne dziś słońce za oknem. Można poleżeć godzinami na plaży. Co z tego, że
                                                    > niezdrowo. Wystarczy zastosować uodparniająco-kryjący krem UCG-15. Jak mimo
                                                    to
                                                    > coś nam się stanie, to producent kremu stanie przed sądem, a my przed kasą,
                                                    > naszą wspólną.

                                                    ;-)))) Groch z kapustą pan tu zaserwował. "Kiedyś" nie wiedziano, że promienie
                                                    słoneczne mogą wywoływać nowotwory i ludzie sobie bezstresowo umierali na
                                                    czerniaka. Wraz z tą wiedzą pjawila się mozliwość opracowania preparatów
                                                    umożliwiających ochronę przed złym promieniowaniem. Bo nie dobrze jest
                                                    czlowiekowi całkowicie unikać słońca - można dzięki temu mieć niedobory wit. D
                                                    a także nabawić się depresji. Ale depresja to też stosunkowo "nowy" wynalazek
                                                    więc pewno i on jest dowodem na schodzenie na psy naszego świata - wszak
                                                    dawniej ludzie tego nie znali i jakoś żyli...
                                                  • Gość: az Re: Postępnictwo wsteczne IP: *.magtel.net.pl 31.05.04, 15:48
                                                    > Bodajże Arystoteles (zorientowanych proszę o sprostowanie bądź potwierdzenie)
                                                    > też tak twierdził ;-). Miał chłopak rację (wg Ciebie) co? Tylko jak
                                                    zdołaliśmy
                                                    > przeżyć osiągając obecnie (wg Arystotelesa) dno den?

                                                    Widzę dwa rozwiązania Twojego dylematu:
                                                    - zsuwanie było dotad bardzo powolne,
                                                    - następowały okresy zahamowań zsuwania albo też ruchy w górę.

                                                    > Nie sądziłam, że ludzkie przekonania zaliczasz do postępu. Ale niech Ci
                                                    > będzie ;-). Prosiłam, już któryś raz o przedstawienie Twoich przekonań - co
                                                    > jest zle i dlaczego. Nie doczekałam się i tym razem. Albo nie chcesz albo nie
                                                    > potrafisz tego zrobić. Piszesz o apapach, odszkodowaniach itd. To jest dla
                                                    > Ciebie wyróżnik upadku świata? Dla mnie nie. Jest wolność, demokracja, każdy
                                                    ma
                                                    >
                                                    > prawo mówić co chce, byle nie łamał prawa. Jeszcze trzydzieści lat temu nie
                                                    > było to możliwe w Polsce, ludzi za poglądy wsadzano do więzień. A jeżeli ktoś
                                                    > to bezkrytycznie kupuje? To już kwestia jego kwalifikacji umysłowych a
                                                    > nie "postępu".

                                                    A dlaczego bez przekonań? Co warta jest demokratyzacja czy informatyzacja
                                                    świata bez przekonań lub z ich pominięciem?
                                                    Wielokrotnie pisałem tutaj o złych skutkach postępu. Moje zapatrywania w tym
                                                    względzie w pewnością są Ci znane. Nie napisałem o pozytywach, bo takich
                                                    czystych i oczywistych nie dostrzegam. O tym poinformowałem Cię tutaj ciut
                                                    wcześniej. Nie przyjmuję więc zarzutu o miganiu się od odpowiedzi.
                                                    Jest demokracja. Jest wolność słowa. Jest trochę wolności.
                                                    Ale z drugiej strony mamy (samo)ograniczanie wolności, brak odpowiedzialności,
                                                    brak sprawiedliwości.

                                                    > Bardzo jesteś zatroskany o losy rodziny. To Ci się chwali. Ale za rodzinę
                                                    jest
                                                    > odpowiedzialny ten kto ją założył. Twierdzisz (między slowami), ze postep
                                                    > niszczy związki i rodzinę. Więc zdejmujesz z ludzi odpowiedzialność za swoje
                                                    > czyny i obarczasz odpowiedzialnością postęp. A, skoro tak - jeśli w mocy
                                                    > postępu jest niszczenie rodzin - to może i naprawa?

                                                    Obecnie za rodzinę odpowiedzialne jest państwo. Co prawda istnieją jeszcze
                                                    sfery wolnych działań rodziców, ale mniemam, że z czasem ulegną one zawężeniu.
                                                    Dziwnie podmiotowo i twórczo traktujesz postęp. Idzie sobie postęp i coś robi
                                                    ludziom. Widzę to inaczej. Ludzie coś robią. Niektórzy zaś to coś nazywają
                                                    postępem.
                                                    Wydawało mi się, że od miesięcy dość jasno wyrażam swoje zdanie odnośnie
                                                    odpowiedzialności. Zadziwia mnie Twoje stwierdzenie, że to ja zdejmuję ją z
                                                    ludzi.

                                                    > ;-)))) Groch z kapustą pan tu zaserwował. "Kiedyś" nie wiedziano, że
                                                    promienie
                                                    > słoneczne mogą wywoływać nowotwory i ludzie sobie bezstresowo umierali na
                                                    > czerniaka. Wraz z tą wiedzą pjawila się mozliwość opracowania preparatów
                                                    > umożliwiających ochronę przed złym promieniowaniem. Bo nie dobrze jest
                                                    > czlowiekowi całkowicie unikać słońca - można dzięki temu mieć niedobory wit.
                                                    D
                                                    > a także nabawić się depresji. Ale depresja to też stosunkowo "nowy" wynalazek
                                                    > więc pewno i on jest dowodem na schodzenie na psy naszego świata - wszak
                                                    > dawniej ludzie tego nie znali i jakoś żyli...

                                                    Promienie słoneczne same w sobie nie są szkodliwe. Wręcz przeciwnie. To światło
                                                    i ciepło. To życie. Ale te promienie mogą uczynić krzywdę w sytuacji dziury
                                                    ozonowej czy długotrwałego wystawiania się na nie obecnych mizerot fizycznych.
                                                    Nie sądzę, by czerniak powodowany promieniami słonecznymi atakował od zawsze, i
                                                    zawsze z tym samym skutkiem.
                                                    Oczywiście, że są nowe preparaty. Coraz lepsze, coraz silniejsze. Coraz
                                                    bardziej ingerujące w sedno procesów życiowych. Ale to protezy. To walka ze
                                                    skutkami. Walka bez końca, albo z końcem tragicznym w perspektywie.
                                                    Nie wiem czy depresja to novum. Sądzę, że postęp pozytywnie wpłynie zarówno na
                                                    jej rozwój (zwiększoną częstotliwość jej występowania), jak i na preparaty
                                                    przeciwko niej skierowane. Może odkryty i zastosowany zostanie gen ochoty do
                                                    życia? A może wspomożemy się jeszcze innymi genami czy hormonami?
                                  • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:07
                                    Chociazby dlateggo, ze zycie ciagle trwa, za moge pogadac z Toba, chociaz na
                                    oczy Cie nie widzialem, ze jasno z tego forum wynika, ze ludzie chca dobra,
                                    pragna milosci, ze sie lubia i szanuja...itd itd- to sa te przeslanki...
                                    Krok naprzod?: wolnosc wyboru partnera, zawodu, stylu zycia, macierzynstwa,
                                    zniknely gdzies bekarty, edukacja powszechna, informacja, podroze, swiadomosc
                                    ogolna, mniej fobii, wiecej tolerancji itd itd...
                                    • Gość: Luty Post wyzej sa moje odpowiedzi azie.....!!!! IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:14
                                      • Gość: az Już je znam. Dziękuję. Przepraszam. IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:27
                                        • Gość: Luty Re: Już je znam. Dziękuję. Przepraszam. IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:29
                                          Dlaczego -przepraszam...?
                                          • Gość: az Re: Już je znam. Dziękuję. Przepraszam. IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:43
                                            Toć w niedawnym czasie zarzuciłem Ci brak odpowiedzi.
                                            Z minutowych wyliczeń wynika, że one już padły zanim postawiłem Ci zarzut. Więc
                                            choć ja tych odpowiedzi nie znałem, zarzut o ich braku był bezpodstawny.
                                            Stąd też moje przeprosiny.
                                    • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:21
                                      No tak, to rzeczywiście znacząca przesłanka optymizmu - życie wciąż trwa (sam
                                      nie wiem czy piszę to z ironią, czy bez). Tylko, że ja mówię (chcę mówić) o
                                      ludziach, a nie o trwaniu zjawiska zwanego życiem.
                                      Dalej to słowa, słowa, słowa. Pobożne życzenia Twoje i ludzi o pragnieniu
                                      dobra, miłości, szacunku.
                                      Zgoda na te punkty, które wymieniłeś. To postęp.
                                      Zauważasz może jakieś minusy naszego rozwoju?
                                      • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:27
                                        azie drogi, a czy ja jestem na przesluchaniu...? chcesz obalic
                                        moj "optymizm" ...nie jestes w stanie, ja wiem cos czego Ty nie wiesz, i
                                        jakkolwiek to brzmi glupio , argancko i idiotycznie, takkolwiek jest to prawda
                                        i nic na to nie poradze...mozesz mnie nazwac kretynem...nie jestem religijny...
                                        dla jasnosci...
                                        • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:32
                                          Hm, hm. Skoro nasza rozmowa kojarzy Ci się z przesłuchaniem...
                                          Niczego nie chcę u Ciebie obalać. Podoba mi się Twój optymizm. Jednak wydaje mi
                                          się, że widzisz wybiórczo.
                                          Z pewnością masz rację z tym "takkolwiek".
                                          • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:41

                                            > Hm, hm. Skoro nasza rozmowa kojarzy Ci się z przesłuchaniem...
                                            > Niczego nie chcę u Ciebie obalać. Podoba mi się Twój optymizm. Jednak wydaje
                                            mi
                                            >
                                            > się, że widzisz wybiórczo.
                                            > Z pewnością masz rację z tym "takkolwiek".

                                            Wlasnie nie, nie wybiorczo ...widze globalnie i ....doglebnie...i nie jest to
                                            bynajmniej moja zasluga...wiesz dlaczego slowo opymizm opatrzylem cudzyslowiem,
                                            bo to nie jest optymizm, to jest wiedza...dlaczego nazwalem nasza rozmowe
                                            przesluchaniem...?, bo zadawales tylko pytania...w rozmowie powinna byc wymiana
                                            mysli...
                                            • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 02:56
                                              Wymiana myśli nie powinna być naprzemiennym odczytywaniem referatów. Nie
                                              interesuje mnie co myślisz o wszystkim, czy czymkolwiek. Precyzuję moje
                                              potrzeby pytaniami.

                                              Intrygująco brzmi to co piszesz o swojej swojej wiedzy, o globalnym spojrzeniu.
                                              Jednak dopóki nie uchylisz rąbka tajemnicy pozostanie to dla mnie ułudą.
                                              • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 03:08
                                                Azie, wiesz, ze to niemozliwe...jakze to tak...?...przyjdzie czas, sam sie
                                                przekonasz...nie musze Ci niczego udowadniac...Rzeczywistosc jest bardziej
                                                zlozona, zmyslami naszymi dostepna w 2%, a i to jest znieksztalcone, zycie jest
                                                bogatsze niz przypuszczasz...nie moge o tym mowic bez wzruszenia...chcialbym
                                                podzilic sie z Toba tym co posiadam...

                                                • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 03:13
                                                  Dożyję?
                                                  Póki co wierzę w rok 2012.
                                                  Potem obadamy inne możliwości.
                                                  • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 03:15
                                                    Co to za rok ?, Imagine cos wspominal o tym ...rozjasnij prosze..
                                                  • Gość: az Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 03:21
                                                    Wedle Azteków świat ziemski zatoczy czwarte czy piąte koło.
                                                    Globalny kataklizm. Wszystko od nowa...
                                                    Tak jak i poprzednimi razy.
                                                    Nie pytaj o szczegóły, bo nie pamiętam.
                                                    Carpe diem...
                                                  • Gość: PS Re: Szwejki i Komandosy IP: *.magtel.net.pl 29.05.04, 03:24
                                                    Dobranoc Luty.
                                                  • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 03:30
                                                    Dobranoc PS...
                                                  • Gość: Luty Re: Szwejki i Komandosy IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 03:29
                                                    ...panta rhei..dobranoc
    • bonobo44 Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 29.05.04, 01:41
      ja moglbym sie tego podjac (jestem wystarczajacym gruboskorem i mam pewne
      doswiadczenie w tej materii - np. uspokojone forum Wege, praktycznie bez troli,
      takze forum Zwierzeta - tu mocno pyrrusowe zwyciestwo zakonczone powolaniem
      przez uczestnikow lokalnego admina), ale musielibyscie sie zgodzic, ze nie
      bedziecie otwierac moich postow do odwolania - tego tam 57-go bolka-trolka
      rowniez; nie znam go, ale... nie ma mocnych we wsi, wierzcie mi...

      bedziecie niestety przez jakis czas narazeni na obsceniczne tytuly jego postow -
      na to nic nie poradze, dopoki trolka nie wyprowadze z miasta (mozna go ustawic
      jako nieprzyjaciela - wowczas jego posty stana sie niewidoczne);
      to jak? placzecie, czy placet dajecie, mili panstwo?
      • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 01:56
        Ale jegojuz tu nie ma, zablokowali mu kompa...a jak wpadnie nas czasem
        odwiedzic...?
        • bonobo44 Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 29.05.04, 02:08
          Gość portalu: Luty napisał(a):

          > Ale jegojuz tu nie ma, zablokowali mu kompa...a jak wpadnie nas czasem
          > odwiedzic...?

          czy slyszales kiedys, zeby szczury wyprowadzone z miasta przez szczurolapa
          wrocily? - dla szczura to kwestia "honoru"
          • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:11
            Dla szczura czy dla szczurolapa, to kwestia honoru...?
            • bonobo44 Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 29.05.04, 02:15
              Gość portalu: Luty napisał(a):

              > Dla szczura czy dla szczurolapa, to kwestia honoru...?

              w tych relacjach dla szczurolapa znika pojecie honoru

              wierz interpunkcji
              • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:21
                Kurcze, nie zauwazylem tyh ptaszkow " ",ale nie pojmuje kto tu szczurem, kto
                czurolapem, ja jestem z tych nie kumatych, nie bedziesz mial pozytku w rozmowie
                ze mna, strasznie szybko sie zniecierpliwisz...juz sie niecierpliwisz...
                • bonobo44 Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 29.05.04, 02:37
                  Gość portalu: Luty napisał(a):

                  > Kurcze, nie zauwazylem tyh ptaszkow " ",ale nie pojmuje kto tu szczurem, kto
                  > czurolapem, ja jestem z tych nie kumatych, nie bedziesz mial pozytku w
                  rozmowie
                  >
                  > ze mna, strasznie szybko sie zniecierpliwisz...juz sie niecierpliwisz...


                  wyluzuj... zreszta pewnie jestes na niezlym luzie (bez urazy)....
                  jestes tu jednym z najinteligentniejszych gosci na tym forum...
                  wyczules zniecierpliwienie, bo... wstaje wlasnie od compa...
                  to te zredukowane odleglosci prowadzace do niekompatybilnosci... snu,
                  ze tak rzeke - zza rzeki snu 8)

                  nie obawiaj sie, nie jestem wiekszym schizem niz norma nakazuje i powatpiewam,
                  czy wiekszym od waszego 57 pasazera, ale to o niego raczej sie boj...
                  mi to jest doskonale obojetne, do jakiego stanu doprowadze typa tego typu ;)

                  wam moralnym naczelnym jestem obcy gatunkowo (sprawdz sobie haslo pan paniscus
                  8)

                  na dzis starczy tej pogawedki - jutro mam pare drobiazgow poza VR - dobra noc?
                  baw sie dobrze i... przedyskutuj sprawe... ciekawa oferta, co ?
                  • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:44
                    sprawdze haslo, spij dobrze...
                  • bonobo44 Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 29.05.04, 02:46
                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                    > Kurcze, nie zauwazylem tyh ptaszkow " ",ale nie pojmuje kto tu szczurem, kto
                    > czurolapem

                    nie jestem za inteligentny, nie dorownuje wiec srednio wytrenowanemu psychologo-
                    ,
                    ale lapie ... na ogol i... z pewnym takim niepewnym ;) poslizgiem ____
                    to jednak zupelnie nie ma nic do rzeczy w takim starciu, wierz mi...

                    wystarczy zagrac wiekszego szczura - szczury podazaja za szczurolapem, bo biora
                    go za najwiekszego... facet moze byc nawet na poziomie... bonobo 8)


                    • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 29.05.04, 02:49
                      Cos mi swita, wiesz, to ma sens...musze pomyslec...
                      • bonobo44 Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 30.05.04, 01:48
                        Zapewne zdziwisz sie tym, co mam Ci dzis do powiedzenia... po wczorajszym - sam
                        sie sobie dziwie ;)
                        sadze, ze trafilem na to Forum-Dziworum nieprzypadkowo...
                        Tak, jak to teraz widze - po moim ostatnim "eksperymencie" na Zwierzetach po
                        prostu musialem komus o tym powiedziec...
                        stad...ta zmiana...

                        Ku swemu zaskoczeniu (a posteriori) doznalem nieproporcjonalnie silnej traumy
                        psychicznej...(tak pewnie okreslilby to jakis psychologo-(?)8/)... ostatnie
                        pare dni to bylo pieklo i... istotny przelom w moim zyciu... dochodze...
                        doszedlem do wniosku, ze... nie mam mentalnosci (bez)platnego zawodowego
                        zabojcy, bo tak to tak naprawde by wygladalo (zaden tam szczurolap)...
                        koniec z tym - definitywnie... odetchnalem i... dziekuje wam wszystkim...
                        szczegolnie Tobie i caorle, ze mnie... wysluchaliscie, kazde na swoj sposob 8)
                        VR terapia okazala sie nad podziw skuteczna 8)

                        co do Passenger 57 - pomoge Wam i Jemu (jesli dam rade i jesli nasze sciezki w
                        ogole sie skrzyzuja 8), ale w sposob zupelnie odmienny, niz to sugerowalem
                        jeszcze wczoraj...

                        byc moze stanowi to zarazem jakas czastke odpowiedzi na stawiane na ps od kilku
                        dni w kilku watkach pytania...

                        chwile tu pewnie jeszcze zabawie - ku swojej/waszej ogolnej rozrywce - a potem
                        bede byc moze jeszcze wpadal... jak do klubu dobrych przyjaciol (?)... taka mam
                        przynajmniej nadzieje...

                        PS.: obejrzalem sobie dzis "Zielona mile" z Tomem Hanksem... jest jeszcze w
                        wiekszosci kioskow w Polsce - polecam wszystkim...
                        • Gość: Luty Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" IP: *.dialup.mindspring.com 30.05.04, 04:07
                          Dzis z poblazaniem usmiechasz sie na mysl o sobie wczorajszym...zwyciestwo nad
                          soba jest najwiekszym zwyciestwaem, twierdza tak medrcy, a ja doswiadczylem
                          tego na sobie, wiec swietujmy Twoje zwyciestwo...
                          Twoja akcja z fokami jest super, dziekuje Ci, ze podjales sie tego zadania,
                          petycje podpisalem...
                          Traumatyczne przezycia sa konieczne do pchniecia nas do przodu, trywialnie
                          mowiac, potrzebujemy od czasu do czasu kopa w dupe...
                          Co do 57, ma on prawo do swoich bledow i wypaczen (he he), jak my wszyscy na
                          tym lez padole...
                          Ja tez bede na to forum "wpadal", na pewno spotkamy sie tutaj nie
                          raz..pozdrawiam
                          ps. Zielona mila, fajny film- mam slabosc do Toma Hanksa, chociaz to mazgaj,
                          lubie go glownie za Forest Gampa...i tyle,
                    • jmx Re: Dlaczego nikt nie wywali KOMANDOSA 57" 29.05.04, 02:58

                      "Szczur szczurowi oka nie wykole". Chyba, że fałszywy ;-)
    • komandos57 I do jakiej konkluzji doszliscie swirki? 31.05.04, 12:12
      Bzdety...na akord.Trzymcie sie czuby i Ci noromalni.Wakacje mam.W koncu cieplo
      w Polsce.
      • bonobo44 Ooo...! Moj przyszly ulubieniec sie zglosil 8) 31.05.04, 13:31
        Witaj Passenger 57. Nice to see you, drogi rekonwalescencie...
        to gdzie sie wybierasz na wakacje? podzielisz sie z nami swymi planami?

        8)44
        • komandos57 Re: Ooo...! Moj przyszly ulubieniec sie zglosil 8 31.05.04, 15:10
          bonobo44 napisał:

          > Witaj Passenger 57. Nice to see you, drogi rekonwalescencie...
          > to gdzie sie wybierasz na wakacje? podzielisz sie z nami swymi planami?
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Jestem w krainie czarow.Nazywa sie to Polska.Zachacze tez o Tworki.Zabierzesz
          sie ze mna?Troche Gdansk,potem poludnie Polski.W piatek pryskam do Szkalarskiej
          Poreby....na 4 dni,potem powrot do Gdanska.
          Teraz rozumiem wszystkich swirkow krajowych.O takkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk
          • bonobo44 Re: Ooo...! Moj przyszly ulubieniec sie zglosil 8 01.06.04, 00:53
            komandos57 napisał:

            > Jestem w krainie czarow.Nazywa sie to Polska.Zachacze tez o Tworki.Zabierzesz
            > sie ze mna?

            dzieki, byloby nam tam razem za ciasno, a na dodatek preferuje miejsce swojego
            stalego pobytu (przy Gliwickiej w Rybniku ;)

            > Troche Gdansk,potem poludnie Polski. W piatek pryskam do Szkalarskiej
            > Poreby....na 4 dni,potem powrot do Gdanska.

            Zycze udanej pogody - nie wiem, czy sie juz zorientowales, ale... trafiles do
            goracych krajow... uwazaj na El-ninie ;)

            > Teraz rozumiem wszystkich swirkow krajowych.O takkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk

            No coz, BTW, gratuluje sztuki samozrozumienia 8)44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka