Gość: dori
IP: *.pl / *.enterpol.pl
26.05.04, 16:20
zdradzil.banal powtarzajacy sie na tym forum wielokrotnie. mnie tez
zdradzil.dowiedzilam sie pare dni temu przez przypadek od niego:)
i co? i nic!!a co mnie to obchodzi w gruncie rzeczy! bylo minelo. kocham go i
jest to uczucie odwzajemnione. dobrze mi jestem szczesliwa. czy w "takich
okolicznosciach przyrody" powinnam zrobic awanture dla zasady, bo tak wypada?
dlaczego ludzie tak wazne rzeczy jak lojalnosc i zaufanie utorzsamiaja z
cielesnoscia i wylacznoscia na cialo partnera?