Dodaj do ulubionych

zaskocze was

IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 16:20
zdradzil.banal powtarzajacy sie na tym forum wielokrotnie. mnie tez
zdradzil.dowiedzilam sie pare dni temu przez przypadek od niego:)
i co? i nic!!a co mnie to obchodzi w gruncie rzeczy! bylo minelo. kocham go i
jest to uczucie odwzajemnione. dobrze mi jestem szczesliwa. czy w "takich
okolicznosciach przyrody" powinnam zrobic awanture dla zasady, bo tak wypada?
dlaczego ludzie tak wazne rzeczy jak lojalnosc i zaufanie utorzsamiaja z
cielesnoscia i wylacznoscia na cialo partnera?
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: zaskocze was IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 16:29
      Naprawdę życzę Ci jak najlepiej. Zastanawiam się tylko czy po drugim razie też
      tak napiszesz. A co do pytania które się przewinęło to tak. Bycie razem JEST
      wyłącznościa na ciało. Ale każdy może myślec co chce.
    • anula36 Re: zaskocze was 26.05.04, 16:30
      Nie ma co utozsamiac. Pochwa to pochwa, nie ma znaczneia czyja.Awantury nie
      rob, kup mu za to troche prezerwatyw,zeby jakiegos swinstwa nie zlapal. Choc
      jak kocha to sam kupi. Wiec luzik.
    • Gość: Bach Re: zaskocze was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:32
      lecz sie
    • Gość: Imagine Re: zaskocze was IP: *.unl.edu 26.05.04, 16:41
      rzeczywiscie zaskoczylas nas ... nie ma to jak kolchozy. wszystko wspolnie.
      nawet dostep do cial.
    • witch-witch Re: zaskocze was 26.05.04, 16:42
      A nie przeszkadza ci fakt ze zdradzajac cie wychodzi na jaw ze twoja relacja z
      nim nie jest udana, ze potrafi ciebie zastopic inna kobieta wtedy kiedy tego
      chce?Przeciez czlowiek naprawde gleboko zakochany w drugiej osobie nie jest w
      stanie zamienic te osobe na inna. Osobiscie nie wierze w te twoja tolerancje
      mysle ze ona nie jest autentyczna z twoimi prawdziwymi uczuciami i ze grasz
      sama przed soba. Choc faktem jest ze nie ma regul na ludzi i kazdy reaguje
      inaczej..nastepnym razem kup mu kondomy bo choroby weneryczne w rozkwicie...
    • Gość: dori Re: do ogolu IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 16:51
      wierze ze prezerwatywy sam kupi -jest na to wystarczjaco dorosly
      imagine-nie wszystko wspolne. moje pozostaja wszystkie nasze wspolne chwile,
      jego troska itp. sadze ze milabym pretensje o jakis dluzszy romans ale o
      jednorazowy wyskok nie ma sensu. dla mnie to tylko cialo i zadza.
      witch- rozne sa pojmowania milosci i nie dla wszystkich milosc jest
      rownoznaczna z wiernoscia.cielesna. co innego lojalosc, ale to juz inna bajka.
      krish- i na co jeszcze chcesz miec wylacznosc??
      • Gość: Bach Re: do ogolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:32
        "wierze ze prezerwatywy sam kupi -jest na to wystarczjaco dorosly"

        Buahahahaha dobre!! Chorzy są wśrod nas!! hehehehe
    • Gość: Imagine Re: zaskocze was IP: *.unl.edu 26.05.04, 17:26
      sa tylko dwa wyjasnienia twojej postawy:
      1. albo ty jeszcze nie doroslas, i nie wiesz co klepiesz, albo
      2. przeroslas nas wszystkich i my nie wiemy co klepiemy.

      przecietna to ty napewno nie jestes.
      Imagine.
      • kwieto Re: zaskocze was 26.05.04, 17:31
        Eeetam, zawsze moze byc troche w bok :") Albo my/wy/oni w bok, z grubsza
        rownolegle. Musza byc szczeble drabinki?
    • megxx Re: zaskocze was 26.05.04, 17:41
      Nareszcie ktoś ma inne zdanie na temat zdrady, nie to juz było. Niejedna osoba
      z piszących w "zdadzanych wątkach" szybko przebaczyła. Zapewne w rozliczeniu
      zysków i ewentualnych strat tak jej wyszło. zresztą napisała, ze to ponoc
      jednorazówka była.
      Mnie raczej zastanawia ten fakt, że facet sam się przyznał, po co?
      • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 18:03
        wypsnelo mu sie przy okazji jakiejs luznej rozmowy po paru piwkach. chyba
        lepiej tak niz bym sie miala dowiedziec z innych "przyjacielskich" zrodel. to
        by bylo dla mnie upokarzajace.
        • Gość: balbina Re: zaskocze was IP: *.bredband.comhem.se 26.05.04, 18:07
          Teraz mu sie wypsnelo , to napewno zdradza cie nagminnie, idz do lekarza,
          przetestuj sie zanim nie jest za pozno i odkladaj forse , jak on zacznie placic
          alimenty na bachorki.
        • witch-witch Re: zaskocze was 26.05.04, 18:29
          Gość portalu: dori napisał(a):

          > wypsnelo mu sie przy okazji jakiejs luznej rozmowy po paru piwkach. chyba
          > lepiej tak niz bym sie miala dowiedziec z innych "przyjacielskich" zrodel. to
          > by bylo dla mnie upokarzajace.
          .......................................................
          Dori, czy ty nie jestes osoba, ktora calkiem podswiadomie boi sie utracic
          kontrole nad soba, nad sytuacjami ..dlatego zapewne nie dopuszczasz
          do siebie wielu silnych uczuc zwlaszzca tych przykrych? Co w tym jest
          upokarzajacego przed otoczeniem ze mezczyzna cie zdradzil? To z jakimi ludzmi
          sie zadajesz? To on powinien sie wstydzic, to z nim jest jakis problem.
          Takie dlugotrwale nie dopuszczanie do glosu wielu silnych uczuc moze sie
          odegrac zle na zdrowiu. A zwlaszcza zabiera mase energi i radosci zycia...
          A tak miedzy nami, kochasz go naprawde?Czy moze sie przyzwyczailas?...ide robic
          nalesniki z serem ...:)))PA!
          • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 18:47
            dzieki za troske:)
            nie sadze zebym cos spychala do podswiadomosci. wrecz przeciwnie: mam taka
            ceche ze wszystko rozdrapuje wielokrotnie az zrozumiem przyczyny i
            konsekwencje.jezeli cos odbija sie na moim zdrowiu lub psychice to staram sie
            to usunac z mojego otoczenia.
            co do wstydzenia sie to juz tlumacze. wiekszym upokorzeniem dla mnie osobiscie
            byl by fakt ze moj facet-najblizsza mi osoba oklamuje mnie lub inni wiedza o
            nim wiecej/maja blizsza relacje niz ja.ja tak to akurat widze.
            kocham go naprawde.mocno i namietnie.seks jest dla mnie przede wszystkim
            zrodlem przyjemnosci a nie ofiara skladana facetowi w dowod zaufania i
            oddania.zdaje sobie sprawe ze jestem nieco odosobniona w takich pogladach, ale
            sa one prawdziwe a nie wymyslone z okazji zaistnialej sytuacji
            smacznych nalesnikow:)
    • Gość: Patty Re: zaskocze was IP: *.aster.pl 26.05.04, 18:34
      jeny, a nie zaczełaś sobie wyobrażać, co oni robili podczas tego jednorazowego-
      jak mówisz- wyskoku?
      jak on jęczał i blagał, żeby dała mu np. polizać itepe itede...
      a po wszystki - przytuleni, usmiechnięci zasypiają w swoich objęciach.

      Rano on się budzi - ona trochę speszona - pyta: co dalej?
      on -nic, moja laska jest wyrozumiała...

      popieram czyjąś wypowiedź, że jesteś oryginalna...
      • Gość: Bach Re: zaskocze was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:43
        Ależ ona sobie to z pewnością wyobrażała ......i się błogo uśmiechała
        hehe.........W Tworkach jest mnóstwo oryginalnych ludzi hehe
      • megxx Re: zaskocze was 26.05.04, 18:46
        A co można powiedzieć o tych, co tkwią w nieświadomości i wierzą drugiej
        stronie na ślepo? Zaufanie, a potem tylko płacz. dziewczyna rozsądnie podeszła
        do sytuacji. Może to tylko zaciągniety kredyt zaufania jego u niej? Nie
        napisała, że daje mu przyzwolenie na nowe skoki. No właśnie dajesz
        przyzwolenie?
        • Gość: Bach Re: zaskocze was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:50
          Umiesz czytać?? Napisała, że wierzy że prezerwatywy sam kupi. Czyli że jak
          najdzie mu ochota zdymac jakąś laske w przyszłosci niech kupi prezerwatywy i
          dyma ile sil starczy byle z prezerwatywą. Rozumiesz trochę?
          • Gość: dori Re: bach IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 18:56
            spokojnie, nie unos sie az tak bo to szkodliwe. przeczytaj ponizej - NIE DAJE
            POZWOLENIA. juz lepiej??
            • Gość: Bach Re: bach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:00
              Ja jestem spokojny skarbie!! Zastanów sie tylko chwile co ty pleciesz. Poczytaj
              sobie tą cala swoja pisanine po kolei, moze cos Ci w tej makówce zaświta....
          • caorle Re: zaskocze was 26.05.04, 18:56
            W agencjach towarzyskich pracuje tabuny takich, co im nic nie przeszkadza...
            Te mają kasę, inne - "lojalność partnera w innych względach..."
            • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 19:06
              podejrzewalam ze sporo osob sie zbulwersuje ale nie sadzilam ze az tyle i ze
              beda padaly argumenty o burdelach i dziwkach.
              tak ciezko zrozumiec ze nie wszyscy jestesmy tacy sami?
              • caorle Re: zaskocze was 26.05.04, 19:13
                Ooczywiście że na świecie żyją i świnki, koniki, tygrysy, foczki, małpy,
                ludzie...
                Ciekawe, czy różnią się czymś od siebie czy nie?
                • caorle Re: zaskocze was 26.05.04, 19:39
                  Miłość "człowiecza" jest spotkaniem kobiety i mężczyzny, nakierowanych na
                  wzajemne dawanie i przyjmowanie siebie.
                  Dajesz się "w darze" drugiej osobie. Nie swoje ciałko tylko s i e b i e.
                  Ciało to nie futerał, nie biologiczna maszynka, która stała się przypadkowo
                  twoim mieszkaniem. Poprzez ciało wyrażasz siebie więc nie jest czymś
                  marginalnym w odniesieniu do ciebie samej.
          • megxx umiem czytać 26.05.04, 20:52
            Nawet między wierszami !
        • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 18:53
          nie daje, bo w zwiazku stosuje zasade wzajemnosci czyli takie same prawa dla
          mnie jak i dla niego. skoro wymaga ode mnie wiernosci to sam takze powinien ja
          ofiarowac.
          jezeli powiedzialby ze nie wymaga to coz... zastanawialabym sie co dalej. czy
          zwiazek z przyzwoleniem na seks z innymi czy rozstanie.
          rzeczywiscie jestem troche "z boku" jak stwierdzil kwieto, ale czy to oznacza
          nienormalna (jak tu ktos zbulwersowany krzyczy)? kazdy ma swoje zasady moralne
          i dopoki nikogo nei krzywdzi to chyba jest ok, nie? upewniem sie tylko:))
          • caorle Re: zaskocze was 26.05.04, 19:00
            "krzywdzić kogoś" to nie tylko wbijać komuś nóż w plecy ale też pozwalać na to,
            żeby ktoś sam sobie ten nóż wbijał...

            szyrzej, szyrzej...
    • cossa Re: zaskocze was 26.05.04, 19:23
      tez piknie :)

      pozdr.cossa
      • katja Re: zaskocze was 26.05.04, 20:12
        Napisalas, ze w twoj zwiazek opiera sie na zasadzie "co ty robisz to i ja
        robie"
        Czyli w mysl rownouprawnienia ty go tez zdradzasz? Zastanawiam sie po co wogle
        jestescie razem? Czy to sprawy pieniezne? Bo chyba uczucie tu nie wchodzi w gre?
        • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 20:32
          napisalam ze poniewaz wyznaje zasade "co ty to i ja" dlatego nie daje
          przyzwolenia na koleny raz. nic o tym ze zaraz zaczne go w imie
          rownouprawnienia zdradzac nie mowilam.
          nie chce mi sie juz tlumaczyc ze milosc moze wygladac roznie, nie tylko
          wiernosc jako wartosc najwyzsza.
          • witch-witch Re: zaskocze was 26.05.04, 20:51
            Masz racje dori i trzymaj sie lini, masz prawo zyc tak jak ty chcesz....
            Pozdrawiam
            • caorle Re: zaskocze was 26.05.04, 21:03
              Nie ma prawa nikt grać na trąbce jak nie umie...
              Uuuuuuuszy bolą.
              • Gość: dori Re: do caorle IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 21:10
                wlasnie dla ciebie zmienie moja hierarchie wartosci. oczywiscie od reki. ide
                robic ta awanture:)
                przydaloby sie odrobine tolerancji.bardzo pomaga w zyciu.
                • caorle Re: do caorle 26.05.04, 21:17
                  od ręki się nie da. raczej od kopytka...
                  • Gość: dori Re: do caorle IP: *.pl / *.enterpol.pl 26.05.04, 21:21
                    moze byc i od kopytka jezeli sprawi ci to satysfakcje. wzrusza mnie tylko
                    konstruktywna krytyka a nie plyciutkie zlosliwosci.
                    milego wieczoru zycze.
                    • caorle Re: do Dori 26.05.04, 21:42
                      Miłego wieczoru z kim mi życzysz...
                      Z twoim narzeczonym? Dzięki.
                      • Gość: agavia Re: do Dori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 22:32
                        A ja sobie mysle,ze skoro założyłaś ten wątek to jednak nie masz tak
                        jednoznacznej postawy. Napewno wahasz sie skoro chcesz poznac opinie innych.
                        Wydaje mi sie ze probujesz sama siebie przekonac, ze wszystko jest ok, ale tak
                        naprawde boli Cie to( skoro kochasz mocno i sama nie zdradzilas to musi bolec.
                        Gdybys byla taka pewna tego co piszesz to nie musialabys nikogo do tego
                        przekonywac, a tym bardziej szukac potwierdzenia...
    • jmx mnie nie ;-) 27.05.04, 00:50

      Kolejna wyznawczyni zdrady psychicznej? Dobrze trafiłaś, na tym forum sporo
      takich ale akurat nie w Twoim wątku ;-)
      • Gość: dori Re: IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.05.04, 13:44
        staram sie nie dorabiac do tego teorii.
        • jmx Re: 28.05.04, 02:02

          To dobrze... Trzymaj się :-)
    • j_ar Re: zaskocze was 27.05.04, 08:24
      jasne, ze masz prawo zyc tak jak chcesz, ciekaw jestem tylko, czy gdybys
      powiedziala swojemu chlopcu, dla ktorego jestes tak wyrozumiala, ze go
      zdradzilas, ale ze tylko jego kochasz, ale, ze po prostu chcialas wiedziec, jak
      to jest kochac jednego a poseksic z drugim... na pewno to zrozumnie, skoro jest
      taki otwarty, chociaz...hmmmm... mozesz go tak podpuscic? to dobry test na
      usprawiedliwianie krokow w bok ze 'ty tez tak mozesz'... nie wiem czy bedziesz
      na tyle odwazna, bo mozesz sie zdziwic hehehehe..ale kto wie, kto wie;)..jakby
      co napisz jak poszlo, strasznie ciekaw jestem:))
      • megxx Re: zaskocze was 27.05.04, 14:02
        Odradzam podpuszczanie, czy tego rodzaju gierki na zdarzeniu, które jest już
        przeszłością. To może zepsuc do reszty związek, który raczej teraz wymaga
        pewnej pielęgnacji z obu stron.
        Od miesięcy przewija się na forum wątek o sile zdradzonych, który wywołał
        artykuł pod tym samym tytułem.
        Są tam prezentowane różne sytuacje i różne postawy, podobne jak postawa dori
        też są. Pisza też mężczyźni, że zdradzają nie przestając kochać żonę, że to
        tylko seks i zew....
        Też jestem zdania, że raz mogłabym wybaczyć i popatrzeć co się dzieje dalej.
        Drugi raz- nigdy.
        • j_ar Re: zaskocze was 27.05.04, 15:00
          alez megxx, tutaj nie ma czegos takiego jak wybaczyc zdrade, tutaj jest
          proste 'phi- tez mi cos, cialem mnie zdradzil'- nie czujesz tej roznicy? no nie
          mow...
          • megxx Re: zaskocze was 27.05.04, 16:18
            Przecież do jest zepchnięcie oczywistych faktów(rodzaj wyparcia), jako metoda
            na akceptację zdarzenia. Na pewno jest w niej niepokój, przeciez inaczej nie
            wyrzuciłaby tego na forum, ale może to dobrze, że ta dziewczyna nie popadła w
            rozpacz, jak wiele zdradzonych, potrafi dalej żyć. Nie jest to bardzo dojrzałe,
            ale jak miałoby to sensownie wyglądać: zdrada->ujawnienie->natychmiastowy
            rozwód? Sądy zawalone dość już teraz nie wygrzebałyby się spod lawiny pozwów.
            Zdradzających jest tak dużo, że powinniśmy zacząć mówić o kryzysie wierności.
            Co gorsze zdrady pojawiają się w związkach na pozór ustabilizowanych, w coraz
            krótszym czasie.
            • Gość: dori Re: do megxx IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.05.04, 20:34
              megxx napisała:
              > Przecież do jest zepchnięcie oczywistych faktów(rodzaj wyparcia), jako metoda
              > na akceptację zdarzenia
              no jasne ze gdzies tam mnie to lekko drasnelo. troche po ambicji a troche po
              uczuicach i zaufaniu. nie na tyle jednak aby rwac szaty czy tez rozpaczac w
              mniej teatralny sposob.
              > Nie jest to bardzo dojrzałe,
              a jaka jest wg ciebie dojrzla reakcja? calkiem niezlosliwie pytam:)
              > Zdradzających jest tak dużo, że powinniśmy zacząć mówić o kryzysie wierności.
              > Co gorsze zdrady pojawiają się w związkach na pozór ustabilizowanych, w coraz
              > krótszym czasie.
              czy aby nie wlasnie calkowita stabilizacja ( dla mnie czesto rownoznaczna z
              nuda ) jest czesta przycznyna zdrad??



              • megxx Re: do dori 27.05.04, 20:49
                dojrzała reakcja- przepracowanie tematu z partnerem, wyjaśnienie sobie swoich
                emocji, szczere powiedzenie drugiej stronie(i sobie ):to zabolało, cos w tym
                stylu. Mówienie tak ja to nam przedstawiłaś dla dosłownie czytających wygladało
                tak jak to przedstawili w swoich postach, a przecież to nie była całkowita
                prawda.

                Zwiazki ustabilizowane:miałam na myśli nie takie świeże, nie z doskoku, również
                poślubione,ale nie zanudzone jeszcze, no, coś w tym rodzaju.
      • Gość: dori Re: zaspokojenie ciekawosci j_ara IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.05.04, 20:26
        a wiec zaryzykowalam i zapytalam. stwierdzil ze nie za bardzo by mu
        odpowiadalogdybym go zdradzila( hehe delikatnie ujete) ale na pewno nie byloby
        to przyczyna rozstania. co nie znaczy ze mam przyzwolenie na skoki w bok.
        chyba niezle sie dobralismy:)
        • j_ar Re: zaspokojenie ciekawosci j_ara 28.05.04, 08:00
          oj..nie chodzilo mi o zapytanie ale o wyartykulowanie (zmyslone oczywiscie) juz
          faktu zdrady ;)..ale... i tak niezle;)..
          wiesz dori, facet, kiedy czuje sie dobrze z kobieta to nie idzie do lozka z
          inna, ida tylko ci, ktorzy nie potrafia badz nie chca z jakichs powodow
          realizowac marzen u jednej (pomijam przypadki chorobliwego wzwodu).... jezeli
          bym sie dowiedzial, ze jestem zdradzany to poza zdrada zabolaloby mnie cos
          wiecej, a mianowicei fakt, ze nie miala do mnie zaufania na tyle, aby rozwiazac
          problem, czego brakuje miedzy nami, czego oczekuje i czego szuka..tak po
          ludzku, bez wstydu, naturalnie...
          • megxx Re: zaspokojenie ciekawosci j_ara 28.05.04, 11:55
            j_ar napisał:

            >
            > wiesz dori, facet, kiedy czuje sie dobrze z kobieta to nie idzie do lozka z
            > inna, ida tylko ci, ktorzy nie potrafia badz nie chca z jakichs powodow
            > realizowac marzen u jednej

            Czy pod tym na pewno podpisaliby się wszyscy faceci, a zwłaszcza "wyskakujący
            na niezobowiązujący bok" np. z ciekawości?
            Wielu wypowiada się, że gdyby nie ich własne hamulce przyzwoitości, czy
            zobowiazanie wierności stałej partnerce to chętnie uprawialiby seks z coraz to
            inną partnerką. A niejeden ma chęci silniejsze od hamulców i niekoniecznie z
            braku możliwości wyżycia się ze stałą partnerką. Natura pierwotna zachowania
            gatunku bierze górę ?
            • j_ar Re: zaspokojenie ciekawosci j_ara 28.05.04, 11:57
              co innego ogladac sie za obcymi cyckami a co innego je miec w rece..
              jasne, ze nie wszyscy, to by bylo tragiczne-taka jednomyslnosc hahahaha
    • Gość: baba z Re: zaskocze was IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 16:57
      Przeczytalam wszystkie posty-odpowiedzi i odnosze wrazenie, ze tak naprawde, to
      wypowiedzieli sie ci, co albo nie mieli takich doswiadczen, albo sie z nimi nie
      ujawniaja ;) Uwazam, ze wcale nie jestes oryginalna w swoim postepowaniu,
      niezaleznie od motywow - czego nie nalezy rozumiec pejoratywnie. Wywolalas
      jedynie zamieszanie wstepnym zsygnalizowaniem tematu. Ja w kazdym razie jestem
      za - sama zrobilam i zrobie podobnie, gdyby - nie daj Boze - sprawa miala sie
      powtorzyc. Zycze Ci wszystkiego najlepszego :)))
      • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.05.04, 20:43
        > Wywolalas jedynie zamieszanie wstepnym zsygnalizowaniem tematu.
        to chyba dobrze, nie?? przynajmniej sie towarzystwo troche rozruszalo:)

        > sama zrobilam i zrobie podobnie, gdyby - nie daj Boze - sprawa miala sie
        > powtorzyc.
        wnioskuje ze masz takie doswiadczenia. ewentualny drugi raz czy tez kolejne
        wybaczalabys ( o ile mozna mowic przy takimpodejsci o wybaczaniu) rownie latwo??

        >Zycze Ci wszystkiego najlepszego :)))
        dzieki.tobie rowniez.
        • Gość: baba z Re: zaskocze was IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 10:03
          wnioskuje ze masz takie doswiadczenia. ewentualny drugi raz czy tez kolejne
          > wybaczalabys ( o ile mozna mowic przy takimpodejsci o wybaczaniu) rownie
          latwo?
          > ?
          Slusznie wnioskujesz. Ale nie chodzi tutaj o latwosc wybaczania, ale o uczucie
          dla partnera. Mam nadzieje, ze nie bede musiala przezywac tej traumy ponownie,
          Tobie ani nikomu tez nie zycze. Po prostu uwazam, ze uczucie wyzwala ogromna
          sile, ktora pozwala na wiele.
          Pozdrawiam :)
    • Gość: Nina Re: zaskocze was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 20:48
      Też zdradził. Przynajmniej tak myślę. Nie przyznał się, bo wyznaje teorię,
      nawet gdy cię złapią za rękę mów ,że to nie twoja ręka.
      Zrobiłam awanturę, nie, nie dla zasady, z żalu, bólu....
      Zastanawiam sie dlaczego tak różnie reaguję. Był kiedyś inny facet na zdrady
      którego reagowałam jak ty. Było to nieistotne, najważniejsze co do mnie czuł.
      Dlaczego? Jestem tą samą osobą, uważam,że kocham, w jednym i drugim przypadku,
      więc dlaczego? Od czego to zależy?
      • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.05.04, 21:14
        chyba od wielu czynnikow. od poczucia wlasnej wartosci, od zaufania pokladanego
        w drugiej osobie, od formy podawczej (wypieranie sie i klamanie do konca
        przyprawia mnie o drgawki).
        wiesz wydaje mi sie ze mozna miec do kogos zaufanie mimo zdrady ale klamstwo
        niszczy duzo wiecej.
        • Gość: Magdalenka Re: zaskocze was IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 27.05.04, 21:23
          Zwiazek niszczy zarowno klamstwo jak i zdrada. Bo zdrada to tez w pewnym
          sensie jest klamstwem.
          • Gość: dori Re: zaskocze was IP: *.pl / *.enterpol.pl 27.05.04, 21:36
            oczywiscie ze zdrada jest swojego rodzaju klamstwem. mowilam natomiast ze samo
            klamstwo bez zdrady moze niszczyc zwiazek bardziej niz chwilowe cielesne
            uniesienie-zdrada.
            • Gość: baba z Re: zaskocze was IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 10:09
              Kiedys przeczytalam na forum mezczyzna posta, w ktorym ktos napisal, ze tak
              naprawde, to facet JEST z natury poligamiczny i zdrade fizyczna traktuje w
              innych kategoriach niz kobieta. Jest to oczywiscie duze uproszczenie, ale z
              moich obserwacji i doswiadczen wynika, ze tak wlasnie jest.
              Natomiast oszukiwanie partnera/ki, czasami miesiacami, jest obrzydliwe i to juz
              inna bajka.
              • j_ar Re: zaskocze was 28.05.04, 11:48
                oj baba baba, to naprawde duze uproszczenie, ja akurat uwazam, ze to kobiety sa
                bardziej poligamiczne...z obserwacji...;)
                • Gość: baba z Re: zaskocze was IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 14:01
                  Jar, wybacz: czy Ty kiedykolwiek miales kobiete? ;)
                  • j_ar Re: zaskocze was 28.05.04, 14:06
                    nie, a po co? .. mamucia mi gotuje, babcia sprzata... ale w jakim sensie
                    kobiete?...
                    • Gość: baba z Re: zaskocze was IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 14:23
                      ;)
                      • Gość: 4 u Re: zaskocze was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 16:11
                        odnosnie tego co napisala "baba" o zdradzie jednorazowej i długotrwałym
                        romansie to zgadzam sie w pelni z jej zdaniem. Jednorazowy wyskok mozna jakos
                        wytlumaczyc( chociaz ja bym chyba nie wybaczyla) czy usprawiedliwic, ale
                        podwójne zycie to juz co innego. To swiadczy nie o tym ze nasz partner stracil
                        w jednej chwili głowe( co mozna jakos zrozumiec), tylko ze jest na tyle
                        fałszywym czlowiekiem, ze potrafi przez dlugi czas oszukiwac- permanentnie
                        klamac, patrzec w oczy i udawac ze wszystko jest ok. Mysle ze to o wiele gorzej
                        o nim swiadczy- fakt ze potrafi w racjonalny sposob, "na zimno" planowac
                        kolejne spotkania, tak "zeby zona (stala partnerka)sie nie dowiedziala"....
                  • jmx to będzie dopiero zaskoczenie 29.05.04, 00:38

                    A ja czytałam wyniki badań, które poświadczają, że co piąte dziecko ma innego
                    tatusia niż jest zapisany w aktach. To znaczy pani ma męża a dziecinę z innym.
                    Te dzieci się nie biorą z powietrza...

                    Więc wniosek chyba można wysnuć taki, że LUDZIE dzielą się na bardziej i mniej
                    poligamicznych i nie przebiega to na linii płci.
    • Gość: Mika a moja kolezanka.. IP: *.crowley.pl 28.05.04, 15:42
      ktora wybaczyla mezowi skok w bok twierdzi,ze po jednym razie ida nastepne,
      jak kostki domina. I wybaczyla ten raz, i budowala od nowa.. potem okazalo
      sie,ze byla i inna panienka, i kolejna, i dlugofalowa, i wpadka z luzna
      kolezanka... Sa po rozwodzie.
      Mika
      • megxx Re: a moja kolezanka.. 29.05.04, 09:02
        Ale to nie jest powód, by nie próbować, by nie dawać szansy(o ile ktoś tego
        chce oczywiście).
        • Gość: dori Re: a moja kolezanka.. IP: *.pl / *.enterpol.pl 29.05.04, 10:32
          no wlasnie , nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. jeden zdradzil raz i
          wiecej tego nie powtorzy a inny bedzie caly czas chodzil na boki bo taka jego
          natura. do ludzi powinnismy chyba podchodzic indywidualnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka