indiaaa
04.06.04, 10:28
Poradżcie mi co mam zrobić a może ktoś był w podobnej sytuacji jak ja? Dwa
miesiące temu zdałam egzamin na prawko. Bez żadnego błędu na placu i mimo
naprawdę trudnej trasy na mieście, zdałam za pierwszym razem. Dokładnie cały
kurs łącznie ze zdanym egzaminem zrobiłam w 6 tygodni. Mój instruktor idealny
wymarzony wg mnie do nauki już podczas pierwszego spotkania powiedział mi, że
rzadko się zdarza aby dziewczyna jeżdziła podczaj pierwszej jazdy tak dobrze
jak ja. Wyjezdziłam wiadomo 20 godzin + dwie dokupione na dzień przed
egzaminem. Zdałam i byłam w niebie. No i własnie problem zaczął się jak
zdałam. Od dwóch miesięcy siedziałam trzy razy w samochodzie. I ujechałam
dosłownie kawałek raz w mieście, raz w trasie mąż mi dał gdzieś w opolskim.
Dramat tak mnie dopadł stres a właściwie sparaliżował, że ktoś by powiedział
że wogóle nie umiem jezdzić.
Nie wiem dlaczego się tak denerwuję bo nawet na egzaminie się nie
denerwowałam jak teraz jak myśle, że gdzieś bym miała pojechać. Bo bardzo bym
chciała, ale tak się denerwuję, że wiem iż w takim stanie nie mogę prowadzić.
Wydaje mi się, że chodzi o to że teraz sama jestem odpowiedzialana za siebie i
za prowadzenie samochodu bo nawet podczas egzaminu był przy mnie wiadomo
egzaminator, który jakbym coś żle zrobiła to by zareagował. Jest mi wstyd bo
takiej sytuacji to jeszcze w życiu nie słyszałam. Może ktoś mi coś poradzi,
może ktoś się spotkał z podobna sytuacją.