Dodaj do ulubionych

Czarne Pajaki

21.02.12, 21:01
Okazuje sie, ze jest jednostka wojskowa w Bydgoszczy o symbolicznej nazwie Czarne Pajaki (od symbolicznej naszywki - czarnego pajaka na mieczu), ktora zajmuje sie PSYOPS (Psychological Opetations). Ciekawe, jakos nie bylo jeszcze na forum o psychologii w zastosowaniu militarnym. Co sadzidzie, czym sie zajmuje? Odnaleziony w Tatrach byly zolnierz jest dobrze wyksztalcony, zna angielski i arabski. Co psycholog moze robic Iraku lub Afganistanie?
Obserwuj wątek
    • 4o Re: Czarne Pajaki 21.02.12, 22:12
      Trzeba byłoby poszperać w google:
      www.youtube.com/watch?v=TMLMzfFx8EM
      psyops.americanspecialops.com/
      W sumie chciałbym aby cała akcja była teatrzykiem medialnym była na zamówienie.
      Jeśli to prawda że zwariował to faceta żal. Może był podany jakimś eksperymentom?
      PS
      Mojemu zwierzęciu nie spodobał się ten dźwięk na YT.
      Zapewne takie badziewie jak reklama podprogowa i inny shit można pociągnąć pod to.
      • 4o Re: Czarne Pajaki 21.02.12, 22:34
        Pociągnąłby jeszcze pod to Mind Control:
        radiopomostphoenix.wordpress.com/2011/07/26/mind-control-%E2%80%93-kontrola-umyslu/
        USA eksperymentowało także z halucynogenami w 60 latach.
        Przychodzi mi też na myśl eksperyment Zimbardo.
        Bawili się także telepatią. Z tego czytałem z miernym skutkiem, niemniej były jakieś wyniki.
        • kalistera Re: Czarne Pajaki 22.02.12, 11:15
          A nie przyszło Wam do głowy,że to spowodował silny stres,w jakim niewątpiliwie był przez kilka lat ?Różne rzeczy zdarzają się weteranom wojennym!.
    • out23 Re: Czarne Pajaki - info z 2006 22.02.12, 14:22

      (...)Zadaniem grupy ma być rozpoznawanie działań wrogich sił w krajach, do których Pomroczna wysłała wojsko w ramach tzw. misji stabilizacyjnych oraz zjednywanie ludności cywilnej tamże. Cel nadrzędny to odizolowanie terrorystów i różnej maści bojowników od społecznego zaplecza, dzięki czemu wymiękną oni i poddadzą się albo pójdą precz. Tak przynajmniej wynika z kwitów opracowanych w Sztabie Generalnym. Za parę lat, jak jednostka się rozrośnie, ma powstać osobne Dowództwo Działań Psychologicznych.

      Rzeczywistość jest mniej imponująca. Obecnie Centralna Grupa Działań Psychologicznych liczy około 180 osób i jest jednostką skadrowaną, tzn. złożoną z żołnierzy zawodowych. Część z nich nie zna żadnego języka obcego, część posługuje się angielskim, ale tylko nieliczni biegle. O znajomości arabskiego, perskiego i innych języków wschodnich lepiej nie wspominać. Kadra rekrutuje się głównie z ponad czterdziestu rozformowanych jednostek, bo w kraju brakuje fachowców od wojny psychologicznej. W CGDP jest więc np. były dowódca plutonu czołgów, który został szefem sekcji planowania działań psychologicznych. Analityk planista był instruktorem kierowców ciężarówek. Pracownik WKU, który zajmował się przekładaniem papierów i przybijaniem pieczątek na kartach powołania, teraz działa w sekcji nasłuchu. Do elitarnej ponoć jednostki trafili także były profos aresztu wojskowego, kilku artylerzystów i magazynier z centrum szkolenia mechaników. Grupa stała się przechowalnią tych żołnierzy zawodowych, którym po likwidacji ich macierzystych jednostek groziło bezrobocie, bo byli zbyt młodzi, żeby przejść na emerytury. Tylko 20 proc. kadry jednostki miało wcześniej do czynienia z działaniami psychologicznymi. Średnią wykształcenia podnosi kilku zatrudnionych cywili, w tym informatycy, psycholog i socjolog. Mimo to opracowanie części ekspertyz zleca się cywilnym wyższym uczelniom.

      Z wyszkoleniem fizycznym też nie jest najlepiej. Co prawda w grupie jest mistrz świata w skokach na celność lądowania w nocy, ale reszta ekipy ma wątłe doświadczenie w zakresie desantu. Dowódca grupy skoczył tylko raz, w tandemie z instruktorem. Szczęśliwie wylądował na ziemi.

      Na co dzień żołnierze CGDP zajmują się zbieraniem informacji o rejonach, w których znajdują się polskie misje wojskowe lub mają miejsce konflikty zbrojne. Są podzieleni na cztery zespoły: pierwszy ściąga z Internetu i mediów dane w języku polskim, drugi robi to samo, ale po angielsku, trzeci monitoruje sytuację polityczną w Europie i na Bliskim Wschodzie, a czwarty zbiera to wszystko do kupy. Jest to więc dublowanie zadań wywiadu wojskowego i niczemu konkretnemu nie służy. Puchną tylko szafy z archiwami.

      W Iraku stacjonuje 17 żołnierzy z CGDP jako tzw. dywizyjny element wsparcia psychologicznego, ale do tej pory nikogo nie wsparli. Nie zapobiegli żadnej akcji zbrojnej irackiej partyzantki, nie namierzyli żadnej bazy terrorystów, o przeniknięciu do struktur wroga nie wspominając. Robią więc to, co inni żołnierze – rozdają dzieciom cukierki, rozsypują propagandowe ulotki i udają się na pogaduchy przy herbacie ze starszyzną plemienną.(...)


      www.nie.com.pl/art7573.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka