leokadia_25
23.02.12, 14:13
Często jest tak,naprawdę często że ludzie padają ofiarami manipulacji,złych i toksycznych zachowań,podłych zachowań i przeróżnych sytuacji z których wychodzą pokrzywdzeni przez osoby które potrafią upodlić drugiego do szpiku kości.Świadkowie tych zachowań mówią o tym,że one tak nie chciały się zachować,to jest nieświadome,te osoby chciały jak najlepiej tylko im już tak po prostu wyszło.Przecież nie można być potworem przez całe życie "bo po prostu tak wychodzi".Człowiek który nie chciał być zły przeprasza i dalej jest dobry,problem jest z potworem.Gdyby sądy myślały tym tokiem myślenia że wszyscy przestępcy bardzo żałują to więzienia świeciłyb pustkami i kary nie miałby sensu.Wy też myślicie że potwory,ludzie typu toksyczny wieczny szef,wiecznie toksyczna matka,wiecznie toksyczny kolega forumowy(tu jest nam bliski)jest naprawdę nieświadomy i do rany przyłóż?
Ja uważam że toksyczność jest świadoma,wykorzystana celowo i nie ma tutaj zmiłuj.Ile można być nieświadomym toksycznie,całe życie?Seryjni mordercy może też żałują ale jakoś im nie wierzę.Toksyczni rodzice produkujący neurotyków i nieudaczników życiowych może też żałują ale ja im nie wierzę.Pedofile może bardzo żałują każdego zgwałconego dziecka-ale ja im nie wierzę.Może i Breivik żałuje swojego czynu i płacze nad każdym którego zabił ale no właśnie,ja jemu nie wierzę.Uważam że ludzie podli,toksyczni,potwory całego swojego życia jak i ci pomniejsi którzy tylko się bawią ludżmi,może jakieś manipulacje w pracy,może kogoś potrafią doprowadzić "tylko"do łez ku swojej uciesze to są działania celowe.Tak uważam.