echina.cea
24.02.12, 18:55
Witam,
Poznałam pewien czas temu faceta, z ewidentną manią wielkości. Nie jest to typ brylującego w towarzystwie bawidamka, ale raczej wycofanego napompowanego gbura, który wszystkich ma za nic. Jego relacje z matką są dość dziwne. Niby słucha jej, ale z drugiej strony ona bardziej słucha jego. To co on powie jest święte. W dzieciństwie rodzice traktowali go podobno jak "partnera" i "pępek świata". I ok wszystko to rozumiem, teraz są tego efekty, ale zastanawia mnie jedno. Ten człowiek jest w gruncie rzeczy bardzo samotny. Ma znajomych ale nie potrafi zbliżyć się do nich. Nie umie zawierać bliskich relacji. Zastanawiam się dlaczego? Czyżby czuł podskurnie, że ta jego wielkośc nie ma żadnych podstaw.