vicca
12.03.02, 15:08
...właśnie kolega (o którym sądziłam, ze jest moim przyjacielem) "oświecił"
mnie, że "jest bardziej przyjacielem" mojego byłego towarzysza życia niż moim.
Powód - "on jest mężczyzną i ja go rozumiem, a on lepiej rozumie mnie".
Szczerze się przyznam - zaskoczył mnie strasznie. Nigdy nie sądziłam, ze
przyjaźń ma coś wspólnego z "solidarnością plemników lub jajników". Wydawało mi
się raczej, ze jest to związane z wzajemnym zrozumieniem, podobnymi
zainteresowaniami itd.
Co Wy na to?
Pozdrawiam Vicca