Dodaj do ulubionych

problem z byciem zamkniętym w sobie

11.05.12, 04:08
Uświadomiłem sobie, że jestem bardzo zamkniętym w sobie człowiekiem. Wiem co jest tego przyczyną - strach prze odrzuceniem, skrzywdzeniem, wyśmianiem (przykre doświadczenia z dzieciństwa). I teraz pytanie, czy samodzielnie da się coś z tym zrobić? Coś czyli być bardziej otwartym człowiekiem.
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 11.05.12, 10:43
      To już chyba taka cecha - fobia społeczna? Masz większy komfort gdy rozmawiasz tylko z jedną osobą, czy też nie bardzo?
      • mustafa3232 Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 11.05.12, 19:22
        Nie sądzę, by była to fobia społeczna. Chętnie chodzę na jakieś spotkania i małe imprezy w gronie znajomych. Gdy przyjdzie mi poznać kogoś nowego - ciesze się. W końcu jako introwertyk mam mało znajomych :) Co do komfortu - jakoś specjalnie źle się nie czuję, gdy mówię, a słucha mnie kilka osób.
        • lifeisaparadox Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 11.05.12, 21:55
          Tia, trzeba być bardziej niż odrobinę szalonym żeby nawiązywać takie ryzykowne znajomości. Mam znajomych którzy zupełnie się tym nie przejmują, zawsze mają nowe osoby do towarzystwa.
          Ja myślę że masz dużo mniejsze szanse bycia wyśmianym gdy dopadniesz samotną ofiarę ;)
    • paco_lopez Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 11.05.12, 21:30
      chyba trzeba czasami zaryzykować i zobaczyć czy cię wyśmieją i czy nie. zacząć od wzruszania ramionami kiedy ktoś próbuje cię rollować, bo mu się wydaje, że ty tez rollujesz wszystkich dookoła. poroluj czasem ulży ci.
    • jan_stereo Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 11.05.12, 22:57
      mustafa3232 napisał:

      Gdy przyjdzie mi poznać kogoś nowego - ciesze się. W końcu jako introwertyk mam mało znajomych :)

      Dziwny ten Twoj introwertyzm, taki ekstrawertyczny, tylko okazji widac brakuje aby sie lepiej rozwinal, a brak okazji wcale nie czyni Cie introwertykiem ;"))
      • renkaforever Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 12.05.12, 05:15

        Masz wade wymowy, brzmienie glosu jakies takie , ktore cie drazni? Bo niby czego ci brakuje? Tlumow do wysluchiwania twoich przemowien?
        • mustafa3232 Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 12.05.12, 10:29
          Wady wymowy nie mam - słyszałem kilka razy nagranego siebie i mówiłem bardzo wyraźnie.
    • malaksiezniczka8 Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 12.05.12, 11:14
      Ja juz dawno sobie to uswiadomilam, tylko problem w tym, ze nie znam przyczyny :/ Nie mialam ciezkiego dziecinstwa, jakichs strasznych przezyc, cos co latwo moznaby uznac za powod zamkniecia sie i stworzenia wlasnego swiata. Hermetycznie zamknieta tez nie jestem, ale na tyle, ze moj partner uswiadomil mi, ze on tak nie moze ze mna zyc... jak mam mu udowodnic, ze jest dla mnie wazny, mimo mojego czestego odplywania w swiat wlasnych mysli? nie przekazuje mu wszystkich moich uczuc, emocji i ma mi to za zle, bo mnie nie rozumie. Jak mam mu przetlumaczyc, ze to proces czasowy i raczej dlugo niz krotkoterminowy? a na razie wyglada na to, ze chyba nie zechce czekac i znowu coraz bardziej zamykam sie w sobie...
      • jedr-ek28 Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 12.05.12, 14:09
        A o czym sobie wtedy myślisz, gdy tak się w sobie zamykasz? Jakie masz myśli w tym swoim własnym świecie?
        • torado Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 12.05.12, 14:22
          mustafa na czym polega Twoje "bycie zamkniętym"?
          • mustafa3232 Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 12.05.12, 15:39
            Jak to u introwertyka - nie okazuję uczuć i emocji. Z zewnątrz sprawiam wrażenie "zimnego gbura". Ponadto czasami czuję się traktowany przez innych jak powietrze. I takie traktowanie najbardziej mnie boli w przypadku relacjach damsko - męskich :(
            • lifeisaparadox Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 16.05.12, 22:07
              mustafa3232 napisał:

              > Jak to u introwertyka - nie okazuję uczuć i emocji. Z zewnątrz sprawiam wrażeni
              > e "zimnego gbura". Ponadto czasami czuję się traktowany przez innych jak powiet
              > rze. I takie traktowanie najbardziej mnie boli w przypadku relacjach damsko - m
              > ęskich :(

              No ale wiesz że to nie Ty jesteś źle traktowany, nie Ciebie olewają, nie na Ciebie nie zwracają uwagi ani nie mają z Tobą ochoty rozmawiać, tylko Ty sam z siebie taki właśnie jesteś i nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie Cię na siłę zmuszał do czegoś na co z zewnątrz zdajesz się nie mieć ani ochoty ani nastroju.
        • malaksiezniczka8 Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 16.05.12, 19:44
          No wlasnie. Zeby to bylo takie proste powiedziec o czym mysle :) przelatuja przeze mnie rozne uczucia, cos tam sobie tlumacze i analizuje, przewaznie dana sytuacje, i nie zawsze do tego potrzebny mi drugi czlowiek. Nic wtedy nie mowie, a poniewaz moja twarz jest bardzo sugestywna, to wszystko na niej widac. I poniewaz nie zawsze potrafie powiedziec o czym mysle, a jestem obserwowana, wnioski nasuwaja sie same, ze skoro nic nie mowie, twierdze, ze wszystko w porzadku, a przez twarz przemknal mi cien, to pewnie cos sie dzieje i nie chce powiedziec co. Co rowna sie =zamknieta w sobie.
    • hatroha Re: problem z byciem zamkniętym w sobie 16.05.12, 10:48
      Weź ku... kup bilet na kabaret LIMO!
      Zacznij ryć bekę z samego siebie a potem napisz mi maila, podam ci nr konta.
      Zapłacisz mi za radę, która uratowała Ci życie.
      • mustafa3232 paradoks introwertyka 21.05.12, 01:33
        Ostatnio ciągnie mnie do ludzi. Mimo, że specjalnie za dużo się nie odzywam to jednak wolę siedzieć w czyimś towarzystwie niż samemu. Jak to wytłumaczyć :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka